Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Opublikowane w kategorii: ‘Życie…’

Chrzest

pon, 04 lip 2011 · Opublikowane w Życie...

- Najbardziej rozwala mnie ta ilosc kremow z faktorem SPF 50+, które zabrałam – powiedziałam do małżona, kontemplujac okolicznosci przyrody. Na wyżej wymienione składała się temperatura +13 stopni, gruba warstwa olowianych chmur i wysokie fale sugerujace 10 w skali Beauforta. Oprócz nas na plaży znajdowaly sie pojedyncze stadka zadziecionych wczasowiczów, wszyscy jak jeden maz ubrani ...

Fantastycznie

sob, 25 cze 2011 · Opublikowane w Życie...

Święto ci, panie, nastało we Wrocławiu, święto. Impreza dla wszystkich, którzy lubią się poszlajać pomiędzy science a fiction. W zamku w Leśnicy trwają właśnie Dni Fantastyki. Jako fanka Star Wars i Sapkowskiego (co ma piernik do wiatraka, wiem, wiem, ale cóż) matka trójki dzieci postanowiła udać się do tego przybytku i tym samym zaszczepić w ...

Trenując talent krasomówczy…

wt, 14 cze 2011 · Opublikowane w Życie...

- Zobacz, czy nie zrobiła w gacie – mówię do małżona i pokazuję na jedną z bliźniaczek, która trwa na podłodze z wyrazem maksymalnego skupienia. - Tato, zobacz, czy nie zrobiła w gacie! – mówi moje najstarsze dziecko. - Włącz Fakty – powiadam innym razem. - Włącz Fakty, tato! – woła pierworodna. Takie właśnie zjawisko ...

9 komentarzy » Słowa kluczowe:

Kwestia dziewczynki

śr, 08 cze 2011 · Opublikowane w Życie...

Spacer w parku miły jest, zwłaszcza jeśli się spaceruje z kimś. Tym razem okoliczności przyrody przemierzała ze mną mama 5-letniego chłopczyka. Sama mama w ciąży, czyli rodzeństwo w drodze. Młodsze rodzeństwo, bo starsze już jest. Młody jak to młody, psu kije porzucał, pobiegał tu i tam, ale od czasu do czasu łypał ciekawie na bliźniaczy ...

Freski

pon, 06 cze 2011 · Opublikowane w Życie...

Jakiż to był cudowny poranek! Dzieci wybyczyły się strasznie i wstały dopiero o 6.30. Grzecznie zostawiły w pieluchach twarde dowody przemiany materii, czym wspomogły odpowiednie lobby. Nikt się nie lał o zabawki, nikt nie zabierał sobie smoczków, nikt nie próbował jeździć na psie. Postanowiłam więc poświęcić chwilę sobie i tylko sobie. Zamelinowałam się w łazience ...

14 komentarzy » Słowa kluczowe:

Dziecko w urzędzie

sob, 04 cze 2011 · Opublikowane w Życie...

Niektórzy to lubią mieć pod górę. A jak nie mają, to sobie górę wykombinują. Począwszy od Mahometa, co to góra do niego nie przyszła i on musiał udać się do niej. W ramach akcji „spalaj kalorie, nie benzynę” podrałowałam do jednego z urzędów na dwóch kółkach („ubierz się w obcisłe, bo to warto mieć styl”), ...

12 komentarzy » Słowa kluczowe:

Dzień Dziecka

śr, 01 cze 2011 · Opublikowane w Życie...

Ach te dzieci, co my z nimi mamy Te wieczne pobudki o 5:30, zabawy w „ja rzucę smoczek po raz czterdziesty, a ty podnieś, mamusiu”, permanentne ataki na kable od drukarki, nieustanne wędrówki w kierunku psiej czy kociej miski. Nasze użeranie się z innymi rodzicami, bo Krzyś chwycił się z Zosią za kudły, a poszło ...

15 komentarzy » Słowa kluczowe:

Konkurs dla czytelników – do wygrania różności Nivea Baby!

pon, 30 maj 2011 · Opublikowane w Życie...

„Już kąpiesz się nie dla mnie w pieszczocie pian. Nie dla mnie już przy wannie odkręcasz kran” – śpiewała Kalina Jędrusik w Kabarecie Starszych Panów. Na szczęście rozterki podmiotu lirycznego z piosenki nie są naszym problemem. Kąpiemy potomstwo i nie pytamy o zdanie, choć gdybyśmy zapytali, wyszłoby niejednokrotnie, że najfajniejszą rzeczą pod słońcem jest być ...

31 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Dzień Matki i Reksio-sadysta

czw, 26 maj 2011 · Opublikowane w Życie...

Ech, matka… Matka to straszne rzeczy musi czasem znosić. Na przykład tortury Reksiem. Szósta rano. Bliźniaki wielce żwawe (wstały wszak godzinę wcześniej, psia mać) leżały na podłodze i radośnie żuły kabel od laptopa, a matka z powrotem uwaliła się na wyro. Połowa matki spoczywała w objęciach Morfeusza, a połowa stała na baczność i zwraca uwagę ...

30 komentarzy » Słowa kluczowe:

Popieraj swoją mamusię

śr, 25 maj 2011 · Opublikowane w Życie...

Chłopczyk szalał. Przemieszczał się po korytarzu przychodnianym z prędkością światła na wysokości lamperii. Był jak tornado piątego stopnia. Korytarz był wąski, co jakiś czas więc przechodzący zmuszeni byli do wykonywania efektowych padów tudziesz skoków na ścianę celem wprasowania się weń i uniknięcia bliskich spotkań trzeciego stopnia. Stan wrzenia, w jakim znajdowało się chłopię, był w ...

8 komentarzy » Słowa kluczowe: