Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Uwaga na konkurencję!

sob, 28 sty 2012 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Jak odpowiadać dzieciom na trudne pytania? To bardzo trudne pytanie dla rodzica :) Kiedyś może, kiedy już wynajdę genialną odpowiedź, opatentuję sposób, wydam książkę, zarobię kupę kasiory i do końca życia będę sączyć drinki z palemką. Póki co muszę kombinować jak koń pod górę jak cała reszta narodu.

Cała reszta reprezentowana przez matkę chłopczyka w wieku lat mniej więcej trzech szła sobie chodnikiem objuczona siatami niczym dromader, jak na kurę domową przystało.

- Mamo, a co to jest konkurencja?

Jak strzelać, to z armaty.

- Yyyy, konkurencja, synu… No wiesz, konkurencja to to samo co rywalizacja.

No. I wszystko jasne. W tym wypadku drinki z palemką jeszcze zaczekają :)

Słowa kluczowe:

6 odpowiedzi odnośnie posta “Uwaga na konkurencję!”

  1. mirtrzy pisze:

    dobre:-* więcej pytań nie było? mały na pewno wie, co to rywalizacja;-)

  2. Śmiejcie się, śmiejcie :D A co byście zrobiły, gdyby na jednej lekcji pani tłumaczyła pojęcie „uniwersalny” tak, a druga pani na drugiej lekcji siak i uczniowie napuścili jedną na drugą? Wesoło było :D

  3. Asteria pisze:

    Przez 15 min po przeczytaniu tego postu myślałam nad tym jak właściwie ja bym to wytłumaczyła dziecku.
    „Synku konkurencja jest wtedy gdy bawisz się z dziewczynka i przychodzi do was inna dziewczynka i próbuję bawić się tylko z Tobą” Myślicie żeby zrozumiał??
    No kurcze od rana tak się spocić na myśleniu…

  4. Konkurencja to taka zabawa w „kto wygra” :) )

  5. [i][color=#0000FF]Konkurencja[/color][/i] – Koń & kurencja. Kurencja i koń mają w menu tę samą szamę – owies, toteż kuń jest konkurencją dla kurencji. (nie uwzględniamy tu posłanki Beger, która stanowi konkurencję dla nieparzystokopytnych) ;-P

A Ty co myślisz?