Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Po przedszkolach ich poznacie

czw, 29 paź 2009 · Opublikowane w Wujek Dobra Rada
Naukowcy, jak wiadomo, to takie stworzenia, które są w stanie zbadać wszystkich i wszystko, a dochodzą przy tym do niezwykle twórczych wniosków.

Wyniki badań hiszpańskich naukowców pokazują, że wychowanie dzieci i opieka nad rodziną kształtują umiejętności pomocne w pracy. Okazuje się, że pracownicy, którzy mają rodziny, są bardziej elastyczni, potrafią wykonywać kilka zadań równolegle, są lepiej zorganizowani i potrafią pracować zespołowo.
O badaczach z kraju mulety entuzjastycznie donosi Twój Maluszek (10/2009). Wujek Dobra Rada nieśmiało podejrzewa, że Hiszpanie prowadzili swoje badania na terenie Polski. Najdobitniej swoją elastyczność udowadnia bowiem rodzic szukający dla potomka przedszkola lub żłobka. Jest on w stanie zapisać się do kilku naraz komitetów kolejkowych. Ba! Potrafi pojawić się osobiście w tych wszystkich kolejkach, do których jest zapisany, czym niezbicie dowodzi talentu wykonywania kilku czynności na raz.
Zorganizowanie to drugie imię rodzica, który wolne miejsce w przedszkolu dla dziecka znalazł 30 km od domu, dokładnie na drugim końcu miasta. Miasto oczywiście obwodnicy nie ma, rodzic więc, kiedy ranne wstają zorze, wciska pedał gazu i będąc miejskim wcieleniem Kubicy, dociera do bram przedszkolnego raju, gdzie odstawia podopiecznego. Z czasem czyni to tak sprawnie, że nie tylko jest w stanie się uwinąć, ale przed odpaleniem biurowego kompa, strzeli sobie jeszcze małą czarną, poświęcając kilka minut na rozmyślanie, kto też, do jasnej cholery, smarkacza odbierze.
Czas na pracę zespołową. Znajoma pani Lusia przychodzi po nieletniego i prowadzi go do dziadzia. Dziadzio wychodzić z domu nie może, czeka więc na babkę (kobietę pracującą). Ta wraca z roboty, bierze dzidziora pod pachy i jedzie do centrum miasta, gdzie na umówionym przystanku czekają na matkę dziecka. Matka z jęzorem szorującym chodnik, obłędem w oczach i w jednej rękawiczce (drugą, motyla noga, zgubiła w biegu), objuczona siatami jak rasowy dromader dopada ich w umówionym miejscu i odbiera od babci potomka, bo babcia za minut dziesięć ma umówioną wizytę w przychodni.
Gdzie tu rada, Wujku? Rada jest dla pracodawców. Pytaj przyszłego pracownika, gdzie zawozi dziecko do przedszkola i wybierz tego, który ma najdalej. Możesz polegać na nim jak na Zawiszy. Rzeczy niemożliwe wykona od ręki, cuda z terminem jednodniowym. Kurcze pióro.
Słowa kluczowe:

A Ty co myślisz?