Butelka i smoczek, czyli ersatz cycka
Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. W zależności jednak od tego, czy to, co się ma jest lepsze czy gorsze, lubienie przychodzi łatwiej bądź trudniej. Jeśli sprawa dotyczy smoczków i butelek, ważne jest, żeby sprzęt był naprawdę dobrej jakości.
Nie każdy ma możliwość karmić dziecko piersią do skończenia przez nie drugiego roku życia lub dłużej. Czasem z różnych względów dużo wcześniej trzeba przejść na butelkę i mleko modyfikowane, dlatego warto zadbać o to, żeby wyrób cyckopodobny dawał dziecku możliwie najwięcej satysfakcji.
Tutaj, jako matka-debiutantka, z czystym sumieniem mogę polecić firmę Avent. Ich smoczki są tak pomyślane, żeby działały antykolkowo. Butlę Avent stosowałam od 7. tygodnia życia małej. Rzuciłam się w wir życia i postanowiłam zrobić w końcu prawo jazdy (na zasadzie teraz albo nigdy) i szczęśliwie mi się to udało (tutaj słychać brawa zachwyconych czytelników). Przed pójściem na jazdę odciągałam więc mój własny pokarm i mała dostawała go za pośrednictwem smoczka właśnie. Antykolkowość smoczków Aventowych potwierdzam. Ponieważ zaraz po urlopie macierzyńskim wracałam do pracy, ważne było dla mnie, żeby moje dziecko, jeśli już musiało ssać ersatz piersi, to żeby ten produkt był naprawdę wysokiej jakości.
Same smoki różnią się stopniem przepływu. Te przeznaczone dla dzieci od chwili narodzin mają jedną dziurkę, dla dzieci po pierwszym miesiącu – dwie dziurki, po trzecim miesiącu – trzy dziurki, po szóstym – cztery.
Nie każdy ma możliwość karmić dziecko piersią do skończenia przez nie drugiego roku życia lub dłużej. Czasem z różnych względów dużo wcześniej trzeba przejść na butelkę i mleko modyfikowane, dlatego warto zadbać o to, żeby wyrób cyckopodobny dawał dziecku możliwie najwięcej satysfakcji.
Tutaj, jako matka-debiutantka, z czystym sumieniem mogę polecić firmę Avent. Ich smoczki są tak pomyślane, żeby działały antykolkowo. Butlę Avent stosowałam od 7. tygodnia życia małej. Rzuciłam się w wir życia i postanowiłam zrobić w końcu prawo jazdy (na zasadzie teraz albo nigdy) i szczęśliwie mi się to udało (tutaj słychać brawa zachwyconych czytelników). Przed pójściem na jazdę odciągałam więc mój własny pokarm i mała dostawała go za pośrednictwem smoczka właśnie. Antykolkowość smoczków Aventowych potwierdzam. Ponieważ zaraz po urlopie macierzyńskim wracałam do pracy, ważne było dla mnie, żeby moje dziecko, jeśli już musiało ssać ersatz piersi, to żeby ten produkt był naprawdę wysokiej jakości.
Same smoki różnią się stopniem przepływu. Te przeznaczone dla dzieci od chwili narodzin mają jedną dziurkę, dla dzieci po pierwszym miesiącu – dwie dziurki, po trzecim miesiącu – trzy dziurki, po szóstym – cztery.
Prawdziwą furorę jednak zrobił u nas smoczek trójprzepływowy. Ten typ nie ma dziurek, tylko szparkę. W zależności od sposobu jej ustawienia względem noska niemowlęcia otrzymamy mniejszy lub większy przepływ. Przepływowość jest oznaczona kreskami. Jedna kreska – najmniejszy przepływ, trzy kreski – największy.
Kreski są wypukłe, bez problemu można więc właściwie ustawić smoczek po ciemku, kiedy karmimy malucha metodą "na śpiocha". Smoczek jest niby przeznaczony do płynnych kaszek, ale ja stosowałam go również przy zwykłym mleku. Stosuję zresztą nadal i jestem z niego bardzo zadowolona. Dziecko – co najważniejsze – także.
Butelka? Oczywiście także Avent. Są drogie jak jasna cholera (grubo ponad 30 zł za butelkę 220 ml to dla mnie lekka przesada), ale naprawdę bardzo dobre.
Próbowałam również stosować dynamiczny smoczek Lovi, który producent przedstawia jako imitujący sutek. Pokarm ze smoczka ma wypływać dokładnie tak samo jak z piersi.
Niestety nie było mi dane dokładnie sprawdzić tej funkcjonalności, ponieważ młodzież stanowczo odmówiła współpracy i smoczkowi Canpol Lovi powiedziała trzy razy nie. Z podkulonym ogonem wróciliśmy do Aventu i tak już zostało do dzisiaj.
Skromne jest zatem moje doświadczenie z dziedziny butelek i smoczków (wąskotorowe, tak bym je określiła), czym mogłam jednak, tym się podzieliłam. Jeśli ci się to przyda, to świetnie.
Skromne jest zatem moje doświadczenie z dziedziny butelek i smoczków (wąskotorowe, tak bym je określiła), czym mogłam jednak, tym się podzieliłam. Jeśli ci się to przyda, to świetnie.

Oj tak smoczek trójprzepływowy Avent sprawdził się też u nas (przy Julce i szczupaku) już od 3 miesiąca.Jest świetny.A.
u nas sa jeszcze takie:
http://www.target.com/Avent-Tempo-8-oz-Nurser-Liners/dp/B000LS0OQ6/sr=1-2/qid=1240424632/ref=sr_1_2/178-7191302-7051768?ie=UTF8&frombrowse=0&rh=k%3Aavent%20liner&page=1
swietnie spisuja sie podczas podrozy, bo nie trzeba myc butelki tylko uzywa sie wkladu.
tez uzywam tej butelki, ale wole Born Free.
Ten smoczek trójprzepływowy pasuje do każdej butelki avent, czy do nich są specjalne inne nakrętki? Bo ja mam jak na razie skoczki 1 i 2 i nie wiem czy jak kupie trójprzepływowy to też będzie działał ze starymi butelkami, czy muszę dodatkowo kupić nową butelkę z inną, specjalną nakrętką?
W Avencie jest taki patent, że wszystko pasuje do wszystkiego. Jeśli masz zwykłe smoczki Avent i chcesz kupić trójprzepływowy tej firmy, to spokojnie możesz to zrobić. Wszystko będzie pasować.