Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘BoboVita’

Zwycięzcy konkursu owocowego – oklaski!

sob, 17 wrz 2011 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

I już tytuł powinien wprawić w stan drżenia wszystkich, którzy interesowali się owocowym konkursem i tych, którzy wzięli w nim udział. Napisałam bowiem w notce konkursowej, że zwycięzca jest tylko jeden (tak, tak, analogicznie królowa też jest tylko jedna). Oficjalnie więc zwycięzca jest jeden i ten otrzymuje nagrodę ufundowaną przez organizatora, czyli producenta słoiczków owocowych ...

8 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Nowe owocowe słoiczki BoboVita – recenzja i… konkurs!

pon, 12 wrz 2011 · Opublikowane w Oceniamy

Sezon konkursów na Dzieciowo mi! czas zacząć. Jeśli pomyślne wiatry powieją, trochę będzie się działo, miejcie więc oczy i uszy otwarte No dobra, zajawkę mamy za sobą, a wszystko w celu takim, by jak u Hitchcocka było: na początku trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie. Zanim jednak postawimy kropkę nad i, najpierw właśnie ...

Sól i mleko krowie w słoiczkach dla niemowląt

nie, 06 mar 2011 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Ha! Tytuł brzmi tak, że już sięgaliście po siekiery, czyż nie? Prrrrr, szalone (szaleni). Działania zbrojne poczekają. Przynajmniej do końca notki. Sól w słoiczkach dla niemowląt bywa. Dowód? Proszę bardzo: http://www.hipp.pl/?id=344. Skoro bywa, to o co chodzi z jej unikaniem? Postanowiłam przyjrzeć się temu nieco bliżej i popytać – gdzieżby, ach gdzieżby – u źródeł. ...

Gerber, Bobofrut, BoboVita – porównanie słoiczków owocowych

czw, 03 lut 2011 · Opublikowane w Oceniamy

Ech, dzieciństwo. Gumy balonowe Donald (jeśli ktoś nie zbierał historyjek z Donaldów, niech się nawet nie przyznaje), oranżadka w proszku lub w plastikowym woreczku, lody Bambino. Wśród tych smaków były oczywiście soczki Bobofrut. Bobofrut ma historię z pewnością dłuższą niż moja kariera na tym padole. Soczki i słoiczki z owocami istnieją do dzisiaj. Tylko małymi ...

Rozszerzanie diety niemowlęcia

śr, 19 sty 2011 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta, Życie...

O nie, to nie jest tak, że teraz zaczyna się poligon doświadczalny, orgia alergii czy coś w ten deseń. Matki karmiące piersią dobrze wiedzą, jak musiały uważać na to, co pakują sobie do paszczy, bo wszystko prędzej czy później znajdzie się w pokarmie dla dziecka. A może nie musiały uważać? Z matkami to różnie jest. ...

Kaszkowe wyklejanki zimowe

wt, 04 maj 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Artykuł sponsorowany Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań… – wszyscy zapewne znają tę piosenkę, która przez nielicznych niesłusznie uważana jest za utwór zarezerwowany do okresu bożonarodzeniowego. Jeśli dodać do całości Mikołaja ze wzrokiem satyra z pewnej cyklicznie pojawiającej się reklamy, to otrzymujemy tak zwaną nową świecką tradycję. Dobra, ale można spróbować sparafrazować. Ponieważ epopei ...

Olej na płótnie albo mus na talerzu

czw, 22 kwi 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Artykuł sponsorowany   Epopei kaszkowej ciąg dalszy. Zdążyliśmy się już zapoznać ze sposobami uatrakcyjniania kaszki znajdującej się na talerzu za pomocą musu owocowego i malunków, jakie można nim wykonywać. Czas przyjrzeć się bliżej temu, co łączy w sobie przyjemne z pożytecznym. Po pierwsze jest smaczne, po drugie, no cóż, edukuje za sprawą oswajania młodzieży z ...

Artystyczny patent na niejadka

czw, 15 kwi 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Artykuł sponsorowany   Nabiał dobry dla dziecka jest. Kaszka pożywna i smaczna. To wiemy. Co jednak zrobić, kiedy dziecię zapiera się rękami i nogami, na widok kaszki wprowadza w życie zasadę liberum veto, stanowczo odmawia współpracy, a gdyby mogło, to na wzór ekologów przykułoby się łańcuchem do tego i owego? No, wtedy to trzeba zapodać ...

Kaszki Nestle kontra kaszki Bobovita – pojedynek gigantów

pt, 10 kwi 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta, Życie...

Zanim przejdziemy do meritum, chwila prywaty. Blog Dzieciowo mi! został wyróżniony w konkursie "Rośniemy razem". Niezmiernie mnie to cieszy i już nie mogę się doczekać wyjazdu do Warszawy. Tym bardziej że ze stolicy znam tylko dworzec centralny, a dane mi było tam zawitać jakieś, no tak…25 lat temu, ekhm, ekhm. Latka lecą. No, dobrze, pochwaliliśmy ...