Chusteczki dla niemowląt Penaten – dobre, bo niemieckie
Już myślałam, że wybadałam wszystkie chusteczki dla niemowląt dostępne na rynku, ale nie. Przecież został mi jeszcze Penaten. Konkretnie Penaten Baby Sensitiv-Pflegetucher (bez umlautu nad u).
Konkretnie te mam, z mamą i dzidziorem. Bo są jeszcze z samym dzidziorem. Albo z mamą, ale różowe z boku. Chusteczki nie są perfumowane, w związku z tym… dziwnie pachną. No, tak surowo. Nawilżenie? Raczej z tych bardziej suchych, niż z tych, które warto wykręcić przed użyciem. Mają taką paskowaną fakturę i dzięki temu – czas to powiedzieć – rewelacyjnie czyszczą. Po prostu poezja. Czy są wydajne? Jakiejś szczególnej różnicy na plus nie zauważyłam. Ja tam wychodzę z założenia, że lepiej dokładniej wyczyścić pupsko niż sobie darować.
Czy kupię ponownie? Na pewno nie za te pieniądze. 13,50 zł za opakowanie to, moim zdaniem, rozbój w biały dzień (chusteczek jest 56 w opakowaniu). Poza ceną i dziwacznym zapachem (w końcu są bezzpachowe, no nie?) nie mogę się przyczepić.
Podsumowanie:
Producent: Johnson&Johnson GmbH
Nazwa: Chusteczki oczyszczające do twarzy i ciała dla niemowląt z bezzapachowym mleczkiem Penaten
Ocena w skali 1 do 6 – 5. Minus za zdzierstwo.
A kuku! Nadal zbieramy głosy w konkursie Blog Roku 2009. Po kliknięciu w banerek objawią się zupełnie darmowe szczegóły

Ja tej marki miałam wkładki laktacyjne i były rewelacyjne ( o cenie nie będę wspominać). A właśnie, testujesz wszystko a opinii o wkładkach nie było…może się doczekam i przeczytam o Twoich doświadczeniach