Mam w domu papugę. Wzrost jakieś 86 cm, waga około 11 kilo. Papuga ostatnio zaczyna nabierać wprawy w powtarzaniu. Naśladuje nie tylko słowa, ale i ton głosu.
Sytuacja sprzed niedawna. Papuga zabiera się do dzieła, które ostatnio bije wszystkie inne na głowę pod względem atrakcyjności, czyli do eksploracji muszli klozetowej.
- Ależ nie pchaj tam rąk, dziewczyno! - mówię do niej z wyrzutem.
- Dziewczino! - na to papuga podniesionym głosem w moją stronę, spoglądając na mnie groźnie.
Papuga prezentuje też alternatywne podejście do języka polskiego.
Stojąc przy oknie:
- Pada śnieg, pada, pada, pada. Bach! Upadł!
Na placu zabaw z zachwytem na widok swojej ulubionej huśtawki:
- Jedzie Jadzia na koniu! Tam jest koniu!
Czasem uważam, żeby się nie nakryć nogami ze śmiechu :-)







4 komentarze:
Dokładnie! Ja mam wrażenie, że nasz język byłby dużo prostszy, gdybyśmy zostali przy logice dziecięcej :)
Kawałek twórczości mojej córki:)
poranna krzątanina, córka (2 lata) siedzi przy szafie, przegląda ręczniki. Nagle woła: mamoooooo!
co się stało?
mamo, TUPA(kupa) tu jest, fuuuuuuj
(ja przerażona, widzę oczami wyobraźni ową kupę w ręcznikach.....
)ale Emilko, gdzie ta kupa?????
Emilka równie zdziwiona jak ja, jak można tego nie wiedzieć?? odpowiada W DUPIE :)
po prostu dopiero chciało się jej zrobić, więc w ten sposób poprosiła o nocnik :D
Papug lat 3. Na osiedlu jest ślepa uliczka, kiedyś staliśmy na jej końcu, podjechała pani w samochodzie, zatrzymała się i widać, że nie wiedziała, co dalej zrobić. Na to Papug:
- No jedź, kobieto!
Odmiana też jest logiczna: odśniegować, mogełem, jecham.
Krusz., rozumiem, że nie masz wpływu na konkretne reklamy, ale ,,Kompanie''mnie dziś rozłożyło ;)
Jeśli chodzi o reklamy googlowe, to kompletnie nad nimi nie panuję :)
Ale to i tak pikuś. Ja w dokumentach prawnych widziałam wyraz "sprzontaczka" oraz "zespuł szkuł". Trzeba mnie było reanimować :)
Prześlij komentarz
Zobacz także: