Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘ciekawostki’

Absolutnie niezbędne rękawice do… wózka

wt, 09 lut 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Na co można naciągnąć rodzica? Było już o specjalnym pojemniku na pieluchy (za skromne 100 zł), było o podgrzewaczu do chusteczek nawilżanych, było o spacerowym sterylizatorze smoczka (kolejna stówa). Czas na coś, bez czego absolutnie nie wyobrażasz sobie życia – rękawice do wózka. Chodzi o cudowne rękawice, które rzepami przyczepisz do rączki wózka. Po co ...

Od narodzin bez… pieluchy?

śr, 03 lut 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Tylko pampersy! – krzyczą jedni i wyciągają ciężką artylerię. Tylko tetra! – wołają inni i wycelowują znad okopów w pampersiarzy taki sam kaliber. Żadnych pieluch! – nieśmiało wyciągają transparent trzeci. Eeee, chwilunia. ŻADNYCH pieluch? Ano żadnych. Nie, nie od drugiego roku życia. Od chwili narodzin. Chodzi o tzw. „wychowanie bezpieluchowe”, czyli NHN – Naturalną Higienę ...

Ile można mieć dzieci?

nie, 24 sty 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Znajomi mają czwórkę. Inni po trzy pociechy. Dwie to już standard. Ja z moim jednym jestem gdzieś w ogonie. Okazuje się jednak, że można być w ogonie mając ośmioro czy dziesięcioro. Pani Leontina Albina w Chile ma tyle dzieci, że policzenie całej czeredy sprawia jej problem (nie mówiąc już o spamiętaniu imion). Ilość dzieci jest ...

2 komentarzy » Słowa kluczowe:

Test ciążowy on line – laureat ściemy miesiąca

śr, 13 sty 2010 · Opublikowane w Ciąża i rozwój płodu

Myślałam, że takie rzeczy to tylko w Erze, ale nie. Życie internetowe potrafi opleść swymi ośmiorniczymi mackami najciemniejsze sfery intymności i… tak, tak. Teraz wszystko możesz załatwić via sieć. Również test ciążowy możesz zrobić on line! Po co chodzić do apteki i dawać zarobić wrednym spiskującym na całym świecie koncernom farmaceutycznym? Wystarczy odpowiedzieć na ileś ...

Jak to dawniej robiły kobiety, czyli starożytna antykoncepcja metodą chałupniczą

wt, 12 sty 2010 · Opublikowane w Antykoncepcja

Jakiś czas temu rozpisałam się na temat historii prezerwatywy (ach te płócienne woreczki nasączane w soli i baranie kiszki!), pora na płeć piękną, która – jasna sprawa – również miała swoje sposoby na niezajście w ciążę. Wbrew pozorom nie chodzi o permanentny ból głowy. Czyli jest tak: od zarania dziejów ludzkość kombinowała, co tu zrobić, ...

Czy mogę być w ciąży? Z plemnikami nigdy nic nie wiadomo… – uwaga, ironicznie! :)

pt, 08 sty 2010 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Jedno jest pewne: test ciążowy to ostatnie, po co sięgną, żeby się dowiedzieć, czy są w ciąży. Wcześniej żrą pazury i oczywiście zapytają na forum. Chcą wiedzieć od razu i to z całą pewnością. Wszystkie wypowiedzi są autentyczne i zostały zacytowane w formie niezmienionej, włączając w to ortografię. Notka przydługa dla ludzi o mocnych nerwach. ...

Ciąża u fotografa

sob, 26 gru 2009 · Opublikowane w Ciąża i rozwój płodu

Na początku była Demi Moore.   Zdjęcie zrobione w prehistorii, bo prawie 20 lat temu, zrobiło prawdziwą furorę, szokowało nie na żarty i wywołało burzę komentarzy. Jeśli ówczesna żona Bruce’a Willisa chciała rozgłosu, nie mogła sobie wymyślić lepszej metody autopromocji. Czy skuteczne to było? Oh, yes, najwyraźniej. Bo potem się posypało.   . . . ...

Czas na sanki!

pt, 18 gru 2009 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Zgodnie z nową świecką tradycją zima w tym roku znów zaskoczyła drogowców. Mimo że przebijanie się przez zaspy stanowi coroczny gwóźdź programu, nie przestaje mnie to zadziwiać. Wczoraj więc mknęłam do roboty z prędkością zdolną zawstydzić nie tylko turbodymomena, ale samego Kubicę – w porywach jakieś 35 km/h. Nie ma sensu odświeżać drogi krajowej, która ...

Horror stories – czego się nasłuchasz przed porodem

nie, 06 gru 2009 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Boicie się porodu lub bałyście się, jeśli jesteście już po? Wcale się nie dziwię. Ja się trzęsłam jak osika i to nie dlatego, że na sali operacyjnej było zimno jak w chłodni (czy anestezjolodzy pochodzą w prostej linii od polarnych niedźwiedzi?). Trochę się przed porodem nasłuchałam, przede wszystkim od sąsiadek, ale też i z innych ...