Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Jak wybrać dobry wózek dla dziecka?

śr, 11 mar 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta
Wózek to jeden z tych sprzętów, bez których świeżo co zadzieciony człowiek nie może się obejść. By wybrać ten najlepszy, jesteśmy w stanie zrujnować się kompletnie, wyskoczyć z kasy do zera, zadłużyć (bo jeśli nie można inaczej?) i sprezentować młodzieży coś między statkiem kosmicznym a najnowszym modelem porsche.
.
.
Pytanie tylko, czy naprawdę trzeba kupować sprzęt totalnie „wybajerzony” i z wszelkimi możliwymi wodotryskami, żeby był dobry? To tak jak z samochodem. Jeśli cię stać, możesz kupić ferrari, ale gdzie ty, chłopie, tą bryką po polskich drogach pojeździsz? Po tych „autostradach” w budowie bez pasa awaryjnego?
Trochę już jako matka-debiutantka chodzę z wózkiem i jestem w stanie przekazać kilka wskazówek, które pomogą ci w dokonaniu jedynie słusznego wyboru. Uściślę, że chodzi o pierwszy wózek, a nie spacerówkę dla wyrośniętego roczniaka.
  • Wszyscy wiemy, jak najczęściej wyglądają polskie chodniki i ulice. Żeby więc codzienne spacery z dzieckiem nie przerodziły się w traumę, wózek powinien mieć spore pompowane kółka. Wielokrotnie widziałam, jak matki-Polki klęły na czym świat stoi, próbując zjechać z wielce krzywego krawężnika wózkiem, który co prawda miał super-hiper gondolkę, ale kółeczka zupełnie symboliczne. Nie dość, że kolebało się to to na boki, to jeszcze trzeba było sporo siły włożyć, żeby pokonać naturalne przeszkody architektoniczne, że tak się wyrażę. Na twoim miejscu unikałabym wózków, które tylne kółka mają większe, a przednie mniejsze. To naprawdę może stanowić problem.
  • Te duże kółka nie mogą być jednocześnie za szeroko rozstawione. W przeciwnym wypadku sprzęt okrutnie zemści się na tobie przy próbie skorzystania ze środków komunikacji miejskiej. Będziesz miała poważne problemy, żeby władować wózek z dzieckiem do autobusu lub tramwaju.
  • Poruszanie z wózkiem znacznie ułatwiają skrętne kółka. Pomogą ci szybko i łatwo omijać dziury w chodnikach i na przykład psie kupy.
  • Wybierz wózek w miarę lekki. Jeszcze się go nadźwigasz i wspomnisz moje słowa. Jeśli masz do wyboru wózek zachwycający, ale ciężki, to wybierz mniej zachwycający a lżejszy. Zwłaszcza jeśli mieszkasz na trzecim piętrze bez windy, a na klatce schodowej wózka zostawić nie możesz, bo ci go w try miga ukradną.
  • W miarę głęboka goldolka to kolejny element. Jeśli posiada coś w rodzaju zapinanego pokrowca (a raczej wszystkie wózki mają to obecnie w standardzie), to zwróć uwagę, w jaki sposób się go zapina. Rzepy się nie sprawdzają. Po pewnym czasie wycierają się, wyrabiają i to, co miało z założenia dodatkowo chronić, musi być przez ciebie nieustannie łapane, by nie przeminęło z wiatrem. Gondolki różnią się rozmiarem. Lepsza jest większa niż mniejsza. Dziecię rośnie w tempie zastraszającym i sam zobaczysz, jak szybko stanie się za mała. Lepiej, żeby trochę mogła jednak posłużyć.
  • Zobacz, czy daszek przy wózku można odpowiednio głęboko naciągnąć. W tym przypadku zgrabny design jest mniej ważny niż ochrona dziecka przed wiatrem i deszczem.
  • Sprawdź, w jaki sposób wózek można złożyć? Ile czasu to zajmuje i ile miejsca zabiera sam wózek po złożeniu? Czy bez problemu zmieści się do bagażnika twojego samochodu. Jeśli jesteś posiadaczem kombi lub vana, to powiedzmy, że nie jest to dla ciebie najistotniejsze kryterium, ale właściciel fiata pandy spojrzy na to zagadnienie nieco inaczej.
  • Czy wózek posiada część spacerową? Jeśli tak, to bardzo dobrze. To taka wczesna spacerówka, dla dzieci poniżej 1 roku życia. Twoje dziecko w wieku 6-7 miesięcy koniecznie będzie chciało zobaczyć, co dzieje się w jego najbliższym otoczeniu. Leżenie w gondolce stanie się mało zabawne i latorośl podejmie kroki w celu zajęcia pozycji innej niż horyzontalna. Taka „półspacerówka” wspaniale się przydaje. No i właśnie. Czy gondolkę można łatwo zdjąć, a zamontować tę drugą część? Na to też zwróć uwagę.
  • Półspacerówka na pewno będzie posiadała regulowane oparcie. Sprawdź, w jaki sposób ta regulacja jest rozwiązana. Czy przypadkiem nie opiera się na elementach, które szybko mogą wyłamać się, wytrzeć, zniekształcić itp. Oparcie będziesz regulować bardzo często, wierz mi. Są oparcia regulowane za pomocą… zamka błyskawicznego. Odradzam. Nie można ani szybko opuścić ani podnieść oparcia, a już na pewno nie można tego zrobić jedną ręką (a często masz tylko jedną do dyspozycji). Zamek się wyłamuje, zacina i cały mechanizm jest wielce niewygodny.
  • Czy półspacerówka ma szeleczki? Jeśli tak, to dobrze, ale nie jest to warunek sine qua non. Szeleczki zawsze możesz dokupić, to nie problem.
  • Spotkałam się z wózkami, które gondolki mają mocowane na złożonych „półspacerówkach” (i nie ma możliwości inaczej). Wygląda to tak, że jest sobie ta spacerowa część sprasowana jak naleśnik, a na niej na zaczepach znajduje się gondolka. Potem gondolkę zdejmujesz, rozkładasz naleśnik i masz gotową część spacerową. Unikaj takiego rozwiązania. Ono sprawia, że wózek jest potwornie ciężki. Po za tym na cholerę wozić ci ten naleśnik cały czas ze sobą, jeśli twoje dziecko ma miesiąc czy dwa i wiadomo, że jeszcze nie usiądzie?
  • Jako matka-Polka docenisz pojemny koszyk na zakupy. Bardzo często będzie się zdarzać tak, że po drodze ze spaceru zechcesz kupić to i owo. Dobrze, żebyś nie musiała się martwić, że ci zakupy powypadają, albo że musisz jedną ręką pchać wózek, a drugą dźwigać siaty.
  • To może drobiazg, ale sprawdź, czy wózek posiada chociaż jedną pojemną kieszonkę. Przyda się na butelkę z piciem, zabawkę lub zapasowy smoczek.

To są moim zdaniem najważniejsze sprawy przy wyborze wózka. Reszta to wodotryski. Naprawdę nie jest superważne, żeby wózek miał teleskopy (a są takie, które mają). Torba również nie jest niezbędna. Nie musisz mieć dodatkowego elementu w postaci fotelika samochodowego. Takie foteliki przy wózkach z reguły są małe i dziecię szybko z nich wyrasta, poza tym znacznie podnoszą cenę całego przedsięwzięcia. Fotelik i wózek kupione osobno często wychodzą znacznie taniej.
O atestach i testach nie piszę, bo praktycznie każdy produkt je teraz posiada, chyba że kupujesz coś z podejrzanego źródła na przygranicznym targu za symboliczną złotówkę.
Pamiętaj, wózki są różne. Nie tylko twojemu dziecku ma być wygodnie, ale również ty nie powinnaś  (nie powinieneś) niepotrzebnie utrudniać sobie życia. Problemów będziesz miał(a) pod dostatkiem i tak.
Ile kosztuje dobry wózek dla dziecka? Niestety rzeczywistość bywa brutalna. Nowy – powyżej 1000 zł. Oczywiście są też wózki za 3500 zł i więcej, ale z moich obserwacji wynika, że różnią się detalami, a i przy okazji bywają znacznie cięższe niż te za 1500 zł (co ze zdumieniem stwierdziłam osobiście). Często jest tak jak w przypadku markowych ciuchów – płacisz za logo firmy, a niekoniecznie otrzymujesz jakość adekwatną do ceny (vide: słynne jeansy od Arkadiusa za 1500 zł, które farbowały podczas prania. Zgroza…). Dobrym pomysłem jest rozglądnięcie się po komisach. Można znaleźć naprawdę świetny, używany wózek w bardzo dobrym stanie za około 500 zł.
Za wybór wózka zabierz się odpowiednio wcześnie, nie odkładaj tego na ostatnią chwilę i poświęć temu zadaniu więcej czasu. Kupuj z rozwagą, nie kieruj się tylko i wyłącznie nazwą producenta. To ci się opłaci.
Jeśli coś chcesz do tych uwag dodać albo polemizować z nimi – zapraszam. Od tego są komentarze.

Uwaga! Możesz śledzić rozwój Twojego dziecka za pomocą Centylografu, darmowej aplikacji na ko
mórkę z systemem Android. Szczegóły tutaj.

Słowa kluczowe: , , ,

14 odpowiedzi odnośnie posta “Jak wybrać dobry wózek dla dziecka?”

  1. oshin pisze:

    Wózek typu gondolka mocowana na siedzisku spacerowym nie jest złym rozwiązaniem, choć faktycznie dużo go nie musiałam nosić :)
    Natomiast IMO b. ważne jest by dało się fotelik wpiąć w wózek – nie posiadam tego patentu i żałuję wielce, bo x razy by się już przydał.
    Ostatnio za to odkryłam, że ważne by wózek miał folię przeciwdeszczową, a nie ochraniacz z materiału, co by dziecię coś w czasie deszczu mogło zobaczyć.

  2. Szymon i Krysia pisze:

    a my postawiliśmy na polską firmę i jesteśmy bardzoooo zadowoleni… i polecimy tanie dobre wózki http://www.dobrywozek.pl

  3. Iwona1983 pisze:

    dokładnie jak przedmówcy ! Palex z http://www.dobrywozek.pl -> Tani, solidny i niesamowite kolory. My mamy model Perfect ale quatro też jest fajny

  4. a może napiszesz coś o fotelikach do samochodu? chyba, że już było, jam tu świeża i nie mogę znaleźć. p.s. czyta się wszystko super

  5. Ech, do tematu fotelików podchodzę jak pies do jeża. Po prostu mam w nich bardzo nikłe doświadczenie. Polecam raczej zadać pytanie na naszym świeżutkim forum (http://forum.dzieciowo.pl). Sama chętnie czegoś się dowiem. Mogę co nieco powiedzieć o fotelikach, które miałam, ale trudno uznać, że coś o tym ustrojstwie WIEM :)

    Jeszcze a propos fotelików. Na forum założyłam wątek z tym pytaniem. Możesz się tam „dokleić” :)

  6. Katrinka pisze:

    I ja chciałąm się pochwalić naszym wózeczkiem.
    Jeździmy wózkiem Delti Cat – młodszy brat X-landera.
    Jest to wózek głęboko-spacerowy. Zarówno gondola jak i spacerówka są bardzo duże i wygodne. Spacerówkę można zamontować przodem lub tyłem do kierunku jazdy, co jest szczególnie wygodne przy małym dziecku. Budka ma „wentylację”, tzn. możliwe jest wywinięcie zewnętrznego materiału; zostaje wtedy siateczka przepuszczająca znacznie więcej powietrza. Wózek ma duży kosz na zakupy, bardzo pojemną torbę na najpotrzebniejsze akcesoria i kieszeń na folię przeciwdeszczową, więc się o niej nie zapomina.Bardzo łatwo się go składa i się go prowadzi. Przednie koła są obrotowe, ale można je też zablokować i wtedy wózek jeździ „normalnie”. Myślę, że przystępna cena oraz różnorodna kolorystyka także zachęcą do kupna tego wózka. Ja osobiście go polecam!
    A tutaj moja córeczka na spacerku z bratem
    http://www.empikfoto.pl/index.php…d=33460009&filename=100_0800.jpg

  7. Eeee, komputer twierdzi, że strona o podanym adresie nie istnieje :)

  8. Katrinka pisze:

    nie wiem dlaczego … :/ jak wklejałam linka zdjecie działało …
    spróbuję jeszcze raz :)
    [URL=http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=33460009&filename=100_0800.jpg][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy43/369710/1016613/previews/33460009_100_0800.jpg[/IMG][/URL]

  9. Od razu lepiej :) Widzę, że przednie kółeczka wózka są mniejsze. Ja unikałam takich rozwiązań, bo widziałam, jak się baby męczyły, kiedy zjeżdżały z krzywego krawężnika. Kółeczka gdzieś odjeżdżały i wózek się przegibywał do przodu. Nie miałaś takich problemów?
    U mnie chodniki są w stanie katastrofalnym, dlatego sprawa jest istotna :)
    PS. Dziecię cudne :) To większe, bo mniejszego nie widzę :)

  10. Katrinka pisze:

    Dla mnie kółka nie są problemem, u nas też chodniki mają wiele do życzenia, ale do tej pory wózek sprawuje sie w porządku. Z reszta kółka spokojnie mozna zablokowac zeby się nie skręcały.
    PS Drugie dziecię równie cudne :) Musisz mi uwierzyć na słowo :)

  11. anna261111 pisze:

    A mnie koła w delti cat bardzo odpowiadają używam tego wózeczka konkretnie spacerówki co do kulek to bardzo dobrze się sprawują jeżdżę i po chodnikach po równym i po polnych drogach nie mogę się zgodzić ze jest to nie koniecznie dobre rozwiązanie u nas ok. podoba mi się to ze siedzisko jest montowane w obie strony jest to fajne rozwiązanie na chłodne dni bądź gdy mała mi marudzi bo akurat jej się zachciało patrzeć na mnie jak jedzie fajny jest tez pojemny koszyk zakupowy raczka regulowana prowadzenie jest bardzo stabilne myślę ze jest to zasługa kół i wagi natomiast nie podoba mi się ze szekli są montowane od dołu na stałe a druga sprawa ze jak dziecko uśnie nie jest wózek rozkładany do pozycji prostej ogólnie wózek jest fajny bardzo mi odpowiada

  12. Przede wszystkim:
    a) ABS
    b) Poduszki
    c) Steptronik

    W czymś takim mój maluch poczuje się jak w BMW.

  13. Marlenica pisze:

    My mamy wózek Aro. o taki
    http://www.sklepbobas.pl/?cc=&cp=539
    Nie musimy go nigdzie taszczyć, więc jego waga (no ciężki jest) nie stanowi problemu, a nawet zaletę, bo doskonale sprawdza się w terenie. Preferujemy spacery po surwiwalowym terenie, często wyjeżdżamy za miasto, a taki czołg przejedzie po wszystkim, nawet po korzeniach i gałęziach w lesie – sprawdzone!
    To że nie ma skrętnych kół, czasami bywa upierdliwe, ale z drugiej strony nie jest to wielki problem trochę go unieść i obkręcić.
    Koła przednie i tylne mają takie samo rozstawienie, co jest niezwykle pomocne przy starych podjazdach oraz wysokich krawężnikach i innych utrudnieniach architektury miejskiej pamietającej jeszcze czasy Gomółki.
    Gondolka jest super pomysłem, bo dziecko przygotowane do spceru tylko znosi się jak bagaż podręczny, nie trzeba kombinować z układaniem delikwenta np na dworzu, nie trzeba budzić aby wyjąć lub też wsadzić do wózka.
    Wózek ma bardzo dużo miejsca, więc dziecko może się rozwlać w nim do woli. Szczerze współczuję dzieciakom transportowanym w fotelikach które robią za głęboki wózek…no ale wybór każdego rodzica :)
    Tył budy stanowi ogromna siatka, przez którą Młoda sobie ogląda chętnie świat. Oczywiście w chłodniejsze dni można, i należy, założyć osłonkę na to okienko i wtedy obczajania nie ma ;p
    Minusem jest wersja spacerowa wózka. Tzn chodzi o to, że kiedy przełoży się rączkę tak, aby dziecko było przodem do kierunku jazdy, prowadnica jak na mój wzrost jest za wysoko. To będzie problem, ale i tak planujemy do tego czasu zainwestować w spacerówkę.
    Kolejny minus to kosz, taki średnio pojemny. Niby się w nim dużo mieści, ale myślę że mógłby być o kilka centymetrów niżej i zmieściłoby się jeszcze więcej ;)
    A na koniec pozostawiłam duży plus wózka, szczególnie doceniany przez ludzi dopiero dorabiających się na swoje, czyli cena :)

A Ty co myślisz?