<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Od narodzin bez&#8230; pieluchy?</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 14:44:06 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Narnia</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-15784</link>
		<dc:creator>Narnia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 14:05:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-15784</guid>
		<description>W nocy zaś jest jeszcze łatwiej niż w dzień , bo nic jej nie rozprasza. Budzi się na karmienie, robi siusiu do miseczki i idzie dalej spać a pieluszka czysta.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W nocy zaś jest jeszcze łatwiej niż w dzień , bo nic jej nie rozprasza. Budzi się na karmienie, robi siusiu do miseczki i idzie dalej spać a pieluszka czysta.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Narnia</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-15783</link>
		<dc:creator>Narnia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 14:02:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-15783</guid>
		<description>Ja stosuję wychowanie bez pieluszkowe  u mojej 2 miesięcznej córeczki.  Pomyślcie - Gdyby osobie starszej zakładano pieluchę jednorazową i nie zmieniano jej przez kilka godzin zaraz podniosły by się wrzaski, że to jest męczenie człowieka. Dlaczego więc z maluszkiem miałoby by inaczej? To nie jest trudne, wystarczyło dwa tygodnie poobserwować dziecko przez kilka godzin dziennie, by wychwycić jej sygnały. Teraz ja zajmuję się np. pracą a moje dziecko pięknie bawi się na macie, gdy da mi &quot;znać&quot; specyficznymi ruchami ciała  i dźwiękiem wiem, że siusiu się zbliża. Teraz jest to już automatyczne i wręcz oszczędza czas gdyż nie muszę wycierać brudnej pupy z kupy. wystarczy tylko delikatnie przetrzeć. A i ona jest zadowolona. Nawet dziadkowie - wielcy sceptycy! uważają że to działa i widać po niej że wręcz to lubi. A co do jednoczesnego karmienia i siusiania, dziecko nie robi jednocześnie tych dwóch czynności, czasami robi tuż  po - jest na to metoda po prostu karmię ją na fotelu opierając ją na moich nogach a podtrzymując ręką, a jej pupka jest miedzy moimi nogami gdzie na ziemi stoi miska przeznaczona tylko do tego celu. Nawet mój mąż może ją &quot;wysadzać&quot; jak mnie nie ma w domu, czasami mu wyjdzie a czasami nie i zmoczy pieluszkę wielorazową. Generalnie odkąd wprowadziliśmy NHN spadła ilość do minimum ataków niewytłumaczalnego płaczu. Dziecko jest szczęśliwsze, czyste, zero odparzeń i jeszcze do tego jaka wygoda i dbanie  o środowisko. Zresztą co za sens wprowadzać pieluchy jednorazowe i uczyć dziecko niekontrolowanego sikania w nią skoro już za kilkanaście miesięcy będziemy chcieli dziecko oduczyć tego? Wysadzać dziecko mozna również do toalety nie tylko do umywalki czy miski, więc Garuda, nie masz się co stresować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja stosuję wychowanie bez pieluszkowe  u mojej 2 miesięcznej córeczki.  Pomyślcie &#8211; Gdyby osobie starszej zakładano pieluchę jednorazową i nie zmieniano jej przez kilka godzin zaraz podniosły by się wrzaski, że to jest męczenie człowieka. Dlaczego więc z maluszkiem miałoby by inaczej? To nie jest trudne, wystarczyło dwa tygodnie poobserwować dziecko przez kilka godzin dziennie, by wychwycić jej sygnały. Teraz ja zajmuję się np. pracą a moje dziecko pięknie bawi się na macie, gdy da mi &#8222;znać&#8221; specyficznymi ruchami ciała  i dźwiękiem wiem, że siusiu się zbliża. Teraz jest to już automatyczne i wręcz oszczędza czas gdyż nie muszę wycierać brudnej pupy z kupy. wystarczy tylko delikatnie przetrzeć. A i ona jest zadowolona. Nawet dziadkowie &#8211; wielcy sceptycy! uważają że to działa i widać po niej że wręcz to lubi. A co do jednoczesnego karmienia i siusiania, dziecko nie robi jednocześnie tych dwóch czynności, czasami robi tuż  po &#8211; jest na to metoda po prostu karmię ją na fotelu opierając ją na moich nogach a podtrzymując ręką, a jej pupka jest miedzy moimi nogami gdzie na ziemi stoi miska przeznaczona tylko do tego celu. Nawet mój mąż może ją &#8222;wysadzać&#8221; jak mnie nie ma w domu, czasami mu wyjdzie a czasami nie i zmoczy pieluszkę wielorazową. Generalnie odkąd wprowadziliśmy NHN spadła ilość do minimum ataków niewytłumaczalnego płaczu. Dziecko jest szczęśliwsze, czyste, zero odparzeń i jeszcze do tego jaka wygoda i dbanie  o środowisko. Zresztą co za sens wprowadzać pieluchy jednorazowe i uczyć dziecko niekontrolowanego sikania w nią skoro już za kilkanaście miesięcy będziemy chcieli dziecko oduczyć tego? Wysadzać dziecko mozna również do toalety nie tylko do umywalki czy miski, więc Garuda, nie masz się co stresować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: garuda</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-7530</link>
		<dc:creator>garuda</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2011 18:19:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-7530</guid>
		<description>z całym szacunkiem dla metody, ale jakby mi ktoś przyszedł do domu z maluchem i &quot;siusiał nim&quot; do umywalki, to by mnie coś trafiło.... od tego jest toaleta....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>z całym szacunkiem dla metody, ale jakby mi ktoś przyszedł do domu z maluchem i &#8222;siusiał nim&#8221; do umywalki, to by mnie coś trafiło&#8230;. od tego jest toaleta&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sgreen</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-1949</link>
		<dc:creator>sgreen</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Aug 2010 22:47:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-1949</guid>
		<description>Moje 2,5 miesięczne dziecko samo zachęca mnie do stosowania tzw. &quot;metody bezpieluchowej&quot;. Od początku praktycznie zawsze przy przewijaniu siusiało. Ponoć to odruch, gdy czuje chłód. Może na początku to był i odruch, ale teraz moja niunia &quot;czeka&quot; aż ją rozbiorę na przewijaku, zaniosę nad umywalkę powiem &quot;psi-psi-psi&quot; i ona dopiero wtedy siusia. Z kupką jest jeszcze łatwiej, bo jej &quot;filozoficzny wzrok&quot;, następujący po nim zez, po czym napinanie brzuszka są bardzo ewidentnymi &quot;słowami&quot; jej ciała. 
Ja za nic w świecie nie jestem w stanie zrozumieć jak można patrzeć jak dziecko robi kupę, czekać aż się to wszystko rozbabrze na pupie, a później przez co najmniej 5 minut wycierać to wszystko jeszcze jakimiś nawilżanymi chusteczkami. (zrobiłam to raz w życiu - podczas zakupów - okropieństwo). 
Co do wypunktowanych pytań to moje dziecko budzi się z drzemek z suchą pieluchą, nie siusia przez sen, siusia najwyżej gdy się wybudzi na chwilę. Gdy widzę taką sytuację podnoszę z łóżeczka, robi siku, odkładam do łóżeczka i dalej śpi.
pkt 2. Siusia przed spacerem/zakupami/jazdą samochodem, na wszelki wypadek ma pieluszkę, ale praktycznie zawsze jest sucha. Z umywalek korzystamy tam, gdzie jesteśmy i gdzie są dostępne (u znajomych, w dużych sklepach, itp.)
Jak będzie dalej, gdy podrośnie - zobaczymy.
Pragnę jednak podkreślić jedno, co jest tu kluczowe: dziecko i rodzic poznają się, zaczynają się rozumieć, uczą się siebie - tak jest ze wszystkim - z jedzeniem, ze spaniem, z kąpielami, z zabawami - dokładnie tak samo jest z załatwianiem potrzeb fizjologicznych. 
A co do przegrzewania jąderek - to nie chodzi o odparzenia, ale o późniejszą bezpłodność. W Stanach podobno wytaczano o to procesy producentom pieluch jednorazowych.
pozdrawiam
m.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moje 2,5 miesięczne dziecko samo zachęca mnie do stosowania tzw. &#8222;metody bezpieluchowej&#8221;. Od początku praktycznie zawsze przy przewijaniu siusiało. Ponoć to odruch, gdy czuje chłód. Może na początku to był i odruch, ale teraz moja niunia &#8222;czeka&#8221; aż ją rozbiorę na przewijaku, zaniosę nad umywalkę powiem &#8222;psi-psi-psi&#8221; i ona dopiero wtedy siusia. Z kupką jest jeszcze łatwiej, bo jej &#8222;filozoficzny wzrok&#8221;, następujący po nim zez, po czym napinanie brzuszka są bardzo ewidentnymi &#8222;słowami&#8221; jej ciała.<br />
Ja za nic w świecie nie jestem w stanie zrozumieć jak można patrzeć jak dziecko robi kupę, czekać aż się to wszystko rozbabrze na pupie, a później przez co najmniej 5 minut wycierać to wszystko jeszcze jakimiś nawilżanymi chusteczkami. (zrobiłam to raz w życiu &#8211; podczas zakupów &#8211; okropieństwo).<br />
Co do wypunktowanych pytań to moje dziecko budzi się z drzemek z suchą pieluchą, nie siusia przez sen, siusia najwyżej gdy się wybudzi na chwilę. Gdy widzę taką sytuację podnoszę z łóżeczka, robi siku, odkładam do łóżeczka i dalej śpi.<br />
pkt 2. Siusia przed spacerem/zakupami/jazdą samochodem, na wszelki wypadek ma pieluszkę, ale praktycznie zawsze jest sucha. Z umywalek korzystamy tam, gdzie jesteśmy i gdzie są dostępne (u znajomych, w dużych sklepach, itp.)<br />
Jak będzie dalej, gdy podrośnie &#8211; zobaczymy.<br />
Pragnę jednak podkreślić jedno, co jest tu kluczowe: dziecko i rodzic poznają się, zaczynają się rozumieć, uczą się siebie &#8211; tak jest ze wszystkim &#8211; z jedzeniem, ze spaniem, z kąpielami, z zabawami &#8211; dokładnie tak samo jest z załatwianiem potrzeb fizjologicznych.<br />
A co do przegrzewania jąderek &#8211; to nie chodzi o odparzenia, ale o późniejszą bezpłodność. W Stanach podobno wytaczano o to procesy producentom pieluch jednorazowych.<br />
pozdrawiam<br />
m.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bromba</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-1604</link>
		<dc:creator>bromba</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 20:11:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-1604</guid>
		<description>ale ja nie chcę do niczego przekonywać ani namawiać bo sama stosuję raczej system mieszany tzn. zakładam pieluchy dziecku (chociaż staram się aby były jak najbardziej przewiewne, tym bardziej teraz), ale też czasami wysadzam jak podejrzewam, że dziecko chce się wypróżnić, po prostu dziwi mnie ten prześmiewczy ton z rzeczy bądź co bądź bardzo naturalnej, bo ja jednak obstaję przy tym, że obrzydzenie do odchodów, wymiotów itp. rzeczy to nie jest odruch nabyty wraz z cywilizacją, nie wierzę że mogło to kiedyś nie przeszkadzać, a więc według mnie człowiek stosował wysadzanie małych dzieci od samego początku, potem wymyślono pieluchy i cywilizowani ludzie rozleniwili się i przestali reagować na sygnały dawane przez dziecko (przez co my już tych sygnałów nawet nie widzimy i nie umiemy zinterpretować). Czasami warto się zastanowić czy to co przyjmujemy za normę tą normą faktycznie jest, czy nie jest dokładnie na odwrót, bo według mnie to właśnie cywilizowani ludzie postępują niezrozumiale np. widzą że dziecko się wypróżnia i czekają bezczynnie aż skończy to robić do pieluchy, po czym po np.2 latach uczą dziecko, że tak się nie robi, ja kiedyś uważałam takie postępowanie za normalne a po poznaniu idei wychowania bezpieluchowego muszę przyznać, że jest to dziwaczne i tzw. nauka czystości jest dla dziecka trudna do zrozumienia, bo dlaczego kiedyś można było do pieluchy a teraz już nie? Osobiście to podziwiam tych rodziców,którzy potrafią się tak zorganizować i obserwować dziecko aby przejść w 100% na system bezpieluchowy, dla mnie to zbyt kłopotliwe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ale ja nie chcę do niczego przekonywać ani namawiać bo sama stosuję raczej system mieszany tzn. zakładam pieluchy dziecku (chociaż staram się aby były jak najbardziej przewiewne, tym bardziej teraz), ale też czasami wysadzam jak podejrzewam, że dziecko chce się wypróżnić, po prostu dziwi mnie ten prześmiewczy ton z rzeczy bądź co bądź bardzo naturalnej, bo ja jednak obstaję przy tym, że obrzydzenie do odchodów, wymiotów itp. rzeczy to nie jest odruch nabyty wraz z cywilizacją, nie wierzę że mogło to kiedyś nie przeszkadzać, a więc według mnie człowiek stosował wysadzanie małych dzieci od samego początku, potem wymyślono pieluchy i cywilizowani ludzie rozleniwili się i przestali reagować na sygnały dawane przez dziecko (przez co my już tych sygnałów nawet nie widzimy i nie umiemy zinterpretować). Czasami warto się zastanowić czy to co przyjmujemy za normę tą normą faktycznie jest, czy nie jest dokładnie na odwrót, bo według mnie to właśnie cywilizowani ludzie postępują niezrozumiale np. widzą że dziecko się wypróżnia i czekają bezczynnie aż skończy to robić do pieluchy, po czym po np.2 latach uczą dziecko, że tak się nie robi, ja kiedyś uważałam takie postępowanie za normalne a po poznaniu idei wychowania bezpieluchowego muszę przyznać, że jest to dziwaczne i tzw. nauka czystości jest dla dziecka trudna do zrozumienia, bo dlaczego kiedyś można było do pieluchy a teraz już nie? Osobiście to podziwiam tych rodziców,którzy potrafią się tak zorganizować i obserwować dziecko aby przejść w 100% na system bezpieluchowy, dla mnie to zbyt kłopotliwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tafranca</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-1602</link>
		<dc:creator>tafranca</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 16:56:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-1602</guid>
		<description>oj jak przypone sobie widok chinskich dzieci zima w spodenkach z rozcieciem od konca kregoslupa po srom, kucajacych np w sklepie czy restauracji...nikogo tam to nie dziwi, nie gorszy i nie odpycha...ale widok tych czerwonych odmrozonych tylkow...robilo mi sie slabo...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>oj jak przypone sobie widok chinskich dzieci zima w spodenkach z rozcieciem od konca kregoslupa po srom, kucajacych np w sklepie czy restauracji&#8230;nikogo tam to nie dziwi, nie gorszy i nie odpycha&#8230;ale widok tych czerwonych odmrozonych tylkow&#8230;robilo mi sie slabo&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: theli</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-1599</link>
		<dc:creator>theli</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 13:24:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-1599</guid>
		<description>Podejrzewam, że jak dawno temu ludziom nie przeszkadzał wlasny smród, to i noworodkowym się nie przejmowali.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podejrzewam, że jak dawno temu ludziom nie przeszkadzał wlasny smród, to i noworodkowym się nie przejmowali.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kruszyzna</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-1598</link>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 12:22:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-1598</guid>
		<description>Punkt siódmy puentujesz bardzo słusznie - ta metoda nie jest dla wszystkich. 
I tego się trzymajmy. Mam prawo do własnego zdania, a ponieważ to moja strona, to to zdanie tutaj wyrażam. Tym masz prawo do zdania przeciwnego i chwała Ci za to, że zechciałaś się tu nim podzielić. Nie przekonałaś mnie, ja nie przekonałam Ciebie, ale nie o to chodziło. Komentarze takie jak Twój też są cenne, bo czytelnik może spojrzeć na problem z różnych punktów widzenia.
I o to tu biega.

Co do lat wcześniejszych - oczywiście, że nie było pieluch itp. Nie było też podpasek i jakoś kobiety sobie musiały radzić. Szlachcianki na przykład leżały przez tydzień w łóżku,a służba informowała, że pani jest złożona niemocą. Warstwy niższe radziły sobie za sprawą rozmaitych szmat i tego typu rzeczy. Można było? Można.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Punkt siódmy puentujesz bardzo słusznie &#8211; ta metoda nie jest dla wszystkich.<br />
I tego się trzymajmy. Mam prawo do własnego zdania, a ponieważ to moja strona, to to zdanie tutaj wyrażam. Tym masz prawo do zdania przeciwnego i chwała Ci za to, że zechciałaś się tu nim podzielić. Nie przekonałaś mnie, ja nie przekonałam Ciebie, ale nie o to chodziło. Komentarze takie jak Twój też są cenne, bo czytelnik może spojrzeć na problem z różnych punktów widzenia.<br />
I o to tu biega.</p>
<p>Co do lat wcześniejszych &#8211; oczywiście, że nie było pieluch itp. Nie było też podpasek i jakoś kobiety sobie musiały radzić. Szlachcianki na przykład leżały przez tydzień w łóżku,a służba informowała, że pani jest złożona niemocą. Warstwy niższe radziły sobie za sprawą rozmaitych szmat i tego typu rzeczy. Można było? Można.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bromba</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-1595</link>
		<dc:creator>bromba</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 11:32:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-1595</guid>
		<description>mimo, że pytania nie do mnie to odpowiem na te bardziej bzdurne:
4 - to nie jest pozycja siedząca, dziecko ma zaokrąglone plecki i podkurczone nóżki, podobnie jak w życiu płodowym, nie sądzę  aby wraz z opuszczeniem macicy ta pozycja robiła się niebezpieczna z punktu widzenia wad postawy, z tego co wiem to jest nawet zalecana przez fizjoterapeutów,dodatkowo praktycznie likwiduje problem kolek.
5 - według Ciebie 2 minuty na godzinę poświęcone dziecku tak bardzo niekorzystnie wpływa na prace domowe? a co ile ty zmieniasz pieluchę? trzymasz dziecko godzinami z premedytacją w moczu i uważasz, że wysadzenie go raz(!) na godzinę jest dziwactwem?
7 - wiadomo,że taka metoda nie jest dla wszystkich, jest dla tych którym się chce i mają możliwości by tak dziecko wychować</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mimo, że pytania nie do mnie to odpowiem na te bardziej bzdurne:<br />
4 &#8211; to nie jest pozycja siedząca, dziecko ma zaokrąglone plecki i podkurczone nóżki, podobnie jak w życiu płodowym, nie sądzę  aby wraz z opuszczeniem macicy ta pozycja robiła się niebezpieczna z punktu widzenia wad postawy, z tego co wiem to jest nawet zalecana przez fizjoterapeutów,dodatkowo praktycznie likwiduje problem kolek.<br />
5 &#8211; według Ciebie 2 minuty na godzinę poświęcone dziecku tak bardzo niekorzystnie wpływa na prace domowe? a co ile ty zmieniasz pieluchę? trzymasz dziecko godzinami z premedytacją w moczu i uważasz, że wysadzenie go raz(!) na godzinę jest dziwactwem?<br />
7 &#8211; wiadomo,że taka metoda nie jest dla wszystkich, jest dla tych którym się chce i mają możliwości by tak dziecko wychować</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bromba</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/02/od-narodzin-bez-pieluchy.html/comment-page-1#comment-1594</link>
		<dc:creator>bromba</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 11:14:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=327#comment-1594</guid>
		<description>nie ma to jak skomentować coś nie mając o tym zielonego pojęcia. może w swojej błyskotliwości pomyśl o tym, że pielucha to nie jest element towarzyszący ludzkości od zawsze, myślisz że w erze przed pieluchami ludzie mający dzieci mieli jaskinię czy tam inne miejsce w którym mieszkali, zapełnioną moczem i kałem? nie wydaje mi się, czyli jednak można jak się komuś chce, i nie wiem dlaczego tak cię boli to, że komuś właśnie się chce, że aż komentujesz to w tak agresywny sposób.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie ma to jak skomentować coś nie mając o tym zielonego pojęcia. może w swojej błyskotliwości pomyśl o tym, że pielucha to nie jest element towarzyszący ludzkości od zawsze, myślisz że w erze przed pieluchami ludzie mający dzieci mieli jaskinię czy tam inne miejsce w którym mieszkali, zapełnioną moczem i kałem? nie wydaje mi się, czyli jednak można jak się komuś chce, i nie wiem dlaczego tak cię boli to, że komuś właśnie się chce, że aż komentujesz to w tak agresywny sposób.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

