Czyli co? Zaczynamy z przepisami
Bliskie jest mi niemieckie rozumienie „ordnungu”, dlatego umówmy się, że przepisy będą pojawiać się zawsze w soboty. Dziś wyjątek, bo przyszło ich sporo
Przepis przysłała moja koleżanka Marta. Od siebie powiem, że uwielbiam ajntopfy
Proste, pożywne, każdy zrobi i każdy zje.
Wiek dziecka: powiedzmy od roku w górę
Skala trudności: na moje oko proste jak konstrukcja cepa
Czas przygotowania: razem z pokrojeniem i przygotowaniem warzyw nie więcej niż 60 min.
Oddaję głos Marcie:
SKŁADNIKI
2 łyżki oliwy
6 papryk kolorowych
3 pomidory
2 cebule
3 cukinie małe
kawałek dyni
4 ząbki czosnku
3 „listki”(odkrojone nożem cienkie kawałki) imbiru
zielona natka pietruszki
przyprawy(sól, pieprz, tymianek, bazylia, rozmaryn)
SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
Po kolei kroimy, na grube kawałki: cebulę oraz resztę warzyw. Czosnek i imbir szatkujemy bardzo drobno. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy cebulę a potem kolejno wszystkie pokrojone warzywa. Całość gotujemy na wolnym ogniu a gdy pojawi się sok dorzucamy czosnek z imbirem, natkę i przyprawy. Danie pichcimy około 45 min.
Leczo ma to do siebie, że się kurczy, tak więc warzywa wrzucamy do wielkiego gara a potem wychodzi nam jakaś ¼ objętości początkowej tego dania..



Kalendarz ciąży

Wyglada smakowicie!
O, dzińdobry, ktoś się już dzisiaj czegoś czepiał? Nie? Dobra, to ja pierwsza
Papryki się przyszłam czepić, bo czy aby nie za ciężka dla malucha? Mi się potrafi leczo „wspominać” godzinami, a dziecku? No nie wiem.
Z resztą. Młodego mojego nie wliczamy w statystyki, bo się żywi powietrzem, ale Panna Mniejsza paprykę lubi, surową pochrupie chętnie, ale leczo nie jada (z własnego wyboru, nie to że nie dostaje).
„O dzińdobry, ktoś się już dzisiaj czegoś czepiał”
,
,
Moje dziecko kocha papryke i wcina codziennie po około 1/4 – 1/3 i nie ma żadnych problemów. Pamiętajmy że papryka ma najwięcej witaminy C – więcej nawet niż cytryna. A zaczynał ją jeśc jak miał ok 13 miesięcy.
Leczo wygląda smakowicie, sama robie podobne, tyle ze w wersji z kielbasa (dla doroslych).
Na paprykę każdy reaguje inaczej. Dla osób o wrażliwych brzuszkach może być za „ciężka”, ale generalnie zdrowe maluchy w wieku około roku mogą spokojnie jeść. Posiłkuję się tu moją ulubioną tabelką z „oseska”:
http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/170-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-10-miesiac-zycia.html
Przy czym pisze to wyłącznie ze strony teoretycznej bo ja mam alergię na paprykę a mój syn alergik może jeść ale tylko nieduże ilości i tylko mocno przetworzonej
o popatrz, przeczytałam kiedyś, że z papryką jest właśnie odwrotnie niż z resztą warzyw/owoców: bardziej uczula po obróbce termicznej niż surowa.
My z kolei w diecie musimy uważać na surowego selera (zawsze), surową marchewkę i jabłko (sezonowo), rybę pod każdą postacią (nawet zapach!), cytrusy, orzechy i u córki na jajka. Ech, alergicy mają przerąbane!
Dynia i Cukinia u mnie odpada. Dziecko nie lubić. To mniejsze też skłonności do tfu tfu tfu kremem z dyni… :]
uwielbiam leczo
moja mama robi wyśmienite!
ale ta propozycja też super! Mój dzieciak lubi cukinię.
Jezeli dla maluszka moze byc za „ciezka” papryczka to proponuje obierac z niej skorke. Wtedy nie powinna dawac znaku o sobie po jej spozyciu
)