Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Podsłuchiwany, podsłuchiwana

czw, 17 gru 2009 · Opublikowane w Ciąża i rozwój płodu
Ojacie. Szkoda, że nie wpadłam na to wcześniej, kiedy byłam w ciąży. No, ale może jeszcze kiedyś będę, to nadrobię zaległości i kupię… stetoskop.
 
 
A po co stetoskop? A po to, żeby za jego pomocą słuchać bicia serca dziecka. Nie chodzi oczywiście o żadne "moje paranoje", tylko o ciekawość i o to, że od mniej więcej 21. tygodnia ciąży można wysłyszeć bicie serca metodą chałupniczą, bez konieczności uciekania się do USG dopplerowskiego. Jak odróżnić bicie serca płodu od własnego? To pierwsze odbywa się w średnio dwukrotnie szybszym tempie, około 160-200 uderzeń na minutę. Kto miał okazję słuchać tętna w gabinecie lekarskim, to wie, że przypomina szybki tętent końskich kopyt: tudum-tudum-tudum-tudum. Trzeba oczywiście to serducho namierzyć, to nie jest tak, że przytykasz to kółeczko do pępka i od razu słyszy się miarowe uderzenia. Przecież dziecko na tym etapie wierci się jak szalone i swobodnie obraca, a tam, gdzie myślisz znaleźć serce, mogą być wypięte w twoją stronę szanowne cztery litery. Podobnie jest z mierzeniem ciśnienia. Pod koniec ciąży mierzyłam je sobie sama (zalecenie lekarza) codziennie takim zwykłym ciśnieniomierzem "szpitalnym" z pompką. Trzeba wysłyszeć takie dwa ciche pyknięcia. Da się, to kwestia wprawy.
No i oczyma wyobraźni widzę, jak siedzę sobie wieczorem na kanapie, przykładam ustrojstwo do brzucha i… rozlega się najpiękniejsza muzyka pod słońcem.
***
Możesz pobrać Asystenta Ciążowego, bezpłatną aplikację na swoją komórkę, dzięki której na bieżąco będziesz śledzić rozwój Twojego dziecka. Opis tutaj, a szczegóły instalacji i plik tutaj.

11 odpowiedzi odnośnie posta “Podsłuchiwany, podsłuchiwana”

  1. Anonimowy pisze:

    Mnie stetoskop przydaje się właśnie do mierzenia ciśnienia, ale także do nasłuchiwania bicia serduszka. Jestem w 35 t.c. Czasem, kiedy maluch zamiera przez dłuższy czas w bezruchu, a ja zaczynam się niepokoić, wystarczy, że posłucham jego serduszka i jestem spokojniejsza. Mój synek niestety jest na tyle leniwy, że wszelkiego rodzaju pół dniowe zaczepki, smyranie po brzuchu, pukanie czy leżenie na boku nic nie dają. Jak ma dzień na spanie to nic go nie rusza, zaczyna sprzedawać kopniaki dopiero kiedy ja się kładę i daje do wiwatu pół nocy. Pozdrawiam :)

  2. Moja Jadzia też czasami doprowadzała mnie do szału. Cisza przez pół dnia. Człowiek rwie włosy z głowy, żre pazury, a potem wieczorem hops! i jest impreza i to mocna, jest impreza całonocna, jak śpiewają Blendersi :) Dlatego właśnie przy następnym dziecku – jeśli takie będzie – zamierzam sobie sprawić stetoskop. Ale w jaki sposób mierzysz ciśnienie? Bo że tętno, to rozumiem, ale ciśnienie?

  3. Ja stetoskop mam i nic… ;]
    Nasłuchuję i nasłuchuję i nic to nie daje. Dopiero przy którejś wizycie u gin. kiedy to po raz kolejny Pani Położna swoim zbajerowanym sprzętem miała problem żeby maluszka usłyszeć (na ktg też cisza) to się okazało, że maluszek siedzi bardzo głęboko … no i dupa z podsłuchiwania ;) … ehh :(

  4. A jak mierzyć ciśnienie stetoskopem masz tutaj: http://www.zdrowie.med.pl/nadcisnienie/nad_02.html . Tylko np. w moim wypadku nabranie wprawy trochę trwało, mi się to wydaje trudniejsze niż by opis na to wskazywał ;)

  5. Też podsłuchuję swojego Synka stetoskopem :-) Oczywiście jak wiem, mniej więcej, w jakiej jest pozycji i gdzie ma plecki :-)

  6. Nominativa pisze:

    Mam stetoskop i nie powiem, co nim mogę usłyszeć ;) Mała jest absolutnie niechętna do współpracy, zwiewa przed detektorem w gabinecie lekarskim, zwiewa spod peloty do KTG.
    Stetoskop pozostaje mi tylko do mierzenia ciśnienia, bo elektroniczny ciśnieniomierz łże jak pies.

  7. E, no to ja tak właśnie mierzę i dokładnie takim ustrojstwem jak jest na stronie, ale jak to zrobić z samym stetoskopem bez pompki i tego „rękawa”? Jak wysłyszeć ciśnienie rozkurczowe i skurczowe?

  8. Bez rękawa to się nie da ;]

  9. ..Hmm… bo to jest tak, że pompujesz rękaw, który ściska ci rękę tak? Rękaw jest przeważnie połączony z miernikiem, który pokazuje jak bardzo rękaw jest ściśnięty. Skala na mierniku pokazuje ciśnienie. Przykładasz stetoskop do żyły i słuschasz tętna. I teraz wiadomo, jeśli człowiek ma wysokie ciśnienie, to znaczy że krew „mocniej” kraży po żyłach i jest pokonać większy opór (mocniej zaciśnięty rękaw), jeśli ciśnienie jest niskie, to rękaw będzie musiał więcej powietrza spuścić, żeby krew się przedostała. Stetoskop jest po to, żebyś usłyszała w którym momencie krwi udaje się ostatecznie pokonać barierę w postaci rękawa. A na ustrojstwie w tym czasie wskazówka (lub miernik rtęciowy) pokazuje Ci jakie ciśnienie może pokonać taki opór rękawa ….. . Mam nadzieję, że nie zakręciłam Cię za bardzo :D ???
    Tak czy inaczej bez tego rękawa z ustrojstwem się nie da :)

  10. No toż właśnie o to chodzi, że nie można bez rękawa :) Ja nie zajarzyłam i myślałam, że jakimś cudem można bez. Z rękawem to ja jako tako potrafę, tak sobie przynajmniej myslę :) W każdym razie coś mi się tam udawało zmierzyć :)

  11. Anonimowy pisze:

    Wracając do pierwszego mojego komentarza, mam do stetoskopu pompkę z opaską na rękę, to się chyba nazywa Sphygmomanometer, więc stetoskop potrzebny mi do usłyszenia tych „pyknięć” – w odpowiedzi na pytanie Kruszyzny.

A Ty co myślisz?