Huśtawka, hamak i wigwam w jednym made by IKEA
Stało się. Dorobiliśmy się huśtawki. Mąż wybierał i okazało się, że to, co wybrał, to strzał w dziesiątkę. Przy okazji przesyłam wirtualne całuski (i dwie rybie łuski, na, na, na, na….) panu, który wymyślił IKEĘ, bo sprzęcior został kupiony właśnie tam. Bardzo, ale to bardzo huśtawkę chwalę. Wygląda ona tak: Wybaczcie jakość zdjęć, ...