O kurczę, skurcze! Czy to normalne?
Tak sobie myślę, że są dwie sprawy, które są w stanie zmienić ciężarną w brzuchaty odpowiednik Wenus z Milo (wiecie, jak ktoś zbyt intensywnie obgryza paznokcie, to może tak właśnie skończyć). Pierwsza – czy to, co czuję, jest normalne i druga – czy ja już przypadkiem nie rodzę. Co do pierwszej nigdy pewności mieć nie ...