Wózek dla bliźniaków – wyzwanie koncepcyjne
No tak, Pan Bóg dał bliźniaki i okazuje się, że nic już nie będzie takie jak kiedyś. Cała impreza ponownie nabrała kolorów nowości jak przy pierwszej ciąży, bo w końcu to jakaś zupełnie insza inszość. Nawet tak banalna na pierwszy rzut oka sprawa jak kupno wózka traci cały swój banał. Dzisiaj na tapecie wózek dla bliźniaków. Przyznaję szczerze, mnogość form i oferta rynkowa spowodowała opad żuchwy z ryzykiem jej trwałego wywichnięcia. Wózków bliźniaczych do wyboru, do koloru. Cenowo też bardzo różnie.
Mamy np. opcję 3 w 1, czyli gondolki, spacerówka i foteliki samochodowe. Wszystkie te elementy można montować na rozmaite sposoby.
Duży kosz na zakupy jest tu chyba normalny, bo przy tych wymiarach wózka innej opcji nie ma. Zastanawiam się tylko, po co mi on, skoro przez bramki w Lidlu i Biedronce wózek nie przejdzie, nie ma szans. Do normalnego sklepu na moich peryferiach nie wjadę, bo wszyscy musieliby wyjść i wynieść jeszcze lady sklepowe, żebym mogła się zmieścić, w dodatku wejścia wszędzie są po schodkach (to prawdziwa zmora), a na ulicy wózka nie zostawię – oprócz względów bezpieczeństwa pozostaje kwestia kompletnego zatarasowania chodnika. No i jeszcze dwulatka na dokładkę, nieodłączna towarzyszka, trzeba o tym pamiętać. Z zakupami trzeba będzie rozprawić się inaczej. Cena wózka z bajerami (tego powyżej) niestety powala – 4000 tys. złotych. Dziękuję, postoję.
Szukam dalej. Ups, o jedno dziecko za daleko. Póki co ta opcja nie wchodzi w grę, choć przyszłość pozostaje wielką niewiadomą. Wyczytałam, że po urodzeniu bliźniaków prawdopodobieństwo ciąży mnogiej wzrasta 6-10 razy.
Klient ma też do dyspozycji inną opcję. Kupić wózek dla bliźniaków taki z gondolkami, a potem kupić bliźniaczą spacerówkę.
Jak widać, mamy do dyspozycji spacerówki idące w długość i w szerokość. Oba rozwiązania mają swoje zalety i wady. Rozwiązanie "na długość" z pewnością ułatwi wtaskanie wózka do tramwaju, gdzie szerokość drzwi jest przecież ograniczona. Z kolei jednak siedzący z tyłu jest, by tak rzec, percepcyjnie poszkodowany. Z kolei "na szerokość" wszyscy wszystko świetnie widzą, tylko nigdzie się nie zmieścisz. No, może z tym nigdzie to przesada, bo te wózki nie są takie szerokie, jak mogłoby się wydawać. Cena obydwu spacerówek przedstawionych powyżej sporo przekracza 2000 zł.
Czy można coś kupić taniej? Jasne że tak. Z tego co zdążyłam na szybko się zorientować ceny wahają się od 900 do 4000 zł (i więcej), czyli tak samo jak to jest w przypadku "zwyczajnych" wózków. W komisach można pewnie coś dostać znacznie taniej.
Cena jednak nie jest dla mnie aż takim priorytetem przy wyborze. Wygoda, owszem, też jest ważna. Ale ze względu na kręgosłup w stanie wskazującym na mocne zużycie, przede wszystkim patrzę na wagę wózka. I tutaj niestety ręce, nogi, biust opada. Wózek dla bliźniąt potrafi ważyć… 35 kg! Masakra! Waga tutaj niestety nie jest zależna od ceny, choć ciężar tańszych wózków nie schodzi poniżej 18 kg. Nawet spacerówek. Tragedia. Nie wiem, jak radzą sobie ludzie mieszkający na czwartym piętrze bez windy, bez wózkarni i bez możliwości zostawienia wózka na klatce schodowej.
Dobra, tym to będziemy się martwić później. Najważniejsze, że można przebierać jak w ulęgałkach i człowiek nie jest skazany na jedynie słuszny model w astronomicznej cenie. Jestem optymistką, będzie dobrze.





zobacz wózki na http://www.everbaby.pl – tanie nie są ale lekkie i bardzo fajne
Proponuję zajrzeć na allegro
Zakupiliśmy tam wózek dla naszej niuni, opcja full wypas czyli gondola, spacerówka i fotelik plus bajery typu folia, moskitiera, parasolka itp. za jedyne 650zł, wózek polski, jesteśmy zadowoleni z wyboru
Wózki bliźniacze też zaczynają się od ok. 600zł, a używane są jeszcze tańsze jeśli taka opcja wchodzi w grę
A wiadomo,że zazwyczaj ten najdroższy to ten najfajniejszy, niestety :/
Tez mielismy ten sam problem, gdy okazalo sie ze obrodzilo nam bliznietami. Mielismy juz wybrany wozek dla singielka, podczas gdy nagle okazalo sie, ze potrzebny bedzie podwojny. Ostatecznie zdecydowalismy sie na Easy Walker Duo, niestety w Polsce niedostepny, sprowadzilismy z Holandii. Wybor okazal sie trafiony bo wozek jest stosunkowo lekki jak na blizniaczy (rama z lekkich metali), waski (miesci sie w drzwi, do sklepu i do windy), ma gondolki, ktore skladaja sie na plasko, wiec latwo je transportowac w aucie jakby co, mozna do niego wpiac foteliki Maxi Cosi no i sklada sie na pol bardzo prosto. Generalnie wszystko jest fajnie pomyslane, nie trzeba tytulu inzyniera by cos zlozyc i rozlozyc. Jednym slowem polecam!
Jestem szczęśliwą mamą dwóch cudwnych dziewczynek. Zakupiliśmy dla nich wspaniały wózeczek. Nazywa sie EASYWALKER DUO. I tak jak Aninimowy jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie jest tani, ale warty swojej ceny. Waży 17 kg i można do niego wpiąć 2 foteliki Maxi Cosi obok siebie, co jest unikatowe w tego typu wózkach. Polecili mi go znajomi z Niemiec, u nas nie jest może znany , ale od kwietnia 2010 sprzedawany jest w Polsce. Dystrybutor z Gdańska, pracują tam bardzo mili ludzie, doradzili nam wszystko, nie wciskali zbędnych akcesoriów. Wiem , że spryedają też na Allegro. Dają 2 lata gwarancji. Wózek naprawdę ławo sie prowadzi, a nasze niunie mają wygodnie. Nigdynie wybrażałam sobie, że taki wózek może takłatwo soię prowadzić. Dużepompowane koła radzą sobie na dziurawych chodnikach. A przy tym jest naprawde lekki no i jak pisze Anonimowy miesci się w każdych dzwiachi windzie. Polecam go z całego serca, warto dołożyć trochę i kupić swoim bliźniakom naprawdę super pojazd. Mamy kolor Red. Piękny!!!