Dzieciowo mi! w konkursie Blog Roku 2009

Zgłosiłam Dzieciowo mi! do konkursu na Blog Roku 2009. Jest w kategorii Ja i moje życie. Na razie czaimy się jak wąż w pomidorach, a pospolite ruszenie nastąpi 12 stycznia, kiedy to zakończy się etap zgłaszania blogów do konkursu. Wtedy wszystko będzie w waszych rękach. Głosowanie polega na wysłaniu smsa na odpowiedni numer. Sms kosztował będzie najprawdopodobniej 1,22 zł z VAT.
Tak, tak, ja też uważam, że głosowanie powinno być darmowe. Jednak nie jest, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Kasiora nie idzie do kieszeni prezesa, tylko jest przeznaczana w całości na rzecz potrzebujących. W tamtym roku ponad 43 tys. złotych zebrane z głosowań poszło na dofinansowanie turnusów rehabilitacyjnych dla niepełnosprawnych dzieci. Warto było wesprzeć, bo jeden taki turnus potrafi kosztować 3-4 tys zł na osobę.
Kogo będziemy wspierać w tym roku? Na razie nie ma na stronie tej informacji, ale na pewno się pojawi.
Przemówię zatem językiem korzyści: warto zrujnować się na 1,22 zł i oddać głos na Dzieciowo mi!, bo dzięki temu komuś pomożesz. Komuś, kto na twój gest bardzo liczy. Na dodatek nie ma szans zrujnować się bardziej, bo z jednego telefonu można wysłać smsa tylko raz. A poza tym cóż to jest 1,22? Połowa ceny biletu autobusowego we Wrocławiu. I jakieś 40% ceny biletu na metro w Warszawie :-)
Godzina zero wybije więc 12 stycznia. Więcej informacji na stronie konkursu. Konkurencja jest bardzo liczna. To, jak? Pomożecie? :-)

11 komentarze:

Izumi pisze...

POMOŻEMY! :D

Anonimowy pisze...

pomożemy!

Magda pisze...

pomożemy:)

Felinity pisze...

No pewnie, że pomożemy! :-)

ewa.emilia12 pisze...

Oczywiście,że tak:)

kruszyzna pisze...

Dziękuję :) Wzruszenie odbiera mi głos :)

Mirejlle pisze...

Jak miło się czyta, to co mamy nie pomóc :) daj tylko znać jeszcze później kiedy głosować, znaczy informuj na bieżąco.

kruszyzna pisze...

Oczywiście, że będę informować :)

Anonimowy pisze...

Dlugo sie wahalam, czy umieszczac ten komentarz. Zdecydowalam na "tak" bo wierze w ten blog :)
Widze tu Rozwoj i Potencjal (dobrze, ze R. i P., a nie R. I. P.). Rozwoj - bo najwyrazniej autorka pisze w jakims edytorze tekstow i sadzi coraz mniej bledow, a juz ortografow nie ma wcale! Duzy plus! Poza tym jest wyczulona na sugestie i glos ludu. Super! Co do Potencjalu to... jest go tu duzo :D Jest to blog amatorski, tematy dobierane sa pod widzimisie autorki i tego sie nie bede czepiac, bo wpisane jest to po prostu w konwencje bloga jako takiego. Ale do jednej rzeczy moge sie chyba doczepic - do wpadania w cielecy zachwyt nad pozycjami z katalogu. Oczekiwalabym albo rzeczowej recenzji ("uzywalam to wiem" itd.), albo uczciwego artykulu z podpisem "sponsorowany". Katalogi moge przegladac sama, znam lepsze gadzety niz dinks zaczepiany w aucie zeby dziecko sie nie nudzilo. Nie zalamujcie mnie, ze w Polsce jest takie zadupie zaopatrzeniowe! Bylam, widzialam, szal cial i uprzezy! Poza tym czy ktos - tak na marginesie - moglby mnie oswiecic, czy te nowe pampersy, wprowadzane na polski rynek z taka pompa, nie sa czasem uzywane na zachodzie juz od dluzszego czasu? Mam na mysli baby-dry z kroliczkiem spiacym na ksiezycu. Czy to to samo? Czy znowu kaza nam sie zachlystywac normalnoscia i standardem???
A do rzeczy - jeszcze prosilabym o nieprzeslizgiwanie sie po powierzchni tematow. Seks w ciazy - a oksytocyna (na przyklad)? Najbardziej zbulwersowal mnie temat smierci lozeczkowej. Ani slowa o odpowiedniej temperaturze w pokoju, pozycji dziecka w lozeczku, braku poduszki do spania, kladzeniu dziecka na wznak itd. Jakby co to sluze linkami.
Czy jest mozliwosc zalozenia przyblogowego forum, z ktorego autorka czerpalaby rowniez inspiracje a czytajacy mieliby okazje nie tylko skomentowac artykul ale i pogadac na inne tematy?
Podsumowujac - bo moze mi sie oberwie - uwazam ten blog za bardzo wartosciowy. Dlatego na pytanie: "pomozecie" - odpowiedzi jest czywiscie "pomozemy"!

kruszyzna pisze...

Drogi czytelniku, czy na pewno czytałeś dobrze notkę o śmierci łóżeczkowej? Przecież jak byk jest tam napisane o temperaturze w pokoju, braku poduszki itp, wszystko, czego brak mi zarzucasz. Nawet wymienione w punktach. Służę linkiem http://www.dzieciowo.pl/2009/10/monitor-oddechu-czyli-jak-byc-rodzicem.html

Dziękuję za R. i P. :) Na R.I.P. przyjdzie jeszcze czas :)

Oczywiście, że tematy są wybierane pod moje widzimisię, bo to mój blog. Miło mi, jeśli to widzimisię współgra jakoś z oczekiwaniami osób czytających. Jeśli nie współgra, proszę o sugestię. Że biorę je pod uwagę, to oczywiście widać w notkach :)

Jeśli chodzi o nowości z katalogów, to tam, gdzie nie piszę, że stosowałam i testowałam, to tego nie robiłam. Nie piszę tego, żeby zareklamować jakąś firmę. Jeśli tak będzie, to notka będzie opatrzona informacją, że artykuł jest sponsorowany. Tak jak to miało miejsce, na moim drugim blogu, Strefa Kobiety.
Jeśli masz jakieś uwagi odnośnie konkretnych produktów, zawsze warto je zamieścić w komentarzu. Po pierwsze dla mnie to informacja, a po drugie dla wszystkich, którzy tu zaglądają, dzięki czemu mają szersze spojrzenie na daną sprawę. To niezwykle cenne.
Co do pieluch Pampers ja naprawdę uważam, że to bardzo dobre pieluchy i nie będę się tego wypierać. Napisałam jednak, że w moim pojęciu są strasznie drogie i tego też nie będę się wypierać. Zamieszczam również recenzję rozmaitych innych pieluszek, można przeglądnąć i poszerzyć wiedzę :)

Pomysł z forum jest na pewno bardzo cenny. Zaprzęgam szare komórki do pracy :)

Na koniec o edytorze. Do tej pory korzystałam z bardzo fajnego edytora ScribeFire, który działa dla przeglądarki Firefox. Poniewaz jednak zbiesił się był i ma problem ze wstawianiem zdjęć, piszę notki w normalnym edytorze bloggerowym. Bardzo dobrym po ostatnich zmianach.

Anonimowy pisze...

Kruszyzna, napisze wiecej jak bede mogla, na razie jesli chodzi o lozeczko to bije sie w watla, acz obficie mlekiem plynaca klatke tzw. piersiowa, co do reszty to dopisze.

Zobacz także: