<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Trzydziesty dziewiąty tydzień ciąży &#8211; jak rozpoznać oznaki porodu?</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/2009/12/trzydziesty-dziewiaty-tydzien-ciazy-jak-rozpoznac-oznaki-porodu.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/12/trzydziesty-dziewiaty-tydzien-ciazy-jak-rozpoznac-oznaki-porodu.html</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 18:46:26 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: kruszyzna</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/12/trzydziesty-dziewiaty-tydzien-ciazy-jak-rozpoznac-oznaki-porodu.html/comment-page-1#comment-14950</link>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 18:34:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=295#comment-14950</guid>
		<description>Cholera, muszę we wtyczkach do wordpressa wyszperać jakieś lajki, bo normalnie &quot;lubię to&quot; :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cholera, muszę we wtyczkach do wordpressa wyszperać jakieś lajki, bo normalnie &#8222;lubię to&#8221; <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wrrrońka</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/12/trzydziesty-dziewiaty-tydzien-ciazy-jak-rozpoznac-oznaki-porodu.html/comment-page-1#comment-14943</link>
		<dc:creator>wrrrońka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 12:02:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=295#comment-14943</guid>
		<description>Ano to prawda, że objawy nadciągającego kataklizmu porodowego mogą być różne, przeróżne. W ciąży nr 1 nic się nie działo do momentu porannego przebudzenia i stwierdzenia, że chyba mam skurcze i to dość regularne. Pojechaliśmy do szpitala, gdzie wszystko minęło jak ręką odjął i musiałam - w zw. z 1-2 cm rozwarciem - drałować przez prawie 6 godzin po korytarzu w tę i we w tę. Za drugim razem odszedł mi czop śluzowy, ilość była taka, że nie miałam wątpliwości, że na coś się zanosi, ale o tym, że to lada dzień wiedziałam, bo lekarz w tym samym tyg. rozpoznał to na USG po stanie dojrzałości łożyska. Teraz natomiast to jedna wielka niewiadoma, więc CZEKAM :) Mam dalej nadzieję, że do 1.01. wytrzymam, ale jeśli nie, to 21.12. będzie ładną datą i mało skomplikowaną w skutkach (może na Święta udałoby mi się dotrzeć do domu...). Bo jeśli mały będzie do końca czekał na św. Mikołaja w brzuszku, a potem na hurrra wyskoczy po prezenty i pomiziać &quot;lenifery&quot;, to ja spasiba ;) Nastawiałam się na śledzika!!! i nie odpuszczę! ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ano to prawda, że objawy nadciągającego kataklizmu porodowego mogą być różne, przeróżne. W ciąży nr 1 nic się nie działo do momentu porannego przebudzenia i stwierdzenia, że chyba mam skurcze i to dość regularne. Pojechaliśmy do szpitala, gdzie wszystko minęło jak ręką odjął i musiałam &#8211; w zw. z 1-2 cm rozwarciem &#8211; drałować przez prawie 6 godzin po korytarzu w tę i we w tę. Za drugim razem odszedł mi czop śluzowy, ilość była taka, że nie miałam wątpliwości, że na coś się zanosi, ale o tym, że to lada dzień wiedziałam, bo lekarz w tym samym tyg. rozpoznał to na USG po stanie dojrzałości łożyska. Teraz natomiast to jedna wielka niewiadoma, więc CZEKAM <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Mam dalej nadzieję, że do 1.01. wytrzymam, ale jeśli nie, to 21.12. będzie ładną datą i mało skomplikowaną w skutkach (może na Święta udałoby mi się dotrzeć do domu&#8230;). Bo jeśli mały będzie do końca czekał na św. Mikołaja w brzuszku, a potem na hurrra wyskoczy po prezenty i pomiziać &#8222;lenifery&#8221;, to ja spasiba <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Nastawiałam się na śledzika!!! i nie odpuszczę! <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: beatadrz</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/12/trzydziesty-dziewiaty-tydzien-ciazy-jak-rozpoznac-oznaki-porodu.html/comment-page-1#comment-6572</link>
		<dc:creator>beatadrz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Jan 2011 22:57:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=295#comment-6572</guid>
		<description>Ból krzyża często towarzyszy rodzącym wtedy, gdy mamy do czynienia:
&quot;Ułożenie potylicowe tylne

Jeśli w trakcie przechodzenia przez kanał rodny twarzyczka obróci się ku przodowi ciała matki, mamy do czynienia z tak zwanym ułożeniem potylicowym tylnym (zdarza się to mniej więcej raz na 10 porodów). Twarda potylica dziecka uciska na kręgosłup matki (co daje o sobie znać bólami krzyża) i nie może dobrze dopasować się do krzywizn kanału rodnego. Poród bywa wtedy trudniejszy i czasem wymaga interwencji medycznej (kleszcze lub próżniociąg, rzadziej cesarskie cięcie). W większości przypadków główka dokonuje jednak ostatecznie zwrotu do fizjologicznego ułożenia, aczkolwiek zajmuje to trochę czasu. &quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ból krzyża często towarzyszy rodzącym wtedy, gdy mamy do czynienia:<br />
&#8222;Ułożenie potylicowe tylne</p>
<p>Jeśli w trakcie przechodzenia przez kanał rodny twarzyczka obróci się ku przodowi ciała matki, mamy do czynienia z tak zwanym ułożeniem potylicowym tylnym (zdarza się to mniej więcej raz na 10 porodów). Twarda potylica dziecka uciska na kręgosłup matki (co daje o sobie znać bólami krzyża) i nie może dobrze dopasować się do krzywizn kanału rodnego. Poród bywa wtedy trudniejszy i czasem wymaga interwencji medycznej (kleszcze lub próżniociąg, rzadziej cesarskie cięcie). W większości przypadków główka dokonuje jednak ostatecznie zwrotu do fizjologicznego ułożenia, aczkolwiek zajmuje to trochę czasu. &#8222;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

