Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘ciekawostki’

Dwulatek z papierosem

nie, 05 wrz 2010 · Opublikowane w Wstrząśnięta i zmieszana

Czy dwulatek może być uzależniony od papierosów? Ależ owszem, czemu nie, jemu też należy się. Cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz… No tak, tak se przypalał osiem razy raz po raz. Konkretnie odpalał jednego peta od drugiego. Kto? No, 2-latek oczywiście. Cud, że kółek z dymu nie puszczał, ale może umiał, ...

Samoobsługi ciąg dalszy – słuchanie tętna dziecka

pon, 19 lip 2010 · Opublikowane w Ciąża i rozwój płodu

Zazdroszczę tym, które ciążę przechodzą wzorcowo i omija je sinusoida nastrojów. Zaliczam recydywę, a codziennie zadaję sobie pytanie, czy aby na pewno wszystko jest w porządku. Proszę mnie nie naśladować, to w prostej drodze prowadzi do choroby psychicznej, a odpowiedź na pytanie i tak nie pada Po prostu wystarczy pamiętać, że nie zdarza się tak, ...

Karmienie z butelki? Proszę bardzo, samoobsługa.

sob, 17 lip 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Kiedy na świat przychodzi nasza mniejsza wersja w proporcjach 50% na 50% tatusia i mamusi, nagle się okazuje, że człowiek jest w stanie wywiązywać się z zadań, które wcześniej wydawały mu się niewykonalne. Do tego doba w cudowny sposób potrafi się rozciągnąć i pomieścić wszelkie nowości. Co zajmuje na początku najwięcej czasu? Oczywiście karmienie. Robimy ...

Auto i koń na biegunach w jednym

śr, 23 cze 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Leci sobie w telewizorni jedna reklama o porozumieniu międzyplanetarnym. Ona jest klasycznie z Wenus, on z samczego Marsa. Spotkanie w pół drogi – czyli na Ziemi – następuje za sprawą cudownego dyngsu sałatkowego. Jest to jakiś pomysł. Porozumienie damsko-męskie można zaprowadzić również w innej dziedzinie życia. Jeśli męska część rodziny obstaje przy kupnie samochodzika do ...

Antykoncepcja i test ciążowy w jednym?

czw, 20 maj 2010 · Opublikowane w Wstrząśnięta i zmieszana

Wiele razy powtarzam sobie, że już mnie nic w życiu nie zdziwi i zawsze okazuje się, że jestem o wiele mniej cyniczna niż to sobie wyobrażam. Opad szczęki (pardon, żuchwy, szczęka nie ma prawa opaść, chyba że razem z całą głową) zaliczyłam za sprawą – uwaga, uwaga! – „Komputera cyklu przeznaczonego do planowania rodziny i ...

O korzyści z posiadania dzieci

nie, 09 maj 2010 · Opublikowane w Życie...

Ksiądz proboszcz podczas kazania rozpływał się nad zaletami płynącymi z posiadania dzieci. Może nawet nie dziecka jako takiego, ile dzieci w liczbie mnogiej, koniecznie większej niż dwa. Powszechnie wiadomo, że im kto może się poszczycić liczniejszym potomstwem, tym lepszy z niego chrześcijanin. Nie, tego nie powiedział. To już moja prywatna nadinterpretacja. Jako że stara się ...

Ile może ważyć noworodek?

śr, 31 mar 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

We Wrocławiu jest taki jeden duszpasterz akademicki – ks. Stanisław Orzechowski. Chodząca legenda. Jego charakterystyczną cechą jest tzw. niezłe gadane i słuszna postura. Tenże ksiądz opowiadał pewnego razu, jak jego matka rodziła go na wozie, kiedy uciekali przed Niemcami w 1939 roku. Rodziła i rodziła, i nie mogła urodzić. W końcu, kiedy się udało, akuszerka ...

Pan tanio zapłodni panią

wt, 23 lut 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane, Wstrząśnięta i zmieszana

Już kiedyś pisałam o tym, kto to jest surogatka i jakie usługi oferuje. Pisałam też o „podziemiu płodnościowym” czy raczej „podziemiu bezpłodnościowym”, kiedy to różni ludzie kierujący się różnymi motywacjami robią często zupełnie niezłe pieniądze na nieszczęściu życiowym innych. Na „wolnym rynku” można bez problemu nabyć spermę (wraz z usługą zapłodnienia klasycznego, jeśli ktoś chce, ...

Iphone – niezbędny atrybut rodzica-debiutanta

śr, 17 lut 2010 · Opublikowane w Wujek Dobra Rada

Wyobraź sobie, że rodzi ci się pierwsze dziecko. Szał radości. Przywozisz je do domu, chcesz się nacieszyć, a ono… ryczy. Ryczy i ryczy, a płuca ma mocne i inwazja decybeli powoli odznacza się rysami na świeżo pomalowanych ścianach. Sąsiedzi zaczynają dzwonić po straż miejską. A ono ryczy. Ratunku! Jakaś instrukcja obsługi niemowlaka? Za późno na ...

Ni z gruchy, ni z aspiratora

czw, 11 lut 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Katar nieleczony trwa tydzień, a leczony siedem dni. Wiadomo. O ile jednak dorosły może tam sobie siąpać w chusteczkę i powiedzmy jest to jego prywatna sprawa, przez jak długi czas i ile ton papieru zużyje, o tyle katarem małego dziecka żyje cała rodzina. A przynajmniej jedno z dorosłych, dyżurny do udrożniania nochala. Nie można przecież ...