We Wrocławiu jest taki jeden duszpasterz akademicki – ks. Stanisław Orzechowski. Chodząca legenda. Jego charakterystyczną cechą jest tzw. niezłe gadane i słuszna postura. Tenże ksiądz opowiadał pewnego razu, jak jego matka rodziła go na wozie, kiedy uciekali przed Niemcami w 1939 roku. Rodziła i rodziła, i nie mogła urodzić. W końcu, kiedy się udało, akuszerka (czytaj: klasyczna wiejska baba) powiedziała: "No, kochana, biskup będzie". Taki był wielki. Kiedy go zważyli, okazało się, że na świecie pojawiło się całe 6 kg człowieka.
 
Lubię dziadka, pomyślałam wtedy sobie, ale tym razem pojechał po bandzie. Nikt nie uwierzy w sześciokilowego noworodka. Czas zweryfikował moją postawę. Okazuje się, że nie tylko jest to możliwe, ale ks. Orzechowski wcale nie jest rekordzistą.
Dzieci ważące po narodzinach 5 kg wcale nie są taką rzadkością. Dzień po mojej Jadzi przyszła na świat dziewczyna – całe 5300 g. Najcięższe dziecko urodzone w Polsce ważyło 7 kg. Ale to i tak jest pikuś w porównaniu z najcięższymi noworodkami w ogóle na świecie. Powołuję się na najnowsze Wprost:
 

We wrześniu 2009 Tamara Risuddina z Sumatry urodziła chłopca ważącego 8,7 kg i mierzącego 62 cm. [...] Nie jest to jednak największy znany noworodek. W 1879 roku urodził się w USA chłopiec, który ważył 10,4 kg. Niestety zmarł 11 godzin po narodzinach. W 1955 r. we Włoszech przyszło na świat dziecko, które ważyło 10,2 kg.

 
Ciekawa jestem, w jaki sposób przebiegał poród. Pewnie cesarka (nawet w XIX w.), bo nie mieści mi się w głowie, że można takiego kolosa urodzić siłami natury.
 
Po prawej pociecha z Sumatry. 8,7 kg żywej wagi.
 
Naukowcy głowią się, co może być przyczyną tak wielkiej masy urodzeniowej. Nie jest to na pewno normalne dla rodzaju ludzkiego, ponieważ drogi rodne kobiety nie są przystosowane do wydawania na świat tak cieżkich (i dużych) dzieci. Najprawdopodobniej jest to wynik patologii. U kobiety z Sumatry zawiniła najprawdopodobniej cukrzyca.
PS. To nie jest prima aprilis! :)
Tagi:  
Share →

5 komentarzy do Ile może ważyć noworodek?

  1. Izumi pisze:

    Mój gin. właśnie wspominał, że dziecię których matki mają cukrzycę ciążową często rodzą się właśnie bardzo duże. …. Ale masakra takie 8 czy 10kg O.o. SZOK! 5kg już bym chyba nie przeżyła a co dopiero taki SMOK! ;)

  2. ewa.emilia12 pisze:

    Moja mama urodziła mojego brata zupełnie naturalnie, tylko 5600-ale fakt miała cukrzycę ciążową i w ciąży przytyła 35kg -to dopiero szok, ale cóż słodkie lata 70-tę

  3. passiflora pisze:

    ja przyszłam na świat z wagą urodzeniową właśnie ok 6kg – do teraz mama nabija się ze mnie, że dzień narodzin był ostatnim dniem kiedy byłam duża ;-) bo etap wzrostu zakończyłam w podstawówce i jestem wątłej postury gigantem mierzącym skromne 153cm – chwała wszystkiemu, że mój syn nie poszedł w ślady mamusi i ważył ciut ponad 3,5kg :D
    ps. dodam, że przyszłam na świat tzw siłami natury -tu chwila na wiwaty dla mojej rodzicielki-

  4. passiflora pisze:

    tak, tak to były czasy kiedy polscy lekarze niespecjalnie przejmowali się takimi „drobiazgami” wiec nikt przeciwwskazań do sn nie widział ;) przyznaję, że w najgłębszy podziw dla rodzicielki popadłam dopiero gdy urodziłam swojego młodego i uświadomiłam sobie, że ja byłam prawie 2 razy większa :D :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>