Przez co przechodzi podczas posiłków rodzic niejadka, wie tylko tenże rodzic i jego niejadek. Tańce z przytupem i staniem na głowie są na porządku dziennym. Zaśpiewał już wszystko do Boys, boys, boys po Kiedy ranne wstają zorze. Przypomniał sobie wszystkie wierszyki z podstawówki i lat wcześniejszych.
Wśród tych atrakcji zapodaje więc łychę najmłodszemu i czeka. Wzięło do ust, jest nieźle. Trzyma. Trzyma i trzyma, i trzyma. Rodzica trafia szlag, ale nie może okazać zniecierpliwienia. Młodzież omiata wzrokiem lodówkę, wykazuje zainteresowanie kapslem od piwa, kieruje spojrzenie na szafki w kuchni i trzyma. Trwa to na tyle długo, że w rodzicu kiełkuje nadzieja na dalszy ciąg posiłku, nabiera więc kolejną łychę i ustawia się w pozycji wyczekującej. Kiedy tak czeka, jego pociecha powoli i metodycznie wypluwa wszystko na śliniak.
Znacie to? Potrafi wnerwić, prawda? Też przez to przechodzę. Nasz niejadek nie jest niejadkiem klasycznym (wszystko na nie), ponieważ robi jeden skromny wyjątek dla nabiału. Produkty mleczne naprawdę lubi (ma to po mamusi), dlatego kujemy żelazo, póki gorące, i zapodajemy krowopochodne w różnej formie.
Pokusiłam się o stworzenie naszej prywatnej toplisty mleczności dla niemowląt i dzieci.
1. Bakuś. Bakuś rządzi. Jest jednym z częściej wypowiadanych słów (bakuuuuu, bakuuuu!).
 
Całe szczęście Bakusie ma na stanie Biedronka, rujnujemy się więc na te serki, które Jadzia potrafi wchłonąć w ilościach kosmicznych.
2. Danio. Widok Dania również wywołuje entuzjazm (danooooo!). Tutaj specjalizacja smakowa nieco się zawęża – tolerancja dla Dania istnieje tylko w wersji waniliowej.
 

 
3. Danonki. Te zjemy wszystkie, z lekką rezerwą podchodzimy jedynie do biszkoptowych.

Wszelkie promocyjne dodatki są mile widziane, ostatnio więc Jadzia dorobiła się literki Ź w formie magnesu na lodówkę. Dumna i blada informuje teraz wszystkich, że to, na co patrzą, to właśnie jest Ź. Na nieszczęście w Biedronce jest tylko wersja z literką Ź, żeby więc urozmaicić alfabet, muszę zapuścić się w dalsze rejony moich peryferii. Ponieważ Danonki do najtańszych nie należą, kupujemy też biedronkową podróbę tych serków. Smakuje trochę inaczej, ale wchodzi gładko.
4. Misiowy jugurcik. Nie dostaje spazmów z zachwytu na widok tegoż, ale nie protestuje podczas aplikacji. Drogie. Kupujemy z rzadka.

5. Mleczne desery Bobovita. Z regły wchodzą, choć zdarza się, że młodzież odmawia współpracy przy podawaniu – wydawałoby się – pewniaka żywieniowego. Zdarzało się też zostawianie na pastwę losu słoiczka opróżnionego zaledwie do połowy.
6. Desery mleczne Hipp. Sprawdziliśmy chyba wszystkie dostępne na rynku. Jedne podeszły bardziej (jak Żubr wieczorem), inne mniej. Jeszcze inne okazały się kompletnie nieakceptowalne, jak na przykład mleczny deser z mango. Żadne wygibasy i podchody nie pomagały.
 
 
Kiedyś zachwycaliśmy się kaszkami Bobovita, o czym nie omieszkałam donieść, ale obecnie wszelkim kaszkom kazaliśmy spadać na drzewo. Od czasu do czasu sięgamy tylko po malinową (wszelkim innym powiedziano 3 x NIE).
Tagi:  
Share →

2 komentarzy do Mleczne zaklinanie niejadka

  1. Szajajaba pisze:

    Danonkom i tym podobnym (na razie) mówię nie. Ogólnie jestem przeciwna, a zarazem doskonale cię rozumiem. Otóż u nas sytuacja analogiczna jest, jeśli chodzi o picie – i niestety, ale zapodaję młodej wszystko, jak leci, prócz kawy, alkoholu, zwykłej herbaty. Bo – a nuż się skusi na sok jabłkowy z biedronki (sama uwielbiam), albo na szajsowatą herbatkę granulkową, a może na kompocik słodki? I niestety, ważniejsze dla mnie jest, by w ogóle piła, niż by piła zdrowo.

  2. kruszyzna pisze:

    Odgrzebujesz notki prehistoryczne :)
    Tak, u nas też już danonki, danio i inne bakusie poszły won i na razie – odpukać – młoda nie tęskni. Z nabiału zostało praktycznie mleko, które, jak ma fantazję, to wypije, a jak nie ma,to nie wypije. Ot, los matki niejadka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>