Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Ile można mieć dzieci?

nie, 24 sty 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane
Znajomi mają czwórkę. Inni po trzy pociechy. Dwie to już standard. Ja z moim jednym jestem gdzieś w ogonie. Okazuje się jednak, że można być w ogonie mając ośmioro czy dziesięcioro. Pani Leontina Albina w Chile ma tyle dzieci, że policzenie całej czeredy sprawia jej problem (nie mówiąc już o spamiętaniu imion). Ilość dzieci jest kwestią sporną między nią a resztą świata. Ona twierdzi, że urodziła 64, papiery mówią jednak o 55. Dziewięcioro gdzieś się zatem zapodziało.
 
Zdjęcie z joemonster.org
 
Pani Leontina jest matką posiadającą największą liczbę dzieci. Współcześnie. Bo jeśli wziąć pod uwagę historię, wyprzedza ją pewna Rosjanka, która w ciągu 40 lat (1725-1765) urodziła 69 dzieci. Jakim cudem? Trafiały jej się wyłącznie bliźniaki, trojaczki i czworaczki. Jest to o tyle zadziwiające, że wszelkie metody in vitro i terapie hormonalne, które są przyczyną jednoczesnych narodzin trójki lub więcej dzieci, były wtedy rzecz jasna pieśnią odległej przyszłości.
Jak tak czytam, com napisała, to myślę sobie, że powinnam zmienić tytuł notki na "Ile może znieść mężczyzna?". I weź tu kup prezenty na święta.
Słowa kluczowe:

A Ty co myślisz?