Kropla drąży kamień nie siłą, lecz częstym spadaniem. Asiek zgadza się zapewne z tym starym, łacińskim przysłowiem, ponieważ z uporem maniaka sączyła mi do ucha (właściwie do maila :) ) treści o świetności pielęgnacyjnego płynu do kąpieli firmy Hipp. Może gdyby zastosować bardziej zdecydowane metody perswazji, złamałabym się szybciej, ale tak czy siak cel został osiągnięty. Nabyłam.

Nabyłam i po pewnym, nawet niezbyt długim czasie stało się jasne, że  mus mi wykonać nad wanną pieśń pochwalną. Zmilczałam przez litość dla sąsiadów (ach, te akustyczne mieszkania), ograniczywszy się do skromnego gwizdania. Zapodałam jednak Odę do radości, więc wszystko gra.

Płyn jest świetny. Świetnie myje ciało i włosy, jest delikatny i skóry nie trzeba niczym smarować po kąpieli nawet przy tak twardej wodzie, jaką ja mam. Do tego pięknie pachnie, pieni się (to pikuś) i w ogóle och i ach. Skóra po kąpieli jest wyraźnie nawilżona i mięciutka, choć to nie jest emolient. Wadę znalazłam tylko jedną – słaba wydajność.

Nie mam potrzeby wyindywidualizowywania się z rozentuzjazmowanego tłumu, bo tłum najwyraźniej wielbi Hipp tak jak ja.  Zachęcona pozytywnymi przeżyciami zainwestowałam  w kolejny hippny wynalazek, czyli płyn do kąpieli i puszczania baniek.

Płyn – jeden i drugi zresztą – można stosować u dzieci od pierwszego dnia życia. Wrażenia dokładnie takie same, jak w przypadku płynu pielęgnacyjnego. Plus oczywiście te bańki. Sprawdzałam, wychodzą :) W nakrętce jest taki zmyślny wichajster, który to puszczanie umożliwia. Cena tego pięknie pachnącego płynu zachęcająca – 5,99 zł – ale za to objętość nikczemna. Producent zaleca wlać do wanienki nakrętkę płynu. Po czterech kąpielach mamy już zużytą połowę opakowania (sic!). Kupić można raz czy dwa dla jaj, ale żeby stosować non stop, to nie. Można pójść z torbami w otoczeniu baniek mydlanych.

Jeden i drugi płyn jednakowoż polecam. Oba dołączają do innych produktów Hipp, które zdobyły moją aprobatę, by nie powiedzieć zachwyt (chusteczki – ach!, krem do zadka – aaaaach!).

Podsumowanie:

Producent: „wyprodukowano w Szwajcarii dla Hipp Polska Sp. z o.o.”

Nazwa:

  1. Płyn do kąpieli i puszczania baniek Hipp Babysanft
  2. Pielęgnacyjny płyn do kąpieli Hipp Babysanft.

Ocena w skali 1 do 6 – oj, chyba 6 z racji tej obłędnie miękkiej dziecięcej skóry bez smarowania balsamem.

PS. Zapomniałabym. Żeby nie było, że samym Facebookiem żyje człowiek… Dla tych, których na fejsie nie ma, za to są na NK, został utworzony profil blogu Dzieciowo mi. Można dodać do znajomych i być na bieżąco informowanym o nowych wpisach i nie tylko. A w bocznej, zewnętrznej szpalcie jest odpowiedni widżecik :)

Share →

26 komentarzy do Hipp-er pluskanie

  1. ellysa pisze:

    Też się zachwyciłam, mam jeszcze do kolekcji szampon i oliwkę hmmm poezja;) a jakie to wszystko wydajne. ..Hipp wogóle jest numerem 1 w produktach dla dzieci- moim zdaniem..deserki mniam mniam.

  2. kyja pisze:

    noo, to może się skuszę i kupię dla młodej,w ramach odpoczynku od emolium :)

  3. ashja pisze:

    My używamy Hippa od dawna. Jeśli chodzi o wydajność, to przy jednym dziecku jest naprawdę wydajny, nam butelka 400ml starcza na 4-5 m-cy, wcześniej, jak nie robiliśmy pianki w wannie wystarczał na 5-6 m-cy. Polecam zakup na allegro butelki 1l :)
    @Krusz, powiedz mi jedną rzecz, czy ten płyn do baniek jest gęsty jak żel czy bardziej przypomina płyn do baniek z kiosku? Poszukuję czegoś naprawdę gęstego do zabawki, która sama dmucha bańki, płyn ze zwykłych baniek dla dzieci nie daje rady :/

  4. kruszyzna pisze:

    @ashja
    Płyn do baniek jest gęsty, nawet bardzo gęsty.

  5. oMamusiu pisze:

    Dodaję do listy zakupów:)
    Pisałam u Ciebie już w jakimś komentarzu, że dostaliśmy od kogoś cały zestaw kosmetyków Wickies (z Kauflandu)) – płyn do kąpieli, balsam, krem dopupny i oliwkę. Chyba nie kosztują dużo, ale pewności nie mam, bo do sklepu Kaufland mam tak daleko, że jeszcze nigdy nie byłam…
    Płyn do kąpieli i balsam nie są złe i dają radę, bez wtopy. Polecam do wypróbowania, jeśli wpadną Ci gdzieś w ręce.
    Wiem, że jesteś zwolenniczką częstego smarowania pupy, więc i krem może Ci się spodobać. My smarujemy się rzadko, ale krem też zdaje egzamin – zawiera cynk, jest lekki, łatwo się wsmarowuje, nie podrażnia, nawilża.
    Oliwkę chyba zawłaszczę, bo do masażu oSynka wolę oliwkę Nivea, Wickies jest jak dla mnie beznadziejnie gęsta, tłusta i obślizła;)

  6. lawenda pisze:

    A ja jestem jedyną chyba osobą, której absolutnie nie pochodzi zapach hippowych produktów. Dla mnie ten zapach jest nie do zniesienia,a szkoda, bo działanie super mają

  7. Asiek pisze:

    cieszę się, że pasuje :D
    Hippa ogólnie kocham i na moje oko jest bardzo wydajny, no ale ja mam sztuk jedną do kąpania w tym cudzie :)

  8. nemi pisze:

    Do tej pory miałam styczność tylko z jednym kosmetykiem dzieciowym marki HIPP, a mianowicie z szamponem. Kupiłam go kiedy kompletowałam wyprawkę dla Młodej, z racji tego, że można go używać od urodzenia, a znaleźć taki szampon wcale nie jest prosto.
    Na początku stosowania, byłam bardzo zadowolona, chociaż zapach nie do końca mi podchodził, bo jest bardzo sztuczny. Ale wydajność ok, działanie zresztą też i cena jak najbardziej przystępna. Nie byliśmy jeszcze w połowie opakowania, kiedy zachęcona pozytywnymi opiniami Kruszyzny zakupiłam Młodej szampon w piance Musteli i wtedy stało się jasne, że HIPP nie ma przy nim żadnych szans:) Kiedy po dłuższym stosowaniu Musteli zapodałam dla odmiany Małej Hippa, różnice było widać od razu…skóra głowy wysuszona, włoski matowe i bardzo napuszone.
    Płyn jednak wypróbuje. A słoiczki Hippa są the best! :)

  9. mamajagi pisze:

    A nie mówiłam?! :)
    Ciągle zachwalałam na tym blogu- hipp i do kąpieli i szampon!
    Rewelecyjny! I do tego ten PRZEBOSKI zapach!

  10. Karola pisze:

    uwielbiam HIPPa, ale płynów do kąpieli jeszcze nie miałam, bo sądziłam, że nia mają właściwości natłuszczających… także przy następnej wizycie w markecie nabędziemy zestaw kąpielowy ;)

  11. applepie pisze:

    Jeszcze nie miałam nic kąpielowego Hippa, ale skoro tak wszyscy zachwalają, to chyba muszę wypróbować.A ja polecam do wypróbowania kosmetyki Babydream z Rossmanna. Jak dla mnie rewelacja. Używam żelu do mycia ciała i włosów i nie muszę smarować niczym ciałka. Poza tym skład jest super – żadnej niepotrzebnej chemii.

  12. kruszyzna pisze:

    @nemi
    Na temat mlecznych słoiczków Hippa będzie niedługo nocia, bo mnie jedna sprawa zastanowiła. Negatywnie, ekhm :) Ale za owoce Hipp dziewczyny dadzą się pokroić, fakt.

    @Karola
    Ja nie jestem pewna, czy one mają właściwości natłuszczające. W kąpieli i po się tego nie czuje. Tak czy inaczej skóra wysuszona nie jest i nie trzeba jej niczym innym traktować.

  13. nemi pisze:

    Mlecznych akurat nie podaję, tylko owoce i obiadki, ale nocię chętnie przeczytam:)

  14. nominativa pisze:

    Hipp jest rewelacyjny – gdyby nie mój zapał do eksperymentów, byłabym mu wierna do tej pory :)
    Oliwka, mleczko do mycia, płyn do kąpieli – fantastyczne.

  15. jusmag pisze:

    My używaliśmy płynu do puszczania baniek bo mój mały to uwielbia:) Niestety ku mojemu wielkiemu zdziwieniu płyn go uczulił. i to wrednie bo sprawdzałam kilka razy zanim uwierzyłam że to naprawdę Hipp uczula. Po wcześniejszym używaniu szamponu, balasamu i kremu do pupy (wszystkie super zaznaczam) jakież było moje zdziwienie że płyn nam nie pasuje.
    Jednak gdyby nie to to nadal bym go kupowała:)

  16. kruszyzna pisze:

    @jusmag
    Będę to miała na uwadze, dzięki za ostrzeżenie. Póki co, nie widzę nic szczególnego.

  17. tola pisze:

    @Krusz
    Pisząc „mleczne słoiczki Hippa” miałaś też na myśli też te jogurtowe z owocami? Bo jeśli tak, to super… Może się dowiem czegoś nowego :) Zadałam kiedyś (przy okazji notki „Manewry lekarskie-cz.3…”) pytanie o to, czy ktos może wie na jakim to jest mleku? Na krowim czy na modyfikowanym? I dalej nie wiem :( Wprawdzie Mały je i nic mu nie jest… Nooo jak przez kilka dni jadł codziennie jeden to potem miał trochę niefajną kupę,więc teraz mu daję co 2-3 dni jeden,ale ogólnie je chętnie i nie jest na nie uczulony. Jakby co, to proszę, weź te jogurty również pod uwagę przy pisaniu noci:)

  18. kruszyzna pisze:

    @tola
    Tak, chodzi o te mleczne deserki z owocami typu morele z jogurtem itp. Na opakowaniu nie ma żadnej informacji na temat użytego mleka (tylko że jogurt jest z mleka – faktycznie odkrywcze). Dla przykładu na kaszkach mleczno-ryżowych Bobovita (ale Nestle pewnie też), jest wyraźna informacja, że jest tam mleko modyfikowane.

    @oMamusiu
    Ja pamiętam o tych wynalazkach Wickies, ale dotąd jakoś nie miałam odwagi kupić :) Recenzja chusteczek na wylocie, a co do reszty, to oliwkę sobie zapamiętam, a w krem do pupy może zainwestuję, zobaczę :)

  19. papierniczka pisze:

    Zachęcona przez pean pochwalny kruszyzny wczoraj nabyłam płyn do kąpieli i puszczania baniek.
    Iii niestety nie dołączę do chóru rozanielonych głosów. Skóra ok, ale szału nie ma. Włosy napuszone na fryzurę „jestem punkiem wstaję rankiem”, co akurat wizualnie mi nie przeszkadza, ale…
    Piana, o ile zazwyczaj Jaguarowi zupełnie nie utrudnia pluskać jak szalonej, tym razem wyraźnie jej nie podeszła.
    No i te bańki… Całe życie wydawało mi się, że umiem puszczać bańki, a tu się okazało, że muszę się nagimnastykować, żeby efekt był jako tako miły oczom dziecka.
    I ta cena…
    Jak dla mnie nawet zwykłe Nivea wygrywa. Do Hippa zrobimy za jakiś czas kolejne podejście, może w innym nastroju, może w innej fazie księżyca.
    Ale płyn chyba po prostu nie dla nas.

  20. kruszyzna pisze:

    @tola
    Już wiem wszystko o mleku i soli (tu ukłon w stronę mojej koleżanki Marty) w słoiczkach dla niemowląt. No, ale będzie piękna nocia :)

  21. ma_niusia pisze:

    Płyn HIPP jest świetny – tylko i ja i Synek mamy na niego alergię :-( ((

  22. tola pisze:

    @Krusz
    Nie mogę się doczekać tej noci :) ))

  23. Patkaa pisze:

    płyn super.stosujemy od 1 dni życia ;) cudownie pachnie ,jak dla nas wydajny.skóra jest po nim dobrze nawilżona,mięciutka i pachnąca ;)

  24. olkarek pisze:

    a ja zakupilam sobie w ramach wyprawki oliwke (w zasadzie to ja sie nia smaruje po kapieli, bo tak szalowo pachnie, ze nie moge sie powstrzymac:), a teraz dokupialm szampon (niestety Mala dostala jakis lupiez czy cus wiec narazie odstawilam, sprobuje pozniej) i ten plyn wlasnie (czeka az sie skonczy oilatum).

    za sam zapach dalabym 6, a co dalej to sie okaze.

  25. W Roli Mamy pisze:

    Rewelacyjny produkt. JAko piewszy kosmetyk zakupiłam mydełko Bambino, gdy się skończyło płyn do kąpieli Hipp. Strzał w 10 ślicznie pachnie, skora dziecka po kąpieli jest delikatna, świeża, odpowiednio nalilżona. Brak uczuleń i wysypek po zastosowaniu płyny a używam go już jakiś czas. Kończymy już 3 opakowanie.

  26. Polla pisze:

    Dołączam się do klubu wielbicielek Hippa! :) Rewelka, cud, miód i orzeszki! :) Nic tylko wyciachać jakąś promo i kupić wszystko z serii ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>