Mity, kity i hity związane z ciążą i macierzyństwem
Najlepsze jest to, że są wypowiadane zupełnie poważnie i że są tacy, którzy w nie wierzą. Niemożliwe? A jednak. Takie rzeczy, jak się okazuje, nie tylko w Erze. Oto top lista tego, co udało mi się wyszperać odnośnie ciąży i macierzyństwa + osobiste obserwacje rzeczywistości mnie otaczającej. Zapięli pasy? No, to wio!
CIĄŻA:
CIĄŻA:
- Jeśli brzuch jest „rozlazły”, będzie dziewczynka, jeśli stożkowaty lub krągły jak piłka, będzie chłopak (u mnie brzuch a la piłka ewidentnie zaskutkował dziewczynką).
- Dziewczynka zabiera urodę (czyli w ciąży wyglądasz jak zombie), chłopak nie.
- Jeśli jesz ostre rzeczy, urodzisz chłopaka, jeśli lubisz słodycze – będzie dziewczyna.
- Jeśli wieszasz firanki i myjesz okna pod koniec ciąży, dziecko okręci się pępowiną (moje było okręcone, a żadnej z tych rzeczy nie robiłam. Może się okręciło przez samo moje jęczenie, że nie mogę patrzeć przez takie brudne szyby, i odgrażanie się, że chwycę za ścierę zaraz po porodzie, he he).
- Korali i łańcuszków też nie wolno nosić w związku z tą pępowiną.
- I pod sznurami z praniem przechodzić – powód jak wyżej.
- Jeśli podnosisz ręce do góry, dziecko urodzi się z wadą serca.
- W ciąży nie wolno nic robić z włosami, a w szczególności nie można ich farbować (tak, zdecydowanie lepiej straszyć odrostami. Żeby farba zaszkodziła dziecku, musiałaby być wprowadzona do krwiobiegu. Ciekawe jak).
- Obcinanie włosów w ciąży skraca życie dziecka.
- Dotykanie brzucha w ciąży przynosi szczęście (nie obmacywały was przypadkiem sąsiadki? Jeśli tak, to już wiecie dlaczego)
- Jeśli brzuch dotknie dziad, to szczęście jest szczególnie wielkie (no, to do meneli marsz)
- Jeśli się wystraszysz czegoś i złapiesz się za jakąś część ciała, to w tym miejscu twoje dziecko będzie miało znamię, czyli myszkę (cholera, nie przypominam sobie, żebym się za coś łapała przy oglądaniu horrorów i thrillerów. Co najwyżej zakrywałam się kocem. Jak zinterpretować koc?)
- Jeśli się w ciąży poparzysz, dziecko będzie miało w tym samym miejscu znamię.
- Jeśli spotkasz rudego i na niego popatrzysz, twoje dziecko będzie miało włosy koloru wiewiórki (osoby, których mąż jest rudzielcem, mają wobec tego przerąbane)
- Jeśli zapatrzysz się na brzydkiego, twoje dziecko będzie straszyć facjatą (analogicznie do rudzielców: żony mężów nieprzesadnie przystojnych przegrywają już na starcie).
- Jeśli popatrzysz na dziecko upośledzone, twoje też będzie upośledzone.
- Jeśli w ciąży lubisz długo pospać, to dziecko będzie spało tak samo (ech, żeby to była prawda…)
- Jeśli masz mdłości rano – będzie dziewczyna, jeśli wieczorem – będzie chłopak (osoby odczuwające mdłości przez cały dzień naprawdę mają problem…)
- Jeśli w piątym miesiącu ciąży brzuch nadal ma gabaryty symboliczne, to z dzieckiem jest coś nie tak (no, bo żeby było wszystko dobrze, trzeba wyglądać jak słonica)
- Płeć dziecka da się wyczytać z układu rąk (ot, zagadka…)
- W ciąży można spokojnie palić i pić, bo to relaksuje (tu mi się przypomina dziewczyna, z którą leżałam w szpitalu po porodzie. Opowiadała, jak to w poprzedniej ciąży w trzecim trymestrze zakupiła w monopolowym żubrówkę 0,7 i sok jabłkowy, po czym wszystko wypiła sama. Widocznie organizm potrzebował – powiedziała)
- Jeśli w ciąży masz zgagę, dziecko urodzi się kudłate (kudłatość to nic złego – moje urodziło się z pokaźną fryzurą, która w ogóle się zresztą nie wytarła)
- W ciąży powinno się jeść za dwoje (no, ten przesąd bywa szczególnie zgubny)
- Jeśli w ciąży zdarzy ci się brać na ręce prosiątka (no, bo mieszkasz na wsi na przykład), to twoje dziecko urodzi się z raciczkami.
- Jeśli masz już jedno dziecko i jesteś w drugiej ciąży, to patrz, co twój potomek mówi. Jeśli najpierw powie „mama”, urodzisz dziewczynkę, jeśli „tata”, urodzisz chłopca.
- Jeśli jesteś w ciąży i ktoś cię poprosi na chrzestną, to nie możesz się zgodzić, bo twoje dziecko umrze.
- Mój faworyt: nie wolno w ciąży spoglądać przez dziurkę od klucza, bo dziecko będzie głupie.
- Hit hitów: jeśli cerujesz sobie skarpetkę nie ściągając jej z nogi, dziecko będzie miało w tym miejscu zrośnięte paluszki.
MACIERZYŃSTWO:
- Noszenie czerwonej kokardki chroni przed urokami (kto rzuca te uroki? wkurzone położne?)
- Jeśli urodzisz w niedzielę, twój potomek będzie patentowanym leniem
- Pokarm po sześciu miesiącach karmienia staje się trujący, dlatego trzeba dziecko odstawić wcześniej.
- Jeśli chcesz pozbyć się szybko pokarmu, to trzeba wycisnąć go na ziemię i przydeptać (dziwne, nie ma nic o spluwaniu przez lewe ramię?)
- Małe piersi – mało pokarmu, duże piersi – dużo pokarmu.
- Małe piersi – pokarm chudy i niewartościowy.
- Jeśli chcesz mieć dużo pokarmu, musisz pić mleko (no, to krowa ma przechlapane, bo przecież żre trawę).
- Jeśli nie odciągniesz mleka po każdym karmieniu, to ono się zepsuje (tak i zapodasz młodzieży serwatkę)
- Jeśli dziecko ma kolkę, to znak, że masz za tłusty pokarm.
- Jeśli dziecko często chce ssać, to mleko jest dla odmiany za chude (wniosek? nie dogodzisz…)
- Jeśli nie odstawiasz dziecka od piersi po skończeniu przez nie roku, to wiedz, że wyssie z ciebie wszystkie sole mineralne (taki krwiopijca, no).
- Kiedy tylko wróci miesiączka, pokarm zanika.
- Opalanie się na słońcu sprawia, że mleko się „przepala” (jak w rondlu, cholera, czy jak?)
- Jeśli chcesz się pozbyć kolki u dziecka, to powinnaś przelać wosk przez kij od szczotki (na Boga, oblać ten kij, czy jak?).
- Drugi sposób na kolkę, jeśli wosk i kij zawiodą – przelewasz białko jajka do szklanki (hmm, ktoś sprawdzał?)
- Nie zostawiaj dziecka samego z kotem, bo koty wysysają oddech!!
- Jak już twojemu dziecku odpadnie zaschnięty kikut pępowiny, to trzeba go zakopać koło jakiegoś uniwersytetu, wtedy dziecko będzie mądre.
- Mój faworyt: jeśli chcesz się pozbyć robaków u dzieci, to robisz ciasto naleśnikowe gęste i słodkie, ładujesz na plecy dziecka i nacierasz, nacierasz, nacierasz, a robaki wyłażą przez… skórę!
- Hit hitów: nie wolno spoglądać do wózka z małym dzieckiem, a jeśli już się zajrzy, to trzeba powiedzieć, że życzymy sobie, żeby było brzydkie i głupie, bo jeśli się tego nie zrobi, to ono rzeczywiście takie będzie (zapodane mi przez moją sąsiadkę, która niechcący zajrzała).
No i co? Żyjecie? Jeśli znacie jeszcze jakieś rewelacje, to zapraszam do podzielenia się nimi.
Piękne zestawienie! Ja dodałabym jeszcze dwa, znalezione przeze mnie na przeróżnych forach (w propagowaniu bzdur przodują użytkowniczki Kafeterii, ale kilka innych for zapewnia im godną rywalizację):
-Jeżeli będziesz farbować włosy w ciąży, dziecko urodzi się rude.
-Jeżeli będziesz pić w ciąży napoje gazowane, dziecko urodzi się z bąbelkami na twarzy.
Gratuluję doskonałego bloga i pozdrawiam!
Pierwszy prezent dziecko powinno dostać od dziadków (mniej ważny fakt czy to przed urodzeniem, czy po tego dziecka), bo jak ktoś inny wyskoczy z podarkiem to dziecko będzie chore
Ostatnio moje przeczytane
jesli podczas zmywania naczyń zachlapiesz brzuch to twój potomek nie będzie stronił od zaglądania do kieliszka hi hi najlepsze dla mnie
A ja słyszałam, ze jak ma sie w ciąży zgage tzn że dziecku włoski rosną….ja miałam przez 4 miesiące non stop zgage i jakoś małpki nie urodziłam hihii
JEST JESZCZE MÓJ FAWORYT Z KTÓEGO NIEUKRYWAM KORZYSTAM JAK MOGĘ- JEŚLI ODMÓWISZ CIĘŻARNEJ LUB OBRAZISZ SIĘ NA CIĘŻARNĄ – BĘDZIESZ MIEĆ MYSZY W DOMU- ZABOBONY BYWAJĄ CZASEM PIĘKNE
Odnośnie „Mój faworyt: jeśli chcesz się pozbyć robaków u dzieci, to robisz ciasto naleśnikowe gęste i słodkie, ładujesz na plecy dziecka i nacierasz, nacierasz, nacierasz, a robaki wyłażą przez… skórę!’ – to możecie wierzyć lub nie – ale na własne oczy widziałam, jak mojemu 4-letniemu bratankowi wychodziły robaki przez pory skóry na plecach. Może nie było to ciasto naleśnikowe ale w grę wchodził miód i jeszcze jakieś zioła.
Zdjęcia, pliss
Te robaki u nas nazywają się „włosogłówki ‘- w necie można sporo o tym poczytać – a wygląda to tak, że zwabione (w przypadku mojego bratanka) miodem (mąką i czymś tam jeszcze) robale wychylają swoje główki przez pory skóry, a wtedy traktuje się je jednorazową maszynką do golenia. Wygląda to naprawdę obrzydliwie – ale faktycznie wszelkie dolegliwości z tym związane przeszły (brak apetytu, ogólne osłabienie, częste infekcje). Niestety – taki zabieg raczej na długo nie wystarczy i trzeba go powtórzyć. Przesyłam fotę kruszyźnie – jak zachce to wstawi.
Zdjęcie wysłane
Kobieto, ale nie do mnie, tylko do Theli wysyłaj. Albo umieść gdzieś i podlinkuj. Wtedy sobie każdy ciekawy zobaczy.
http://gronkowiec.eu/pasozyty-wlosoglowka-zakazenie-wlosoglowka-wlosoglowczyca-trychocefaloza-naturalna-kuracja-ziolami.html
Postanowiłam podlinkować, bo czasami warto podpytać się fachowca (parazytolog się nazywa) niż czytać głupoty na forum i się jeszcze do nich stosować.
Swoją drogą, jakim cudem ten robal wychodzi przez skórę, skoro siedzi w jelicie. Trudno mi to sobie wyobrazić!
Pozdrawiam
„Swoją drogą, jakim cudem ten robal wychodzi przez skórę, skoro siedzi w jelicie. Trudno mi to sobie wyobrazić! ”
Nie mówiąc już o tym, że musiałoby to sprawiać potworny ból. Przecież przebija się przez wszystkie narządy wewnętrzne, skórę właściwą i dochodzi do naskórka. Najmniejszy to on nie jest. No i sprawa dziurawych jelit potem zostaje. :>
też słyszalam o tym,że jak odmawia się czegoś ciężarnej to osoba która odmówila będzie miała plagę myszy
haha akurat korzystam z tego zabobnu tylko po to,żeby w pracy obłazić koleżanki i wysępić od nich cukierki,czekoladki czy gumy które kitrają po kieszeniach
ja zaś słyszałam,że jak w ciąży farbujesz wlosy to farba się nie trzyma(ja nie farbuję,ale jeśli przed ciążą włosy bym farbowała, to chyba w ciąży bym przestała,bo już wystarczająco mi wyłazą) podobno kolejny przesąd to taki że każda ciąża=jeden stracony ząb(współczuję kobietom,które mają po 6 dzieci,i muszą powoli szukać szczęki państwowej
) no i słyszałam już na swój temat ”o,zmieniasz sie na buzi,brzydniesz,masz syfki,przebarwienia córka będzie,bo ci w ciązu urodę odbiera” (cóż,usg pokazało syna,ale babcie wiedzą lepiej,mają rentgen w oczach…)
a i już jakiś czas temu znalazłam twojego bloga,podobają mi się twoje określenia autorko
masz fajne poczucie humoru,więcej takich miłych wpisów,sond,artykułów.pozdrawiam,Katka.
@kasieńkaa
A podziękował, podziękował
Z tą farbą w ciąży to nie jest takie głupie. Przetestowałam na sobie, że faktycznie kolor wychodzi inny niż przed ciążą, a użyłam dokładnie tej samej farby. Nawet tego samego opakowania, bo mam bardzo krótkie włosy i farbę zużywam na dwa razy. Kolor wyszedł o wiele słabszy. Winne są, jak podejrzewam, hormony ciążowe.
Z farbą do włosów miałam to samo- inny kolor i krócej się trzymał.
Ja w ciąży miałam fazę na lody (zimą i wiosną) i kiedyś mój mąż zakupił mi w sklepie porcję kwaśniaków (mmm), rożków i innych i został zatrzymany przez sąsiadkę, która zakazała podania mi tych lodów, bo dziecko urodzi się z wodogłowiem. W lodach bowiem jest zamrożona woda. Zapytana, czy od picia wody też powiedziała, że nie, w lodach jest INNA woda.
A od zaglądania przez wizjer to się ma zezowate dziecko:)
Przez dziurkę od klucza podobno nie zagląda się bo zeza będzie miało – taką wersję słyszałam.
A ogólnie te przesądy zabawne sa niektóre, zwłaszcza wróżenie płci. Dodam że spanie w jakimś kierunku, nie wiem czy zwrócić się trzeba na północ czy na południe oznacza chłopca, a przeciwne dziewczynkę. Tylko jeśli mam wybór wschód-zachód?
Ale moim faworytem jest – kto odmówi prośbie ciężarnej, temu majątek myszy zjedzą ! I tego się trzymajmy, bo kiedy jak nie teraz mamy mieć zachcianki
Ja no słyszałam/czytałam – mniejsza o to, że jak w ciąży się wdepnie w kałużę to uwaga uwaga – urodzi Ci się dziecko z wodogłowiem – błogosławione matki Pociech z końcówki roku!
Sama z października jestem – z głową póki co u mnie dotychczas wszystko ok było:)
Co do przesądów to dobre są: „nie wolno w ciąży patrzeć na księżyc bo się łyse dziecko urodzi”, „Jak się karmi dziecko to nie wolno jeść kwaśnego bo się mleko zepsuje”…
A teraz mój hicior… „Nie wolno się kochać w ciąży bo dziecku będą ropiały oczka”
Super Blog:) pozdrawiam
Znalazłam coś takiego w sieci:
” * jak ktoś nie spełni zachcianki kobiety w ciąży to go myszy zjedzą
* nie wolno nic smazyc w ciazy bo tam gdzie tluszcz kapnie to dziecko bedzie mialo znamie
* nie wolno nosic korali ani przechodzic pod kablami bo sie pepowina owinie.
* Jak matka nie miala dolegliwosci a corka ma ( i na odwrot) to bedzie chlopiec – generalnie przeciwna plec
* jak zgaga piecze to bedzie dziewczynka lub jezeli chlopiec to z wlosami.
* nie wolno obcinac wlosow bo dziecko bedzie glupie
* Nie jesc kiszonych ogorkow bo mleko zkwasnieje.
* Nie chodzic po sloncu bo sie zsiadzie
* Nie wolno współżyć 2 miesiące przed rozwiązaniem,bo dziecku będą ropiały
oczka
* Jeżeli kobieta w ciąży się czegoś przestraszy i dotknie w tym momencie swojego brzucha to dzidzia będzie miała „myszkę ” (znamię )
* nie wolno podnosić rąk do góry, bo się pępowina owinie dookoła szyi
* NIE WOLNO PRZECHODZIĆ W CIĄŻY PRZEZ KAŁUŻE BO DZIECKO BĘDZIE MIAŁO WODOGŁOWIE
* Nie można siedzieć z założoną nogą na nogę, bo zmiażdżysz dziecku główkę.
* Nie patrz na księżyc, bo dziecko będzie łyse.
* Nie patrz na słońce, bo dziecko będzie się zanosiło płaczem.
* Nie patrz przez wizjer w drzwiach lub przez inną dziurkę, bo dziecko będzie zezowate
* Nie patrz na nikogo brzydkiego, bo dziecko bedzie podobne.
* Nie noś nic na szyji, bo dziecko okręci się pępowiną.
* Nie depiluj sie (nie gol), bo dziecko urodzi się łyse.
* Podczas zmywania naczyń lub prania Przyszła Matka nie może sobie zachlapać brzucha, bo dziecko będzie pijakiem.”
Według tego,urodzę: brzydkie, chore, zezowate, owłosione ewentualnie łyse, marudne dziecko, które w przyszłości będzie piegowatym alkoholikiem, z brzuchem pełnym znamion, o ile się urodzi, bo wcześniej uduszę go pępowiną, lub po prostu zmiażdżę mu głowę, lub (przez moje kalosze) będzie chore na wodogłowie, a jeśli się z tego wywinie, będzie karmione kwaśnym i zsiadłym mlekiem!! Chyba, że nie będę się ruszać z domu, bo mam termin na lipca!! Dodatkowo, o ile mu włosy wyrosną, będzie rudy, bo zafarbowałam swoje włosy! A tak poza tym, będę mojego synka wychowywać sama, bo męża myszy mi zeżrą! Zresztą pół rodziny mi cholery wybiją!!
MASAKRA!!
Nie ma co się śmiać! Trza plackiem leżeć!
Gratuluję świetnego bloga!
kruszyzna!!!! Podziwiam Twoją inwencję
Aż miło się czyta, przynajmniej jedna osoba z trzeźwym podejściem do sprawy. Wreszcie znalazłam stronkę, na której znajdę wszystko! Dzięki i pozdrawiam
O, kochana, robisz mi dobrze
Dzień był taki do tyłka, a tutaj komplement. Dziękuję, staram się za każdym razem
A ja w zeszłym tygodniu usłyszałam jeszcze lepszy zabobon a nawet 2, przed chrzcinami nie wolno z dzieckiem wychodzić z domu (ja jeszcze mojego nie ochrzciłam więc powinnam dalej siedzieć w domu) i najlepszy do póki dziecko nie będzie ochrzczone to nie wolno mi spoglądać w lustro bo mi się diabeł ukaże i nawet mleko zabierze
Masakra co Ci ludzie nie wymyślą
ps.jeszcze coś tam słyszałam,że nie można myć włosów ale nie wiem czemu,już nie pamiętam. W każdym bądź razie to ja na te chrzciny bym nieźle musiała wyglądać : niepomalowana i nie umyta
Myślałam, że tylko starsze osoby wierzą w te rewelacje, ale niestety: kupiłam w prezencie śliczne ubranko dziecięce dla znajomej w ciąży (dziewczyna ma jakoś 21-22 lata). Kiedy jej to dawałam była jakoś w czwartym miesiącu.
Ja: nie mogłam się powstrzymać, zobacz jakiego ślicznego bodziaka kupiłam:)
Ona: ale teraz się nie daje!
Ja (myślałam, że ona żartuje): to dam twojemu mężowi, jak ty nie chcesz.
Jej mąż: no ale teraz przecież się nie daje.
Ja: a dlaczego niby się nie daje?
Oni: no yy no nie daje się tak wcześnie, podobno to niedobrze.
Szok! Zbladłam… Nie mogę uwierzyć w to do dziś. A jeszcze jakby coś było nie tak później z ciążą to pewnie na mnie by było. Chyba już nie będę się wychylać więcej i obdarowywać za wcześnie…;)
Moja tesciowa ostatnio ostrzegla nas ze nie wolno dziecka pokazywac do lustra bo beda mu zle zabki szly :/
To już wiem, dlaczego młoda ma krzywe dolne jedynki
Moja ma krzywą dolną dwójkę. Przed lustrem warowałam nie raz
)))
a ja pamietam jak moja prababcia mi jajko lala nad glowa bo strachy mi sie snily w nocy i zawsze pomagalo.a tak na powaznie to niektore powidzonka maja troche prawdy bo z tymi ,firankami cy myciem okien np raczej nie wskazane.a i czasem lepiej przestraszyc bylo wtedy bardziej sie uwazalo.
Ja mam takie:
1. Przyszła mama nie powinna się dzielić z nikim posiłkiem, bo sama nie będzie miała pokarmu.
2. Jeśli kobieta w ciąży martwi się, to dziecko będzie leworęczne.
3. Nie wolno przyszłej mamie patrzeć na ogień, bo inaczej dziecko po urodzeniu będzie miało czerwone znamię na twarzy.
I jeszcze zabobony na temat kotów:
1. Jeśli kobieta w ciąży głaszcze kota, to dziecko będzie miało wielu wrogów.
2. Ciężarne kobiety powinny unikać ogromnego niebezpieczeństwa jakim jest widok ziewającego kota – dziecko urodzi się z rozszczepem podniebienia.
3. Niemowlęcia nie można trzymać na rękach jednocześnie z kotem, bo dziecko będzie głupie.
I coś o dziewczynkach, że będą bezpłodne przez kota, ale nie pamiętam, czy miały spać razem z kotem…
A tu są opisane przesądy i zwyczaje dotyczące ciąży, porodu, odwietek i chrztu:
http://www.interklasa.pl/portal/dokumenty/fl009/wersja_polska/narodziny1.htm
Aż strach pomyśleć co na tym świecie czeka moje dziecko, bo mam kota, który uwielbie pieszczotki i mruczanki, i często paszczęka mu się drze.
Według tego,urodzę: brzydkie, chore, zezowate, owłosione ewentualnie łyse, marudne dziecko, które w przyszłości będzie piegowatym alkoholikiem, z brzuchem pełnym znamion, o ile się urodzi, bo wcześniej uduszę go pępowiną, lub po prostu zmiażdżę mu głowę, lub (przez moje kalosze) będzie chore na wodogłowie, a jeśli się z tego wywinie, będzie karmione kwaśnym i zsiadłym mlekiem!! Chyba, że nie będę się ruszać z domu, bo mam termin na lipca!! Dodatkowo, o ile mu włosy wyrosną, będzie rudy, bo zafarbowałam swoje włosy! A tak poza tym, będę mojego synka wychowywać sama, bo męża myszy mi zeżrą! Zresztą pół rodziny mi cholery wybiją!!
MASAKRA!!
Nie ma co się śmiać! Trza plackiem leżeć!
Gratuluję świetnego bloga!
hehehehehhehe szaleństwo;) nieźle się uśmiałam…a skąd się te chore zabobony biorą…;/ ? żenua ;P a blogi poczucie humoru wypas;)pozdro ciężarówki
ja znalazłam jeszcze to :
-Nie jedz nożem, bo dziecko urodzi się z rozszczepem wargi.
-Nie siadaj tyłem do kierunku jazdy, gdyż dziecko ułoży się pośladkowo.
-Nie maluj się zbyt mocno, zwłaszcza ust. Zbyt mocny makijaż ma sprowadzić, zwłaszcza dziewczynki na złą drogę.
-Jeśli chcesz by Twoje dziecko nie miało wady wzroku, nie przymierzaj okularów.
-Nie biegaj po kałużach, bo dziecko będzie miało wodogłowie.
Znajoma święcie wierzy, że jej dziecko ma owalne znamię na ramieniu, bo podczas opalania w ciąży spadł jej listek na rękę i się w tym miejscu nierówno opaliła.
@floverka a jak mam ma wadę wzroku (np. -5), to co wtedy! Ma się zabić na prostej drodze, czy jak?
Oj biedne my okularnice, nasze dzieci mają przechlapane! A okularów przeciwsłonecznych to też dotyczy?
Przesądy są naprawdę głupie!
Coś czerwonego ma chronić przed ” złym okiem” lub urokiem
nie ciesz się tak że on tak ładnie śpi. Jak tylko zamknęły się za nią drzwi tak mój synek obudził się z rykiem (płaczem nie można było tego nazwać) kołysanie, uspokajanie, przytulanie do cycka. kropelki na kolkę, suszarka -nic nie mogło go uspokoić. 2 koleżanka kazała zrobić tak postaw miotłę sierścią do góry przy drzwiach i zadzwoń po mamę żeby przyszła pożyczyć sól (ktokolwiek miał pożyczyć ) zrobiłam jak powiedziała i gdy się drzwi zamknęły za mamą mały przestał ryczeć . Więc wyposażyłam profilaktycznie łóżeczko i wózek w małe czerwone kokardki (coś jest w tym czerwonym kolorze bo w veritasie można kupić małe medaliki z matką boską które są z czerwoną kokardką ) przeciw złym oczom i urokom
Z życia wzięte Gdy mój synek miał 3 tyg przyszła do mnie koleżanka zobaczyć małego, mały jak to mały spał – o jak ładnie śpi, moje dziewczyny spać tak nie chciały (są w różnym wieku jej córki
Nasz syn ma teraz nieco ponad rok i odkąd zaczął ząbkować teściowa przestrzega nas przed ROZSZCZEPEM CZASZKI, który wg niej może być efektem bolesnego przedzierania się ząbków, szczególnie kilku jednocześnie. A ponieważ nasze dziecko wyjątkowo ciężko znosi ten etap, zostaliśmy zobowiązani przez teściową do częstego sprawdzania, czy główka aby nie pęka. Jako, że na tego typu mądrości reaguję zwykle parsknięciem śmiechem podpadłam teściowej, która skarciła mnie mówiąc śmiertelnie poważnie: „To jest PRAWDA! Lekarz zawsze sprawdzał dzieciom, czy główka jest cała. Jak nie wierzysz, to sobie poszukaj w internecie!” Nie szukałam i nie zamierzam tego robić. Domyślam się, że lekarz sprawdzał ciemiączko. Inna przestroga teściowej dotyczyła „PRZEŁAMANIA DZIECKA” – do dziś nie wiem o co chodzi, ale szczęśliwie pomimo mego niedoświadczenia udało mi się dziecka nie przełamać. Syn jest cały, zdrowy i nawet biega
Na temat zbyt chudego pokarmu już było – to też z teściową przerabialiśmy. Wg niej dziecko płakało, bo nie było najedzone. Mój „wodnisty” pokarm nie przeszkadzał jednak przybierać na wadze 500 g tygodniowo.
Jeszcze dodam 2 przesądy:
- Nie zaszywaj dziur w ubraniu na sobie, bo dziecku zaszyjesz rozum
- Nie wolno gromadzić rzeczy i sprzętów dla dziecka za wcześnie (niektórzy mówią, że aż do urodzenia dziecka), bo to może wywołać nieszczęście (chyba chodziło o poronienie). Biedne te matki oczekujące narodzin kolejnego dziecka- mają przecież prawie wszystko już w domu, po starszym dziecku.