Goga przypomniała mi, że miałam ocenić chusteczki Wickies z Kauflandu. Nabyłam je, a i owszem, ale nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła również pieluch
Tym bardziej, że występowały w dwóch rodzajach opakowań: 64 sztuki po 28,99 zł i 32 sztuki po 15,99 zł. Wybrałam to mniejsze. Cenowo pieluszki Wickies zalegają na tej samej półce co Toujours z Lidla, Babydream z Rossmanna czy Dada z Biedronki, a jak to jest z jakością?
Po pierwsze miękkość. Wickies plasują się po środku między bardzo miękkimi Babydream a Dadą, która w mojej ocenie z tej całej zgrai najbardziej pod tym względem niedomaga. W skrócie – przyzwoicie jest. Posiadają elastyczne boczki – dla mnie warunek sine qua non pieluch jako takich. Brak elastycznych boczków to dla mnie jedno wielkie pieluchowe nieporozumienie. Po bokach falbanki są, owszem, nic więc nam nie wyciekało. Chłonność również przyzwoita – dokładnie taka sama jak w Dada i Toujours, bo Babydream nieco mniej chłonne mi się wydają. Na tyłkach trzymają się nieźle i w ogóle wszystko wydaje się w najlepszym porządku.
Jest jednak jedno „ale”. Kiedy rozpięłam jedną z ostatnich pieluszek, na brzuszku, w miejscu, gdzie trzymały rzepy, zobaczyłam czerwone kropki. I te właśnie kropki ciągnęły się paskiem na prawo i lewo, jak dziecko długie i szerokie. Oba dziecka, ściślej rzecz biorąc. Sprawa nie jest jednoznaczna, bo nie wykluczam, że przyczyną kropek może być nowy proszek do prania, w którym wyprałam ubranka albo Oillan, na który panienki jednak jakoś tam negatywnie zareagowały. Tak czy siak czerwone kropeczki, nawet nieliczne, są kompatybilne z czerwonym światełkiem, które zapala mi się pod czaszką. A zgodnie z tym, co wciskam pierworodnej, to „czerwone – stoimy”.
Teoretycznie powinnam kupić jeszcze jedno opakowanie i sprawdzić, czy aby na pewno wina leży po stronie pieluch, ale jakoś nie mam ochoty na podejmowanie ryzyka.
Podsumowanie:
Producent: bardzo inteligentnie wyrzuciłam opakowanie, zanim to sprawdziłam. Zrobione dla Kauflandu, ale przez kogo?…
Nazwa: Wickies Flex & Comfort
Ocena w skali 1 do 6 – 2 (ze względu na te kropeczki)


Kalendarz ciąży

Dostałam ostatnio z serii Wickies krem, balsam i oliwkę. Trochę się obawiam co to z tego będzie, bo np. oliwka babydream się nie sprawdziła i to bardzo. Zajrzałam tu z nadzieją, ale widzę, że nawet Ty nie sprawdziłaś jeszcze wszystkiego:)
Oda do radości z Dady!
Dada górą!
Dada zawsze była i jest ok! Ale uwaga! uwaga! Dada od niedawna-przynajmniej w mojej biedronce,się zmieniła! Nowe ulepszacze,nowa miękkość,system flexi czy coś tam no i nowy wygląd-ładniejszy,spokojniejszy!
Pod Twoim wpływem zaryzykowałam ostatnio i kupiłam pieluchy w Rossmanie. To była pierwsza próba pieluszek „niemarkowych”. Próba była baaaaardzo udana. Postanowiłam zaszaleć i kupiłam Wickies. Kropek brak chociaż synek od czasu do czasu kropki ma po huggiesach i sleep&play pampersa. Natomiast mam spore, ale do chłonności. Rzecz dziwna – po 2-3 godzinach wyglądają jakby się miały przelać, wyglądają bardzo brzydko, ale wytrzymały całą noc… Dziwne są. Zostanę przy babydreamsach.
To jest marka własna KAuflandu i przy producencie mam napisane-wyprodukowano dla KAufland Polska MArkety.
Ja ich używam i złego powiedzieć nie mogę.
W czasach kryzysu stosuję też chusteczki wickes.
Zwykłe zielone nie sensitive-koszt 2,99!!!
Nie są najgorsze(zdecydowanie gorzej wspominam ogórkowe huggiesy)
Ja w ostatniej paczce pieluch Wickies natrafiłam na aż 13 sztuk zbrakowanych – plaster do zapinania miały tylko z jednej (lewej) strony dziecka. Natomiast drugiego mocowania nie było. Ktoś już się z tym spotkał???
Jasne, że to marka własna i wyprodukowano dla Kauflandu, ale KTO się tego podjął? Markety korzystają z usług istniejących na rynku producentów. Przykładowo dla Biedronki niektóre kremy do ciała robi Dax Cosmetics, tylko że sprzedawane są jako „zrobione dla Biedronki”, pod biedronkowym szyldem. Ciekawa więc jestem, KTÓRY PRODUCENT wyprodukował pieluchy, które są sprzedawane jako marka kauflandowa.
Wikisy jak i pozostałe pieluchy dla Lidla, Tesco robi czeski oddział belgijskiej firmy ONTEX – osobiście jestem bardzo zadowolony z WIKI, bo potwierdza niezależny test (gazeta dziecko któryś nr…) Obecnie młody ma 13miesięcy i cała nocka /ponad 9godz/ na jednej pieluszce nr4+. Mocne i pewne zaczepy – nie to co Happy Bella. Na Happy uważajcie, bo to dziadostwo – odklejają się rzepy i dziecko zamiast w pieluszkę leje w ciuszki. Obecnie widziałem, że pojawiło się nowe wydanie Dady – znajoma bardzo chwali – podobno lepsze niż poprzednia wersja. Z tanich pieluch omijam szerokim łukiem produkty Higieniki – Bambi itp. najtańsze badziewie. W Carrefour Ontex nazywa się Hellen Harper – zdarzyła się promocja po 19,99 za 50szt „trójeczek”.
Najlepiej jednak przetestować na swoim dziecku – czy aby coś nie uczula.. odparza… kropkuje…
Ontex robi też pieluchy carrefourowe, które ocenię już na dniach. Z całej tej „zgrai” onteksowej pieluchy lidlowe prezentują się najlepiej. Powiem inaczej – w moim odczuciu tylko one prezentują się dobrze.
Prosze sie zająć pracą waszych pracowników i serwisantów,którzy dobrze pracuja a nie są doceniani,robią nadgodziny,chodzą do pracy na 4 ,są zmęczeni ,czy to niemiecki obóz ,pisze anonimowo lecz jak się to nie zmieni to kaufland będzin pozna jak powinna wyglądać normalna praca w sklepie a nie w obozie
ja w końcu zdecydowałam się na zakup tych pieluch
bo do biedronki po Dada zrobiło się daleko
i muszę powiedzieć, że… są super
trzecią noc trzymają bez przecieków
w ciągu dnia spisują się wzorowo
więc mogę tylko polecić
Vickiesy są jak stare dady – ciutkę tansze.
Normalne, fajne pieluszki, kiedyś tylko się pojawiały na nich jakieś kłujące kropeczki – nie wiem -kleju? z tyłu na marszczeniach – wystarczyło zdrapać paznokieciem i grało.
Uwaga na wielkie paki bez dopisku Flex&Comfort- są bardzo podobne opakowania, a w srodku „ceratki” jak Fitti z biedronki.
Wickies’y są dla nas bardzo dobrymi pieluszkami. Nie tylko sporo chłoną lecz również ładnie utrzymują wilgoć. Są identycznej budowy jak pieluchy Baby Essentials z Tesco czy Dada z Biedrony. Ta ostatnia trochę bardziej miękka ale też o wiele słabiej izoluje wilgoć. Jak dla nas te pieluchy spisują się rewelacyjnie zarówno na noc jaki i na dzień. Polecam!
kupilem w kauflandzie pieluchy wickies ipowiem ze sa do bani .przy zdejmowaniu co druga przy odlepianiu sie rozrywa i ze srodka wylatuje absorbent .w wyniku czego robi sie duzo sprzatania