Niepedagogicznie jak u mamy
Uwaga, zapodaję hardcore, wrażliwi nie czytać. Albo przynajmniej zasłonić jedno oko. Nie mam krzesełek do karmienia. Zupełnie nie mam, ani jednej sztuki. I zupełnie przy bliźniaczkach nie używałam. I żyję. Można? Można Jakoś nie starczyło nam motywacji, żeby kupić, a ta IKEA cholernie daleko. Najpierw młode szamały obiadki w bujaczkach, potem były trzymane na kolanach, ...