Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Niedoszły renesans niekapka Avent

śr, 16 gru 2009 · Opublikowane w Życie...
Już, już szykowałam się, żeby wyciągnąć fanfary i odtrąbić powrót niekapka Avent do łask. Już kiedyś pisałam o "wspomagaczach picia". Ogólnie chodziło o to, że dziecko mając do wyboru porządny, choć nie najtańszy niekapek Avent

 …z uporem maniaka darzyło sentymentem kiepściuchny niekapek Canpol Babies.

Canpol na jakiś czas zlał się z historią najnowszą i na placu boju pozostał Avent.
Zaprawdę powiadam wam, producent nie ma się czego wstydzić. Niekapek faktycznie nie kapie. Mamy do wyboru ustnik miękki (od 6. miesiąca) i twardy (od 12. miesiąca). My, choć dwa lata niedługo nam stuknie, pozostajemy przy miękkim. Nie z jakiegoś szczególnego wyboru, tylko ilekroć wybiorę się do apteki i nie zapomnę zapytać o ustniki Avent, to okazuje się, że ich nie ma. Bo można je dokupić, to ważne. A ważne dlatego, że potwornie się to ustrojstwo czyści. Trzeba grzebać jakąś wykałaczką (albo pałeczką do czyszczenia uszu), żeby wyczyścić wszystkie syfy, które się w ustniku gromadzą. Warto więc co jakiś czas sprawić sobie nowy. Kosztowne to jest, owszem, ale przynajmniej ta możliwość istnieje.
Niekapek Canpol Babies czyści się o niebo łatwiej, bo i konstrukcja jest inna. Zamiast przymocowanego na stałe takiego silikonowego dyngsa, który zapobiega swobodnemu wyciekaniu płynu, mamy dyngs swobodny, który wciska się w odpowiednie miejsce. Problem z tym, że pozycja zajmowana przez dyngs jest delikatnie mówiąc mocno nietrwała. Wystarczy potrząsnąć kubeczkiem i z niekapka robi się podajnik permanentny. A przecież potrząsanie różnymi rzeczami to fajna zabawa jest. Jeśli silikonowy dyngs wciśniemy porządnie na jego miejsce, to… właściwie nie da się zassać tak, żeby cokolwiek poleciało. Termos nie niekapek. Słowem teraz dziecię lata z (nie)kapkiem, a ja latam ze ścierą. Z punktu widzenia niekapkowości, Canpol to szit jak mało co. Ale Jadźka się uparła.
Wskutek więc irytującego choć chwilowego zapodziania niekapka Avent musiałam posiłkować się "etykietą zastępczą". I całą edukację aventową szlag trafił, bo teraz młodzież z niczego innego nie chce pić, tylko z tego dziadowskiego Canpola.
Obydwa niekapki dzielnie przechodzą zarówno gotowanie, jak czyszczenie w zmywarce, to tak na marginesie. Z gromkiego "hip hip hura" zostało zatem cichutkie "…rwa" i renesans musi poczekać. Choć nie wiadomo, czy się doczeka, bo mała wykazuje ostatnio wzmożone zainteresowanie zwykłą szklanką, a nawet kuflem piwa. W przypadku piwa zapodałam intensywną pracę u podstaw i teraz na sam jego widok pada hasło
 

- Nu, nu, niedobe piju. To taty piju.

 
Przynajmniej na tym polu można odfajkować sukces.
Słowa kluczowe: , , ,

A Ty co myślisz?