Prowadzenie blogu ma te dobre strony, że czasem przychodzi co nieco do testów :) Coś, co być może zostałoby niezauważone, bo – bądźmy szczerzy – oferta rynkowa jest przebogata, a jesteśmy przyzwyczajeni do popularniejszych marek (Nivea, Hipp, Oilatum itp.) Powiem szczerze – o tej serii firmy Flos Lek nie miałam zielonego pojęcia. Teraz już mam i jestem bogatsza o doświadczenia. I fajnie, bo to dobre kosmetyki były.

Miałam do dyspozycji emulsję do kąpieli, krem przeciw odparzeniom, krem do twarzy i ciała oraz krem chroniący sutki podczas karmienia. Tego ostatniego z przyczyn oczywistych nie użyłam, dlatego powędrował do osoby, która karmi piersią i która wkrótce podzieli się opinią :)

Zacznijmy od emulsji do kąpieli dla niemowląt i dzieci.

To kolejna propozycja z gatunku emolientów. Zawiera olej słonecznikowy i parafinę, nie zawiera parabenów. Przebadana na prawo i lewo. Skórę zostawia faktycznie miękką i – jak w przypadku innych tego typu produktów – nie ma potrzeby smarowania delikwenta po wyciągnięciu go z wody. Sprawdziłam na atopowej skórze 3-latki i bezproblemowych póki co (odpukać! Apage, apage!) bliźniaczkach. W obu przypadkach emulsja zachowywała się tak samo, czyli bez zarzutu.

Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to do zalecanych dawek i do opakowania. O nie, to nie taka pierdoła, jak się wydaje. Butelka ma pojemność 250 ml, natomiast do wanny producent radzi wpakować mniej więcej 1/10 z tego, czyli 20-30 ml. No świetnie, ale jak ja mam sobie te 20 ml odmierzyć? Metoda „na oko” świetnie sprawdza się w przypadku ciast mojej babci („babciu, a ile cukru dać?” „Tak na oko”. „A mąki?” „Ile zabierze…”), ale już gdy chodzi o kosmetyki, wydaje się lekko upierdliwa.

Postulowałabym dwa rozwiązania. Albo przezroczysta butelka z podziałką jak na klasycznych butelczynach do sączenia dla niemowląt – kreseczka co 20 ml i z głowy. Albo zmieniamy kształt i – jak w Emolium – dodajemy miareczkę. Albo nawet nie miareczkę, ale zmieniamy kształt zamknięcia – jak w Ziai – i piszemy jak krowie na rowie, że dajemy nakrętkę, dwie czy coś w ten deseń. O wiele bardziej to przyjazne dla człowieka.

Druga sprawa to dawkowanie. Owe 20-30 ml to – w moim odczuciu – o wiele za dużo. Woda staje się do niemożliwości tłusta. Z powodzeniem wystarczy jeden średni „cyk”. Tylko ile jest cyku w cyku?

Weźmy na tapetę krem przeciw odparzeniom.

Działanie swoje buduje na połączeniu tlenku cynku z porządną dawką witaminy E. I co? I fajny jest. Przed odparzeniem chroni, nie powiem, choć zaliczyliśmy dzień dobroci dla producentów pieluch, czyli rzadkie kupska, które jak nic potrafią przepięknie podrażniać zadki. Flos Lek wyszedł z tego obronną ręką. Zmniejszał już powstałe zaczerwienienie (choć nie usuwał całkowicie), nie mogę się więc jakoś szczególnie przyczepić. Uczciwie jednak muszę przyznać, że działanie maści Linomag podczas nieszczęsnej jelitówki było znacznie bardziej spektakularne (pytanie tylko, czy można zestawiać jeden produkt  z drugim?).

Gdybym chciała, za minus uznałabym objętość. 50 ml? Ała… Kończy się szybko, zwłaszcza że do obsługi mam tyłeczki razy dwa.

Krem do twarzy i ciała był przeze mnie (to znaczy przez dzieci) używany głównie  przed wyjściem na dwór.

Skupiłam się na twarzy, nie sprawdzałam działania na ciele (kąpałam dziecka w emulsji, nic nie wymagało więc smarowania). Jest niezbyt gęsty, dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Łagodzi podrażnienia.

A jakież to podrażnienia możemy mieć? Od wzmożonego ślinotoku. Niagara przy tym to kanał melioracyjny. Leje się na potęgę i od tegoż lania panienki dostały czerwonych kropek na około jamy chłonącej :) Katalizatorem jest tutaj smoczek zapodawany do spania. Po posmarowaniu kremem kropki wyraźnie tracą na sile, a w dalszej kolejności znikają.

Ogólnie rzecz biorąc, czy mogę polecić? Myślę, że tak. Mogę. To dobre produkty spełniające swoje zadania. Proszę czekać na kolejne wieści z matplanety, bo do oceny zostało takie o coś:

Podsumowanie:

Producent: Flos Lek

Nazwa:

  1. Emulsja do kąpieli dla niemowląt i dzieci.
  2. Krem przeciw odparzeniom dla niemowląt i dzieci
  3. Krem pielęgnacyjno-ochronny dla niemowląt i dzieci

Ocena w skali 1 do 6 – 4 (taka mocna czwórka, z plusem).

Share →

14 komentarzy do Flos Lek For Mum, For Baby – seria dla mamy i dziecka

  1. latajacamysz pisze:

    A jak cenowo wyglądają te kremy? Ciekawa jestem też, gdzie można je spotkać, bo jakoś mało znajomy wygląd mają.
    Pozdrawiam :)

  2. kruszyzna pisze:

    Już piszę: emulsja – 18,50, krem do tyłka – 13.10, krem do paszczy – 11,80, preparat do sutków – 10,80 (objętość to 15 ml). To są dane z inf. prasowych, które dostałam, ale jak to się ma do rzeczywistości, tego nei wiem. Gdzie znaleźć? Szukałabym w lepiej zaopatrzonych drogeriach i aptekach. Ale szczerze – sama nigdzie ich nie widziałam, stąd nie wiedziałam o ich istnieniu. Inaczej przetestowałabym już coś z tego, przynajmniej ten krem do zadka.

  3. applepie pisze:

    Ja kupuje kosmetyki dla dziecka najczęściej w aptece internetowej doz.pl i odbieram w wybranej aptece (w moim przypadku 5 minut spacerkiem). Ceny wygladają tak: Emulsja 16,46
    Krem do tyłka 11,64
    Krem do twarzy 10,47
    Preparat do brodawek 9,41
    Ogólnie ceny w tej aptece wydaja mi się całkiem przystepne

  4. lawenda pisze:

    to znaczy że wypróbowałaś w końcu maść linomag i będzie nocia :-) ?

  5. lenka pisze:

    a ja z propozycją przetestowania płynu do kąpieli z oliwką kindii firmy cleanic. dla mnie rewelacja, ale jestem ciekawa opinii fachowca od testów kupiłam w tesco za nieduże pieniądze, a synek skórę ma po tym jak marzenia, ja zresztą też i wydajne, i ładnie pachnie i się pieni.

  6. liza pisze:

    bardzo fajne są kosmetyki z flosa. Mam produkty dla dzieci (for baby) i są ok. Kremu do brodawek nie stosowałam bo nie karmiłam piersią.

  7. aga107 pisze:

    a parafina to zlo…i tyle powiem. wiec jakie one sa WOW.

  8. zula pisze:

    A dlaczego parafina to zlo?? mozesz rozwnąc?
    Tez uzywam tych kosmetyków Flosleku… a nigdy nie slyszalam opini ze parafina jest zla

  9. kruszyzna pisze:

    Ja nie uważam, że jest zła (ironia się kłania), mnie ona nie przeszkadza, ale niektórzy są zdania, że parafina może uczulać.

  10. ewka pisze:

    Ja czytałam o tych kosmetykach ale w drogeriach nie widziałam a przeszłam zarówno te sieciowe jak i małe pojedyncze. No cóż, chyba najlepiej i najwygodniej zamówić przez net w aptece albo może poprzez ich stronę?

  11. Zula pisze:

    ewka ja zamaiwiam w slkepie internetowym Flosleka na ich stronie www bo w mej malej miejscowosci nawet w zielarskim sklepie ich nie ma

  12. ewka pisze:

    Dzięki. Pokonałam swoje opory i zamówiłam kilka produktów też z tej serii dla dziecka. Podsumowując – jest wygodniej tylko trzeba się przełamać. Emulsja jest super, krem „do paszczy” – tu jeszcze nie możliwości zastosowania bo jedziemy jeszcze na starym z wyprawki. Krem do pupci – wygląda na to, że mamy w końcu coś lżejszego niż ten sudocrem.

  13. zula pisze:

    Tez dobrze oceniam te serie, dlatego na zimekupilam Flosik i Sopelek :) oba sie sprawdzają, zobaczymy jak bedzie na mrozach ( o ile takowe sie zdarzą tej zimy)

  14. Agata pisze:

    Używam emulsji do kąpieli. Jest w porządku ale jakoś mnie nie powaliła. Skończę te opakowanie i kolejnego nie kupię. Nic złego nie robi ze skórą ale też za bardzo nie pomaga. Czasem Olek ma suche nóżki od skarpetek, po kąpieli owszem, są nawilżone ale jak już zmieniam ponownie pieluchę po kąpieli znów są suche, muszę czasem posmarować nóżki czymś nawilżającym.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>