<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieciowo mi! &#187; Hipp</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/tag/hipp/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 05:00:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Hipp i Babydream &#8211; porównanie słoiczków owocowych</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/hipp-i-babydream-porownanie-sloiczkow-owocowych.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/hipp-i-babydream-porownanie-sloiczkow-owocowych.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Mar 2011 23:58:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[Babydream]]></category>
		<category><![CDATA[Hipp]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[żywienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5211</guid>
		<description><![CDATA[Pastwiłam się już profesjonalnie nad Gerberem, BoboVitą i Bobofrutem, ale zupełnie słusznie zwrócono mi uwagę, że zabrakło znęcania się nad Hippem i Babydream. Niniejszym nadrabiam zaległości Hippa nikomu przedstawiać nie trzeba. Jakby sparafrazować zdanie o koniu z pierwszej polskiej encyklopedii, można powiedzieć, że jaki jest Hipp, każdy widzi. Trudno przy składnikach słoiczków owocowych tej firmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pastwiłam się już profesjonalnie nad Gerberem, BoboVitą i Bobofrutem, ale zupełnie słusznie zwrócono mi uwagę, że zabrakło znęcania się nad Hippem i Babydream. Niniejszym nadrabiam zaległości <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Hippa nikomu przedstawiać nie trzeba. Jakby sparafrazować zdanie o koniu z pierwszej polskiej encyklopedii, można powiedzieć, że jaki jest Hipp, każdy widzi.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5212" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/hipp-i-babydream-porownanie-sloiczkow-owocowych.html/dsc_6702"><img class="aligncenter size-full wp-image-5212" title="DSC_6702" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/DSC_6702.jpg" alt="" width="450" height="631" /></a>Trudno przy składnikach słoiczków owocowych tej firmy nie znaleźć gwiazdki, a przy gwiazdce wytłumaczenia, że dany element składu pochodzi z ekologicznych upraw. Nawet jeśli chodzi o banany.</p>
<p style="text-align: justify;">Z bananami w ogóle jest ciekawa sprawa. Łypnęłam jednym okiem tu, a drugiem tam i wyczytałam, że wykorzystywanie bananów z upraw ekologicznych ma głęboki sens ekonomiczny, bo owoce te są &#8211; uwaga! &#8211; tańsze niż uprawiane metodami tradycyjnymi. Tańsze dlatego, że gorzej znoszą transport i są mniej trwałe. Czy są zdrowsze? Pewnie też, rzecz jednak w tym, że sięgając po banany ekologiczne, producenci robią dobrze nie tyle nam, ile sobie.</p>
<p style="text-align: justify;">No dobra, odczepiam się niniejszym od biednych bananów (już oberwały od UE, że są nie dość krzywe &#8211; a nie, przepraszam, to o ogórki chodziło) i halsuję w inną stronę. Zaletą Hipp jest oferta słoiczków z jednym tylko owocem. A to gruszka, a to jabłko, śliwka, morela, brzoskwinia, banany itp. Super sprawa przy rozszerzaniu diety malucha. Można sprawdzić, czy dany owoc dziecku odpowiada pod względem smakowym czy też nie.</p>
<p style="text-align: justify;">A smak Hipp ma przedni. Moje panienki zawsze mają ochotę zeżreć zawartość razem z opakowaniem i łyżeczką. Powoli zdradzam BoboVitę na rzecz Hipp właśnie. Z BoboVity bezkonkurencyjne pozostają do tej pory słoiczki owocowo-marchewkowe. Żaden inny producent tak smacznych nie ma.</p>
<p style="text-align: justify;">Słoiczki owocowe Babydream z powodzeniem mogę nazwać moim zaskoczeniem miesiąca.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5213" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/03/hipp-i-babydream-porownanie-sloiczkow-owocowych.html/dsc_6788"><img class="aligncenter size-full wp-image-5213" title="DSC_6788" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/03/DSC_6788.jpg" alt="" width="450" height="750" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Dwa słoiczki, jak widać, już puste <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </em></p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze ze względu na cenę. Są droższe niż, dajmy na to, słoiczki BoboVity (około 3,50 zł w przypadku Babydream, 2,90 zł w drugim), ale też i objętość mają większą (190 g).</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie w składzie nie ma witaminy C. Witaminka C pełni rolę antyutleniacza, ale jednocześnie sprawia, że deserek jest kwaśniejszy. Wieszczyłam porażkę konsumencką, ale zupełnie niesłusznie. Dzieciom  brak tego kwasu wyraźnie przypadł do gustu. Powiem szczerze, mi też. Poza jakimś deserkiem jagodowym, który był dla mnie nie do zjedzenia, reszta wypadła bardzo pozytywnie. Dzieci pałaszują &#8211; będę kupować.</p>
<p style="text-align: justify;">Zamieszanie jest z dostosowaniem konkretnych słoiczków dla danej grupy wiekowej. To, co u Hipp jest przeznaczone dla dzieci po 6. czy 7. miesiącu życia, w przypadku Babydream jest przewidziane dla dzieci po 4. miesiącu (np. owoce z herbatnikami). Hmmm&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">No, do oceny została mi tylko Humana, która już pędzi do mnie pocztą. Zacieram ręce <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><em>PS. Kobity, dzisiaj nasze święto. Wszystkiego najlepszego wszystkim matkom, przyszłym matkom, jeszcze nie matkom i po prostu babkom!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/hipp-i-babydream-porownanie-sloiczkow-owocowych.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sól i mleko krowie w słoiczkach dla niemowląt</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/sol-i-mleko-krowie-w-sloiczkach-dla-niemowlat.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/sol-i-mleko-krowie-w-sloiczkach-dla-niemowlat.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2011 08:22:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podpatrzone, przeczytane]]></category>
		<category><![CDATA[BoboVita]]></category>
		<category><![CDATA[Hipp]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[żywienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5205</guid>
		<description><![CDATA[Ha! Tytuł brzmi tak, że już sięgaliście po siekiery, czyż nie? Prrrrr, szalone (szaleni). Działania zbrojne poczekają. Przynajmniej do końca notki. Sól w słoiczkach dla niemowląt bywa. Dowód? Proszę bardzo: http://www.hipp.pl/?id=344. Skoro bywa, to o co chodzi z jej unikaniem? Postanowiłam przyjrzeć się temu nieco bliżej i popytać &#8211; gdzieżby, ach gdzieżby &#8211; u źródeł. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ha! Tytuł brzmi tak, że już sięgaliście po siekiery, czyż nie? <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Prrrrr, szalone (szaleni). Działania zbrojne poczekają. Przynajmniej do końca notki.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>S</strong><strong>ól w słoiczkach dla niemowląt</strong> bywa. Dowód? Proszę bardzo: <a href="http://www.hipp.pl/?id=344" target="_blank">http://www.hipp.pl/?id=344</a>. Skoro bywa, to o co chodzi z jej unikaniem? Postanowiłam przyjrzeć się temu nieco bliżej i popytać &#8211; gdzieżby, ach gdzieżby &#8211; u źródeł. Zadzwoniłam na infolinię konsumencką. Przy okazji połączyłam tę sprawę z drugą, o którą w komentarzu pytała <em>nemi</em>: <strong>czy w mleczno-owocowych deserkach dla niemowląt</strong> (typu morele z jogurtem itp.) <strong>stosuje się mleko zwykłe czy modyfikowane</strong>? Dryndnęłam najpierw na infolinię Nutricii (producent BoboVity), a następnie na infolinię Hipp.</p>
<p style="text-align: justify;">Pani z Nutricii przedstawiła się (plus dla niej, ja z moich personaliów tajemnicy nie robię, kiedy gdzieś telefonuję, i oczekuję tego samego) i zamieniła w słuch.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Jakie mleko jest wykorzystywane przy produkcji deserków jogurtowych BoboVity? Zwykłe krowie czy modyfikowane? &#8211; pytam.</p>
<p style="text-align: justify;">- Modyfikowane &#8211; odparła pani po drugiej stronie drutu, wyczułam jednakowoż nutkę zawahania.</p>
<p style="text-align: justify;">- Na pewno?</p>
<p style="text-align: justify;">- Na pewno &#8211; powiedziała i nutka stała się jakby wyraźniejsza.</p>
<p style="text-align: justify;">- No dobrze &#8211; postanowiłam nie drążyć &#8211; a jak to jest z solą? Czy sól jest dodawana do słoiczków z obiadkami BoboVity.</p>
<p style="text-align: justify;">- Zasadniczo to nie &#8211; pani na to &#8211; ale w obiadkach dla dzieci po 8. miesiącu życia jest to dopuszczalne.</p>
<p style="text-align: justify;">- A co to jest za sól? &#8211; spytałam, mając w pamięci słoiczek Hipp. &#8211; Jodowana? Morska? Zwykła?</p>
<p style="text-align: justify;">- Wie pani co, nie chcę pani wprowadzać w błąd. Zapytam się koleżanki.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ewidentnie zaczęła pytać, bo zasłoniła ręką słuchawkę i przestrzeń dźwięków wypełniły trudne do identyfikacji gulgoty. Kiedy ponownie złapałyśmy kontakt, pani wydawała się mocno zjeżona.</p>
<p style="text-align: justify;">- A proszę powiedzieć, JAKIE KONKRETNIE obiadki ma pani na myśli?</p>
<p style="text-align: justify;">Żadnych konkretnych nie mam, odparłam jej na to i jako przykład wykorzystywania soli wyjechałam z zupką pomidorową Hipp. Jestem po prostu ciekawa, czy w słoiczkach BoboVity też się to zdarza, a w ogóle prywatnie to ja nic do soli nie mam, chcę tylko wiedzieć.</p>
<p style="text-align: justify;">- Proszę pani &#8211; rzekła z godnością moja rozmówczyni głosem suchym jak szosa w czasie suszy &#8211; BoboVita przestrzega najwyższych standardów i w słoiczkach dla dzieci do 12. miesiąca sól ABSOLUTNIE nie jest wykorzystywana. Mogą być przyprawy.</p>
<p style="text-align: justify;">- Standardy żywienia niemowląt są takie &#8211; ciągnęła tonem dającym mi do zrozumienia, że o standardach pojęcia nie mam najbledszego &#8211; że do skończenia pierwszego roku życia dziecka soli w potrawach nie powinno być.</p>
<p style="text-align: justify;">Acha. Jakoś mi to nie grało z tym, co powiedziała, zanim zasięgnęła języka i pod dużym znakiem zapytania stawiało kwestię mleka. Ponieważ jednak nie znoszę, kiedy ktoś daje mi do zrozumienia, że uważa mnie za idiotkę, zakończyłam rozmowę.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyszła kolej na Hipp. Pani z Hippa pozostała anonimowa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Jakie mleko jest wykorzystywane w produkcji mlecznych deserków? &#8211; zapytałam.</p>
<p style="text-align: justify;">- Zwykłe, krowie.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ups.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">- Nie modyfikowane?</p>
<p style="text-align: justify;">- Nie. <strong>Jogurtów nie robi się z mleka modyfikowanego</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">- W takim razie skąd zalecenia, żeby dzieci mleko krowie piły nie wcześniej niż po skończeniu 2. roku życia?</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pani przystąpiła do wyjaśniania mi, że jest zasadnicza różnica między mlekiem nieprzetworzonym a jogurtem. Zwykłego mleka faktycznie powinno unikać się dłużej, ale mleko &#8222;przemielone&#8221; przez odpowiednie kultury bakterii może być spożywane przez niemowlęta. W niewielkich ilościach. Ba, nawet nie powinno się go unikać, bo jest bardzo wartościowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Innymi słowy, jeśli dzieć wpiernicza jogurcik  za jogurcikiem, to niekoniecznie jest to właściwe, natomiast od czasu do czasu taki deserek może sobie strzelić i krzywda mu się nie stanie, a wprost przeciwnie.</p>
<p style="text-align: justify;">- A jak to jest z solą? &#8211; pytam się i wyjaśniam, że jest oto taka hippowa zupka pomidorowa ewidentnie posolona.</p>
<p style="text-align: justify;">- W obiadkach dla dzieci po 7. miesiącu życia może pojawiać się sól &#8211; odpowiedziała kobita tak po prostu.</p>
<p style="text-align: justify;">- Niewłaściwe jest solenie bez potrzeby i przyzwyczajanie na siłę do słonego smaku &#8211; wyjaśniała. &#8211; Natomiast nie jest powiedziane, że sól nie może pojawiać się wcale. Zresztą u nas pojawia się w ilościach symbolicznych, o wiele mniejszych niż przewidują normy.</p>
<p style="text-align: justify;">I chyba prawdę rzekła, bo w składzie zupki pomidorowej sól znajduje się na końcu, czyli jest jej najmniej.</p>
<p style="text-align: justify;">W przypadku produktów obu firm są rzeczy, które mi się nie podobają (i jeszcze o tym będzie w kontekście właśnie deserków mlecznych). Jednak bardziej przemówiła do mnie szczerość pani z infolinii Hipp niż brnięcie w zaparte pani z Nutricii. Tym bardziej że wiele wskazywało na to, że rzeczywistość wygląda inaczej niż to, co przede mną nakreśliła.</p>
<p style="text-align: justify;">W ogóle to żywieniowa hipokryzja zastanawia mnie jeszcze w kontekście cukru. Owoce niesłodzone, jogurty niesłodzone, twarożki niesłodzone (apage, apage), soczki tylko z naturalnym cukrem, a herbatki granulowane to istna orgia glukozowo-sacharozowa bez względu na producenta. Co niedozwolone pod jedną postacią jest zupełnie słuszne pod inną?</p>
<p style="text-align: justify;">Cała ta sytuacja nauczyła mnie zachowywania zdrowego dystansu do wszystkich wskazówek i zaleceń. Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko to stosować w zdroworozsądkowych ilościach.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>PS. Podziękowania dla mojej kumpeli Marty za cynk o soli <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/03/sol-i-mleko-krowie-w-sloiczkach-dla-niemowlat.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozszerzanie diety niemowlęcia</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozszerzanie-diety-niemowlecia.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozszerzanie-diety-niemowlecia.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Jan 2011 09:53:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Życie...]]></category>
		<category><![CDATA[Bobofrut]]></category>
		<category><![CDATA[BoboVita]]></category>
		<category><![CDATA[Gerber]]></category>
		<category><![CDATA[Hipp]]></category>
		<category><![CDATA[Nestle]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[żywienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=4931</guid>
		<description><![CDATA[O nie, to nie jest tak, że teraz zaczyna się poligon doświadczalny, orgia alergii czy coś w ten deseń. Matki karmiące piersią dobrze wiedzą, jak musiały uważać na to, co pakują sobie do paszczy, bo wszystko prędzej czy później znajdzie się w pokarmie dla dziecka. A może nie musiały uważać? Z matkami to różnie jest. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">O nie, to nie jest tak, że teraz zaczyna się poligon doświadczalny, orgia alergii czy coś w ten deseń. Matki karmiące piersią dobrze wiedzą, jak musiały uważać na to, co pakują sobie do paszczy, bo wszystko prędzej czy później znajdzie się w pokarmie dla dziecka. A może nie musiały uważać? Z matkami to różnie jest. Ja sama miałam dietę hiperrestrykcyjną (a i tak mogłam sobie wsadzić wszystkie starania), ale znam takie mamy, które bezkarnie (tak, powiało nutką zazdrości <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ) jadły wszystko, z pizzą i golonką w piwie włącznie, a dzieciom nie było absolutnie nic.</p>
<p style="text-align: justify;">No dobrze, przychodzi jednak czas, że dziecko dostaje pokarm nieprzetworzony przez matkę. <strong>Od czego zacząć rozszerzanie diety niemowlęcia?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Różnie to jest i każdy rodzic ma jakiś swój plan działania. Dla tych, którzy jeszcze nie mają, podpowiem mój.</p>
<p style="text-align: justify;">Zaczynam od <strong>kaszek. Ryżowych</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4933" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozszerzanie-diety-niemowlecia.html/dsc_6622"><img class="aligncenter size-full wp-image-4933" title="DSC_6622" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/01/DSC_6622.jpg" alt="" width="500" height="344" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Bananowa, jak widać na zdjęciu, jest właśnie w obiegu, malinowa czeka na swoją kolej. Na opakowaniach jest informacja, że jest to etap pierwszy rozszerzania diety, czyli dla dzieci, które skończyły 4 miesiące. Moje skończyły.</p>
<p style="text-align: justify;">Tu mała dygresja. <strong>Schematy żywieniowe i zalecenia pediatrów</strong> (czy kogoś tam) mówią, że <strong>dzieci do 6. miesiąca życia powinny być wyłącznie na piersi</strong> i dopiero potem można wprowadzać urozmaicenia. Fajnie, tylko nie każdy ma możliwość tyle czasu piersią karmić, bo na przykład wraca do pracy po macierzyńskim i choćby stanął na rzęsach, nie odciągnie z piersi tyle mleka, żeby starczyło na cały dzień dla dziecka (jeśli pracujemy na pełen etat nie ma nas wszak jakieś 10 godzin &#8211; doliczam dojazdy).</p>
<p style="text-align: justify;">Przy pierwszym dziecku kaszkę ryżową mieszałam z moim własnym mlekiem prosto od matki. Ciekawe jest to, że ile byśmy tej kaszki nie wpakowali, zawsze pozostanie rzadka. Kaszkę podawałam w miseczce, posadziwszy wprzódy dziecię w foteliku samochodowym.</p>
<p style="text-align: justify;">Przy bliźniakach również zaczęłam od kaszki, mieszając ją dla odmiany z Bebilonem Pepti, bo panny właśnie na tym świństwie jadą. Dwie miarki (takie jak do mleka mm) kaszki dodaję do mleka rozrobionego w 120 ml wody. Robi się gęsta ciecz, którą młode spokojnie wciągają przez trójprzepływowy smoczek. Raz dziennie.</p>
<p style="text-align: justify;">Po kaszkach ryżowych przyszedł czas na <strong>mleczno-ryżowe</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4934" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozszerzanie-diety-niemowlecia.html/dsc_6623"><img class="aligncenter size-full wp-image-4934" title="DSC_6623" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/01/DSC_6623.jpg" alt="" width="367" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Jadzia tolerowała bez problemu. Z bliźniakami poczekam trochę dłużej, bo Bebilon Pepti mają zapodany z racji nietolerancji laktozy. <strong>Kaszki mleczno-ryżowe</strong> natomiast są z dodatkiem zwykłego mleka modyfikowanego. Powoli jednak będę próbować i patrzeć, jak reagują.</p>
<p style="text-align: justify;">Tu dygresja numer dwa. Drodzy rodzice, to nie jest eksperymentowanie na własnych dzieciach. Po prostu nie ma innej metody rozszerzania diety jak metoda prób i błędów. Nie dowiemy się, czy dziecko coś uczula, jeśli mu tego nie podamy. Zaocznie, zdalnie czy w jeszcze jakiś inny sposób stwierdzić się tego nie da.</p>
<p style="text-align: justify;">Na zdjęciach znalazły się <strong>kaszki</strong> dwóch największych konkurentów, czyli <strong>Nestle</strong> i <strong>Nutricii </strong>(producenta BoboVity). Osobiście preferuję te drugie. Nestle mają upierdliwy zwyczaj zbijania się w gluty, które ciężko rozprowadzić. Poza tym najstarszemu dziecku smakowo również bardziej leżała BoboVita. Nie mam pojęcia, od czego to zależy.</p>
<p style="text-align: justify;">Krótko po kaszkach &#8211; kiedy nie zauważyłam żadnych negatywnych reakcji &#8211; zaczęłam serwować owoce.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4935" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozszerzanie-diety-niemowlecia.html/dsc_6615"><img class="aligncenter size-full wp-image-4935" title="DSC_6615" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/01/DSC_6615.jpg" alt="" width="500" height="605" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Propozycji owocowych jest, za przeproszeniem, w pizdu. Na zdjęciu jest akurat <strong>BoboVita</strong> (jeden słoiczek już zjedzony), ale nie dlatego, że uważam ją za lepszą. Nie jest lepsza. W dziedzinie owoców wszyscy producenci, moim zdaniem, wypadają tak samo. Podawałam też dzieciom <strong>Bobofrut</strong>, <strong>Hipp</strong> i <strong>Gerber</strong>. Wszystko jadły równie chętnie a i ja różnic w smaku nie zauważyłam. BoboVita ma propozycję owocową bardzo urozmaiconą i na zdjęciu jest to, czego jeszcze nie dane mi było próbować. Stwierdzam przy okazji, że w ciągu trzech lat oferta niesamowicie się rozszerzyła. Albo ja wcześniej takich kompozycji nie widziałam.</p>
<p style="text-align: justify;">Póki co sensacji żołądkowych nie ma. Dziewczyny wsuwają po pół słoiczka dziennie i widzę, że im to niezwykle smakuje. Od czasu do czasu robię jednak dzień przerwy i jadą tylko na Bebilonie.</p>
<p style="text-align: justify;">Przy pierwszym dziecku po próbie owocowej zostały zapodane <strong>obiadki</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4936" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozszerzanie-diety-niemowlecia.html/dsc_6616"><img class="aligncenter size-full wp-image-4936" title="DSC_6616" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/01/DSC_6616.jpg" alt="" width="500" height="408" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Tu też głównie BoboVita, ale przez czysty przypadek  &#8211; stała bliżej na półce, a smaki powtarzały się u innych producentów. Na tym etapie wszystko to są dania bezmięsne. Z wczesnymi obiadkami jest tak jak ze słoiczkami owocowymi. O ile tamte u wszystkich producentów są równie smaczne, o tyle te u wszystkich tak samo szitowe. Nikt mnie nie przekona, że <strong>dania dla niemowląt </strong>są smaczne. Jak tylko okiełznam lepiej organizację dnia i zacznę lepiej ogarniać rzeczywistość, mam zamiar gotować dzieciom sama (niech żyje blender). Póki co, podam kupne badziewie.</p>
<p style="text-align: justify;">Zaznaczam, że żadne z moich dzieci nie jest jedzeniowym alergikiem, a przynajmniej nie było na tym etapie. Jadzia co prawda wykazuje obecnie alergię na czekoladę, ale ma lat prawie trzy, a wcześniej niczego nie było. Zamierzam więc &#8211; tak jak w przypadku pierworodnej &#8211; podawać najpierw po pół słoiczka, potem zwiększać dawki do całego.</p>
<p style="text-align: justify;">Czyli co? Żadne mecyje, co nie? To teraz prywata. <em>Dziś jest ostatni PEŁNY dzień głosowania w konkursie Blog Roku 2010. Cały czas jesteśmy o włos od awansu, bo na 11. miejscu w swojej kategorii. I co? Poddamy się bez walki? Odpuścimy sobie? Przecież rodzice potrafią walczyć jak lwy i pokazać pazury. To pokażmy! Czy świat ma się nie dowiedzieć, jakie fajne towarzycho tutaj mamy? Wyścig trwa. Potrzebujemy smsów o treści <strong>H00172 </strong>(H-zer0-zero-172) na numer <strong>7122</strong>. Przypominam, że pomagamy w ten sposób niepełnosprawnym! Koszt pomocy to jedyne 1,23 zł.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/01/rozszerzanie-diety-niemowlecia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>136</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baśniowe pulpeciki od Hipp &#8211; WTF??!!</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/11/basniowe-pulpeciki-od-hipp-wtf.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2009/11/basniowe-pulpeciki-od-hipp-wtf.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 18:38:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie...]]></category>
		<category><![CDATA[Hipp]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[żywienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=261</guid>
		<description><![CDATA[Znowu to zrobiłam. Nie zdążyłam z obiadem i zapodałam młodzieży gotowca. Tym razem wyb&#243;r padł na firmę Hipp i jej serię Baśniowa Kraina, a konkretnie Warzywa z makaronem i pulpecikami z indyka. . . Młodociana wzięła łychę do buzi, przewr&#243;ciła oczami i zawartość wylądowała na śliniaku. OK, myślę, niejadek jest, to normalne. Ponawiam procedurę. Łycha [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Znowu to zrobiłam. Nie zdążyłam z obiadem i zapodałam młodzieży gotowca. Tym razem wyb&oacute;r padł na firmę <b>Hipp</b> i jej serię <b>Baśniowa Kraina</b>, a konkretnie <b>Warzywa z makaronem i pulpecikami z indyka</b>.</div>
<p>.</p>
<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-2441" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/11/basniowe-pulpeciki-od-hipp-wtf.html/basniowa"><img alt="" title="basniowa" width="157" height="248" class="aligncenter size-full wp-image-2441" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/11/basniowa.jpg" /></a></div>
<div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;">.</div>
<div style="text-align: justify;">Młodociana wzięła łychę do buzi, przewr&oacute;ciła oczami i zawartość wylądowała na śliniaku. OK, myślę, niejadek jest, to normalne. Ponawiam procedurę. Łycha za łychą z chirurgiczną precyzją, nieco przemielone lądują w śliniakowej kieszonce. Coś zjeść, do licha, musi, nie można jechać cały dzień na danonkach, jestem zatem uparta i ładuję. Młodzież w bek.</div>
<div style="text-align: justify;">Pies zachwycony obrotem sytuacji instaluje się pod krzesełkiem do karmienia i wychwytuje zabłąkane kawałki. Młodzież ryczy. Co jest? &#8211; myślę. &#8211; Może zimne?</div>
<div style="text-align: justify;">Nie, nie zimne. Akuratne. Ale jak tylko wzięłam to do ust, to zawartość skończyła w Jadziowym śliniaku. Ludzie? Co to, what the fuck, jest?! Co to za szit?! Co tym dzieciom proponuje się do jedzenia?! To było OBRZYDLIWE. Jakiś pomidorowy bezpłciowy szajs z rozklejonym na maksa makaronem świderki i za przeproszeniem pulpecikami. Pulpeciki wielkości zielonego groszku. Po rozgryzieniu okazało się, że to jest mieszanina mąki, czegoś, co zgrzytało w zębach, i jakichś innych zagęszczaczy. Nie wiem, czy kiedykolwiek stało koło mięsa. Po rozgryzieniu powodowało odruch wymiotny. Nie pamiętam, żebym kiedyś jadła coś r&oacute;wnie świńskiego. Chińskie zupki to przy tym żarcie z Ritza.</div>
<div style="text-align: justify;">Niech mi nikt nie wciska kit&oacute;w, że prawidłowo zbilansowane, że ekologiczne i jakieś tam jeszcze. Karma dla mojego psa pachnie lepiej, a podejrzewam, że i lepiej smakuje. Jeśli dzieci mają to jeść, to musi to być po prostu SMACZNE. Wywaliłam prawie 7 zł na coś, co nadaje się do kosza bez otwierania słoiczka. Data ważności dobra &#8211; to tak na marginesie.</div>
<div style="text-align: justify;">Jeśli to jest Baśniowa Kraina, to chyba jakaś alternatywna.</div>
<div style="text-align: justify;">&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">PS. Z warzyw uświadczyłam jedynie marchewkę. Jeśli nie liczyć tego szitowego przecieru pomidorowego.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2009/11/basniowe-pulpeciki-od-hipp-wtf.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hipp ratuje nam pupę</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/11/hipp-ratuje-nam-pupe.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2009/11/hipp-ratuje-nam-pupe.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 20:18:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[Ocenione na 5]]></category>
		<category><![CDATA[Hipp]]></category>
		<category><![CDATA[krem do pupy]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=257</guid>
		<description><![CDATA[Ciężko jest oceniać krem przeciw odparzeniom, jeśli stosuje się go u dziecka, które niedługo zostanie wprowadzone ostatecznie na inne tory załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych. Póki co jednak pieluchy nosimy, a skoro nosimy, to i smarujemy zadek. A zadek ostatnio smarujemy kremem ochronnym na odparzenia Hipp Babysanft. I co? I warto, panie dzieju, warto. Może on [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Ciężko jest oceniać krem przeciw odparzeniom, jeśli stosuje się go u dziecka, które niedługo zostanie wprowadzone ostatecznie na inne tory załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych. Póki co jednak pieluchy nosimy, a skoro nosimy, to i smarujemy zadek. A zadek ostatnio smarujemy <strong>kremem ochronnym na odparzenia Hipp Babysanft</strong>. I co? I warto, panie dzieju, warto.</div>
<div style="text-align: justify;"></div>
<div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-2454" href="http://www.dzieciowo.pl/2009/11/hipp-ratuje-nam-pupe.html/hipp_krem_odparzenia"><img class="aligncenter size-full wp-image-2454" title="Hipp_krem_odparzenia" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/11/Hipp_krem_odparzenia.jpg" alt="" width="250" height="441" /></a></div>
<div style="text-align: justify;"></div>
<div style="text-align: justify;">Może on i tam jest pozyskany z natury &#8211; mnie nie ruszają tego typu hasła marketingowe. Bez względu na wszystko jednak sprawuje się świetnie. Pupsko faktycznie nieodparzone (choć zdarza się, że pieluchę dziecię &#8222;przenosi&#8221;), zadbane. Krem ma przyjemną konsystencję i przyjemną cenę, bo nie rujnuje portfela. Jednego nie jestem w stanie zrozumieć: jaki ma sens zamykanie tak gęstego specyfiku w tubce? W sztywnej tubce, dodam? Żeby dobrać się do samego sedna sprawy, jak Kubuś Puchatek do dna baryłki z miodem, muszę tę cholerną tubę rozkroić! Inaczej zostaje duuuużo niewykorzystanego kremu. Albo tubę miękką, albo pudełeczko poproszę. Tak poza tym nie ma się czego przyczepić.</div>
<div style="text-align: justify;"></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Podsumowanie:</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Producent:</strong> Hipp</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Nazwa:</strong> Krem ochronny na odparzenia Hipp Babysanft</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ocena w skali 1 do 6</strong> &#8211; za działanie <strong style="color: red;">6</strong>, ale za tę nieszczęśliwą tubę muszę obniżyć bezlitośnie, a zatem <strong><span style="color: orange;">5</span></strong>.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2009/11/hipp-ratuje-nam-pupe.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chusteczki dla niemowląt Hipp &#8211; Hipp, Hipp, hurra!</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/06/chusteczki-dla-niemowlat-hipp-hipp-hipp-hurra.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2009/06/chusteczki-dla-niemowlat-hipp-hipp-hipp-hurra.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 03:33:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[Ocenione na 6]]></category>
		<category><![CDATA[chusteczki]]></category>
		<category><![CDATA[Hipp]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=138</guid>
		<description><![CDATA[Opad szczęki do poziomu parteru to mało. Mam ochotę runąć na kolana i zakrzyknąć &#8222;alleluja!&#8221;. Zakrzyknąć jednakowoż byłoby trudno, ponieważ ta szczęka w parterze jak była, tak jest. Przetestowałam, drodzy państwo, na moim dziecięciu chusteczki dla niemowląt firmy Hipp. I co? I zachwyt mój niemal cielęcy uważam za wpełni uzasadniony. Poczynając od rzeczy drobnych, chusteczki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<div>Opad szczęki do poziomu parteru to mało. Mam ochotę runąć na kolana i zakrzyknąć &#8222;alleluja!&#8221;. Zakrzyknąć jednakowoż byłoby trudno, ponieważ ta szczęka w parterze jak była, tak jest. Przetestowałam, drodzy państwo, na moim dziecięciu <strong>chusteczki dla niemowląt firmy Hipp</strong>. I co? I zachwyt mój niemal cielęcy uważam za wpełni uzasadniony.</p>
<div><a rel="attachment wp-att-2797" href="http://www.dzieciowo.pl/2009/06/chusteczki-dla-niemowlat-hipp-hipp-hipp-hurra.html/hipp"><img class="aligncenter size-full wp-image-2797" title="hipp" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/hipp.jpg" alt="" width="500" height="282" /></a></p>
<div>Poczynając od rzeczy drobnych, chusteczki dają się wyciągać pojedynczo, co wcale nie jest takie powszechne ani oczywiste. Nie mają jednolitej faktury. Na powierzchni został wytłoczony wzorek plastra miodu, dzięki czemu świetnie czyszczą, co czyścić mają, no i właśnie można je wyciągnąć po jednej. Tak na marginesie podobną fakturę mają też chusteczki Nivea Baby. Chusteczki Hipp sprawdzają się rewelacyjnie. Są odpowiednio nawilżone, nie za suche i nie za mokre. Pięknie i delikatnie pachną. Dla mnie to też ma znaczenie. Dlaczego <strong>chusteczki dla dzieci</strong> miałyby nie pachnieć? Nie zawsze pachnący równa się uczulający.<br />
Wady widzę dwie, żadna jednak nie jest związana ze spisywaniem się chusteczek Hipp. Po pierwsze cena. Ceeeeenaaaaa!!! W Kauflandzie są po 9 zł, a to jest naprawdę tani sklep! Widywałam je po 10 zł, a dam głowę, że zdarzają się droższe. Druga waga jeszcze bardziej podkreśla pierwszą. Chusteczek jest 56. Cóż to jest? Nic. Wydajność wydajnością (a Hipp wydajne są bardzo), ale jednak jest różnica, jeśli w opakowaniu mamy 72 sztuki lub nawet 80.<br />
Po chusteczki Hipp drugi raz nie sięgnę. Właśnie ze względu na wysoką cenę i niewielką ilość w opakowaniu. Przekonałam się o ich jakości i z czystym sumieniem mogę polecić je wszystkim rodzicom, zwłaszcza tym, dla których 9 zł za opakowanie to pikuś. Dla mnie to jednak za drogo. Co nie oznacza, że nie będę chciała sprawdzić innych produktów tej samej firmy. Skoro chusteczki są tak dobre, to mam ochotę przetestować płyn do kąpieli, krem do pupy i inne rzeczy. One również cenowo przewyższają inne produkty (na przykład właśnie Niveę Baby) i w opakowaniu jest danego specyfiku mniej, ale dlaczego by nie spróbować?</p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong>Podsumowanie:</strong></span><br />
<strong>Producent:</strong> Hipp<br />
<strong>Nazwa:</strong> Hipp Baby Sanft. Chusteczki nawilżane z naturalnym olejkiem migdałowym i rumiankiem.<br />
<strong>Ocena w skali 1 do 6</strong> &#8211; <span style="color: #ff0000;"><strong>6</strong></span>. Szczęka do tej pory w parterze.</p>
</div>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2009/06/chusteczki-dla-niemowlat-hipp-hipp-hipp-hurra.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

