Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘bezpieczeństwo’

Jak naród przewozi dzieci w fotelikach

pon, 26 wrz 2011 · Opublikowane w Wstrząśnięta i zmieszana

Zacznijmy od tego, że naród jest mobilny. Taka karma, takie czasy. Jeździmy dużo, praktycznie codziennie. Codziennie też jeżdżą z nami nasze dzieci. Niektórzy, owszem, placówki edukacyjne mają szczęśliwie w takiej odległości od domu, że mogą się tam wybrać w kapciach i piżamie (ja, ja!), ale spora część osób zabiera dzieci ze sobą i odstawia do ...

A czy Wy się zabezpieczacie?

śr, 15 cze 2011 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Wbrew pozorom nie chodzi o dylemat gumki czy pigułki i nawet nie będzie o moim ulubionym zapytaniu u Wujka Gugla, czyli „czy mogę być w ciąży”. Będzie o kontaktach. Nie, nie międzyludzkich, takich w ścianie. O, takich: Tak, to reprezentant gniazdek w mojej chałupie. Spokojnie, pomarańcz na ścianie nie jest taki, pardon, oczojebny, jak to ...

Rodzicielska chwileczka

czw, 16 gru 2010 · Opublikowane w Wstrząśnięta i zmieszana

Jest chwileczka w wydaniu psim – Już za chwileczkę, już za momencik Piątek z Pankracym zacznie się kręcić. Jest chwileczka filozoficzno-tragiczna – Chwilo trwaj, jesteś pełna kras! (tragiczna, bo Faust tak gadał). Jest chwileczka spod znaku bara-bara – Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia. I jest chwileczka rodzicielska. Ta jest niestety najgorsza. To jest jakaś cecha ...

Foteliki – a co z taksówką i inne pytania

wt, 26 paź 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Zamawiacie taksówkę. Czy zdarzyło się wam, żeby była wyposażona w fotelik dla dziecka? Raczej nie, prawda? A przecież to jazda samochodem jak każda inna, bo niby czemu w taksówce nagle miałoby być bezpieczniej niż w pojeździe „cywilnym”? Ugryzę zagadnienie z innej strony. Czy zamawiając taksówkę, życzycie sobie, żeby przyjechała z fotelikiem? Pół biedy opcja 0-13 ...

Komu w drogę, temu dobry fotelik samochodowy

pon, 25 paź 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Uch, do tematu fotelików samochodowych podchodzę jak pies do jeża, a mój pies traktuje jeże szczególnie ostrożnie. Mądre bydlę. Chyba można z czystym sumieniem powiedzieć, że rzadko co wzbudza tyle emocji co dyskusje na temat tego, który fotelik jest najlepszy. Razem z karmieniem piersią, szczepieniami i kwestią używania bądź nie pieluch jednorazowych fotelik stanowi tematyczną ...

Dom przyjazny dziecku, czyli o zabezpieczeniach

nie, 22 sie 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Ożeż w mordę jeża (sorry, jeżu), o tym dotąd nie było. Wagę problemu uzmysłowił mi wątek, a właściwie wąteczek na dzieciowym forum. O, tutaj. Wszyscy, którzy mają raczkujące dzieci (i starsze), wiedzą, że najspokojniejszy czas jest już za nimi. Skończyła się cudowna wygoda, kiedy to człowiek zostawiał potomka na macie edukacyjnej, szedł do kuchni, wracał, ...