Rywalizacja na centyle jest między rodzicami mniej więcej tak samo zacięta jak rywalizacja na pieluchy, mówienie czy sprawność fizyczną. Nie ma litości. Jeśli chcemy sprowadzić przeciwnika do parteru, wystarczy, że wyślemy komunikat „A mój Jasio jest na 95 centylu. I nie leje w pieluchy”. Jeśli pogrom nie jest dość spektakularny i oczywisty, dobijamy rannego stwierdzeniem „I zna trzy kołysanki na pamięć, które bezbłędnie recytuje”.

Tymczasem dziecko, które jest na 10 centylu wcale nie rozwija się gorzej niż to, które jest na 80. Dla tych, którzy na pierwsze dziecko czekają, parę słów o tym, czym są siatki centylowe oraz do czego służą – żeby mogli sprawnie operować orężem :) Zadziecieni mogą sobie zrobić kawkę (jeśli nie karmią piersią) i odetchnąć.

Siatki centylowe opisują wzrost i wagę dziecka, a także obwód jego główki. Osobne są dla chłopców i osobne dla dziewczynek. Ich podstawowe zadanie to informowanie rodzica o tym, czy dziecko rozwija się stabilnie i równomiernie.

Przykładowa siatka centylowa opisująca wzrost dziewczynek w wieku od narodzin do 12 miesięcy. Źródło: www.dlarodzinki.pl

Siatek centylowych jest kilka dla grup dziewcząt i chłopców:

  1. Wzrost dziewczynek od 0 do 12 miesiaca.
  2. Waga dziewczynek od 0 do 12 miesiąca
  3. Obwód główki dziewczynek od 0 do 12 miesiąca
  4. Obwód główki dziewczynek po 1 roku życia (de facto do 18. roku życia)
  5. Wzrost dziewczynek po 1 roku życia
  6. Waga dziewczynek po 1 roku życia

Analogiczne siatki są przygotowane dla chłopców.

Siatka centylowa oceniająca wagę chłopców. Mały wykres dla chłopców do 12 miesiąca życia, duży wykres dla chłopców od 1 do 18 roku życia. Źródło: www.biomedical.pl.

Siatki centylowe opracowywane są na podstawie statystyki. Te cyferki, które są po lewej stronie wykresu (od 3 do 97) mówią o tym, ile procent dzieci w danej populacji posiada te same gabaryty. Przykładowo jeśli dziewczynka ma 5 miesięcy i wzrost 60 cm, to znajduje się na 10 centylu (wynik odczytujemy w miejscu zetknięcia się linii wzrostu i wieku). To z kolei oznacza, że 10% dzieci z danej populacji jest niższa niż ta dziewczynka, a reszta jest wyższa na tym samym etapie rozwoju. Jeśli dziecko w wieku 5 miesięcy ma 65  cm wzrostu, znajduje się na 50 centylu. Inaczej mówiąc jest dokładnie w połowie stawki. Połowa populacji w tym samym wieku jest niższa niż to dziecko.

Celem rozwoju nie jest to, żeby nasze dziecko znajdowało się jak najwyżej górnej stawki. Pociecha, która ma rodziców o drobnej budowie ciała i wzroście w stylu metr pięćdziesiąt w kapeluszu i na obcasach, nigdy nie znajdzie się w górnych rejestrach, bo po prostu ma taki a nie inny garnitur genetyczny. Analogicznie dziecko członków męskiej i żeńskiej reprezentacji narodowej w siatkówce nie będzie orbitowało w okolicy niskich rejestrów, skoro jego rodzice szczycą się ponaddwumetrowym wzrostem.

Spójrzmy na świat dorosłych. Każdy z nas jest inny, każdy ma inną budowę i wzrost. Ale czy to oznacza, że jeśli ktoś ma 175 cm wzrostu, to jest gorszy niż ten, kto ma 165cm? Przecież, że nie! No chyba że nie może kupić jeansów w H&M, ale tu dochodzimy do problemu ciuchowej dyskryminacji :)

Tak samo jest z dziećmi. Nie chodzi o to, żeby być wysoko, tylko żeby rozwój przebiegał równomiernie. Inaczej mówiąc, najważniejsze, żeby dziecko znajdowało się mniej więcej na tym samym poziomie przez cały czas.

Niepokojące są albo nagłe spadki albo wręcz przeciwnie – skoki w górne rejestry. Rodzic ma za zadanie obserwować swoje dziecko, regularnie je mierzyć i ważyć. W ten sposób uzyskuje informację o tym, czy wszystko przebiega prawidłowo.

Przykład. Moje dziecko charakteryzuje się drobną budową ciała (i jej dwie siostrzyczki też zapewne takie będą). Pod względem wagi znajdowała się do 9. miesiąca życia na około 25 centylu (czyli 25% populacji dziewczynek ważyło mniej niż ona na tym samym etapie rozwoju). W 9. miesiącu zaliczyliśmy nagły spadek na 3 centyl. Dziecko wyraźnie schudło. To zmusiło mnie do wizyty u pediatry. Okazało się, że ze zdrowiem wszystko w porządku, natomiast trzeba zmienić parę rzeczy w żywieniu. Zmieniliśmy i waga wzrosła. Obecnie od dłuższego czasu wagowo utrzymuje się w okolicach 50 centyla. Jest natomiast dość wysoka i wzrostem zajmuje półeczkę z 85 centylem (85% populacji dziewczynek jest niższa niż ona). I faktycznie, większość dziewczynek w tym samym wieku jest niższa niż ona, co można zaobserwować na placu zabaw.

Skąd te ustalenia procentowe? Z badań po prostu. Konkretnie z wieloletniego zbierania danych statystycznych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Wyznaczniki centylowe mogą się różnić w poszczególnych krajach, bo przecież każda populacja narodowościowa ma swoje charakterystyczne cechy (np. Chińczycy są Z REGUŁY niewysocy).

Co ile sprawdzać „parametry” dziecka? Do ukończenia 1. roku życia najlepiej co miesiąc. Częściej nie ma sensu. Po pierwszym roku życia można co pół roku.

Czyli tak: spokojnie, to tylko centyle. Jeśli ktoś was zastrzeli 97 centylem swojego Jasia i spojrzy triumfalnie, macie czas na przygotowanie kontrargumentów. Ostatecznie można natręta bezczelnie olać.

Aktualizacja 27.07.2010

Zapomniałam dodać, że z Android Marketu można pobrać aplikację centylową produkcji mojego małżona. Darmowa jest rzecz jasna. Mierzyć można kilkoro dzieci na raz i dla każdego dziecka – w trakcie systematycznego wprowadzania danych – powstaje indywidualny wykres, żeby można było sprawdzić, czy trzymamy się na mniej więcej tym samym poziomie. Aplikacja nazywa się Percentiler i jest przeznaczona na telefony z systemem Android.

Share →

14 komentarzy do Ach te siatki centylowe!

  1. black pisze:

    …a jak się już nie mieści w siatce centylowej olaboga to juz koniec świata!!! dziecko zagłodzone i mizerne-babcie triumfuja w takich stwierdzeniach, bo przecież michelinki na udkach muszą być! ( lub wręcz przeciwnie za grubiutkie)….każde dziecko jest inne…a inny nie znaczy gorszy! ważne by nasze dziecię było zdrowe, szczęsliwe, kochane i zadbane i tego się trzymajmy! pozdrowienia

  2. oshin pisze:

    Dla mnie clou siatek centylowych, to obawa o dzieci na 3 centylu masy, w kraju, w którym podobno jest epidemia otyłości wśród dzieci ;)
    Bo powiedzmy to jeszcze raz wyraźnie: Siatka centylowa nie mówi NIC o teoretycznie prawidłowej wadze/wzroście w danym wieku. Ona li i jedynie przedstawia statystykę w tym temacie.
    (Oczywiście, że starszak jest miedzy 3 a 10 centylem, więc biedny i niedożywiony, a młodszak między 10 a 25 więc też niedożywiony!!! Swoją drogą nie wiem po kim oni to mają, bo że nie po rodzicach to pewnie ;>)

  3. kruszyzna pisze:

    „Bo powiedzmy to jeszcze raz wyraźnie: Siatka centylowa nie mówi NIC o teoretycznie prawidłowej wadze/wzroście w danym wieku. Ona li i jedynie przedstawia statystykę w tym temacie.”

    Oczywiście że tak. Ale też trudno zdefiniować prawidłowy wzrost i wagę, bo ludzie mają różną budowę ciała, różnie są genetycznie „uporządkowani” przez rodziców i dalszych przodków itp. Dlatego właśnie siatki są pomocne. Jeśli zauważymy, że dziecko z tych centyli wzrostowych zaczęło NAGLE spadać (np. było na 25, potem na 3, a jeszcze później już w ogóle poniżej skali), to jest to jakiś sygnał, żeby się rozwojem podopiecznego bliżej zainteresować.

  4. aniula pisze:

    Moje dziecko jest na normalnych siatkach centylowych poniżej trzeciego centyla, jest tak, ponieważ jest wcześniakiem, wynalazłam siatki dla wcześniaków, na których znajduje się na 50 centylu, a najważniejsze jest, że od początku jest na tym samym poziomie rozwoju.

  5. Theli pisze:

    TROCHĘ jednak mówią o prawidłowej wadze/wzroście, ale w skrajnych przypadkach – ja bym osobiście martwiła się dzieckiem poniżej 3 i powyżej 97 centyla, a jeszcze bardziej w zestawie: bardzo niski centyl wzrostu i bardzo wysoki wagi (lub odwrotnie).

  6. nominativa pisze:

    Najweselsze w siatkach centylowych jest to, że nie wiadomo, której się trzymać ;p Inaczej wygląda waga i długość mojej córki naniesiona na siatki centylowe w książeczce zdrowia, inaczej – na siatki na portalu ‘Gazety Wyborczej’, a jeszcze inaczej – siatki WHO. Różnica jest nie tylko w centylu, na którym plasuje się dziecko, ale także w tym, jak i czy te centyle się zmieniają.
    Jednym słowem – centyle przestały mnie interesować :)

  7. kruszyzna pisze:

    @aniula
    Wcześniaki rządzą się swoimi prawami. Tak samo skala Apgar jest inaczej interpretowana w ich przypadku.

  8. aniula pisze:

    o skali Apgar nie wiedziałam, że inaczej ją się interpretuje w przypadku wcześniaków

  9. kruszyzna pisze:

    Uświadomiły mnie dziewczyny, z którymi leżałam w szpitalu. Ich dzieci miały 1 lub 2 punkty w skali Apgar – wcześniaki właśnie. Patrzy się na to troszeczkę inaczej, ponieważ wiadomo, że wcześniak na pewnym etapie od razu musi być zaintubowany, bo nie poradzi sobie z samodzielnym oddychaniem. Tak samo skóra nie zawsze ma czas zrobić się śliczna i różowa. Obniża się za to punkty i w rezultacie mamy takie właśnie wyniki, ale po prostu innych dziecko nie jest w stanie osiągnąć, jeśli się rodzi np. w 27. lub 28. tygodniu ciąży.

  10. kaa pisze:

    ale kosmos z tymi siatkami! a ja jeszcze zadnej sie blizej nie przyjrzalam;) jakos mnie specjalnie nie ciagnelo – dziecie systematycznie na wadze przybiera, usmiechniete i zadowolone, wiec chyba wszystko w porzo. Ale moze faktycznie od czasu do czasu skontrolowac to i owo? To gdzie najlepiej zajrzec? Bo niestety moj klamot nie strawi takich cudow natury jak Percentiler… ;)

  11. Izumi pisze:

    Tia… a mój ma teraz 4 m-ce i się w siatkach centylowych właśnie nie mieści :P Wszędzie powyżej 97 centyla. A wzrostowo to gdzieś w pizdu poza skalą :/ Wszyscy mnie oczywiście straszą… tylko jakoś dziwnie jego lekarka jest zupełnie spokojna ;) Znaczy wsio gucio chyba jednak ;)

  12. Marlenica pisze:

    @ kaa
    A nie masz w książeczce zdrowia Ptyśki? W naszeje z tyłu są tabele.
    Ja podobnie nie interesowałam się wcześniej tymi siatkami, skoro Młoda sobie rośnie i się śmieje tzn że jest ok. Badania z racji szczepień też wyraźnie wskazują że nie mamy podstaw do niepokoju. Po przeczytaniu tej notki postanowiłam Młodą sklasyfikować i wyszło mi że ze wzrostem jesteśmy na 10 centylu (no, na oko na 8 ;p ) a z wagą na 3. Więc trochę się zamuliłam, zostaję przy pierwotnej obserwacji Redżinaldy :)

  13. kruszyzna pisze:

    @kaa
    Jeśli systematycznie na wadze przybiera, kłopotów nie sprawia, je, wydala :) , rośnie i jest zadowolone, to nie ma co sprawdzać. Po kiego? Sprawdzamy wtedy, kiedy np. dziecię nagle schudnie albo widzimy, że od pewnego czasu nie rośnie. Wtedy wychodzi na to, że nagle spada z jakiegoś poziomu centylowego. I tu o te spadki nagłe i nagłe wzrosty chodzi. To jest po prostu miernik rozwojowy. Można mierzyć dziecię przy framudze drzwi i zapisywać notatki w zeszycie, a można zerkać na siatkę centylową. To tylko narzędzie :) Moim zdaniem bardzo pomocne zresztą.

  14. kyja pisze:

    Marlenica, ja mam podobnie z Jagodą-wzrost, jeszcze jak Cię mogę, a waga na 3 centylu.Raz tylko zajrzałam na siatki-po ostatnim szczepieniu-i dalej nie zamierzam.Grunt,że systematycznie przybiera na wadze ( chociaż i tak sporo mniej niż pierworodny) i że głowa rośnie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>