Chore dzieci w przedszkolu
Dwa piękne dni trwał proces edukacyjny pierworodnej. Przez dwa piękne dni do okiełznania była dwójka dzieci a nie trójka i mój wyrzut sumienia był mniejszy, z kimkolwiek musiały zostać. Przez dwa piękne dni mogłam optymistycznie zakładać, że wyrobię się z robotą. I pewnie bym się wyrabiała z palcem w nosie, gdybym tylko miała szansę dłużej ...