W każdym bądź razie obecnie zarodek, pardon le mot, żre na potęgę i piorunem powiększa swoje rozmiary. W czwartym tygodniu ciąży jest już wielkości ziarnka maku, czyli dziesięć razy większy niż tydzień temu! Cały czas trwają w nim gorączkowe przemiany, a komórki go tworzące specjalizują się. Istnieją na tym etapie trzy listki zarodkowe, z których w dalszym procesie powstaną różne części ciała. Z pierwszego – centralny i obwodowy układ nerwowy oraz skóra, z drugiego – układ pokarmowy i gruczoły dokrewne, z trzeciego – szkielet, krew, uład moczowo-płciowy i mięśnie.
W tobie także pomału zachodzą zmiany. Piersi stają się obrzmiałe i bolesne, a ty dziwisz się, bo chociaż przez okresem zawsze zwiększały swoje rozmiary, to, na miły Bóg, nie do tego stopnia! Obwiniasz o ten fakt nową dietę, wydaje ci się, że przytyłaś. Nadchodzi dzień spodziewanej miesiączki, ty zdążyłaś zaopatrzyć się w hurtową ilość podpasek lub tamponów i… cisza. Suchutko. To z pewnością przez ten stres, tłumaczysz sobie. Gnałaś na drugi koniec Polski z delegacją i miałaś wątpliwą przyjemność doświadczyć, że "Wars wita was". Czekasz więc spokojnie kolejny dzień i jeszcze jeden, i… nadal nic. Coś ci tu nie gra. Przypominasz sobie wieczór w klubie sprzed dwóch tygodni i kolegę, którego ze zdumieniem odkryłaś potem w swoim łóżku. Albo też masz niejasne podejrzenia co do wypadu w Tatry czy nad morze ze swoim narzeczonym. A może któryś rok z kolei starasz się zajść w ciążę i kiełkuje w tobie nadzieja, że tym razem nareszcie się udało. Po tylu wysiłkach i drogim leczeniu!
Niezależnie od sytuacji lecisz do apteki po test ciążowy, zamykasz się w łazience i…
- A kuku! – woła do ciebie nowe życie za sprawą dwóch bordowych kresek wykwitających radośnie na białym polu.

Zarodek w czwartym tygodniu ciąży. To ta kijanka lekko po lewej. Źródło
A zatem już wiesz. Już wiesz, że to, co traktowałaś jako atak choroby lokomocyjnej, ma zupełnie inną przyczynę. Teraz rozumiesz, dlaczego zaczęły smakować ci śledzie a znielubiłaś piwo lub lody. Teraz pojmujesz, że to, co uznawałaś za wyjątkowo silny PMS, czyli syndrom napięcia przedmiesiączkowego, nie jest nim. Nie tym razem. Jesteś w ciąży, w mordę jeża!
Teraz czeka cię wizyta u lekarza, który potwierdzi lub obali twoje przypuszczenia. Na 98% potwierdzi. Zdarza się jednak – na przykład przy leczeniu niepłodności za pomocą środków stymulujących produkcję jajeczek – że wynik testu jest fałszywie dodatni. Dlatego odwiedziny u ginekologa są konieczne. Lepiej już teraz wybierz takiego, którego nie będziesz musiała zmieniać i do którego masz zaufanie. Będzie czuwał nad twoim zdrowiem przez najbliższe dziewięć miesięcy (no, już troszeczkę mniej). Oby naprawdę czuwał. Odstaw na bok chałturników, do których raz na kilka miesięcy chodziłaś tylko po recepty. To zbyt poważna sprawa.
Życie nagle stanęło na głowie. Świat się przewrócił, jakbyś, jak za dziecięcych lat, zawisła na trzepaku. Głowa do góry! Przed tobą najpiękniejszy czas. Poradzisz sobie, wierz mi!
Możesz pobrać Asystenta Ciążowego, bezpłatną aplikację na swoją komórkę, dzięki któremu na bieżąco będziesz śledzić rozwój Twojego dziecka. Opis tutaj, a szczegóły instalacji i plik tutaj.
PS. O pierwszych objawach ciąży możesz też pogadać na Forum Dzieciowo mi.



Kalendarz ciąży
