W poprzednim wpisie z kategorii Oceniamy była mowa o chusteczkach dotyłecznych (że tak sobie pozwolę je nazwać). Pupa nadal na pierwszym planie i tym razem bierzemy na celownik krem. Konkretnie krem S.O.S Nutri Sensitive firmy Nivea.

Źródło obrazka: tutaj.
Producent pisze o nim tak:
Przynosi natychmiastową ulgę łagodząc, kojąc i gojąc zaczerwienioną, ściągniętą i podrażnioną skórę. Zawiera przeciwzapalny tlenek cynku, łagodzący skórę pantenol oraz ekstrakt z oliwy z oliwek. Zapobiega swędzeniu i pieczeniu. Niezbędny w apteczce każdego rodzica. Przebadany klinicznie i dermatologicznie. Posiada atest PZH.
Źródło: tutaj.
Muszę przyznać, że w sumie mówi prawdę. Krem nabyłam wiedziona sentymentem do firmy Nivea. Nie mam pojęcia, skąd się we mnie to uczucie zrodziło, ale tak już jakoś jest i muszę z tym żyć. Krem radzi sobie nie gorzej niż Sudocrem. Faktycznie łagodzi, zaczerwienienia znikają. Mała go lubi (a zdążyła już wyrobić sobie coś w rodzaju prywatnego rankingu kremów dopupnych). Wady? Mała wydajność. Co z tego, że w opakowaniu jest go 150 ml i że ma bardzo gęstą konsystencję. Kończy się w tempie zbyt szybkim, by można było to zaakceptować.
Krem mogę z czystym sumieniem polecić. Tyłek mojego dziecka jest naprawdę wiarygodnym miernikiem kosmetycznym. Przeszliśmy drzewiej takie odparzenia („dziękujemy” pieluszkom Rossmann, o których wkrótce) i tyle nas kosztowało pozbycie się ich, że ośmielę się stwierdzić, że coś tam na temat pielęgnacji mniej szlachetnego końca pleców wiem.
Krem mogę z czystym sumieniem polecić. Tyłek mojego dziecka jest naprawdę wiarygodnym miernikiem kosmetycznym. Przeszliśmy drzewiej takie odparzenia („dziękujemy” pieluszkom Rossmann, o których wkrótce) i tyle nas kosztowało pozbycie się ich, że ośmielę się stwierdzić, że coś tam na temat pielęgnacji mniej szlachetnego końca pleców wiem.
Podsumowanie:
Producent - Nivea
Nazwa – Nutri Sensitive Krem S.O.S.
Ocena w skali 1 do 6 – 5 (opis: zerknij na wąską szpaltę bloga)


Kalendarz ciąży

ja kupiłam od razu dwa opakowania : jeden tylko dodupny a drugi do ciała i twarzy
do dupy jeszcze szczerze mówiąc nie próbowałam bo jak na razie kończę krem z serii AA. ale co do podrażnień na fałdkach twarzy itp to sprawdza się bardzo dobrze