Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Opublikowane w kategorii: ‘Życie…’

Blondyna poranną porą

pt, 03 wrz 2010 · Opublikowane w Życie...

Ojapierdziu! Muszę to z siebie wyrzucić, bo mam paszczę w parterze. Ciężko pisać, kiedy zęby zahaczają o klawiaturę, ale czego się nie robi dla przyszłych pokoleń.Wyglądam przy okazji jak bohaterowie tandetnych amerykańskich komedii, którym z wrażenia wypada z japy przeżuty kawałek wybitnie amerykańskiej pizzy, a oczy wyłażą z orbit. Siedzę ja sobie rano w kuchni ...

6 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Klocki dla dwulatka

czw, 02 wrz 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta, Życie...

Które dziecko nie ma klocków? Klocki to absolutna podstawa wszystkiego! Można pominąć milczeniem konia na biegunach (choć to zbrodnia), można zlekceważyć zapotrzebowanie na huśtawkę, można machnąć ręką na auto, na które się siada i się jedzie, ale klocki rządzą, wymiatają i ogólnie są the best. No dobra, wiaderko i łopatka też są the best, ale ...

Nieomylna

nie, 29 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

Nic nie jest nam od razu dane. Nowej rzeczywistości młody człowiek musi się nauczyć. Nauka przebiega naprawdę intensywnie, nawet jeśli na taką nie wygląda, a przyswojeniu nieznanych dotąd treści częstokroć towarzyszy cielęcy zachwyt. Siedzimy z Jadziskiem wieczorową porą w wyrku przygotowanych dla nas i Morfeusza, i ostatnim rzutem na taśmę czekamy na jakiś kabaret. Wlepiamy ...

2 komentarzy » Słowa kluczowe:

Króciutko – uzupełnienie

śr, 25 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

No, ładowarkę już mam, mogę napisać więcej. Dlaczego tu jestem? Pech, prawdziwy pech. Trzeba mieć niesamowitego pecha połączonego ze zgrabnością mastodonta, żeby wyłożyć się plackiem na równym chodniku. Żeby jeszcze jakaś dziura tam była, skórka od banana lub coś w ten desen, ale nie. Ordynarnie zaplątałam się we własne nogi i pojechałam szczupakiem do przodu. ...

13 komentarzy » Słowa kluczowe:

Ofiara konsumpcjonizmu

pt, 20 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

- A ja ci coś kupiłam! Z takim komunikatem wparowało moje dziecko do domu przyprowadzone przez własnego ojca i zaczęło rozglądać się po kątach. Rozpoczęcie rewizji w pełni uzasadnione, bo powitalny komunikat należało zinterpretować jako pytanie, a nie jako stwierdzenie faktu. Pytanie skierowane do mnie, bo to ja często posługuję się tekstem „a ja ci ...

3 komentarzy » Słowa kluczowe:

Moja wielka noworodkowa wyprawka

czw, 19 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, ale udało mi się w końcu skompletować właściwie wszystko, co dziewczyny będą potrzebować na starcie. Albo czego potrzebować nie będą, ale warto to mieć w rezerwie. Ponieważ dla bliźniąt na wszystko trzeba było szarpnąć się podwójnie, wydałam straszne pieniądze. Sumy nie podam, bo sama zaraz zemdleję Firmy produkujące artykuły ...

Wózek dla bliźniaków kupiony!

nie, 15 sie 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta, Życie...

Stało się. A właściwie staliśmy się. Staliśmy się posiadaczami wózka dla naszych bliźniaków. To znaczy one się stały, tyle że za naszą kasę. Pokrętne to wszystko, bo emocje jeszcze wychodzą wszystkimi porami skóry. Na wypadek, jakby zaglądał tu przyczajony czytelnik, ukryty przyszły rodzic mnogiego przychówku, podzielę się kilkoma uwagami odnośnie naszej wózkowej przygody. Oglądaliśmy wózki ...

Tornado w hipermarkecie

śr, 11 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

Przez hipermarket Tesco przeszło tornado. Albo armia orków. Albo pięćdziesiąt trzy grupy starszaków przedszkolnych na raz. Albo w mięsnym ogłosili promocję i tłum pałający żądzą posiadania świeżej kaszanki rzucił się ku chłodniom, tratując wszystko po drodze. W każdym razie to, co zostało z działu dziecięcego, który miał pecha znajdować się na linii strzału, prezentowało się ...

Na ślimaczka

wt, 10 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

Ryk wieczorny matką wynalazków. Ryk zaczął się dokładnie o godzinie 21.00 i oznaczał ni mniej, ni więcej tylko to, że młodzież jest w stanie agonalnym, zawieszona akrobatycznie między snem a jawą, ale tej jawy gorączkowo puścić się nie chce, wymyślając najróżniejsze preteksty. - Bułeczkęęęęęę….. Przyniosłam bułeczkę i, jak się okazało, trafiłam kulą w płot. - ...

8 komentarzy » Słowa kluczowe:

Deszczowe brykanie z konewką w tle

sob, 07 sie 2010 · Opublikowane w Życie...

Bardzo to niewychowawcze, niepedagogiczne By pozwolić tak nurkować w kałuże rozliczne. Cóż, wyrodną matką jestem, a więc bardzo proszę, Oto film instruktażowy, jak zniszczyć kalosze. A ponieważ się z lamerstwem zmagam do tej pory, Bardzo proszę, by postawić na sztorc monitory PS. A propos zdania o konewce, które pada w filmie. Tak, towarzyszyła nam wielka, ...