Dawno, dawno temu (mniej więcej dwa lata wstecz) okrutnie zjechałam pieluszki Babydream Newborn z Rossmanna, nie zostawiając na nich suchej nitki i smagając bez litości jak kobiety w Iranie. Przez te dwa lata na notkę ten i ów się natykał i mniej lub bardziej ze mną się zgadzał (raczej mniej niż bardziej) Ponieważ niestety panta rei, zwłaszcza uroda, postanowiłam wrócić do pieluszek Babydream jeszcze raz i w tym celu nawiedziłam Rossmann.

I tu zdziwienie. Tych newbornów już NIE MA. Nie „nie ma”, bo nie było, ale na ich miejsce są zupełnie inne newborny, przynajmniej opakowanie różni się drastycznie. Śmiem suponować, że i środek mógł przejść gruntowny lifting. Z newbornów moje bachorki już wyrosły, dlatego sięgnęłam po rozmiar 3, czyli od 4 do 9 kg.

Przybyłam, kupiłam i mało nie padłam trupem z wrażenia. Bo to są, moi drodzy, zupełnie przyzwoite pieluszki!

Pierwszego orła wywinęłam, kiedy zobaczyłam cenę – całe 19,90 zł za 46 sztuk, przy czym opakowanie uprzejmie nie nazwali megapakiem. Miło z ich strony, bo nic mnie tak nie wnerwia, jak rżnięcie głupa.

Drugi raz zaryłam w podłogę, kiedy opakowanie otworzyłam i wzięłam się za macanko. Pieluszki są bardzo miękkie! Nie wiem, czy przypadkiem nie przebijają tutaj Pampersów.

Sprawa trzecia – chłonność. Niemal nie wleciałam z przejęcia do kubełka z pampersami (pamiętacie tę scenę ze Ściąganego, jak Leslie Nielsen podróżuje wśród zużytych pieluch? Też mi to groziło). W przeciwieństwie do tak wysmaganych przeze mnie newbornów (dwa lata temu, podkreślę, to istotne), te są naprawdę chłonne i stosunkowo przyzwoicie izolują wilgoć od ciała. Na pewno lepiej sobie z tym radzą niż Toujours z Lidla.

Mają rzecz jasna elastyczne boczki i stosunkowo nieźle trzymają się na tyłku. Boczne falbanki chronią przed wyciekaniem i rzadkie kupsko – a zaliczyliśmy coś w stylu rozwolnienia niestety – bokiem się nie wydostaje.

Ucieka za to górą i to jest jedyna wada, którą udało mi się znaleźć. Raz jedno z dzieci dosłownie obsrało się po pachy, a zatem góra pieluszki nie zatrzymała katastrofy. Trzeba było delikwentkę przebierać od stóp do głów, wykąpawszy wprzódy. Wnioskuję, że trzymanie górne jest takie se.

Szkoda, że do Rossmanna mam kawałek i nie mogę tak po prostu pójść sobie na spacerek, zawinąć do sklepu i kupić. Ale ilekroć będę w tamtych okolicach, to obowiązkowo wdepnę i nabędę. Naprawdę warto.

Podsumowanie:

Producent – a cholera go wie, ale wyprodukowano – uwaga! – w Szwajcarii dla Rossmanna. Nie w Chinach o dziwo!

Nazwa – Babydream Premium Windeln

Ocena w skali 1 do 6 – 4 (no, no, nie rozpędzajmy się tak z tym nawróceniem, pozostawię sobie margines sceptycyzmu)

Tagi:  
Share →

64 komentarzy do Pieluszki Babydream – reaktywacja

  1. karola pisze:

    Używałyśmy 2, teraz przeszłyśmy na 3 i jesteśmy bardzo zadowolone. Te w rozmiarze 2 były jeszcze bardziej miękkie i środek miały wyściełany taką siateczką, podobną do newbornów z Happy. Ale od Happy są o niebo bardziej miękkie.
    Spokojnie przetrzymują całą noc, nie trzeba dziecia przebierać :)
    Mamy też Babydream Eko (nie mam umlałtów, więc po europejsku piszę), które są biodegradowalne w 50%. Są o 10 zł droższe, ale niekoniecznie lepsze. Dla środowiska może i korzystniejsze, ale… Są dość sztywne, przypominają mi stare Dada, i szerokie. Moje dziecko mogę prawie dwa razy owinąć :) Ale na noc rewelacja! Potrafiły 12 godzin wytrzymać! Zero podrażnień, zero mokrej skóry – chłoną jakby wkład końca nie miał. Wycieków nie zarejestrowałyśmy, a używamy od miesiąca.
    Na dzień póki co zakładamy Pampers S&P, bo tym co czytałam, nie zaryzykuję ich na noc :)
    W

  2. Aneta pisze:

    ja też kupuję synkowi pieluchy babydream (4). Są naprawdę niezłe jak za taką cenę. Na noc zakładałam mu pampersy sleep&play, ale ostatnio miał kilka mokrych wpadek z tymi niby rewelacyjnymi pieluchami, i teraz już nawet na noc zakładam mu babydream i jest ok. Eksperymentowałam z różnymi pieluchami i zostanę przy babydream, a najgorsze co mieliśmy to Fiffi czy Fitti z biedronki – TOTALNA TRAGEDIA!

  3. Bitu pisze:

    Ja dziś porównywałam chłonność babydream 2 i gaga 2 i GAGA wygrała bez dwóch zdań. Jako, że w chwili obecnej nie posiadam dziecka mieszczącego się w takie pieluchy test robiłam z filiżanką wody i odczekałam 5 min. Po obmacaniu obydwu babydream były znacznie wilgotne po dotknięciu wręcz została mi woda na ręce a GAGA wchłonęła wszystko i wnętrze było naprawdę przyzwoicie suche.

  4. Bicker pisze:

    Hej ja także jestem zadowolona z tych pieluch (rozmiar 3) Chociaż na początku wyzywałam na te pieluchy bo mały dostał uczulenia. Zła byłam jak chol… i odstawiłam pieluchy w kont i po 3 tyg spróbowałam znowu i jest ok więc pampersik (actiw baby bo slp end play przecieka ) zostaje tylko na noc a w dzień wygrywa babydream

  5. Asik pisze:

    My używaliśmy baybdream 2, pampersów premium care newborn, 2 oraz new baby 3 (aktualnie sprawdzane) i huggies economy 2. Rossmannowskie babydream są świetne. Jedyny malutki minusik to to, że są grubawe. Ale jakoś to specjalnie nam nie przeszkadza. Wybieram się po 3 – mam nadzieję, że będą równie dobre. Pampersy też dobre. Chociaż odnoszę wrażenie, że active baby lepsze od premium care w których kilka razy zdarzył się wyciek. Huggiesy to moim zdaniem totalna porażka. Nie mają elastycznego ściągacza przez co trudno je dopasować tak żeby nie odstawały na pleckach i jednocześnie nie uciskały brzuszka delikwenta niemiłosiernie. Może i są chłonne ale co z tego kiedy szczoszki i tak wyciekają na plecki a kupa na nóżki. Najgorsze było przebieranie synka 3 razy dziennie. Jak dla mnie totalna beznadzieja. Wymęczyliśmy paczkę do końca i więcej nie mam zamiaru wyrzucać na nie pieniędzy.

  6. Herba pisze:

    No to teraz czas na babydream. Używam 3 i jestem bardzo zadowolona. Miękkie, chłonne, dobra cena. Wszystko to co dobra pieluchs powinna mieć.

  7. Polla pisze:

    Moja historia z Babydream wygląda tak, że kiedyś kupiłam karton tych pieluch (była promo i super wychodziło) i klęłam na nie jak chole..a! BYŁY gruubee, jakieś takie nieprzyjemne, nabijały się pod wpływem sików tak, że myślałam że wybuchną po 2siknięciach. Ledwo wykończyłam ten karton i powiedziałam sobie nigdy więcej!

    I co… spróbowałam znów! Ależ to człowiek przewrotny… albo ciekawski raczej :) poczytałam że teraz są nowe i dużo lepsze. Wierzyć mi się zbytnio nie chciało przypominając sobie męki ze starą wersją tych pieluch. Ale że blisko mam sporo Rossmanów to w końcu kopsnęłam się po paczkę 4ek. I jakież moje zdziwienie było! Design może i się nie zmienił zbytnio, ale ich grubość i sztywność odeszła w zapomnienie! :) Teraz to całkiem fajne pieluchy w dobrej cenie. Pewnie nie omieszkam jeszcze raz je kupić. Będą zastępować Pampersy AB.

  8. Polla pisze:

    Czy ktoś mi może wytłumaczyć o co chodzi z tymi rozmiarami pieluch, mianowicie mój Mały waży „tylko” 11 kg i jest szczupły, a 4ki które drogi producent sugeruje od 7-18(!!!) kg są małe!!! :P Jakiś total nonsens i bezsens, naciąganie i wprowadzanie w błąd rodziców! Czy ktoś widział 15 czy 16 kilowe dziecię w 4kach!!! A 18!!??? Muszę kupować 4+, ciekawe o ile większe będą :P Za to na pewno droższe.

  9. Asik pisze:

    Babydream 3 są super. Dużo lepsze od 2 bo cieńsze. Z powodzeniem stosowałam je jako zamiennik pampersów. Do czasu aż wypróbowałam DaDa Premium z biedronki. Kupiłam przez czysty przypadek bo akurat Rossmann był zamknięty. Trochę się obawiałam, bo jednak uważam, że pieluszki powinny być dobrej firmy a mój mały to alergik ale o dziwo okazało się, że te taniutkie pieluchy są rewelacyjne! Cienkie, chłonne, super się dopasowują, mały nie ma na nie uczulenia. Jakością dorównują pampersom i przewyższają babydream. Jednym słowem przerzucam się na nie. Dodatkowo cena 26 zł za 64 sztuki bardzo zachęca.

  10. irka pisze:

    Są najlepsze na Świecie, lepsze od wszystkich pampersów razem wziętych!!!
    spróbujecie jeszcze wersji ekologicznej, są tak chłonne że szkoda wyrzucać ;-)
    no i cena, nie do pobicia
    wiem co mówię, mam dwulatka oraz noworodka i oboje na babydreamach
    po odparzonych tyłkach dzięki pampersom i innym „markowym” szitom ich tyłeczki wyglądają jak nowe w Babydreamach

  11. Rogal pisze:

    Ja sobie babydream’y bardzo chwalę. Niedrogie i dobre.

  12. Justyna pisze:

    Dobre w dobrej cenie. Teraz używamy już 4 i dalej jest ok. Stosuje zamiennie z Huggisami ale sadzę ze niedługo jak wykończę wszystkie huggisy jakie posiadam na stanie to tylko w te będzie pociecha ma swą tyłencję odziewać ;)

  13. lilijka3 pisze:

    Jak na cenę jaką oferują od 20-23zł (teraz dużo promocji) to dość przyzwoite pieluszki, aczkolwiek nie na upały jakie teraz mamy. Grube są i czuć siuśkami. No ale cóż nie ma ideałów. :) Mimo wszystko polecam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>