Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Pampers Active Pants Girl – w pół drogi do majtek

wt, 28 kwi 2009 · Opublikowane w Oceniamy, Ocenione na 3
Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, ale dla dobra przyszłych pokoleń i mam, które oko swe zawieszą na niniejszej notce, zaglądnęłam i to dość wniklniwie. W rolę przysłowiowego konia wcieliły się tym razem pieluchomajtki Pampers Active Pants w wersji dla dziewczynek.

Dysponujemy rozmiarem dokładnie takim, jak wskazany na zdjęciu powyżej.
Przed rozpakowaniem myślałam, że to zwykłe pieluchy, tylko takie z wodotryskami wymyślonymi przez marketingowców, żeby podnieść sprzedaż (klasyczne się przejadły? Zróbmy wersję girl koniecznie w kolorze różowym), ale ku mojemu zdumieniu okazało się, że to są po prostu małe majteczki, które spełniają rolę pieluchy.
Spełniają, dodajmy, świetnie. Ze wszystkich pieluch, jakie posiadałam, te są chyba najbardziej chłonne i najbardziej izolują wilgoć. Mówiąc prosto, dziecię leje w pieluchę i leje, a pielucha ciągle sucha :-) Na tyłeczku trzymają się znakomicie i z tego, co po mojej pociesze mogę zaobserwować, wydają się bardzo wygodne. Ponieważ moja córa powoli przyzwyczajana jest do instytucji nocnika, ilość produktów pieluchowych zużywanych w ciągu doby spadła znacząco. Portfel wydał westchnienie ulgi.
Żeby jednak nie było tak różowo, jak na opakowaniu pieluchomajtek, nadmienię, że wady, owszem, są.
Po pierwsze, żeby gacie zmienić, trzeba rozebrać młodzież całkowicie od pasa w dół. W klasycznych pieluchach wystarczy zsunąć rajty odpowiednio nisko i wio. W przypadku Active Pants możemy oczywiście rozerwać boczki i pozbyć się ciężaru (i tak robimy głównie w przypadku kupy), ale żeby założyć następne, trzeba jednak pozbyć się odzieży. Przedzieramy się więc przez spodenki, rajtuzy, kapcie, odpinamy body… uff. Jeszcze nie wypracowałam sobie optymalnej techniki zakładania, w związku z czym, kiedy już posmaruję dziecku tyłek kremem, to ten krem mam absolutnie wszędzie, tylko nie na tyłku tymże. Na stojąco niewygodnie, na leżąco źle. Pracuję nad tym.
Kolejny minus dotyczy kupy naszej szanownej, która w tych pieluchomajtkach ma zwyczaj wychodzić sobie bokiem. Raz jednym, raz drugim. Nie wiem, czy jest to kwestia pieluch (na przykład słabego trzymania z boku) czy samej zainteresowanej, ważne, że kończy się to przebieraniem od stóp do głów.
Trzeci minus to cena. W hipermarkecie opakowanie 52 pieluch kosztuje ponad 50 zł (chyba 54, o ile dobrze pamiętam). Wychodzi więcej niż 1 zł na pieluszkę. To, moim zdaniem, strasznie drogo. W Internecie spotkałam się z ceną 62 zł za to samo opakowanie. A to jest już horror. Bardzo mi się te pieluchy spodobały, dziecku także (zakłada majty takie jak mama! Jest cała przejęta! To znaczy o kształt chodzi, bo mama, rzecz jasna, pieluch nie nosi), ale nie wiem, czy kupię je po raz kolejny właśnie ze względu na ten drobny szkopuł cenowy.
Summa summarum mogę polecić. Jeśli węża kieszeniowego macie przyzwyczajonego do sytuacji ekstremalnych i przeżyje on wydatek 60 zł za nie tak duże przecież opakowanie, to śmiało można się skusić.

Dopisek z 29.04.2009
Zmieniam ocenę. In minus. I to znacznie in minus. Gacie jednak słabo trzymają po bokach i z góry, dlatego mogliśmy ostatnio doświadczyć organoleptycznie, co to znaczy obsrać się po same pachy. Pociecha się wzięła i obtegowała z racji tego, że właśnie takie słabe trzymanie było. Duuuuża wada jak dla mnie.

Dopisek 28.12.2009
O sposobach przestawiania małoletniego z pieluchy na nocnik lub sedes możesz pogadać na forum.

Podsumowanie:
Producent: Pampers (Procter & Gamble)
Nazwa: Active Pants Girl
Ocena w skali od 1 do 63

Słowa kluczowe: , , ,

6 odpowiedzi odnośnie posta “Pampers Active Pants Girl – w pół drogi do majtek”

  1. Na początku też uważałam, że są do kitu przez notoryczne wyłażenie kupy bokiem i górą. Ale… okazało się, że wystarczy dobrać odpowiedni rozmiar (w Waszym przypadku mniejszy) i dobrze je zakładać. Dobrze zakładać, czyli tak, by pielucha była naciągnięta dość wysoko – by gumki w kroku nie latały luzem, lecz przylegały do pośladków i ud. Odkąd opanowałam technikę zakładania – nie ma dla nas lepszych pieluch.
    Pozdrawiam.

  2. foxi23 pisze:

    A dla mnie te pieluchomajtki były do kitu w wersji BOY może są gorsze,mały wstawał z drzemki godzinnej zawsze posikany :(

  3. Ja też miałam przyjemność z wersją BOY :P I nie wiem czy ona jakaś ogromna była… Cena normalna zaporowa, w promocji jeszcze do przeżycia, ale i tak odstraszająca większość rodziców. W końcu skusiłam się widząc promo. Myślałam, że to będzie jakiś cud nad Odrą. Po obejrzeniu pieluszki rzeczywiście urocza, miękka, bardzo kolorowa (dziecku się podoba, choć mojemu jest wszystko jedno co ma na tyłku). Odnotowałam po obmacaniu że jest dużo grubsza od standardowego Pampersa AB.
    W użytkowaniu mniej wygodne, o czym pisała recenzentka – trzeba dziecko całe rozebrać, co np. na wyjściach jest meganiewygodne i trudne (tym bardziej zimą!). Poza tym nie wiem jakim cudem Mały przesikiwał tę pieluchę i szybko napompowywała się (puchła). Kolejnym minusem jest kupa która wylądowała na plecach i po bokach.
    To wszystko sprawia, że ciekawość zaspokoiłam i już więcej ich nie kupię. Może i dobrze… Jakby były wyśmienite, to szarpałabym budżet do granic :P

  4. OOOOoooo…. właśnie ta kupa. Ja też myślałam (szczególnie po przeanalizowaniu ceny), że to przecie cud malina musi być. I co? KUPA. W przenośni i dosłownie – tak jak pisały mojej poprzedniczki – kupa w tych pieluszkach ma naprawdę „wszędobylskie życie”. Ja nie polecam – wolę Dady o milion razy bardziej ;-)

  5. Ja jestem zadowolona z tych pieluch i moja Córcia również, tez miałyśmy przygode z kupą i to w przedszkolu panie musiały ją dosłownie kąpać ale to moja wina tzn w pośpiechu żle ubralam pieluchę i nie rozciągnełam gumek na tyłku i z jednej strony weszła gumka między pośladki i bylo nie równo i w ten sposób kupa wylądowała wszędzie tylko nie w pieluszcze. Ale teraz już zawsze poprawiam gumeczki i problemu nie ma. Pieluchy są naprawdę super.

  6. acelinka pisze:

    Dostałiśmy te pieluszki w prezencie od babci (równiez myślałam, że to zwykłe pampersy).
    Są rewelacyjnie chłonne, kupke nam trzymają świetnie :)

    Małym minusem jest właśnie koniecznośc rozbierania dziecka łącznie z rajstopkami no i cena.

    Ubieramy je głównie na noc i na spacerki w mroźne dni :)

A Ty co myślisz?