Bepanthen – odparzenie nie ma szans
Bepanthen to taki James Bond wśród specyfików do smarowania dziecięcej pupy. Rzeczy niemożliwe załatwia od ręki, cuda z jednodniowym opóźnieniem.
Krem do zadań specjalnych z licencją na zabijanie odparzenia. Tak samo jak agent Jej Królewskiej Mości radzi sobie wyśmienicie i zawsze osiąga zamierzony cel.
Jeśli ktoś się uprze, może ten specyfik stosować przy każdej zmianie pieluszki, nawet jeśli pupa jest zdrowiuteńka. Nie ma to jednak, w moim odczuciu, większego sensu, ponieważ cała impreza drogo wtedy wychodzi. Jeśli jednak zmagamy się z wypryskiem pieluszkowym, który powstał, bo coś tam, coś tam, Bepanthen jest niezastąpiony. Szast-prast i po kłopocie.
Żelazne wyposażenie dziecięcej kosmetyczki. Maminiej zresztą też, bo Bepanthen fantastycznie goi obolałe od karmienia sutki (choć moim skromnym zdaniem jeszcze lepiej od niego spisuje się nasz polski Maltan). Na początku mojej przygody z macierzyństwem nie wyobrażałam sobie bez niego życia.
Słowem, rodzicu, Bepanthen zawsze w szufladzie miej. Nie znasz dnia ani godziny.
Jeśli ktoś się uprze, może ten specyfik stosować przy każdej zmianie pieluszki, nawet jeśli pupa jest zdrowiuteńka. Nie ma to jednak, w moim odczuciu, większego sensu, ponieważ cała impreza drogo wtedy wychodzi. Jeśli jednak zmagamy się z wypryskiem pieluszkowym, który powstał, bo coś tam, coś tam, Bepanthen jest niezastąpiony. Szast-prast i po kłopocie.
Żelazne wyposażenie dziecięcej kosmetyczki. Maminiej zresztą też, bo Bepanthen fantastycznie goi obolałe od karmienia sutki (choć moim skromnym zdaniem jeszcze lepiej od niego spisuje się nasz polski Maltan). Na początku mojej przygody z macierzyństwem nie wyobrażałam sobie bez niego życia.
Słowem, rodzicu, Bepanthen zawsze w szufladzie miej. Nie znasz dnia ani godziny.
Podsumowanie:
Producent: Bayer (a właściwie GP Grenzach Produktions BmbH)
Nazwa: Bepanthen maść
Ocena w skali 1 do 6 – 6 oczywiście i ani punkcika mniej.

używam na codzień:-) każde zaczerwienienie usuwane jest w przeciągu kilku godzin, można powiedzieć natychmiastowe działanie:-)popieram – 6!
Faktycznie super krem, ale raczej na tyłek dziecięcy, mi na piersi średnio pomógł, gdy mnie Młoda podżerała
To spróbuj Maltan – jeśli oczywiście jeszcze jest sens. Maltan jest polski i tańszy, a moim zdaniem na piersi lepszy. Stosowałam i to, i to, i Maltan wypadł lepiej niż Bepanthen.
Owszem, zgadzam sie, na brodawki sutkowe najlepszy jest Maltan, lepszy niz Bepanthen, u mnie znacznie szybciej lagodzil podraznienia, a krwawily mi piersi kilka razy !!! Koszmarny bol, wiele razy watpilam, ze dam rade wytrzymac !!! Udalo sie, po miesiacu karmienie bez zadnego bolu
( Maltan po porodzie polecila polozna, w mojej aptece – Legnica – 30 g tej masci kosztuje prawie tyle samo co 30g Bepanthen ok 20zl, moze 1zl roznicy
)
A na posladki dzieciatka nie ma nic lepszego niz Bepanthen, warto kupic 100g tubke, kosztuje 40zl, wypada dobrze w porownaniu do 30g – 20zl !!! Przy Sudocremie mojej malutkiej coreczce zaczerwienily sie troszeczke posladki ( pierwszy miesiac zycia ), Bepanthen w jedna noc zlikwidowal podraznienie, wiec stosuje go do dzisiaj ( malutka ma 2,5 miesiaca ). Zlikwidowal takze podraznienie po potowkach na szyjce dziecka !!! Polecam !!!
na odparzenia nic nie pomagało. profilaktycznie nie stosowałam tego niestety. zapach odrzuca i konsystencja jakas taka niefajna.na brodawki nie pomogło
ja tylko tą maść stosowałam i na pupę (Marysi) i na brodawki (moje) – profilaktycznie i do złego nie doszło
trzeba tylko uważać, żeby nie wybrać (bo tańszy!) Bepanthenu w postaci kremu
siostra na trójce przetestowała wszystko zanim odkryła B. więc mi od razu powiedziała, żebym nawet nie zawracała sobie głowy innymi specyfikami
mi jakoś nie przypadł do gustu może przez konsystencję – wolę linomag
Do pupci mojej Małej o wiele bardziej wolę używać Sudocrem.
Bepanthem jest dobry na podrażnione brodawki, używałam na zmianę z Maltanem…a miałam istną masakrę, krew się lała strumieniami a ja płakałam z bólu…Na szczęście to już za nami.
Muszę wypróbować Bephanten na potówki na szyjce Malutkiej, bo nie mogę się z nimi uporać.
Bepanthen i tylko on. Drogi, srednio wydajny ale opłaca się. Próbowałam innych sudocremów, nivea i i nnych tescowców tanich- wszystko może sie schować przy bepanthenie. NAwet jak przsadzimy z mlecznymi produktam i córce cos tam dziwnie suchego wyskoczy to bepanthen i koniec. I ja używam czasami jak mam uczulenie od detergentów na dłoniach albo na suche łokcie. Bomba!!
Ekchem, ekchem, hmmmm, że tak się wtrącę wyczaiłam, jako prawdziwie oszczędna Matka-Polka, polski odpowiednik tego cuda… Alantal Plus Maść jeszcze większe cudo bo:
objętość ta sama
zawartość pantenolu ta sama
a dodatkowo:
alantolina łagodząca podrażnienia dupska (i nie tylko)
no i ta cena… ok. 8 zł w aptece… ołjeach
Kruszyna check this out!
Miałam alantan, kochana, miałam. Ten z plusem też. Przy normalnym odparzeniu może jest ok. Ale przy krwawych nadżerkach, jakich dorobiła się Jadzia, był psu na budę. Powiem więcej, nawet zaogniał sprawę. Więcej nie sięgnęłam.
Bepanthen jest fantastyczny!!!U nas dla każdego i na wszystko.Działa cuda
No,w łagodniejszych stanach stosuję też mąkę ziemniaczaną-podchodziłam do tego babcinego sposobu bardzo sceptycznie,ale szybko doceniłam i chwalę każdemu te dwa „cuda”
Rewelacyjny. U nas działa tylko bephanten.
Stosowałam go na brodawki przy pierwszym synu, pomógł 6 lat temu, więc przed drugim porodem również go kupiłam. W sumie tak profilaktycznie, bo przecież skoro pierwsze dziecko mi poraniło brodawki, to przy drugim już będę umiałam przystawiać i nic takiego się nie stanie. W jakim byłam błędzie; mały też mnie pokąsał, porobiły się strupki a ja wyłam z bólu w szpitalu podczas karmienia. Na szczęście nie zapomniałam o Bepanthenie i po dwóch dobach piersi były w miarę zdrowe. A trzy dni temu pojawiło się coś czerwonego na pupci malucha, smarowałam Sudokremem ale kolejnego dnia żadnej poprawy, więc zastosowałam Hipp, no niby troszkę lepiej ale dalej czerwono i w ręce wpadł mi Bepanthen – dosłownie po dwóch zastosowaniach dupka jest gałdziutka bez żadnego zaczerwienienia. Już szukałam w aptece czegoś innego ale póki co, zostaję przy Bepanthenie
Pozdrawiam
Mam pytanie, czy jest spora różnica między kremem a maścią?Bo ja dostałam dużą tubkę kremu i zastanawiam się, czy powinnam jeszcze dokupić maść?
bardzo fajny poleciła mi go koleżanka i ja bym poleciła każdej mamuśce. Szkoda tylko ze cena nie taka fajna
Chociaż w super-pharmie kosztuje 26 zł za duże opakowanie dodam gdyby ktoś szukał gdzie taniej kupić:) a w innych aptekach życzyli sobie 40 zł jakieś nieporozumienie ja tyle nie wydaje na krem do twarzy a co dopiero na krem do tyłka nawet ślicznej pupci mojej córeczki;)
Polecam! Nam własnie Sudocrem zrobił krzywdę i w aptece klientka z kolejki nam doradziła Bepanthen i sprawdza się rewelacyjnie. Co prawda drogo wychodzi używanie przy każdej zmianie pieluszki, ale naprawdę warto!