<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieciowo mi!</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 05:00:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Niepedagogicznie jak u mamy</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/niepedagogicznie-jak-u-mamy.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/niepedagogicznie-jak-u-mamy.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 05:00:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie...]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7250</guid>
		<description><![CDATA[Uwaga, zapodaję hardcore, wrażliwi nie czytać. Albo przynajmniej zasłonić jedno oko. Nie mam krzesełek do karmienia. Zupełnie nie mam, ani jednej sztuki. I zupełnie przy bliźniaczkach nie używałam. I żyję. Można? Można Jakoś nie starczyło nam motywacji, żeby kupić, a ta IKEA cholernie daleko. Najpierw młode szamały obiadki w bujaczkach, potem były trzymane na kolanach, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Uwaga, zapodaję hardcore, wrażliwi nie czytać. Albo przynajmniej zasłonić jedno oko. Nie mam krzesełek do karmienia. Zupełnie nie mam, ani jednej sztuki. I zupełnie przy bliźniaczkach nie używałam. I żyję. Można? Można <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jakoś nie starczyło nam motywacji, żeby kupić, a ta IKEA cholernie daleko. Najpierw młode szamały obiadki w bujaczkach, potem były trzymane na kolanach, a teraz weszły na wyższy poziom ewolucji i siedzą przy plastikowym dziecięcym stoliku. Różowym. Czy też rurzowym, jak stwierdziłby klasyk, ale może poprzestańmy na tej dawce sadyzmu i zostawmy klasyka w spokoju. No i krzesełka jeszcze dziecięce mają. I grzecznie, muszę przyznać, siedzą.</p>
<p style="text-align: justify;">Na stole oprócz tego, co powinno, czyli strawy pojawia się najprzeróżniejsza martwa natura, której zadaniem jest na tyle przykuć uwagę młodzieży, żeby ta zechciała opróżnić michę do dna. Tym razem w rolę rzeczonej natury wcieliły się klocki Lego.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierworodna krytycznym wzrokiem omiotła plastiki uwalane w zupce pomidorowej i objawiła światu pewną dozę krytycyzmu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- A w przedszkolu to nic nie może leżeć na stole.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Postanowiłam przyklasnąć chwalebnej idei i ugruntować właściwą postawę życiową.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Bardzo dobrze ci mówią w przedszkolu. Nic nie powinno leżeć na stole.</p>
<p style="text-align: justify;">- Ale tutaj leży. Bo tu jest dom.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">No. Jeśli ktoś potrzebuje jakiegoś podręcznika w stylu &#8222;Jak szybko i skutecznie zepsuć dzieciaka&#8221;, niech da znać. Służę fachową wiedzą i doświadczeniem <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/niepedagogicznie-jak-u-mamy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kuchnia malucha &#8211; kotlety z soczewicy i kaszy gryczanej</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-kotlety-z-soczewicy-i-kaszy-gryczanej.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-kotlety-z-soczewicy-i-kaszy-gryczanej.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 05:01:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kuchnia dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[obiad]]></category>
		<category><![CDATA[roczniak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7243</guid>
		<description><![CDATA[Uwaga odsłaniam podbrzusze (choć na wszelki wypadek wyznanie czynię spod stołu). W życiu nie jadłam soczewicy. Uf, powiedziałam to, co za ulga Drugiego wyznania się nie boję i nawet wyzywająco mogę odsłonić zadek w celu zlania pasem. Niezwykle rzadko sięgam w kuchni po kaszę gryczaną.  Ponieważ jedni swój pierwszy raz przeżywają wcześniej, drudzy później, przyszła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Uwaga odsłaniam podbrzusze (choć na wszelki wypadek wyznanie czynię spod stołu). W życiu nie jadłam soczewicy. Uf, powiedziałam to, co za ulga <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Drugiego wyznania się nie boję i nawet wyzywająco mogę odsłonić zadek w celu zlania pasem. Niezwykle rzadko sięgam w kuchni po kaszę gryczaną.  Ponieważ jedni swój pierwszy raz przeżywają wcześniej, drudzy później, przyszła kryska na Matyska razem z przepisem <em>Ma_niusi</em>. Poczułam się zachęcona do kupna soczewicy (rany, nawet nie wiem, jak wygląda &#8211; naprawdę to napisałam?) i zrobienia zacnych kotlecików. Zacnych &#8211; tak podobno mówi dzisiaj młodzież, hy, hy.</p>
<h5 style="text-align: justify;">SKŁADNIKI</h5>
<p style="text-align: justify;">&#8222;(na około 20 średnich kotletów):</p>
<p>20dkg (dwie torebki) kaszy gryczanej</p>
<p style="text-align: justify;">około 20dkg soczewicy (ja użyłam czerwonej, bo taką miałam, ale może być dowolna)</p>
<p>3-4 jajka (w zależności od wielkości)</p>
<p style="text-align: justify;">bułka tarta (do &#8222;zagęszczenia&#8221; masy i do panierki; do panierki można użyć także rozdrobnionych płatków kukurydzianych corn flakes)</p>
<p>sól, pieprz</p>
<p>olej do smażenia</p>
<p style="text-align: justify;">natka pietruszki (ja nie użyłam, bo mój Syn nie jada tego przysmaku)</p>
<h5>CZAS PRZYGOTOWANIA:</h5>
<p>Razem ze smażeniem (w zależności od wielkości patelni) do 1 godziny.</p>
<h5>PRZYGOTOWANIE:</h5>
<p style="text-align: justify;">Kaszę w jednym garnku, soczewicę w drugim, ugotować w lekko osolonej wodzie do miękkości, a nawet bardziej, wszystko musi być mięciutkie nawet trochę rozgotowane.Przestudzić, włożyć do dużej miski, dodać 2-3 jajka, sól, pieprz do smaku (natkę pietruszki można też drobno posiekaną). Panierować w jajku i w bułce tartej lub w rozkruszonych płatkach kukurydzianych corn flakes. Smażyć aż się zarumienią a każdej strony. Gotowe <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Kotlety można podawać z najróżniejszymi sosami. Ja dziś zrobiłam SOS POMIDOROWY (zeszklić drobno posiekaną cebulkę na oliwie, dodać puskę krojonych pomidorów bez skórki, po odparowaniu części wody, dodać łyżkę śmietany dla złagodzenia smaku &#8211; sos gotowy!).</p>
<p style="text-align: justify;">Można zrobić SOS KOPERKOWY (świeży koperek w podgrzanej dla zgęstnienia śmietanie).</p>
<p style="text-align: justify;">Można SOS PIECZARKOWY (zeszklić posiekaną cebulkę, dodać drobno pokrojone lub starte na tarce pieczarki, sól, pieprz, po przesmażeniu pieczarek dodać śmietanę, wymieszać). Można również podawać z GULASZEM &#8211; te kotlety są przecież bezmięsne i do mięska jak najbardziej pasują <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Albo z samym ogóreczkiem kiszonym. Smacznego <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Synek jada kotlety odkąd skończył 1,5 roku.&#8221;</p>
<p><a href="http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-kotlety-z-soczewicy-i-kaszy-gryczanej.html/kotlecik" rel="attachment wp-att-7244"><img class="aligncenter size-full wp-image-7244" title="Kotlecik" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2012/02/Kotlecik.jpg" alt="" width="280" height="373" /></a></p>
<p>O, moje też tak jedzą. Głównie tak <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-kotlety-z-soczewicy-i-kaszy-gryczanej.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kuchnia malucha &#8211; ruchy, kluchy leniwe!</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-ruchy-kluchy-leniwe.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-ruchy-kluchy-leniwe.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 05:00:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kuchnia dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[2-latek]]></category>
		<category><![CDATA[alergik]]></category>
		<category><![CDATA[bez glutenu]]></category>
		<category><![CDATA[obiad]]></category>
		<category><![CDATA[roczniak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7237</guid>
		<description><![CDATA[Pierogi, już mówiłam, że uwielbiam, prawda? Na drugim miejscu makaron. Nie, odwrotnie, na pierwszym makaron. Niezależnie od wszystkiego na trzecim miejscu są kluski. W wersji wszelakiej, preferowane z serem. Tu westchnę i wspomnę nieodżałowaną reklamę dyskontu, w której było: &#8222;Pierogi do garnka naprzód marsz! Ruchy, kluchy leniwe!&#8221;. Majstersztyk! A tutaj nam Ma_niusia nam z kluskami na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pierogi, już mówiłam, że uwielbiam, prawda? Na drugim miejscu makaron. Nie, odwrotnie, na pierwszym makaron. Niezależnie od wszystkiego na trzecim miejscu są kluski. W wersji wszelakiej, preferowane z serem. Tu westchnę i wspomnę nieodżałowaną reklamę dyskontu, w której było: &#8222;Pierogi do garnka naprzód marsz! Ruchy, kluchy leniwe!&#8221;. Majstersztyk!</p>
<p style="text-align: justify;">A tutaj nam <em>Ma_niusia</em> nam z kluskami na stół wyjechała. I to takimi, które można zapodać bezglutenowiec. Mniam. Oddaję jej głos.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Jako dziecko czasami na obiadek takie dostawałam. Jednak osobiście za nimi jakoś wyjątkowo nie przepadam. Ale to miła odmiana sporadycznie, po &#8222;zwykłych&#8221; kluchach, kopytkach itp.</p>
<h5>SKŁADNIKI:</h5>
<p>1 serek homogenizowany o smaku naturalnym</p>
<p>1 jajko</p>
<p>kilka łyżek mąki (my używamy bezglutenowej mąki uniwersalnej)</p>
<h5>CZAS:</h5>
<p>Razem z gotowaniem do 15 minut.</p>
<h5>PRZYGOTOWANIE:</h5>
<p style="text-align: justify;">Wymieszać składniki bardzo dokładnie, rozmieszać grudki z mąki na gładko, masa powinna być nie za gęsta, ale też nie lejąca się. Wrzucać małą łyżeczką na wrzątek (może być lekko osolony) i gotować około 3 minuty, wyjąć łyżką cedzakową. U nas jada się polane masłem i posypane cukrem. Ale można też podać z cynamonem (my nie możemy bo Synek ma alergię). Można też z bułką tartą (taką zarumienioną z masełkiem jak do fasolki czy kalafiora się podaje). Podobno można też polać syropem (np. malinowym takim gęstym, słodkim).</p>
<p>Smacznego <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Synek jada te kluseczki odkąd skończył 1,5 roku.&#8221;</p>
<p><a href="http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-ruchy-kluchy-leniwe.html/kluseczki" rel="attachment wp-att-7238"><img class="aligncenter size-full wp-image-7238" title="Kluseczki" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2012/02/Kluseczki.jpg" alt="" width="324" height="432" /></a></p>
<p>Zrobię panienom. Wszystkożerne są, wsysają jak odkurzacze. I lubią kluseczki <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kuchnia-malucha-ruchy-kluchy-leniwe.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piątek z blogującym tatą &#8211; co tam wyczyta tata w zeszytach</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/piatek-z-blogujacym-tata-co-tam-wyczyta-tata-w-zeszytach.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/piatek-z-blogujacym-tata-co-tam-wyczyta-tata-w-zeszytach.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 05:00:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podpatrzone, przeczytane]]></category>
		<category><![CDATA[blog rodzica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7230</guid>
		<description><![CDATA[Bardziej nie wyczyta, a wypisze. A wypisuje przeróżnie, ale ab ovo, ab ovo. Blogujące mamy to ogólnopolska norma. Powiedziałabym, że dziedzina życia obracająca się wokół pieluch i tego typu spraw jest mocno sfeminizowana, tak jak wśród blogów technologicznych i pokrewnych niepodzielnie rządzą mężczyźni. Tu i tam zdarzają się jednak wyjątki. I oto jeden z męskich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Bardziej nie wyczyta, a wypisze. A wypisuje przeróżnie, ale ab ovo, ab ovo. Blogujące mamy to ogólnopolska norma. Powiedziałabym, że dziedzina życia obracająca się wokół pieluch i tego typu spraw jest mocno sfeminizowana, tak jak wśród blogów technologicznych i pokrewnych niepodzielnie rządzą mężczyźni. Tu i tam zdarzają się jednak wyjątki. I oto jeden z męskich rodzynków w babskim cieście. Facet pisze blog. <strong>Zeszyt rozterek</strong> (<a href="http://zeszytrozterek.blogspot.com" target="_blank">http://zeszytrozterek.blogspot.com</a>).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.dzieciowo.pl/2012/02/piatek-z-blogujacym-tata-co-tam-wyczyta-tata-w-zeszytach.html/zeszyt_rozterek" rel="attachment wp-att-7231"><img class="aligncenter size-full wp-image-7231" title="zeszyt_rozterek" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2012/02/zeszyt_rozterek.jpg" alt="" width="544" height="189" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem, dlaczego autor włożył w tytuł te rozterki, bo blog ewidentnie wywołuje uśmiech na twarzy. Natknęłam się w nim na zabawne historyjki, które dobrze robią na poziom endorfin. Jasne, życie rodzica proste nie jest, kto rodzic, ten wie. Boli zwłaszcza potrzeba okiełznania budżetu, kiedy morze kasiory rozchodzi się na lizaki, chrupki, serki danio, nalepki, balony, Absolutnie Niezbędne Gumowe Dinozaury, kredki, plastelinę i coś tam jeszcze. Wracając z przedszkola wybieram takie trasy, żeby w zasięgu wzroku nie pojawił się żaden spożywczy <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Musimy, jako starzy, odpowiadać na trudne pytania zadawane w najmniej odpowiednim momencie, zduszać w zarodku mordobicie między rodzeństwem, leczyć, chować, odprowadzać, przyprowadzać, podcierać tyłki i zmagać się z tego typu bajerami przez 12 godzin dziennie codziennie (pozostałą część doby spędzamy w robocie i/lub śpimy).</p>
<p style="text-align: justify;">W zamian jednak otrzymujemy perełki, które sprawiają, że człowiek nabiera sił i hołubce wywijać może. Rodzicielstwo oprócz harówy do zarżnięcia daje nam nieprawdopodobną radochę. I taka właśnie radocha przebija z <strong>Zeszytu rozterek</strong>. Ot choćby króciutka notka horoskopowa &#8211;&gt; <a href="http://zeszytrozterek.blogspot.com/2011/12/zeszyt-rozterek-horoskop.html" target="_blank">KLIK</a>. Czyż nie ładne? <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/piatek-z-blogujacym-tata-co-tam-wyczyta-tata-w-zeszytach.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O światłości i walcu (ale nie wiedeńskim)</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/o-swiatlosci-i-walcu-ale-nie-wiedenskim.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/o-swiatlosci-i-walcu-ale-nie-wiedenskim.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 15:10:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie...]]></category>
		<category><![CDATA[blog roku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7228</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy już iść&#8221; &#8211; czy jakoś tak zapodawał klasyk. Jak wiadomo dzięki Wam rzutem na taśmę znaleźliśmy się w III etapie konkursu Blog Roku. Pokonać 790 blogów z kategorii Moje zainteresowania i pasje to było coś Dziękuję Wam wszystkim za gorący doping i smsowe wsparcie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><em>&#8222;To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy już iść&#8221;</em> &#8211; czy jakoś tak zapodawał klasyk. Jak wiadomo dzięki Wam rzutem na taśmę znaleźliśmy się w III etapie konkursu Blog Roku. Pokonać 790 blogów z kategorii <em>Moje zainteresowania i pasje</em> to było coś <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dziękuję Wam wszystkim za gorący doping i smsowe wsparcie.</p>
<p style="text-align: justify;">Na tym jednak kończy się nasz udział w konkursie, ponieważ blog <em>Dzieciowo mi</em> nie uzyskał jurorskiej nominacji. Stała się światłość, wyniki ogłoszono. Do setki blogów wleźliśmy, ale do finałowej trzydziestki wybrańców już nie. No i to by było na tyle. W tym miejscu chciałam więc gorąco podziękować wszystkim, którzy włączyli się do szlachetnej rywalizacji. Szlachetnej, bo wysłanymi smsami wspomogliście osoby niepełnosprawne. Cześć Wam i chwała <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jakbyście kiedyś stanęli u bram św. Piotra (kiedyś staniecie, nie łudźmy się <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ), to rzućcie hasło &#8222;głosowałem na <em>Dzieciowo</em>&#8222;. Św. Piotr już wie, co ma robić <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Do trzech razy sztuka i to był właśnie ten trzeci raz. Więcej nie będzie, słowo się rzekło. To co będzie dalej? Cóż, pozwolę sobie posłużyć się dowcipem z brodą dłuższą niż expose premiera Tuska sprzed czterech lat.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- To co będziesz, Jasiu, teraz robił?</p>
<p style="text-align: justify;">- Będę dalej jeździł walcem.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To w drogę <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/o-swiatlosci-i-walcu-ale-nie-wiedenskim.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koziorożec i Bliźnięta &#8211; uparta rogacizna i podwójna krótka &#8211; horoskop dla malucha cz. 6</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/koziorozec-i-bliznieta-uparta-rogacizna-i-podwojna-krotka-horoskop-dla-malucha-cz-6.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/koziorozec-i-bliznieta-uparta-rogacizna-i-podwojna-krotka-horoskop-dla-malucha-cz-6.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 07:10:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podpatrzone, przeczytane]]></category>
		<category><![CDATA[horoskop]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7178</guid>
		<description><![CDATA[Drodzy rodzice Koziorożców, oto zwiastuję wam radość wielką. Macie, kurde, fuksa. Macie materiał, który odpowiednio obrobiony da wam diament. Musicie tylko odpowiednio podejść do sprawy i nie przedobrzyć z bodźcami. Diament, było &#8211; nie było, to forma węgla. A węgiel jest, kurde, palny Uparty jak Koziorożec Koziorożca trudno posądzić o eksplozję uczuć. Cieszący się Rak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Drodzy rodzice Koziorożców, oto zwiastuję wam radość wielką. Macie, kurde, fuksa. Macie materiał, który odpowiednio obrobiony da wam diament. Musicie tylko odpowiednio podejść do sprawy i nie przedobrzyć z bodźcami. Diament, było &#8211; nie było, to forma węgla. A węgiel jest, kurde, palny <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h4 style="text-align: justify;">Uparty jak Koziorożec</h4>
<p style="text-align: justify;">Koziorożca trudno posądzić o eksplozję uczuć. Cieszący się Rak z wrzaskiem wybiegnie na ulicę w samych gatkach i rzuci się pierwszemu lepszemu na szyję, Baran z radości wlezie na sam czubek najwyższej latarni lub skoczy na bunge w celu utraty nagromadzonej adrenaliny. Koziorożec cieszy się wzrokowo. W sensie mrugnie i w najlepszym wypadku prześle skąpy uśmiech. Jeśli tak jest, wiedz, że kipi ze szczęścia. Koziorożec zupełnie niesłusznie bywa więc posądzany o brak uczuć wyższych. Uczucia ma i płonąć potrafi, inna sprawa, że może być dość ascetyczny w ich okazywaniu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Lubi samotność, niełatwo przychodzi mu zawieranie nowych znajomości. Najpoważniejszym błędem rodziców jest traktowanie małego indywidualisty jak dorosłego. Bo chociaż dziecko bardzo chce nim być, to nie powinno mu się odbierać dziecięcej beztroski. <em>(M jak Mama 01/2012)</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mamy taką pokusę, prawda? Zaliczamy nirwanę, bo nasze dziecko nad wiek dorosłe, odruchowo więc obarczamy je obowiązkami nad wiek właśnie, ewentualnie oczekujemy reakcji doroślejszych, niż to wynika z jego etapu rozwojowego. Wiecie, jak to jest z nakręcaniem sprężyny. Jeśli przedobrzymy, cały mechanizm szlag trafi. Odnośnie Koziorożca trzeba to mieć na uwadze. Żeby nie przegiąć.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna tendencja, jakiej ulegamy w kontakcie z dorosłym nad wiek dzieckiem, to traktowanie jego wyników jako normy. Ten typ tak ma. Bije na głowę rówieśników w tym czy tamtym i to jest dla niego normalne. Może i jest normalne, ale Koziorożce bardzo, ale to bardzo potrzebują pozytywnego wzmocnienia w postaci pochwał. To pozwala im ładować baterie, bo one z reguły naprawdę bardzo się starają, ale żaden rasowy Koziorożec nie pokaże po sobie, jak bardzo tej pochwały łaknie.</p>
<p style="text-align: justify;">Koziorożec, jak na rogaciznę przystało, uparty jest co się zowie. Jak już sobie umyśli, żeby wdrapać się na jakąś górę, to się wdrapie, choćby nie wiem co. Byk rwie do celu, taranując po drodze wszelkie przeszkody. Koziorożec robi to metodycznie i wolniej, ale skuteczność ma tę samą. On te przeszkody odpowiednio omija. Dlatego karierę ma jak w banku. Może zajmie mu to więcej czasu niż Bykowi, ale z pewnością dotrze równie wysoko.</p>
<h4 style="text-align: justify;">Bliźnięta &#8211; podwójna krótka imprezowa</h4>
<p style="text-align: justify;">Jeśli ktoś kiedyś wpadnie na napisanie antologii dziecięcych pytań i rodzicielskich odpowiedzi, rodzice Bliźniąt pierwsi ustawią się w kolejce. Albo sami ją napiszą. Oni bowiem jak nikt inny dopracowali perfekcję takiego manewrowania, żeby pytający dostał, co chciał, a odpowiadającemu uszy czerwienią nie spłonęły. To oni będą dalej objaśniać, skąd się biorą dzieci, kiedy odpowiedź, że &#8222;z nadmanganianu chlorku potasu&#8221; nie osłabi żądzy wiedzy. I biada temu, który na pytanie &#8222;dlaczego&#8221;, zwykł odpowiadać &#8222;bo tak&#8221;. Twoje dni są policzone. <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Warto jednak przełknąć trudności spowodowane stawianiem mocno niewygodnych pytań w najmniej odpowiednim momencie (oczywiście odpowiednio głośno), ponieważ Bliźnięta hojnie nam to wynagrodzą.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Już w okresie wczesnego dzieciństwa przejawiają wysoką inteligencję, którą warto wykorzystać na wspólne odkrywanie świata. Często o wiele szybciej niż inne dzieci samodzielnie uczą się pisać, czytać  i liczyć. Błyskawicznie zapamiętują, więc warto zainwestować w naukę języka obcego już w dzieciństwie. <em>(M jak Mama, o1/2o12)</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Rośnie ci więc poliglota, ale i&#8230; mega imprezowicz. Bliźnięta to dusze towarzystwa. Królują na parkietach, a przez twój dom będą się przetaczać stada znajomych płci obojga. Drzwi nie będą się zamykać, lepiej zawczasu przywyknij. To twoje dziecko będzie pierwsze chwytać za mikrofon na wszelkich oficjalnych imprezach i jeśli trzeba będzie czymś popisać się przed widownią, możesz na nie liczyć.</p>
<p style="text-align: justify;">Coś za coś. Patentowany leń to drugie imię twojej pociechy. Bliźnięta potrzebują wzmocnienia i nakierowania w postaci lekkiego mentalnego kopniaka. Po pierwszym sukcesie spoczną na laurach i pokażą, jakie są świetne w zbieraniu gratulacji <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Muszą być nieustannie motywowane, żeby dotarły tam, gdzie dotrzeć mają. Bo szkoda, żeby im się nie udało. Świat wiele by na tym stracił.</p>
<p style="text-align: justify;">Na Bliźniętach i Koziorożcu kończymy przegląd dziecięcych znaków zodiaku. Przypominam, że wszystko było pod znakiem mrugnięcia jak z kultowej reklamy o bezalkoholowym <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><em>Na koniec informacja. Niedawno na łamach <strong>Dzieciowo mi</strong> rozgrywał się konkurs. Niejeden zresztą jeszcze będzie, a nagrody będą barrrrrrrdzo ciekawe (tak, uchylam rąbka tajemnicy). Jeśli ktoś nie załapał się na bezdotykowy termometr i koc, to ma jeszcze szansę, bo na <a title="Rady na gorączkowy sezon" href="http://www.facebook.com/pages/RADY-na-gor%C4%85czkowy-sezon/200328150050905?sk=app_282970891744960" target="_blank">fanpage&#8217;u organizatora na FB</a> również będzie można o taki zestaw powalczyć. Już od jutra zresztą. Pierwsza edycja konkursowa trwa w dniach od 03.02 do 09.02, druga od 13.02 do 19.02. Można się tym zainteresować. A przy okazji zaglądać tutaj, bo kolejna okazja do zgarnięcia tego i owego już wkrótce <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/koziorozec-i-bliznieta-uparta-rogacizna-i-podwojna-krotka-horoskop-dla-malucha-cz-6.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kurzyzm domowy? Macierzyństwo to kariera.</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kurzyzm-domowy-macierzynstwo-to-kariera.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kurzyzm-domowy-macierzynstwo-to-kariera.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 05:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Poród i po porodzie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzic]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7176</guid>
		<description><![CDATA[Nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko. Truizm. A to pracy nie ma, a to niepewna, a to za mało płatna, a to mieszkanie za małe, a to wiek nie ten, a to awans nas ominie, a to babcie daleko, a przedszkole drogie, a to facet nieodpowiedni, a to coś, kurde, jeszcze, co nie wiem. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko. Truizm. A to pracy nie ma, a to niepewna, a to za mało płatna, a to mieszkanie za małe, a to wiek nie ten, a to awans nas ominie, a to babcie daleko, a przedszkole drogie, a to facet nieodpowiedni, a to coś, kurde, jeszcze, co nie wiem. Dlatego dzieci działają z zaskoczenia. Szast-prast i nagle okazuje się, że jesteś w ciąży. Jesteś, przez dziewięć miesięcy przygotowujesz się do comming out juniora, on się rodzi, ty przeżywasz macierzyństwo i&#8230; z perspektywy czasu stwierdzasz, że to był najlepszy moment. Czyż nie?</p>
<p style="text-align: justify;">No dobra, jesteś tą matką lub ogólniej jesteś rodzicem i wiesz, że rodzicielstwo kosztuje. Przede wszystkim obrywa twoje życie zawodowe. Nie czarujmy się, urlopy macierzyńskie i wychowawcze to przerwy w życiorysie. Cholernie ciężko potem wrócić do roboty, a niejednokrotnie okazuje się, że do tej samej już się nie da. Bywa, że ci o tym nie powiedzą i dowiadujesz się przypadkiem. Mniej zarabiasz &#8211; ty, kobieta. Jesteś o wiele mniej konkurencyjna na rynku pracy, bo &#8211; nie daj Bóg &#8211; znowu zaciążysz, a jeszcze na zwolnienie pójdziesz. Pasożytyzm czystej wody.</p>
<p style="text-align: justify;">Obrywa twoja stopa życiowa, bo utrzymanie dzieci pochłania sporo pieniędzy. Przedszkole i żłobek kosztują, pieluchy kosztują, lekarze, szczepienia, ciuszki, buty (kupowane co trzy miesiące, ratunku!), zabawki, sprzęty &#8211; wszystko kosztuje. Studnia bez dna.</p>
<p style="text-align: justify;">Obrywa twoje życie towarzyskie. Bezdzietni znajomi odsuwają się, bo nie są w stanie zrozumieć, że nie umówisz się o 21.00 na mieście na piwo. A jeśli już się umówisz i na nieszczęście przyjdziesz, a oni zupełnie pechowo zadadzą ci pytanie &#8222;co słychać&#8221;, to los ich skarze opowieściami o zielonej kupie, kolkach, przeciekających pieluchach, ząbkowaniu czy nieodpowiedzialnej niani. Kosmos. Normalnie jakbyś przybył(a) z drugiej strony galaktyki. Ufok jak nic.</p>
<p style="text-align: justify;">Słowem obrywasz i wychodzi na to, że posiadanie dzieci kompletnie się nie opłaca. Ani zawodowo, ani życiowo, ani towarzysko. Decydując się na rozmnożenie (nawet jeśli za ciebie zdecydują okoliczności przyrody) ewidentnie strzelasz sobie w stopę. A jeśli decydujesz się po raz kolejny, niechybnie dowodzi to paranoi. A jeśli masz więcej niż dwoje dzieci, ludzie ukradkiem kreślą na czole kółko i starają się ciebie nie denerwować.</p>
<p style="text-align: justify;">Mogłaś wybrać karierę lub macierzyństwo i z niewiadomych względów karierę olałaś. Zrobiłaś najgłupszą rzecz pod słońcem i zobaczysz, rzeczywistość się na tobie odegra. Pieluch ci się zachciało. W dobie kryzysu, rany!</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem ja jestem zdania, że wybór macierzyństwo czy kariera jest sztuczny. Macierzyństwo to kariera. Robisz karierę jako matka i ojciec. Pierdolę? A gdzieżby!</p>
<p style="text-align: justify;">Zobacz, na co się porwałaś. Wydajesz na świat i wychowujesz człowieka. Wpajasz mu normy moralne i przygotowujesz do funkcjonowania w społeczeństwie. Dbasz o niego, troszczysz się, stajesz na uszach. Posyłasz na kursy językowe i inne, łożysz na edukację, windujesz poziom. Wszystko po to, by&#8230; oddać człowieka społeczeństwu. To jest twój dar dla narodu, w którym bytujesz (nie piszę &#8222;przynależysz&#8221;, bo możesz mieszkać poza Polską). Dajesz danemu państwu coś najcenniejszego na świecie. Dajesz nowego człowieka, który potem będzie decydował o losie innych. Zapewniasz innym miejsca pracy. Nie zapewniasz? A zobacz, cała edukacja, służba zdrowia, przemysł odzieżowy, produkcja zabawek i inne sektory gospodarki. Wszyscy, którzy tam pracują, mają na chleb tylko dlatego, że tobie zachciało się zgłupieć. Jesteś motorem, który napędza funkcjonowanie państwa. I powinno się ciebie, kurna, należycie docenić.</p>
<p style="text-align: justify;">Ci, którzy mają dzieci, wiedzą, jak cholernie trudno jest właściwie wychować dziecko. Tak, żeby wyrósł szlachetny egzemplarz, który nie tylko sam sobie poradzi, ale będzie po prostu dobrym człowiekiem. Wielu sobie z tym nie poradziło, prawda? To tylko dowodzi skali trudności. Rzuciłeś się, rodzicu, z motyką na słońce, podjąłeś czegoś, co może przerastać. I oddajesz więcej, niż ktoś mógłby przypuszczać &#8211; swoją decyzją o zadziecieniu inwestujesz w przyszłość całego narodu.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie umniejszaj swojej roli. Skąd wiesz, może wśród czytelników tego blogu jest ojciec lub matka przyszłego laureata nagrody Nobla? Ja ostrzegam, moje córki mają wszelkie predyspozycje, by zostać premierem i prezydentem, miejcie to na uwadze <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Może jesteś rodzicem przyszłego wynalazcy, kosmonauty, profesora lub kogoś, kto jak nikt na świecie potrafi piec pączki. Nasze dzieci będą pisać ustawy i stanowić prawo. To nasz wkład w rozwój świata.</p>
<p style="text-align: justify;">Poleciałam, co? Kury domowe, morale na baczność. Nawet nie wiecie, ile jesteście warte!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/02/kurzyzm-domowy-macierzynstwo-to-kariera.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>66</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobry dotyk &#8211; masaż na wzdęcia i kolki</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/dobry-dotyk-masaz-na-wzdecia-i-kolki.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/dobry-dotyk-masaz-na-wzdecia-i-kolki.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 06:28:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podpatrzone, przeczytane]]></category>
		<category><![CDATA[kolka]]></category>
		<category><![CDATA[masaż]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7167</guid>
		<description><![CDATA[Co jest najbardziej traumatyczną sytuacją dla rodzica? Chyba ta, kiedy junior wyje, jakby chciał ustanowić rekord Guinnesa w jednorazowej emisji decybeli, a my nie wiemy, jak mu pomóc. Rzeźnia. Nosimy, lulamy, chwilę się na rękach uspokaja, co my bierzemy za dobrą monetę, odkładamy delikwenta i momentalnie zabawa zaczyna się od początku. Młody pręży się, wygina [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Co jest najbardziej traumatyczną sytuacją dla rodzica? Chyba ta, kiedy junior wyje, jakby chciał ustanowić rekord Guinnesa w jednorazowej emisji decybeli, a my nie wiemy, jak mu pomóc. Rzeźnia. Nosimy, lulamy, chwilę się na rękach uspokaja, co my bierzemy za dobrą monetę, odkładamy delikwenta i momentalnie zabawa zaczyna się od początku. Młody pręży się, wygina i ryczy tak, że startujące odrzutowce mogą mu buty czyścić. <strong>Kolka</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Przeżyłam kolki u bliźniaczek, a one mają to do siebie, że wszystko robią razem. Rzeźnia była więc podwójna. Teraz, tak na marginesie powiem, jest kolejna jazda o nazwie ząbkowanie, bo panienom wychodzi po kilka zębów na raz i, kurde, są to oczywiście te same zęby u jednej i u drugiej. Muszą być jednak jednojajowe <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">No dobrze, ad rem. Przeżyłam więc kolki u bliźniaczek, wydałam kupę sałaty (około 800 zł) na środki przeciwkolkowe i wiecie, <strong>co okazało się najlepszym lekarstwem? Czas.</strong> Musiały po prostu z tego wyrosnąć. Skończyły cztery miesiące i problem zniknął. Żadne środki nie działały, żadne. Trzeba było zwyczajnie się przemęczyć.</p>
<p style="text-align: justify;">To, że trzeba przeczekać, nie znaczy, że mamy nie reagować. Można potomkowi ulżyć w cierpieniach i jest to wskazane, zwłaszcza że to jedyne, co możemy zrobić. Złagodzić dolegliwości można właśnie odpowiednim masażem. Założę się o skrzynkę wermuciku (a propos, trzeba uzupełnić zapas), że każdy rodzic dziecka z kolką uskuteczniał <strong>masaż</strong> i nawet nie był tego świadomy. Wszyscy głaskaliśmy dziecko po brzuszku, prawda? Zataczaliśmy kółka, czyż nie? No i szafa gra, trzeba tylko zadbać o okoliczności przyrody.</p>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim <strong>w pomieszczeniu</strong>, w którym będziemy uskuteczniać ratunkową akcję przeciwkolkową, <strong>musi być ciepło</strong>. Do tego stopnia, żebyśmy obiekt bez wyrzutów sumienia <strong>rozebrali zupełnie do golasa</strong>. Zaopatrzamy się też w coś śliskiego, co ulepszy smarowność. Oliwa z oliwek jest OK, ale może to być też <strong>specjalna mieszanka do masażu antykolkowego</strong>: 50 ml olejku z pestek moreli i po jednej kropli olejku eterycznego z kopru włoskiego i rumianku. Zanim zapodamy smarowidło, musimy sprawdzić, czy młodzież nie reaguje alergicznie &#8211; smarujemy kawałek skóry na zgięciu łokcia i czekamy. Jeśli skóra zrobi się zaczerwieniona, to olejki eteryczne możemy sobie odpuścić.</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie dziecko musi być względnie spokojne. Nic nie da masaż, kiedy młody zanosi się rykiem. Trzeba go choć na chwilę wyciszyć (na przykład ciepłą kąpielą), żeby człowieka normalnie położyć. No i nie może być tuż po jedzeniu, bo wszystko, co zjadł, wypchniemy mu pracowicie górą.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Głaskanie</h5>
<p style="text-align: justify;">Kładziemy delikwenta na plecach (rozebranego do stroju Adama) i podnosimy mu nóżki do góry. Niemowlę odruchowo trzyma nóżki uniesione i zgięte i chodzi tylko o to, żeby tę pozycję przytrzymać. Jedną ręką więc przytrzymujemy, drugą głaszczemy brzuszek z góry do dołu. Powoli i jednostajnie.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Spirala</h5>
<p style="text-align: justify;">Otwartą dłonią wokół pępka zataczamy kółka. Najpierw małe, potem coraz szersze. Kiedy już szerzej nie można, przestajemy, kładziemy rękę na pępku i chwilę trzymamy, żeby rozgrzać brzuszek. Uwaga! <strong>Masujemy zawsze zgodnie z ruchem wskazówek zegara</strong>, ponieważ jest to zgodne z perystaltyką jelit.</p>
<h5 style="text-align: justify;">Raz w jedną, raz w drugą</h5>
<p style="text-align: justify;">Połóż otwarte dłonie poniżej pępka, lewą na prawej. Lewą ręką zatocz kółko w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, a prawą podąż za nią. Spotkają się znowu poniżej pępka, ale tym razem prawa będzie na lewej. Zabawę zaczynamy od początku, ale tym razem pierwsza idzie prawa w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, a lewa za nią podąża. Spotykają się pod pępkiem i lewa jest na prawej. Masujemy powoli i rytmicznie, pamiętając o tym, <strong>żeby ostatnim ruchem (jeśli już kończymy) był ten w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czy to pomoże? Może pomoże, może nie, spróbować można. Zapewne nie pozbędziemy się w ten sposób kolek, bo kolki są objawem niedojrzałości układu pokarmowego i dziecko musi najzwyczajniej w świecie dojrzeć. Masaż może jednak pomóc usunąć nagromadzone w brzuszku gazy, które powodują dyskomfort. Bywa, że młody podczas masowania pokusi się o pozostawienie twardych dowodów przemiany materii, ewentualnie nas obsiura, dlatego dobrze zawsze podścielić pieluszkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Masowałam brzuchy bliźniaczkom nie mając jeszcze pojęcia o tym, że można to robić bardziej fachowo. Pomagało, ale pewnie bardziej by pomogło, gdyby były zupełnie rozebrane i gdybym poświęciła całej zabawie więcej czasu. Jeśli więc moje lamerskie działania przyniosły efekt, to te zapodane wyżej tym bardziej powinny. Oby.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Przy notkach masażowych posiłkuję się książką <strong>Delikatny masaż dziecka</strong> R. Rehm-Schweppe i S. Grabosch.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/dobry-dotyk-masaz-na-wzdecia-i-kolki.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O skutkach istnienia psa i pewnym panu uprzejmym inaczej</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/o-skutkach-istnienia-psa-i-pewnym-panu-uprzejmym-inaczej.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/o-skutkach-istnienia-psa-i-pewnym-panu-uprzejmym-inaczej.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 05:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie...]]></category>
		<category><![CDATA[3-latek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7162</guid>
		<description><![CDATA[Kto z kim przestaje&#8230; Jak wiadomo pies upodabnia się do swojego właściciela. Mojej suczy na ten przykład przed cieczką kompletnie przestawia się pod sufitem i mamy coś w rodzaju rozciągniętego w czasie psiego PMS. Mordor. Ta sama zasada działa też w drugą stronę i fakt istnienia kudłacza odbija się na homo sapiens, zwłaszcza tych nieletnich. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: justify;">Kto z kim przestaje&#8230;</h4>
<p style="text-align: justify;">Jak wiadomo pies upodabnia się do swojego właściciela. Mojej suczy na ten przykład przed cieczką kompletnie przestawia się pod sufitem i mamy coś w rodzaju rozciągniętego w czasie psiego PMS. Mordor. Ta sama zasada działa też w drugą stronę i fakt istnienia kudłacza odbija się na homo sapiens, zwłaszcza tych nieletnich.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Siadaj, Jadziu, jemy rosołek &#8211; zakomenderowałam pierworodnej.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Młoda zasiadła przy stole, przeorała talerz rentgenem ocznym, przez chwile bawiła się łyżką i nie tknąwszy cieczy oznajmiła:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Za gorące.</p>
<p style="text-align: justify;">- Jak za gorące? Wcale nie za gorące! Spróbuj!</p>
<p style="text-align: justify;">- Nieeee, nie mogę. Za gorące.</p>
<p style="text-align: justify;">- Oj, to nabierz na łyżkę i podmuchaj &#8211; zaczęłam wycofywać się na z góry upatrzone pozycje. &#8211; Podmuchasz i połkniesz.</p>
<p style="text-align: justify;">- Nie mogę. Bo będzie mi gorąco W PYSKU.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">No. Od tej pory pies będzie miał wyłącznie twarz, ewentualnie buzię. Pysk i morda niniejszym schodzą do podziemia leksykalnego <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h4 style="text-align: justify;">Savoir vivre</h4>
<p style="text-align: justify;">Jakie jest najczęściej wypowiadane przeze mnie zdanie podczas oglądania programów informacyjnych? &#8222;Dżizas, ale matoł&#8221;.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Dżizas, ale matoł &#8211; skomentowałam coś, czego komentować chyba nie było sensu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pierworodna niezwykle ostatnio wyczulona na reakcje społeczne nie mogła przejść obojętnie wobec tak radykalnego dictum.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Co się stało, mamo?</p>
<p style="text-align: justify;">- Nic.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wstukaj sobie, rodzicu, że odpowiedź &#8222;nic&#8221; działa odwrotnie, niż należałoby się tego spodziewać.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Ale co się stało?</p>
<p style="text-align: justify;">- No nic, jeden pan źle się zachował.</p>
<p style="text-align: justify;">- A co on zrobił?</p>
<p style="text-align: justify;">- Był nieuprzejmy.</p>
<p style="text-align: justify;">- Strzelał?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">No nie. Aż tak to nie <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><em>A tak przy okazji napomknę, że wczoraj stuknęły okrągłe trzy lata, odkąd istnieje &#8222;Dzieciowo mi&#8221;. Wasze zdrowie, drodzy Czytelnicy i oby się dobrze działo! <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/o-skutkach-istnienia-psa-i-pewnym-panu-uprzejmym-inaczej.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>31</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chusteczki z Tesco &#8211; teksańska masakra w domu złym</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/chusteczki-z-tesco-teksanska-masakra-w-domu-zlym.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/chusteczki-z-tesco-teksanska-masakra-w-domu-zlym.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 05:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[Ocenione na 1]]></category>
		<category><![CDATA[chusteczki]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=7155</guid>
		<description><![CDATA[Wzgórza mają oczy? Piła? Teksańska masakra piłą mechaniczną? Hannibal? Nie wiem, jaki tytuł filmu byłby odpowiedni, by oddać to, co zrobiły mi chusteczki z Tesco. Z jednej strony sama tego chciałam, bo jak się kupuje chusteczki dla niemowląt za trzy zeta, to takie są skutki. Z drugiej strony cena nie zawsze idzie w parze z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wzgórza mają oczy? Piła? Teksańska masakra piłą mechaniczną? Hannibal? Nie wiem, jaki tytuł filmu byłby odpowiedni, by oddać to, co zrobiły mi <strong>chusteczki z Tesco.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.dzieciowo.pl/2012/01/chusteczki-z-tesco-teksanska-masakra-w-domu-zlym.html/samsung-6" rel="attachment wp-att-7156"><img class="aligncenter size-full wp-image-7156" title="SAMSUNG" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2012/01/chusteczki_tesco.jpg" alt="" width="500" height="354" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Z jednej strony sama tego chciałam, bo jak się kupuje <strong>chusteczki dla niemowląt</strong> za trzy zeta, to takie są skutki. Z drugiej strony cena nie zawsze idzie w parze z jakością i to niezależnie od tego, z jaką marką mamy do czynienia. Wśród totalnej taniochy znajdziemy zupełnie przyzwoite chusteczki &#8222;jedynkowe&#8221; z Carrefoure&#8217;a (recenzja wkrótce), wśród droższych chusteczek nieciekawe <a href="http://www.dzieciowo.pl/2011/07/porwanie-chusteczki-huggies-pure.html">Huggies Pure</a>, które rwą się przy każdej okazji i człowiek rzuca łaciną na prawo i lewo.</p>
<p style="text-align: justify;">Ad rem. Przede wszystkim<strong> chusteczki Tesco</strong> są nieco mniejsze gabarytowo niż konkurentki, co jednak nie minimalizuje skali katastrofy. Chemiczny odorek jest jedyny w swoim rodzaju. Coś pomiędzy domestosem a niedomytym pasażerem autobusu, który w upalny dzień tuszował pot litrami perfum. Rzeźnia. Wyciągają się na początku pojedynczo (jupi!), potem wężem, a jeszcze później nie wyciągają się wcale. Coś się klinuje i kicha. Podczas wyciągania &#8211; bo załóżmy, że jednak wylezą &#8211; chusteczki Tesco rozciągają się niczym doba matki karmiącej piersią, czyli w nieskończoność. Z chusteczki robi się sznurek. Ani tym wyczyścić zadek, ani użyć w roli sznurówek. Do bani.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czyszczenie</strong>? Papier ścierny to stosunkowo delikatne określenie. Potwornie szorstkie, dzieci krzywiły się przy czyszczeniu tyłków. Owszem, robi swoje, ale można mieć to samo bez ofiar w ludziach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jakaś zaleta</strong>? 72 sztuki w opakowaniu. Nie ma wstydu, zupełnie przyzwoicie, by nie powiedzieć dobrze.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Cena</strong>? Jeśli wziąć pod uwagę skalę badziewia &#8211; bardzo wysoka. 3,99 zł bodajże za opakowanie lekko trąci zdzierstwem. Chusteczki nadają się tylko i wyłącznie do czyszczenia kibli. Być może w tym akurat sprawdzą się świetnie, ale w takim razie przenieśmy je na inny dział i wytnijmy z nazwy &#8222;Baby&#8221;. O święta Pupencjo, patronko ludzi rozczarowanych produktami higienicznymi, czuwaj nad nami, żebyśmy się do tych chusteczek nie zbliżyli na kilometr!</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Podsumowanie:</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Producent:</strong> Nie mam pojęcia, wyprodukowano dla Tesco, ale kto?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nazwa:</strong> Baby Wet Wipes</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ocena w skali 1 do 6 &#8211; 1</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2012/01/chusteczki-z-tesco-teksanska-masakra-w-domu-zlym.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

