Kuchnia malucha – lasania i Nutramigen?
Ależ owszem, czemu nie, jemu też należy się! Jemu, temu alergiku się należy. Lasania mu się należy. Lasania tak w ogóle należy się każdemu. Mówię wam, gotowa jestem założyć się o skrzynkę – co ja mówię, o paletę! – wermuciku, że bogowie właśnie to wsuwali na Olimpie. Hera z drugą Afrodytą przymykały piękne oko na miliardy kalorii i wsuwały talerz za talerzem. Nie można nie kochać lasanii! Lasania jest lepsza niż… niż… niż pierogi, o! Boże święty, mało nirwany nie zaliczyłam
No dobra, lasania się należy temu alergiku, temu co to mleka ani produktów mlecznych wsuwać nie może. Potrzeba matką wynalazków i ktoś wpadł na pomysł, żeby zrobić lasanię z… Nutramigenem. Ktoś wpadł, a ktoś inny (albo i ten sam) przelał pomysł na papier i powstała mini-książeczka kucharska stanowiąca coś w rodzaju uczłowieczania przez unutramigenianie, uff
Książeczkę tę podarowała mi kyja i – parafrazując bohaterów Toy Story – to jest najwyższa chwila na fanfary! Kyja mówi, że nie przeszła od słów do czynów i lasania pozostała w dziedzinie teorii, ale to oznacza macie okazję być pierwszymi, którzy sprawdzą, czy przepis jest wart kalorycznego grzechu.
Trudny jest? Prosty jak konstrukcja cepa. Oto on:
Z tej ilości składników nie otrzymamy może jakiejś powalającej ilości specjału, ale ileż zeżre dwulatek? Jedna uwaga, Nutramigen należy przygotowywać dokładnie tak, jakbyśmy mieli go zapodać w butelce.
Jednego mi w tym przepisie brakuje: tony żółtego sera (alergia, wiem, wiem…). I czosnku dałabym znacznie więcej. A pomidory, ponieważ jestem do niemożliwości wygodnicka, wzięłabym całe i już obrane, z puszki (nie przecier).
Dzieło końcowe prezentuje się tak:
Oba zdjęcia pochodzą z książki Książka Kucharska Małego Alergika
Zaśliniłam klawiaturę. Normalnie aż żałuję, że nie mam Nutramigenu albo chociaż skromnego Bebilonu Pepti. To co? Do pracy, rodacy
PS. Z góry (choć właściwie już z dołu) przepraszam wszystkich, którym oczy zwiędły. Być może powinno się spolszczyć włosko-boską potrawę do wyrazu „lazania”. Na oryginalną lasagnę jakoś nie mogłam się zdecydować. I wyszło po środku


teraz od kiedy Nutramigen nie jest refundowany to taka lazania to luksusowe żarcie
Dokładnie…my zatem stołujemy się po pańsku, ale za pańszczyźnianą wypłatę. Wot i polityka prorodzinna.
Aaaaaale pycha! Ja próbowałam lazanię robić dwa razy w życiu i to bez Nutramigenu i mi nie wyszła
Może dlatego ze bez Nutry! To ja z Nutrą spróbuję i może wyjdzie