Iwostin Solecrin SPF 50+ – nie tylko dla dorosłych
Przed wypadem do Tunezji podarowano mi krem ochronny firmy Iwostin o nazwie Solecrin SPF 50+.
Farmaceuta zarzekał się, że tak samo dzieci mogą go stosować, jak dorośli, i miał facet rację. Z powodzeniem można wysmarować młodzież od stóp do głów, zwłaszcza że krem łatwo się rozprowadza i dobrze wchłania. Aplikacja nie nastręcza większych trudności, nawet jeśli dziecko się wyrywa, bo ono MUSI natychmiast robić babo-babo. Skóra dziecka jest delikatna, ale Iwostin też jest delikatny i wszystko gra. Myślę, że z powodzeniem można stosować również dla nieletnich poniżej 1 roku życia, mimo iż w ulotce nie ma o tym ani słowa.
Czy spełnia swoje zadanie? Spełnia. Dziecię nie opaliło się wcale (potem przeszliśmy na Ziajkę 30SPF, o której już pisałam). Spełnia pod warunkiem, że nie uwierzymy w zapewnienia producenta, że krem jest wodoodporny. Właściwie nawet skromne kąpu-kąpu sprawia, że po wyjściu z wody musimy całe ciało potraktować specyfikiem raz jeszcze. Niby normalne, ale w porównaniu do pancernej Ziajki wypada to strasznie blado. Krem zmywa się ze skóry piorunem. A to z kolei stawia jego wydajność pod znakiem zapytania. I to jest jedyny minus. Do reszty nie mogę się przyczepić.
Podsumowanie:
Producent: Iwostin
Nazwa: Solecrin, wodoodporny krem ochronny SPF 50+
Ocena w skali 1 do 6 – 5 (obniżam za spieralność).
