Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Dieta w ciąży, czyli arrivederci chianti

pt, 20 mar 2009 · Opublikowane w Ciąża i rozwój płodu
No, dobrze. Już wiesz, że jesteś w ciąży, życie zrobiło salto mortale (lub raczej salto vitale), a ty starasz się przyzwyczaić do słowa „mama”, które w nowym kontekście nadal brzmi dziwnie. Pytasz, to jak teraz żyć? Coś zmieniać? Zacznijmy od tego, co jeść.

Właściwie znacznie prościej będzie powiedzieć, czego nie jeść, ponieważ ciąża, jak mawiał mój gin, jest stanem fizjologicznym i nie ma potrzeby wprowadzania jakichś drastycznych zmian w jadłospisie i ogólnie w stylu życia, jeśli oczywiście ten styl jest zdrowy.
Dwóch rzeczy z pewnością powinnaś unikać: surowych jajek i surowego mięsa. Pożegnaj na jakiś czas tatara i kogel-mogel. W surowych produktach zwierzęcych (że tak je nazwę) mogą znajdować się groźne bakterie (od salmonelli poczynając), z którymi ty sobie co prawda świetnie możesz poradzić, ale twoje dziecko już niekoniecznie. Lekarze radzą odstawić również sery pleśniowe, a to ze względu na to, że nie każdy rodzaj jest pasteryzowany. Camembert lub brie może zafundować ci groźne drobnoustroje. Ja nie jadłam również pasztetów, lekarz radził mi ich unikać, ale są tacy, którzy nie widzą przeciwwskazań.
Poza tymi wskazaniami nie ma szczególnej potrzeby zmiany jadłospisu. Jeśli lubisz pizzę – proszę bardzo, jeśli pierogi – czemu nie? Dbaj jednak o to, żeby dostarczać swojemu organizmowi odpowiednią dawkę witamin. Tu nawet już nie chodzi o twoje dziecko, bo nowe życie czerpie od ciebie wszystkie niezbędne składniki odżywcze za pomocą pępowiny i zawsze będzie je miało w odpowiedniej ilości, ale… twoim kosztem. Zadbaj więc o to, by to, co jesz, zawierało odpowiednią ilość wapnia i żelaza, po to, by twój organizm nie odczuł ich braku.
W trzecim trymestrze ciąży dobrze jest ograniczyć wędliny ze względu na dużą ilość soli w nich zawartej. Ograniczyć nie znaczy zrezygnować zupełnie. Bardzo często jest tak, że kobieta w zaawansowanej ciąży zaczyna puchnąć. Sama tego doświadczyłam. Trzeba było ściągnąć obrączkę i zegarek, kozaki nie dawały się do końca zapiąć, a stopy przypominały balerony. Organizm zaczyna gromadzić nadmierne ilości wody. Sól sprzyja temu gromadzeniu, dlatego im jest jej mniej, tym lepiej. Warto też uważać na słodycze. Po pierwsze i tak przytyjesz, a po ciąży może być ci ciężko zrzucić nadmierne kilogramy (po co masz się stresować?). Po drugie jest ryzyko cukrzycy ciążowej. Cukrzyca na tym podłożu jest niezmiernie rzadka (choć i tak wykonuje się obowiązkowe badania w jej kierunku), ale prawdopodobieństwo jednak istnieje. Słodycze możesz oczywiście jeść, ale – jak wszystko – w rozsądnej ilości.

Są dostępne w aptekach specjalne preparaty dla kobiet w ciąży w postaci tabletek (np. Falvit). Można je stosować, ale prawda jest taka, że wchłanialność składników w nich zawartych jest znikoma. Moim zdaniem to po prostu naciąganie klientów ,tym bardziej że najbardziej reklamowane propozycje suplementów diety są bardzo drogie. Znacznie lepsze efekty przynosi dostarczanie niezbędnych składników w pożywieniu. Powinnaś jednak przyjmować kwas foliowy (np. Folic), ponieważ zmniejsza on niebezpieczeństwo nieprawidłowego rozwoju płodu i jest szczególnie ważny, gdy wykształca się cewa nerwowa. Jeśli odżywiasz się zdrowo, kwas foliowy wystarczy.

Arrivederci chianti. Nie tylko zresztą chianti. Pożegnanie dotyczy wszelkich szczepów winnych. Zresztą nie tylko o wino chodzi. Żywiec, Warka i inne prawdopodobnie najlepsze piwa na świecie mają przymusowy urlop. Na czas ciąży całkowicie odstaw alkohol.
Ja wiem, są różne szkoły i przez świat www co jakiś czas przetaczają się prawdziwe batalie, gdzie strumieniami leje się wirtualna krew. Zwolennicy umiarkowanego aplikowania procentów ścierają się z przeciwnikami. Są tacy, którzy uważają, że piwo raz na jakiś czas nie zaszkodzi, a kieliszek czerwonego po obiedzie dobrze wpłynie na trawienie. Twoje może i tak, ale dla twojego dziecka to po prostu toksyny. Nie pij w ciąży żadnego alkoholu. Masz wątpliwości? To zadaj sobie pytanie, czy podałabyś noworodkowi piwo? Albo wódkę? Nie, prawda? A czym się różni płód w twoim brzuchu od noworodka? Tylko tym, że jest jeszcze bardziej wrażliwy, bo jego organizm cały czas dopiero się buduje. Pomyśl, jeśli koniecznie musisz napić się wina po urodzeniu dziecka, to ostatecznie możesz odciągnąć pokarm z piersi, a malucha nakarmić mlekiem modyfikowanym. Płód w twojej macicy takiego wyboru nie ma. Przez pępowinę pobiera wszystko, co dostanie się do twojej krwi. Naprawdę można wytrzymać dziewięć miesięcy bez alkoholu i szczególna krzywda się człowiekowi nie dzieje. A jeśli twoi znajomi śmieją się z tego i wywierają na ciebie presję („no, napij się, nie wydziwiaj”), to chrzań takie towarzystwo, bo mają, pardon le mot, w dupie dobro twojego dziecka.

Co poza tym? Nie pal! Kiedy leżałam w szpitalu na podtrzymaniu, w toalecie non stop było pełno dymu. Kto palił najwięcej? Kobiety z oddziału patologii rozwoju płodu. Smutne, prawda?

Ty po prostu ciesz się życiem! Na pewno teraz zupełnie inaczej patrzysz na różne sprawy i coś, co było problemem, przestaje nim być. Nosisz w sobie odrębną osobę, nowego człowieka, dla którego jesteś całym światem i prawdziwą twierdzą, w której czuje się bezpiecznie. Czyż to nie cudowne?
***
PS. Wpadnij na forum, na małe okołodietowe gadu-gadu. Nawijamy makaron na uszy :-)
Możesz pobrać Asystenta Ciążowego, bezpłatną aplikację na swoją komórkę, dzięki któremu na bieżąco będziesz śledzić rozwój Twojego dziecka. Opis tutaj, a szczegóły instalacji i plik tutaj.

A Ty co myślisz?