Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Parówki dla dzieci, paróweczki, parówczyska!

wt, 19 sty 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta
Co wchodzi w skład klasycznych atrybutów matki wyrodnej? Danonki, Actimel i oczywiście parówki. Nad wszystkimi trzema jak sieć długa i szeroka rozdzierane są szaty w sposób tak kompetentny, że sam Rejtan nie zrobiłby tego lepiej. Jeśli któreś z trzech zapodajesz nieletniemu, to wiedz, że nie ma dla ciebie zbawienia. Już możesz rozglądać się za jakimś piekielnym kotłem. Zapraszam koło mnie – piekielna loża dla VIPów ciągle ma wolne miejsca w ofercie.
Bo ja Danonki i parówki mojemu dziecku daję. Czuję się rozgrzeszona zarówno przez znanego producenta wędlin, jak i znanego producenta żywności dla niemowląt i małych dzieci. Ale po kolei.
Przyjrzyjmy się najpierw parówkom dla dorosłych. Berlinki firmy Morliny (to ten producent wędlin). Z czego robione są parówki? No, chyba wiadomo z czego. Ogólnie rzecz biorąc nie z tego, co idzie na produkcję schabu, szynek czy karkówki.
 
 
W Berlinkach z indyka – wg informacji znalezionych w sklepach internetowych mamy -mięso z indyka 38%, tłuszcz wieprzowy, wodę, tkankę wieprzową, skrobię ziemniaczaną, sól , białko sojowe, błonnik pszenny, glukozę, E451, 452, stabilizatory, przyprawy.
Dobra, to teraz sięgamy po tzw. "parówki bezpieczne", czyli przeznaczone dla dzieci. Morlinki. Idea producentów żywności jest taka: ponad połowa rodziców podaje swoim dzieciom parówki. Niech zatem dają im takie lepsze.
 
 
Co w takim razie wchodzi w skład specjalnych parówek dla dzieci? Zobaczmy: mięso z indyka, tłuszcz wieprzowy, mięso wieprzowe, sól, glukoza, przyprawy, aromaty i inne. Zastanawiam się, co kryje się pod słowem "inne". Porównajmy parówki dla dorosłych z parówkami dla dzieci. Widzicie podobieństwa? Jasna sprawa. Oprócz podobieństw są też różnice – w składzie Morlinek nie ma między innymi E. Natomiast to "inne" nie daje mi spokoju.
Nie ufasz Morlinkom? Nic nie szkodzi. Na przeciw wychodzi ci firma Gerber, proponując… ależ tak! Paróweczki drobiowo-cielęce dla dzieci po 1. roku życia.

Na stronie www.spozywka.pl znajdujemy taki oto opis produktu:

Do ich produkcji zostało użyte mięso drobiowe oraz cielęce wysokiej jakości. Zawartość białka, tłuszczu oraz soli (sodu) w Paróweczkach GERBER jest zgodna z wymaganiami dla żywności przeznaczonej dla niemowląt i małych dzieci. Poza tym, zgodnie z przepisami prawa, nie zawierają one konserwantów, barwników i dodatków smakowych. Do atutów tego produktu warto dodać również delikatny smak i konsystencję.

Brzmi naprawdę świetnie, ale co się kryje pod "mięsem drobiowym oraz cielęcym wysokiej jakości"? Które konkretnie części cielęcia i indyka zostały użyte do produkcji?
 
O co mi w ogóle chodzi? O tę całą parówkową schizofrenię. Albo uznajemy, że parówki są be i dzieciom ich podawać nie wolno w żadnej postaci, albo zgadzamy się na to, że nie ma o co kruszyć kopii. Proste. A jeśli dla kogoś Paróweczki Gerber i Morlinki są znakomitym uspokajaczem sumienia, to jego sprawa.
 
O parówkach pisała na swoim blogu również Wenus i to między innymi ona była dla mnie inspiracją.

2 odpowiedzi odnośnie posta “Parówki dla dzieci, paróweczki, parówczyska!”

  1. taje pisze:

    A ile lat ma Twoje dziecko? Danonki sa przeznaczone dla dzieci dopiero od 3. roku życia – taką informację można znaleźć na stronie internetowej produktu
    http://www.danonki.pl/index_mam3latka.php?id=czM3bWs1NmJwMTE1MQ%3D%3D

  2. Moje dziecko ma dwa lata. Jedzenie danonków zaproponowała pediatra. Dodam, że mam do tego lekarza zaufanie. Zauważ, że na prawie wszystkich zabawkach dla dzieci też jest napisane, że są niedozwolone od 0 do 3 lat.

A Ty co myślisz?