Klocki dla dwulatka
Które dziecko nie ma klocków? Klocki to absolutna podstawa wszystkiego! Można pominąć milczeniem konia na biegunach (choć to zbrodnia), można zlekceważyć zapotrzebowanie na huśtawkę, można machnąć ręką na auto, na które się siada i się jedzie, ale klocki rządzą, wymiatają i ogólnie są the best. No dobra, wiaderko i łopatka też są the best, ale ...