Dzieciowo mi! Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.

Archiwum oznaczone jako: ‘czytamy’

Alternatywna historia o smoku wawelskim

nie, 18 gru 2011 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Znacie bajkę o facecie, który podłożył jednemu takiemu świnię? Tfu, nie świnię, tylko owcę, ale ten drugi i tak kiepsko na tym wyszedł. No. Bajeczka o smoku wawelskim ostatnio wymiata i rządzi, czytamy po piętnaście razy i znamy na pamięć. Nie byłabym sobą, gdybym nie dopatrzyła się w tej całej historii drugiego dna. Zaglądamy więc ...

28 komentarzy » Słowa kluczowe:

Piątek z blogującą mamą – poczytaj mi, mamo!

pt, 14 paź 2011 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Albo tato poczytaj, wsio rawno. Czytanie jest dobre. Czytanie łagodzi obyczaje. Czytając stajesz się lepszym, pod warunkiem, że wychodzisz poza program telewizyjny i wyniki totolotka Wtedy nie ma znaczenia, czy czytasz Kinga, czy encykliki. Czytanie ubogaci cię tak czy siak. Dlatego warto czytać od małego (tak, to się łatwo mówi, jak jest jedno dziecko, ale ...

Kto ważniejszy: mąż czy dzieci?

pon, 18 lip 2011 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Ayelet Waldman przemówiła i Ameryka zadrżała. Ayelet stwierdziła mianowicie – i pal sześć, gdyby sobie twierdziła w swojej własnej alkowie, do lustra gdyby gadała czy coś, ale ona publicznie, przed całym narodem, który to naród zasiada do oglądania tokszołu pani Ophry i onaż właśnie tam była – że bardziej kocha męża niż swoje dzieci. A ...

Rodzicu, źle robisz!

wt, 28 cze 2011 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Obrazek jakich wiele: na placu zabaw/w kuchni/w pokoju/w sklepie/w kinie… Nie, w kinie chyba nie. W każdym razie siedzą sobie matki i rozmawiają. O czym? O dzieciach oczywiście. Praktycznie zawsze rozmowa dochodzi do takiego momentu, w którym można usłyszeć, że jedna Kaśka czy Anka zrobiła to i to. W sensie wychowawczo-pielęgnacyjnym zrobiła. W związku z ...

29 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Libido i ścierka

pon, 27 cze 2011 · Opublikowane w Podpatrzone, przeczytane

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce… wszedł do kin film „Zły porucznik”. Szybkim krokiem zbliżam się co prawda do demencji starczej, ale o ile jeszcze dobrze sobie przypominam, byłam wtedy w liceum. „Zły porucznik” zrobił furorę w kręgach kościelnych. Pod kinami odbywały się demonstracje, pikiety, eventy czy jak to zwał. Nie, żeby iść, ofkorz. Żeby ...

Blondyna poranną porą

pt, 03 wrz 2010 · Opublikowane w Życie...

Ojapierdziu! Muszę to z siebie wyrzucić, bo mam paszczę w parterze. Ciężko pisać, kiedy zęby zahaczają o klawiaturę, ale czego się nie robi dla przyszłych pokoleń.Wyglądam przy okazji jak bohaterowie tandetnych amerykańskich komedii, którym z wrażenia wypada z japy przeżuty kawałek wybitnie amerykańskiej pizzy, a oczy wyłażą z orbit. Siedzę ja sobie rano w kuchni ...

7 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Poczytamy

śr, 14 lip 2010 · Opublikowane w Życie...

Zastanawiałam się, jak dziecko zareaguje na mój widok po prawie miesiącu niewidzenia. Potomstwo pod wieczór wtarabaniło się do domu w towarzystwie babci i psa. Pozostaje dla mnie tajemnicą, dlaczego pies miał na sobie kółko do pływania. Różowe. Podobno tak szedł całą drogę. No dobra, wleźli, po czym pies wprowadził ogon w ruch wirowy (i skutecznie ...

11 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Nosorożce w dorożce i wiersze (nie) dla dzieci

śr, 05 maj 2010 · Opublikowane w Życie...

Uległam presji dwulatka, ale warto było. Zrobiłam nalot na księgarnię internetową i zrujnowałam się na trzy książeczki. Jedną z nich są wiersze dla dzieci Ludwika Jerzego Kerna pt. Nosorożce w dorożce. Dwulatek oczywiście o Kernie w życiu nie słyszał, a molestował mnie ze względu na kolor książeczki. Soczysty fiolecik, zaiste. A skąd kolor znało? No ...

10 komentarzy » Słowa kluczowe: ,

Świerszczyk, ach!

śr, 24 lut 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

To nieprawdopodobne, jak człowiek potrafi się wzruszyć w kiosku Ruchu (może on i nie Ruch, ale wzruch był autentyczny i dogłębny). Przechodziłam sobie i oczy me z gęstwiny piśmideł dla milusińskich wyłowiły – ach, ach, ach! – Świerszczyka! No, no, bez skojarzeń. Mówię o Świerszczyku klasycznym, dla dzieci. Fontanna łez wzruszenia rypnęła na beton, bo ...

Czytanie na śniadanie

pt, 29 sty 2010 · Opublikowane w ABC rodzica-debiutanta

Wychowałam się na książkach. Ale tam, żaden wyczyn to jest. W moim przypadku. Jestem starą rurą urodzoną w latach 70-tych (klasyk w "Psach" ująłby to inaczej), dorastającą w czasach, kiedy nie było komputerów, komórek (Boże, jak ja sobie radziłam bez komórki?), nawet video, nie mówiąc już o kablówce. Dzieci pisały listy do telewizji, żeby Kaczor ...