<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Kojec &#8211; kupić, nie kupić, a jeśli już, to jaki?</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/2009/06/kojec-kupic-nie-kupic-a-jesli-juz-to-jaki.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/06/kojec-kupic-nie-kupic-a-jesli-juz-to-jaki.html</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 16:15:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Qaz</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/06/kojec-kupic-nie-kupic-a-jesli-juz-to-jaki.html/comment-page-1#comment-9179</link>
		<dc:creator>Qaz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 May 2011 07:12:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=152#comment-9179</guid>
		<description>Jeśli chodzi o przekonanie potomka do siedzenia w kojcu, to dr. Spock pisze, że umieszczenie samodzielnie przemieszczającego się dziecka w kojcu najprawdopodobniej skojarzy mu się z więzieniem, dlatego trzeba je zacząć przyzwyczajać do tego mebla zanim nauczy się raczkować (w wieku 3-4 miesięcy). Jestem właśnie na etapie 3 miesięcznego dziecka i wyboru kojca, więc nie mogę jeszcze potwierdzić skuteczności tej metody, ale wytłumaczenie wydaje się sensowne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o przekonanie potomka do siedzenia w kojcu, to dr. Spock pisze, że umieszczenie samodzielnie przemieszczającego się dziecka w kojcu najprawdopodobniej skojarzy mu się z więzieniem, dlatego trzeba je zacząć przyzwyczajać do tego mebla zanim nauczy się raczkować (w wieku 3-4 miesięcy). Jestem właśnie na etapie 3 miesięcznego dziecka i wyboru kojca, więc nie mogę jeszcze potwierdzić skuteczności tej metody, ale wytłumaczenie wydaje się sensowne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agnessa</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/06/kojec-kupic-nie-kupic-a-jesli-juz-to-jaki.html/comment-page-1#comment-4804</link>
		<dc:creator>Agnessa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Dec 2010 23:10:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=152#comment-4804</guid>
		<description>zainwestowałam w kojec szczebelkowy, natomiast w odróżnieniu od tego na zdjęciu wyżej, jest bez podłogi, ma 8 elementów i po zamknięciu Potomek ma przestrzeń do zabawy o powierzchni ok.2x2metry. Metraż dużego pokoju pozwolił na wyselekcjonowanie takiej bezpiecznej Zagrody, którą pieszczotliwie nazywamy również placem zabaw;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>zainwestowałam w kojec szczebelkowy, natomiast w odróżnieniu od tego na zdjęciu wyżej, jest bez podłogi, ma 8 elementów i po zamknięciu Potomek ma przestrzeń do zabawy o powierzchni ok.2x2metry. Metraż dużego pokoju pozwolił na wyselekcjonowanie takiej bezpiecznej Zagrody, którą pieszczotliwie nazywamy również placem zabaw;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dziwobaba</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/06/kojec-kupic-nie-kupic-a-jesli-juz-to-jaki.html/comment-page-1#comment-377</link>
		<dc:creator>dziwobaba</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 13:26:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=152#comment-377</guid>
		<description>My na szczęście lub nieszczęście kojcowego dylematu nie mamy: w obecnym mieszkaniu już i tak nawet szpilki nie miałabym gdzie wetknąć. A wspólne sprzątanie (ja sprzątam, a młoda próbuje odgryźć kabel odkurzacza lub zanurkować w wiadrze z wodą) z czasem wcale nie robi się łatwiejsze. W naprawdę kryzysowych sytuacjach wrzucam do łóżeczka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>My na szczęście lub nieszczęście kojcowego dylematu nie mamy: w obecnym mieszkaniu już i tak nawet szpilki nie miałabym gdzie wetknąć. A wspólne sprzątanie (ja sprzątam, a młoda próbuje odgryźć kabel odkurzacza lub zanurkować w wiadrze z wodą) z czasem wcale nie robi się łatwiejsze. W naprawdę kryzysowych sytuacjach wrzucam do łóżeczka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

