W przyrodzie nic nie ginie i nic się nie marnuje. Jak zrecyklingować zupę pomidorową, radzi Ma_niusia:
„Oczywiście można robić tradycyjnie, z mięsem lub z kapustą i grzybami, ale ja po pierwsze troche delikatniejsze wyprodukowałam a po drugie to taki trochę recykling – farsz jest z resztek po zupie pomidorowej
SKŁADNIKI:
NA CIASTO:
1kg mąki
1 paczka drożdży
4 jajka
szklanka mleka
250g masła roślinnego (roztopione i przestudzone)
łyżeczka cukru
NA FARSZ:
resztki po zupie pomidorowej, czyli:
około 0,7kg mięsa na którym robiłam wywar (tym razem to była łopatka wieprzowa)
cała włoszczyzna na której się zupa gotowała, czyli:
por
seler
kilka marchewek
kilka pietruszek
cebulka
DODATKOWO:
tłuszcz do posmarowania blachy
żółtko lub dwa żółtka do posmarowania wierzchu pasztecików
CZAS:
Razem z wyrastaniem ciasta i pieczeniem około 2 godziny.
PRZYGOTOWANIE:
Warto najpierw przygotować ciasto. W letnim mleku rozmieszać drożdże i cukier. W dużej misce wymieszać mąkę z jajkami. Dodać zaczyn drożdżowy. Wyrabiac ciasto (najlepiej ręką – a ile przy tym zabawy!) powoli dolewając rozpuszczoną margarynę. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 30-45 minut.
W tym czasie farsz: zmiksować, zblendować razem wszystkie składniki. Jak wyjdzie za rzadkie dodać tartej bułki. Można przyprawić do smaku, ale ja tym razem zrobiłam takie delikatne bez żadnych przypraw (w czasie gotowania zupy dodawałam sól i pieprz).
Rozgrzac piekarnik do 180 stopni. Wyrośnięte ciasto rozwałkować, wycinac prostokąty dowolnej wielkości, zawijać z farszem w ruloniki i układać na natłuszczonej blasze. Wierzchy można posmarować roztrzepanym żółtkiem. Piec około 45 minut (do zarumienia się). Można jeść na ciepło i na zimno, same, czy podane do barszczyku np.
Smacznego
Synek jadł je po 2 roku życia ale to dlatego, że wcześniej był na diecie bezglutenowej, nadają się dla młodszych dzieci!”



Kalendarz ciąży

O, już wiem jak jutro spędzę dwie godziny, dzięki;)
a ja gotuję pomidorową na kostce , wiec chyba by bylo ciężko
fajny przepis, ale u mnie nie do zrobienia – mięsna wkładka znika błyskawicznie, a warzywa po ugotowaniu ścieram na tarce i młode wszystko wymiatają. Nic mi nie zostaje z pomidorowej, buu
Można z samych warzyw zrobić taki farsz (dodać bułki tartej np.), czy z innej zupy na wywarze, u nas po prostu pomidorowa jest jedzona wyłącznie w postaci samej „wody” więc stąd ten pomysł.
właśnie spałaszowałam paszteciki. Bardzo fajnie wyszło nam ciasto ale miałam mały problem tj ilość drożdży (dla niewprawnych kucharzy powinno być napisane czy drożdże są suszone czy naturalne – ja użyłam 2paczek drożdży suszonych). Do farszu dodałam kilka ząbków czosnku. Aha nawet moja córa (bardzo wybredna) podgryza pasztecika, choć jest trochę niezadowolona, że w środku nie ma czegoś słodkiego