Cholera, nie da się kupić płyty DVD, która nie zawierałaby milionów zapowiedzi innych filmów niż ten, który się chce oglądnąć. Jeśli ktoś uprze się, że nie będzie skakał w tę i z powrotem po menu a użyje tylko i wyłącznie jednego przycisku „play”, to musi się trochę naczekać i pozachwycać propozycjami podanymi bez polskiego dubbingu.

Nie jestem z tych cierpliwych i moje najstarsze dziecko też nie, dlatego jak tylko ruszy płytka, szczupakiem rzucam się po pilota (jakby to powiedział Buzz Astral – uprawiam spadanie do celu) i przerywam tę orgię propozycji filmowych.

Tym razem tak nie było. Tym razem ordynarnie i bezczelnie  zapomniałam o tym na śmierć i po tym, jak Jadzia włożyła płytkę do urządzenia (ach, ta samoobsługa), wyszłam do kuchni strzelić sobie kawkę.

- Maaaamooooooooo! – dobiegło mnie z pokoju.

- Co?

- To nie toooooo! – zajęczała Jadzia.

- Co nie to?

- No nie toooooo!

Nic nie wskazywało na to, że pierworodna odpuści, zostawiłam więc na pastwę losu kawkę pozbawioną mleka i poszłam do pokoju. W telewizorni w najlepsze leciały zapowiedzi. Po włosku.

- Ach, już ci ustawiam, poczekaj. To nie to.

- A co to było, mamo?

- To zapowiedzi – powiedziałam, nie wdając się w tłumaczenie.

- Tak, bo to ZŁA BAJECZKA BYŁA.

Duch Pasikowskiego nawiedza nasz dom :)

Tagi:  
Share →

2 komentarzy do Zła bajeczka

  1. olkarek pisze:

    Jadzia rulezzzzzz :)

  2. Asiek pisze:

    bezkompromisowa jest Jadzia :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>