Artystyczny patent na niejadka
Artykuł sponsorowany
Nabiał dobry dla dziecka jest. Kaszka pożywna i smaczna. To wiemy. Co jednak zrobić, kiedy dziecię zapiera się rękami i nogami, na widok kaszki wprowadza w życie zasadę liberum veto, stanowczo odmawia współpracy, a gdyby mogło, to na wzór ekologów przykułoby się łańcuchem do tego i owego? No, wtedy to trzeba zapodać odpowiedni patencik, inaczej mówiąc tak odwrócić kota ogonem, żeby nie tylko poczuło się zachęcone do konsumpcji, ale jeszcze do tego odkryło niepodważalne walory edukacyjne pożywienia.
Rzecz jest w tym, że kaszkę możemy użyć jako zupełnie nieoczekiwane tworzywo plastyczne. Nie tylko kaszkę zresztą, również „wspomagacze” w postaci musu owocowego w tubce (również BoboVita). Zaczynając od prostych malunków, z którymi poradzą sobie osoby nawet tak uwstecznione twórczo jak ja, kończąc na wyklejankach kaszkowych, co osobiście uważam za wyższą szkołę jazdy.
O jakie malunki chodzi? Ot, robimy kaszkę (mleczno-ryżową lub ryżową i dodajemy mleka, jak kto woli). Kaszka ma być dość gęsta. Następnie musem rysujemy na powierzchni rozmaite esy-floresy, co nam do głowy przyjdzie. Chmurki, bałwanki, Spidermana… Ja Spidermana nie wymaluję, ale przecież nie ma żadnych ograniczeń.
Kaszki możemy użyć również jako, hmm, smacznego śniegu, tak to nazwę. Suchej kaszki oczywiście. Rozsypujemy na stole (część opakowania można poświęcić dla nauki, bez przesady) i tymi palcyma rysujemy, co nam w duszy gra. Niechby i nawet tego Spidermana.
Bajer polega na tym, że nie dość, że zachęcimy niejadka do jedzenia (a o to nam chodzi), to jeszcze zapodamy mu coś w rodzaju zabawy edukacyjnej (a co teraz namaluje mamusia? Co wykleimy?). Kaszka, jednym słowem, może wystąpić w roli co najmniej farbek.
Zresztą kto powiedział, że musi być kaszka? Jeśli młodzież bezkaszkowa albo fazę na owoce przeżywa (zmiksowane), możemy do zabawy użyć samego musu. Bierzemy mus owocowy w tubce i malujemy bajery na talerzu. Albo na kanapce. Mam na myśli pieczywo, a nie małą kanapę w pokoju. Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo i jestem czujna, odkąd odkryłam na ścianie za drzwiami malarstwo współczesne, do którego powstania posłużyła kanapka z masłem. Nie można wykluczyć, że kanapka z musem podzieliłaby jej los i równie świetnie sprawdziła się w roli pędzla, ale tu już umówmy się, że będziemy mieli – jak to rodzice – oczy dookoła głowy.
Wypróbować jednakowoż warto, bo pogoda, jaka jest, każdy widzi. Jeśli nie pada, to akurat leje. I tak na zmianę. W czasie deszczu dzieci się nudzą – jak śpiewał Kabaret Starszych Panów, a produkty BoboVita mogą tej nudzie skutecznie przeszkodzić.
Proszę bardzo, oto zabawy z kaszką i nie tylko. Poniżej instrukcja dla opornych. Zapraszam.
[flowplayer src='http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/videos/film_3.flv']
[flowplayer src='http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/videos/film_1.flv']