Zazdroszczę tym, które ciążę przechodzą wzorcowo i omija je sinusoida nastrojów. Zaliczam recydywę, a codziennie zadaję sobie pytanie, czy aby na pewno wszystko jest w porządku. Proszę mnie nie naśladować, to w prostej drodze prowadzi do choroby psychicznej, a odpowiedź na pytanie i tak nie pada :-) Po prostu wystarczy pamiętać, że nie zdarza się tak, że w ciąży bez komplikacji, bez powikłań, bez patologii, przy zdrowym płodzie i zdrowej matce, prowadzącej „przyzwoity” jak na ciężarną tryb życia, nagle tętno tego płodu bez powodu ustaje. To jest niemożliwe z medycznego punktu widzenia.

Ale tłumacz tu ciężarnej, stresik i tak jest. No i po raz kolejny okazuje się, że potrzeba matką wynalazków. Producenci wynaleźli ustrojstwo do słuchania tętna dziecka w domu. We własnym zakresie. Wygląda to tak:

Źródło zdjęcia: www.brael.com.pl

Sondę przykładamy do brzucha, a na monitorze pokazuje nam się tętno naszego potomka. Wydaje się, że nic prostszego, prawda?

Rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Nie bez powodu producent wymaga od klientki podpisania oświadczenia, że została poinformowana przez położną i/lub lekarza ginekologa o niebezpieczeństwach korzystania z takiego wynalazku we własnym zakresie i poinstruowano ją, jak tętno dziecka wysłuchiwać. Dlaczego?

Nie chodzi rzecz jasna o szkodliwość – aparat jest zupełnie bezpieczny tak jak „wysłuchiwacze” szpitalne. Chodzi o to, że nie tak prosto jest to tętno wysłyszeć, a już zupełnie łatwo pomylić je z własnym, które pcha się zazwyczaj na plan pierwszy.

Jeśli płód ułożony jest tak, że jego serce znajduje się blisko któregoś z naszych większych naczyń krwionośnych, tętno jest praktycznie niemożliwe do wykrycia (jest skutecznie zagłuszane przez nasze własne tętno) i ma z tym problem nawet wyszkolony personel szpitalny, przeprowadzający „nasłuch” kilka razy na dobę od wielu lat.

Bywa też i tak, że – jak w moim przypadku – łożysko znajduje się na przedniej ścianie macicy. Tak położone łożysko w pewnym stopniu tłumi odgłosy z wewnątrz. Dlatego u mnie jedno serduszko zawsze wyraźniej słychać niż drugie (jedno łożysko mam na tylnej ścianie, drugie na przedniej).

Jak szybko bije serce płodu? Jakie jest prawidłowe tętno dziecka? Prawidłowo oscyluje między 110 a 170 uderzeń na minutę. W przypadku skali Apgar oceniającej kondycję noworodka w pierwszych minutach życia poza organizmem matki punkt za tętno jest odejmowany, jeśli wynosi ono poniżej 100/min. Co ciekawe, takie przyspieszone tętno – zupełnie normalne dla dziecka – towarzyszy nieletniemu przez kilka lat i serce zwalnia ostatecznie dopiero około szóstego roku życia!

Cały problem z nasłuchem polega na tym, że nasze własne tętno też potrafi zawierać się w przedziale powyżej 110 uderzeń na minutę. Jakim cudem? Po pierwsze ciężarna szybciej się męczy, bo płuca – tak jak i inne narządy wewnęrzne – ma uciśnięte. Jej tętno jest zazwyczaj szybsze. Wystarczy przejść z jednego pomieszczenia do drugiego i po drodze podnieść coś z podłogi i bingo.

Bywa i tak, że bierzemy leki zapobiegające skurczom macicy – np. fenoterol (ja biorę) i naturalnym skutkiem ubocznym przyjmowania tego typu medykamentu jest przyspieszenie tętna i – czasem- kołatanie serca. W takich okolicznościach przyrody moje naturalne tętno mierzone na leżąco i praktycznie zaraz po wstaniu oscyluje w okolicy 100/min. Wystarczy wycieczka do kibla i wzrasta do 120.

A dodajmy do tego jeszcze naturalną w ciąży huśtawkę nastrojów, niepokój, zamartwianie się itp. To wszystko sprawia, że kobiece serca pracują szybciej niż u przeciętnego mieszkańca naszej planety.

No i teraz korzystanie z takiego domowego wysłuchiwacza z jednej strony może uspokajać (codziennie obserwujemy bicie serca naszego malucha), z drugiej strony wyobraźcie sobie stres kobiety, która tego tętna wysłyszeć nie potrafi. I to ten stres jest groźny, bo można naprawdę zrobić sobie krzywdę. Sobie i dziecku.

Z trzeciej strony znowu jeśli ciąża przebiega prawidłowo i jesteśmy pod stałą kontrolą lekarza, po jaką cholerę dokładać sobie dodatkowy obowiązek i powód do ewentualnego zamartwiania się?

Z czwartej strony nawet najczulsze aparaty ukażą tętno dziecka dopiero od pewnego etapu ciąży. Właściwie nie ma sensu wyszukiwanie przed 26. tygodniem. Płód jest jeszcze za mały. Serce oczywiście bije, ale najprawdopodobniej tego nie usłyszymy.

Z piątej strony… Dobra, wystarczy tych stron. Ustrojstwo kosztuje około 270-370 zł, czyli najtańsze nie jest. Jeśli ktoś jest w stanie kupić dla dziecka monitor oddechu za pięć stów, to pewnie szarpnie się i na to, ale ja pozostaję sceptyczna. Ciekawa jestem, co o takim wynalazku sądzi ginekolog. Zadam mu to pytanie na najbliższej wizycie.

Tagi:  
Share →

40 komentarzy do Samoobsługi ciąg dalszy – słuchanie tętna dziecka

  1. tafranca pisze:

    no, to jeszcze nalezy sobie do domu usg sprawic i gina mozna odstawic w niebyt…w sumie inwestycja moglaby sie zwrocic ;-)
    powiem tak: bez przesady, bez histerii. Ciaza to stan fizjologiczny. Rozumiem przypadki ciaz szczegolnej troski, ciaz zagrozonych, ale nawet wtedy wolalabym zdac sie na specjaliste niz na aparat, ktory w rekach niewykwalifikowanej osoby moze byc mocno kaprysny. Pomyslcie o naszych mamach i babciach ;-) to byl dopiero hard-core ;-)

  2. Szajajaba pisze:

    Równie dobrze sprawdza się stetoskop ;) I tańszy jest.

  3. kruszyzna pisze:

    @tafranca
    No właśnie producent przestrzega, że sprzęt absolutnie nie służy do odstawienia gina w niebyt :)
    Ja uważam, że lepiej zainwestować w porządny ciśnieniomierz niż w takie cudo. Bo o nadciśnieniu możemy nie wiedzieć, a w ciąży jest ono naprawdę niebezpieczne. W poprzedniej ciąży miałam nakaz mierzenia ciśnienia codziennie, choć nigdy nie mam podwyższonego, a najwyższe, jakie miałam to 120/80. Zazwyczaj mam 100/65 lub coś koło tego.

    A mamy i babcie podziwiam. Tym bardziej że nie miały np. pojęcia o ułożeniu płodu. I teraz ródź, kobieto, jak dziecko pośladkowo lub poprzecznie leży… Wynalazca USG powinien bezsprzecznie powędrować do nieba :)

  4. lojcia pisze:

    dokladnie, lepszy zwykly stetoskop :) a potem mozna go dziecku jako super zabawke przekazac. Koszt od 15zl.

  5. ewag pisze:

    a ja mialam ten doppler- i od 10 tc moglam podsluchiwac swojego malucha- i nie powiem nie zalowalam tego zakupu- i czesto bylam spokojniejsza jak moglam posluchac ze u mlodego wszystko ok

  6. lap pisze:

    Ja nie miałam tego cuda, choć miałam chęć zakupić. Ciąża była zagrożona. Na początku plamienie, później przedwczesne skurcze- tak od 26 tyg ( btw urodziłam w 40- dzień przed terminem:)) A zwykłe lekarskie słuchawy nijak nie działały, nigdy przez nie nic nie usłyszałam.

  7. kruszyzna pisze:

    hehe, u mnie też krwawienie, a od 22 tygodnia przedwczesne skurcze. Inna sprawa, że jedno i drugie nie ma nic wspólnego z kondycją dzieci. Ta jest bez zarzutu :) Zresztą czuję ruchy. To mało powiedziane, jakieś fanki piłki nożnej mi się trafiły :)

  8. Myszqa pisze:

    Ja miałam i bardzo sobię chwale. Lubiłam wieczorami słuchać serduszka mojego glutka. A jak się ruszał było słychać takie szzuuuuuuuuuuuuuuuuuuu szuuuuuuuu i to też było fajne. Nie traktowałam nigdy tego jako kontroli zdrowia dziecka tylko bardziej jako gadżet. Ale moja siostra po pierwszym poronieniu przejęła ode mnie ustrojstwo i sprawdzała czy wszystko ok. Ale ją od razu ostrzegałam, żeby się nie denerowowała jak nie usłyszy tętna bo czasem nie da się wyłapać i że to nic nie znaczy zupełnie. Im dzieć starszy i już mniej miejsca do fikania już mniej więcej wiadomo gdzie słuchać :D i wtedy to już frajda :D

  9. kruszyzna pisze:

    „a ja mialam ten doppler- i od 10 tc moglam podsluchiwac swojego malucha-”
    @ewag
    To, co słyszałaś w 10 tygodniu, na pewno nie było odgłosami Twojego dziecka. Na tym etapie tętno da się wysłyszeć tylko przezpochwową głowicą dobrego USG. A już na pewno nie domowym odsłuchiwaczem, który jest mniej czuły niż sprzęt szpitalny :)

  10. nominativa pisze:

    Stetoskop w moim przypadku był do niczego, nic nie było słychać i tyle, zawracanie głowy. Na brzuchu miałam odciski – i nic ;p
    Jeszcze większe zawracanie głowy z domowym podsłuchiwaczem tętna – nie dość, że można wpaść w panikę, jeśli się nic nie usłyszy, to jeszcze można pomylić tętno swoje z tętnem dziecka i mieć złudne przekonanie, że wszystko jest w porządku (bo i takie przypadki się zdarzały). Jeśli coś faktycznie niepokoi (słabiej odczuwane ruchy), lepiej jechać na IP. Jeśli nic nie niepokoi, po co podsłuchiwać?
    Moim zdaniem ten uspokajający gadżet zamiast uspokajać daje dodatkowe powody do niepokoju.

  11. nominativa pisze:

    Ewag – mogłaś słyszeć i nagrać swoje własne tętno.

  12. kruszyzna pisze:

    Nominativa ma rację. Co najwyżej. Wierz mi, byłam badana w szpitalu w 11 tygodniu ciąży (pierwszy pobyt) i zadałam to pytanie lekarzowi – czy na tym etapie można wysłyszeć tętno dziecka. Tak, powiedział, ale TYLKO głowicą dopochwową. Nawet taką przezbrzuszną nie wysłyszysz. I USG musi być dobre. Po czym mi to udowodnił, a wierz mi, że sprzęt tam mają wypasiony (wszystko inne jest wsiurskie). Mogłaś nagrać swoje własne tętno. Tak, jak pisałam, często te zakresy się pokrywają. Jest fizycznie niemożliwe, nie przy tych parametrach sprzętowych, żebyś nagrała tętno dziecka w 10 tygodniu ciąży.

    Czasem jest też tak, że Twoje własne tętno może się zdublować. Odgłos jednego naczynia krwionośnego i drugiego położonego trochę niżej, ale też wychwytywalnego. To też się zdarza. Tętna się nakładają i wygląda to tak, jakby słyszało się jedno, ale niezwykle szybkie.
    Sprzęt za 14 dolarów na pewno nie ma takich parametrów jak czułe USG. Wiem, że to rozczarowujące, przykro mi. Jeśli ktoś się zna i ma dobry, drogi sprzęt, to od 20. tygodnia może zacząć słuchać. Ale na pewno nie w 10.

    • NIKA pisze:

      No z tym to się nie zgadzam. Ja miałam USG w 11 i 13 tygodniu ciąży, robione przez brzuch, i bez problemu było słychać tętno. A moje to ono nie było – bo serducho zasuwAło 178/min……..

  13. ewag pisze:

    to dlaczego teto to w 10 tc brzmialo tak samo jak w 20 tc?
    mowcie co chcecie- ale ja wiem jak brzmialo moje, a jak tetno synka :P

  14. nominativa pisze:

    Ewag – ja rozumiem, że cudownie byłoby mieć taką pamiątkę, ale nie wierzę w to, że było to tętno dziecka, tak jak nie wierzę w ruchy w 12 tygodniu.

  15. ewag pisze:

    a ja malego poczulam w 16
    podaj maila to ci podesle to co nagralam-

  16. tafranca pisze:

    taki gadżet to właśnie ma na celu: przykładamy do brzuszka i słyszymy tętno dziecka! W 10 tyg…ciekawe czemu ginekolodzy nie korzystają z takiego fantastycznego urządzenia tylko inwestują w sprzęt za grubą kasiorę? Ale wszyscy mają co chcieli: producent sprzedaje, panie słyszą bicie serca niemalże od chwili poczęcia czyli cud, miód i orzeszki ;-P Kupiłabym niechybnie, żeby posłuchać jak bije serduszko w brzuszku u mojego M ;-) )))))))))))))))))))))))))))))))))) albo u mnie w łydce np….

  17. nominativa pisze:

    Ja słyszałam i swoje tętno, i tętno swojego dziecka. Różnica była żadna (bo ja byłam zdenerwowana, a tętno dziecka było normalne – ok.140 uderzeń na minutę).
    W okolicach, gdzie przykłada się detektor, znajduje się tętnica główna i rozmaite jej odnogi, więc o pomyłkę bardzo łatwo, zwłaszcza przy tak małej ciąży.
    Możesz przysłać mi plik z nagraniem, ale to raczej niczego nie zmieni.
    BTW słuszne jest pytanie o to, czemu ginekolodzy nie używają detektorów, które mają w gabinetach, a które są znacznie bardziej czułe niż te domowe, od dziesiątego tygodnia. Przecież mogliby, zwłaszcza jeśli nie mają USG z głowicą TV w gabinecie. Zerknęłam w swoją kartę ciąży – pierwszy zapis o obecności czynności serca pochodzi z 17 tygodnia.

  18. ewag pisze:

    to daj tego maila

  19. Myszqa pisze:

    Też mam nagranie – i aż sprawdziłam z kiedy :D
    Ja narywałam dziecia tak ok 5 miesiąca – więc to na pewno ON :D

  20. kyja pisze:

    ja miałam pożyczonego od siostry dopplerka-używałam go w 2 połowie ciąży i tylko wtedy, gdy mała była za spokojna w brzuchu i ta cisza w brzuchu mnie niepokoiła.Wtedy żel na brzuch i hop-polowanie na bobasa:)czasami chwilę dłuższą trwało, nim znalazłam tętno małej,oprócz tętna była słychać szum, gdy młodzież gwałtowniej wierzgnęła.Nie powiem, dla mnie ten gadżet był uspokajaczem,nie szalałam z podsłuchem codziennie ( żeby nie zwariować;)), ale zapewne nie kupiłabym go – cena dla mnie zbyt duża, mając na uwadze,że więcej rozmnażać się chyba nie będę.

  21. kyja pisze:

    co do zapisu tętna -miałam usg równo 2 miesiące od rzeczywistego zapłodnienia-tętno maluszka ładnie się zapisało,więc to był 10 tc (liczony wg ostatniej miesiączki), mam dowód w postaci tego „sercowego szlaczka”na zdjęciu usg-jakby co, heh:)

  22. nominativa pisze:

    Kyja – ja mam zapis FHR (+) z ósmego bodajże tygodnia.
    Nie chodzi o to, kiedy serce bije, tylko o to, kiedy można posłuchać tego bicia za pomocą domowego wykrywacza tętna. USG tv to zupełnie inna bajka.

  23. kruszyzna pisze:

    „a ja malego poczulam w 16″

    12 tydzień a 16 tydzień to OGROMNA różnica. Dziecko zwiększa swoją wagę czterokrotnie w tym okresie i dwu- lub trzykrotnie zwiększa rozmiary. Ja też czułam ruchy dzieci w 16 tygodniu i to jest zupełnie normalne. Natomiast w 12. tygodniu nie czuje się jeszcze nic, bo płód jest po prostu za lekki. Najczęściej te hipotetyczne ruchy myli się z naturalną pracą jelit.

  24. kruszyzna pisze:

    @kyja
    Ja mam zapis z 11. tygodnia, ale badanie było robione na szpitalnym wypasionym USG z użyciem głowicy przezpochwowej. I też jest zapis tętna obu płodów. Właśnie w tym rzecz, jak pisze nominativa, że na sprzęcie bardzo czułym z odpowiednią głowicą da się to wysłyszeć na tym etapie ciąży, ale domowe wysłuchiwacze takiej czułości nie mają. Inaczej musiałyby kosztować tyle, co porządne USG, czyli jakieś… 200 tysięcy złotych.

  25. ewag pisze:

    nie powiem ze bez problemu sie dalo podsluchiwac malego na poczatku- czasami sie musialam dosc dlugo naszukac zanim go namierzylam- ale nie zapomne wrazenia jak go wtedy uslyszalam 1 raz- i mimo ze staracie sie mnie przekaonac ze to nie to- nie uda wam sie :)
    woiec moze pora skonczyc dyskusje? :)

  26. ewag pisze:

    to po raz 15 sprobuje wkleic moja wypowiedz
    nie powiem ze bez problemu sie dalo podsluchiwac malego na poczatku- czasami sie musialam dosc dlugo naszukac zanim go namierzylam- ale nie zapomne wrazenia jak go wtedy uslyszalam 1 raz- i mimo ze staracie sie mnie przekaonac ze to nie to- nie uda wam sie :)
    woiec moze pora skonczyc dyskusje? :)

  27. kruszyzna pisze:

    @ewag
    Nie wklejaj po raz piętnasty, odpowiedź się zapisuje tak czy siak. To kwestia filtra antyspamowego.
    Jest dla mnie tajemnicą, dlaczego niektóre komentarze stałych komentatorów traktuje jako spam – nawet moje, hy hy :) – a inne przepuszcza. Spokojnie, to nie znika w zaświatach, widoczne jest w panelu administratora. Codziennie sprawdzam, czy coś nowego się nie pojawiło, a jeśli tak, to naprawiam to, co ewentualnie antyspamer zepsuł.
    Antyspamer niestety musi być, bo strona przeżywa inwazję spamujących komentarzy. Po kilkanaście dziennie. Prawdziwa masakra.

    A czemu kończyć dyskusję? Czy nie fajnie nam się dyskutuje? :D

  28. ewag pisze:

    no bo ktos mi wpiera ze to co jest dla mnie niebieskie nie jest niebieskie a zolte- a ja kurna nie jestem daltonistka- wiec sie bede klocic ze to niebieskie i koniec

  29. kruszyzna pisze:

    Mnie nie przekonałaś :) Może dlatego, że nie mogę odtworzyć tego pliku :)

  30. ewag pisze:

    media player classic i jechane :)

  31. z 11 tygodniowa ciaza pisze:

    Chcialam sie podpisac pod dziewczyne co slyszala tetno w 10 tyg. mam ten sam sprzet i wczoraj skonczylam 10 tydz dokladnie i tez zlapalam tetno-mierzylam z zegarkiem w reku moje 90 a maluszka 165, dzis to samo, wiem tylko tyle ze moje malenstwo jest starsze niz myslalam i juz w 5 tyg poprzez usg przez brzuch mozna bylo widziec bijace serduszko:) takze ona ma racje ze zlapala tetno w 10 tyg bo sama je bez problemu znajduje:)

  32. ewag pisze:

    jeszcze raz?
    DZIEKI :)
    tez moge powiedziec ze ostatnia @ mialam 11 marca 09- a 15 kwietnia 1 usg i maly mial juz prawie 3 mm i bijace serduszko- wiec moze dlatego ze byl „wyrosniety” moglam go szybciej namierzyc? :)

  33. z 11 tygodniowa ciaza pisze:

    pewnie dlatego, moj mial w 9 tyd ponad 2,5cm czytalam niektore taki wymiar mialy w 10 badz 11 tydz zobaczymy w pon jak duzo uroslo malenstwo. nie wiecie czy np codzienne stosowanie tego moze byc szkodliwe??

  34. ewag pisze:

    mojemu nie zaszkodzilo- chyba?
    bo nie wiem czy jego codzienny nadmiar energii mozna pod to podciagnac :D

  35. z 11 tygodniowa ciaza pisze:

    a powiedz mi prosze jak to nagrywalas jakim programem???

  36. ewag pisze:

    do sluchawek przylozylam telefon i potem przerzucilam do kompa. jak probowalismy nagrac bezposrednio kabelkiem- dzwiek byl troche nie taki/ sztuczny jakos?

  37. A. pisze:

    Kilka dni temu rodzinka sprezentowala mi takie cudo, co mnie bardziej zdenerwowalo niz ucieszylo – tyle kasy a przeciez wszyscy pisza, ze to guzik warte. Chcieli mnie uspokoic, po po poprzedniej straconej ciazy ciagle histeryzuje, a tylko jeszcze bardziej sie wkorzylam. Nawet nie bardzo chcialam spojrzec w strone urzadzenia, bo przeciez i tak nie zadziala, maz jednak uparl sie i zaczal szukac. Za pierwszym podejsciem, w 11 tyg. nic nie znalaz, ale powiedzial, ze sie nie podda i za tydzien kolejna proba. Jak znowu zobaczylam ze z tym do mnie biegnie, przewrocilam tylko oczami… a on zaparl sie… i znalazl..! To byl ostatni dzien 12 tyg. Pewnie codzienie nie uda sie znalezc, bo dzidzi jeszcze male i nie zawsze tak sie „wystawi”, ale mnie to uspokoilo i dla mnie warte jest tych kilkuset zl.

  38. coketa pisze:

    Ja bym dużo dała za możliwość posłuchania tetna zanim zaczelam czuć ruchy. Biorąc pod uwagę, że mam ‘rozrywkową’ ciąze i jak nie krwotok, to skurcze czy niewydolność szyjki, to miałam bardzo dużo momentów, w których nie byłam pewna czy mały nadal żyje czy nie. A w 4 miesiacu da sie usłyszeć tetno(nie zawsze i niekoniecznie jest to łatwe), a ruchów nie czuje się za dużo i byłabym na pewno duuuuuuuużo spokojniejsza, gdybym mogła sobie w stresujących momentach przyłożyć takie urządzenie do brzucha. A jak wiadomo, im mniej stresu w ciązy , tym lepiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>