<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieciowo mi! &#187; Lovi</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/tag/lovi/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 05:00:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>I love Lovi! Butelka i smoczek w akcji.</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2011/06/i-love-lovi-butelka-i-smoczek-w-akcji.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2011/06/i-love-lovi-butelka-i-smoczek-w-akcji.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Jun 2011 09:11:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[butelki]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[smoczek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=5840</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu przejechałam się po niekapku Lovi jak po burej suce. Zgadza się? Zgadza A teraz wyniosę pod niebiosa butelkę tej samej marki. Ot, taka lekka napojowa schizofrenia. Ponieważ nasza dyżurna butelka Avent nagle uległa dematerializacji i najwyraźniej przeniosła się w inny wymiar, trzeba było przed wyjazdem zaopatrzyć się w coś nowego. Avent jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jakiś czas temu przejechałam się po niekapku Lovi jak po burej suce. Zgadza się? Zgadza <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A teraz wyniosę pod niebiosa butelkę tej samej marki. Ot, taka lekka napojowa schizofrenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Ponieważ nasza dyżurna <strong>butelka Avent</strong> nagle uległa dematerializacji i najwyraźniej przeniosła się w inny wymiar, trzeba było przed wyjazdem zaopatrzyć się w coś nowego. Avent jest drogi, wąż w kieszeni ma stan przedzawałowy, postanowiłam więc zlitować się nad gadem i kupić coś tańszego. Stanęło na<strong> samosterylizującej się butelce Lovi</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5841" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/06/i-love-lovi-butelka-i-smoczek-w-akcji.html/lovi-2"><img class="aligncenter size-full wp-image-5841" title="lovi" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/06/lovi.jpg" alt="" width="450" height="731" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Uszka nie są oczywiście oryginalnym wyposażeniem butelki. Pochodzą z fatalnego kubka treningowego również spod znaku Lovi. Lovi, jak widzę, odrobiło lekcję Aventu i zrobiło tak, że elementy od dwóch różnych produktów pięknie do siebie pasują. To cudownie, ponieważ powodowana próbą zorganizowania życia w czasie i przestrzeni przyuczyłam dziewczyny do samoobsługi. Za uszka butelkę się znacznie lepiej trzyma.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wszystko jest jednak dopracowane i kiedy założymy uszka, nie możemy docisnąć nakrętki.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-5842" href="http://www.dzieciowo.pl/2011/06/i-love-lovi-butelka-i-smoczek-w-akcji.html/lovi2"><img class="aligncenter size-full wp-image-5842" title="lovi2" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2011/06/lovi2.jpg" alt="" width="450" height="747" /></a>Duże butelki (260 ml) służą nam do wpierniczania kaszki, do picia tradycyjnych płynów zostają małe (125 ml) buteleczki Avent. Dynamiczny smoczek Lovi sprawdza się genialnie!</p>
<p style="text-align: justify;">Butelki na zdjęciu są, jak widać, mokre. Właśnie wyszły z kuchenki mikrofalowej. Największą zaletą butelek Lovi jest to, że są <strong>samosterylizujące</strong>. Cudowny wynalazek! Nie trzeba wydawać kasy na sterylizator i zagracać przestrzeni. Wystarczy, że zgodnie z instrukcją odpowiednio ustawimy butelkę w mikrofali i nastawimy największą &#8222;siłę rażenia&#8221;. Po minucie lub dwóch butelka jest wysterylizowana. Czemuż, ach czemuż nie wpadłam na to wcześniej i dziewięć miesięcy z haczkiem nie stosowałam takiego rozwiązania? Lepiej późno niż wcale.</p>
<p style="text-align: justify;">Okazuje się też, że dziewczynom kompletnie zwisa, z jakiego smoczka ciągną kalorie. Lovi ma smoczek bardzo miękki, Avent sztywny. Wieszczyłam porażkę, a tutaj wprost przeciwnie. Na dodatek z dynamicznego smoka równie dobrze idzie kaszka jak i samo mleko. Przy trójprzepływowym smoczku Avent jest to praktycznie niewykonalne bez krztuszenia się. Gdyby tylko nie trzeba było ściągać uszek, żeby zabezpieczyć butelkę przed rozlaniem płynu&#8230; Byłoby idealnie!</p>
<p style="text-align: justify;">PS. Od jutra począwszy przez dwa tygodnie notki mogą się ukazywać bardzo nieregularnie, ponieważ będę wygrzewać zwłoki na nadbałtyckiej plaży (tak, zakładam optymistycznie, że będzie więcej niż +15 stopni <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ).</p>
<p style="text-align: justify;">PS 2. Notki sypialniane już wkrótce (Marlenica, dzięki za inspirację!)</p>
<p style="text-align: justify;">PS 3. Oddam za friko kilka staników do karmienia w rozmiarze 70G i 75 F. Chętnych zapraszam <a href="http://forum.dzieciowo.pl/viewtopic.php?f=35&amp;t=435" target="_blank">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2011/06/i-love-lovi-butelka-i-smoczek-w-akcji.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wkładki laktacyjne &#8211; i nic nie cieknie</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 13:22:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Baby Ono]]></category>
		<category><![CDATA[Bella]]></category>
		<category><![CDATA[Canpol Babies]]></category>
		<category><![CDATA[J&J]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[Tommee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=3432</guid>
		<description><![CDATA[Wkładki laktacyjne potrzebne są. Stwierdzili tak chyba niemal wszyscy producenci artykułów okołodzieciowych czy raczej okołomatczynych. Po co nam one? O wkładki chodzi, nie o artykuły w ogóle. Często jest tak, że kiedy karmimy dziecko z jednej piersi, druga w najlepsze marnuje pracowicie wyprodukowane mleko. Pokarm wycieka z dwóch piersi na raz. Ciekawe to jest swoją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wkładki laktacyjne</strong> potrzebne są. Stwierdzili tak chyba niemal wszyscy producenci artykułów okołodzieciowych czy raczej okołomatczynych. Po co nam one? O wkładki chodzi, nie o artykuły w ogóle.</p>
<p style="text-align: justify;">Często jest tak, że kiedy karmimy dziecko z jednej piersi, druga w najlepsze marnuje pracowicie wyprodukowane mleko. Pokarm wycieka z dwóch piersi na raz. Ciekawe to jest swoją drogą, bo macica człowieka jest przystosowana do noszenia płodów pojedynczych. Ciąże mnogie z definicji są ciążami wysokiego ryzyka. A z cycków cieknie obu, nie z jednego. Być może organizm przygotowuje się na wypadek, gdyby młody ssak nie najadł się z jednego stołu i pragnął przy drugim poprawić bilans kaloryczny.</p>
<p style="text-align: justify;">I teraz głupia sprawa, bo po jednej stronie mamy ssaka przyssanego, a po drugiej rośnie nam na bluzce piękna, okazała plama. A nawet jeśli nie jest okazała, to nie zawsze wypada, żeby wyrosła. Jeśli wróciłyśmy dajmy na to do pracy, a tutaj zbliża się pora karmienia. Organizm bezbłędnie sprawia, że piersi stają się twarde, nabrzmiałe i jeśli nie przystawimy amatora nabiału, ciało postanowi zbiory upłynnić. I teraz siedzisz sobie na ważnej konferencji &#8211; bo załóżmy, że jesteś biznesłumen &#8211; a tutaj trach i w ciągu minuty dorabiasz się dwóch mokrych kółek dokładnie w miejscu, na które mężczyźni patrzą najpierw (bo podobno dopiero potem zwracają uwagę na twarz). Siara jak nic i jeszcze nie jesteś w stanie tego procesu powstrzymać.</p>
<p style="text-align: justify;">Bywa też tak, że to i owo wycieka między karmieniami, ot tak, bez powodu. Albo powodem może być przypadkowe uciśnięcie piersi. I właśnie po to wymyślono <strong>wkładki laktacyjne</strong> &#8211; żeby zapobiec katastrofie.</p>
<p style="text-align: justify;">Korzystałam z <strong>wkładek Philips Avent</strong> (bo ja wszystko miałam Philips Avent).</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3433" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/wkladki_avent"><img class="aligncenter size-full wp-image-3433" title="wkladki_avent" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/06/wkladki_avent.jpg" alt="" width="430" height="430" /></a>Są one w kształcie nie płaskiego kółka, ale jakby rozkraczonego stożka. No i można je przykleić do piersi. Cholera, ja wiem, że to fajny wynalazek, ale nigdy się do nich nie przyzwyczaiłam. Poużywałam, poużywałam i odstawiłam. Przyklejenie czasem niewiele dawało, bo wkładka lubiła sobie gdzieś odjechać albo się zawinąć. Choć fakt, wchłaniała to, co wyciekało, pierwszorzędnie. Niewygodnie mi w nich było.</p>
<p style="text-align: justify;">Ogromne znaczenie ma tutaj odpowiedni rozmiar stanika. Jeśli chcemy paradować we wkładkach, musimy zafundować sobie o numer większe miseczki. Inaczej, nie ma bata, pierś napęczniała od pokarmu będzie po prostu uciśnięta i zamiast komfortu otrzymamy dyskomfort.</p>
<p style="text-align: justify;">Na rynku wkładek od zatrzęsienia. Jeśli komuś nie podejdzie Avent (bo drogi), może zainwestować we <strong>wkładki Canpol Babies</strong> lub drugie wcielenie Canpolu, czyli <strong>Lovi</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-3434" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/wkladki_canpol"><img class="aligncenter size-full wp-image-3434" title="wkladki_canpol" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/06/wkladki_canpol.jpg" alt="" width="440" height="274" /></a>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3435" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/wkladki_lovi"><img class="aligncenter size-full wp-image-3435" title="wkladki_lovi" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/06/wkladki_lovi.jpg" alt="" width="417" height="350" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">O jakości się nie wypowiem, bo jej nie znam. Stosowałam tylko wkładki Aventu. Praktycznie każdy szanujący się producent ma w swojej ofercie wkładki laktacyjne. I tak:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wkładki Johnson&amp;Johnson</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3436" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/wkladki_jhnson"><img class="aligncenter size-full wp-image-3436" title="wkladki_jhnson" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/06/wkladki_jhnson.jpg" alt="" width="292" height="410" /></a><strong>Wkładki Tommee Tippee</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-3437" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/wkladki_tommee"><img class="aligncenter size-full wp-image-3437" title="wkladki_tommee" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/06/wkladki_tommee.jpg" alt="" width="400" height="400" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Nad tymi się zastanowię. Skoro chwalicie butelki i smoczki tej firmy, to może wkładki okażą się sukcesem?</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wkładki Bella</strong>. Bella oprócz podpasek produkuje też &#8211; bardzo dobre, moim zdaniem &#8211; <strong>pieluchy</strong>, w tym chyba jako jedyna na polskim rynku, pieluchy dla wcześniaków i/lub dzieci o wadze poniżej 2 kg.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3438" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/wkladki_bella"><img class="aligncenter size-full wp-image-3438" title="wkladki_bella" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/06/wkladki_bella.jpg" alt="" width="420" height="420" /></a><strong>Wkładki Baby Ono</strong>. Coś kiedyś miałam Baby Ono, tylko nie pamiętam co. Wrażeń żadnych z używania też nie notuję, czyli krzywdy nie zrobiło.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3439" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/wkladki_baby_ono"><img class="aligncenter size-full wp-image-3439" title="wkladki_baby_ono" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/06/wkladki_baby_ono.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a>We wkładkach przeszkadzało mi jeszcze to, że przede wszystkim trzeba było mieć przy sobie jakieś na zmianę. Po opanowaniu wycieku wkładka nie nadawała się do użycia. Mleko kisło i całość zaczynała wydawać z siebie mało zachęcający zapaszek. Trzeba więc było je zmienić. U mnie priorytetem zawsze była wygoda, a takie noszenie się z wkładkami i zmienianie uznawałam za wygodzie tej urągające. Praktyczne walory szczerze jednak doceniam i tym razem również zainwestuję we <strong>wkładki laktacyjne</strong>. Pamiętając o tym większym staniku. Tak a propos wygody.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/06/wkladki-laktacyjne-i-nic-nie-cieknie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smoczek imitujący sutek</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 11:36:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Nuby]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[smoczek]]></category>
		<category><![CDATA[Tomee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=3370</guid>
		<description><![CDATA[Matczynej dojarki nie zastąpi nic. Nawet nie chodzi o mleko, bo z mlekiem świetnie sobie poradzimy, ale jak to się fajnie ssie! Jak miło trzymać w maleńkiej paszczy! I maminy zapach do tego dochodzi. Ach, ach, delicje, palce lizać. Zdarza się jednak z różnych względów, że cyc naturalny jest niedostępny. Chcemy więc znaleźć jak bliższy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Matczynej dojarki nie zastąpi nic. Nawet nie chodzi o mleko, bo z mlekiem świetnie sobie poradzimy, ale jak to się fajnie ssie! Jak miło trzymać w maleńkiej paszczy! I maminy zapach do tego dochodzi. Ach, ach, delicje, palce lizać. Zdarza się jednak z różnych względów, że cyc naturalny jest niedostępny. Chcemy więc znaleźć jak bliższy oryginałowi substytut.</p>
<p style="text-align: justify;">Szczerze mówiąc, jeszcze nie widziałam <strong>smoczka</strong>, który wyglądałby dokładnie tak samo jak <strong>sutek</strong>. Ciekawy byłby to widok, no nie? Są różne, których producenci zapewniają, że imitują albo ruch sutka podczas ssania, albo przepływ mleka, albo &#8222;konsystencję&#8221;, albo wszystko na raz.</p>
<p style="text-align: justify;">W erze mleka ssanego zaproponowano mi <strong>smoczek Lovi</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3371" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-lovi"><img class="aligncenter size-full wp-image-3371" title="smoczek-sutek-lovi" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-lovi.jpg" alt="" width="490" height="462" /></a>Producent zapewnia, że <strong>smoczek</strong> naciąga się podczas ssania tak samo jak sutek. Dodatkowo, z tego co pamietam, leci z dziurki na szczycie i z mikrodziureczek w tych wyżłobieniach po bokach &#8211; tak jak w prawdziwym sutku. Smoczek ten jest też o wiele bardziej miękki niż np. smoczek Avent (sutek też jest miękki). I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że młodzież odmówiła współpracy z tym wynalazkiem. Kompletnie nie chciała go ssać. Nie wiem, dlaczego. Może dlatego że jechało wcześniej na Aventach od początku i zadziałała kwestia przyzwyczajenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Powiedziano mi też w sklepie, że smoczek Lovi pasuje na <strong>butelkę Avent</strong>. Średnio pasuje, bardzo średnio. Nie dajcie się nabrać na takie gadanie. Smoczek najlepiej kupować razem z butelką do tego smoczka.</p>
<p style="text-align: justify;">Za imitowanie pracy sutka zabrał się również <strong>Nuk</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3372" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-nuk2"><img class="aligncenter size-full wp-image-3372" title="smoczek-sutek-nuk2" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-nuk2.jpg" alt="" width="123" height="128" /></a>Podobieństwo ma w tym przypadku polegać na kształcie i układaniu się smoczka w buzi podczas ssania. Ma on się naciągać podobnie jak matczyny cyc. Do wypróbowania. <strong>Smoczka Nuk na butelkę</strong> nie miałam, tylko uspokajacz. Uspokajacz podszedł średnio (kształt nie teges), ale z butelką może być inaczej, poza tym każde dziecko jest inne. Co sprawdziło się u jednego, nie działa u drugiego i odwrotnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Oprócz Nuka w sferze imitacyjnej działa także <strong>Tommee Tippee</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3373" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-tommee"><img class="aligncenter size-full wp-image-3373" title="smoczek-sutek-tommee" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-tommee.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a>Oprócz samego smoczka również butelka ma ciekawy kształt &#8211; ułatwia trzymanie. Chyba jednak sobie daruję. Dlaczego? Cena. 35 zł za samą butelkę to, wybaczcie, rozbój w biały dzień. A takich butelek musiałabym mieć cztery (bo do mleczka i do czegoś innego, żeby non stop nie myć, tylko żeby na zmianę było). Odpada. Ja rozumiem, że antykolkowa i te sprawy, ale antykolkowe są też butelki tańsze i równie dobrze wywiązują się ze swojego zadania.</p>
<p style="text-align: justify;">No dobrze, to butelki. A sutkopodobne <strong>uspokajacze</strong>? Taki ma firma<strong> Nuby</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3374" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-nuby"><img class="aligncenter size-full wp-image-3374" title="smoczek-sutek-nuby" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-nuby.jpg" alt="" width="300" height="245" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Kształt oczywiście sutka nie przypomina &#8211; na oko widać. Chodzi jednak o to, że tarczka jest elastyczna i podczas ssania &#8222;pracuje&#8221; razem z samą kwintesencją smoczkowości. Dzięki temu całość ma się układać w ustach tak, jakby tam ten prawdziwy sutek był. Czy to działa? Nie wiem, będę miała okazję wypróbować. Ten akurat smoczek przeznaczony jest dla dzieci od 6. miesiąca życia. Po bokach ma takie specjalne zgrubienia jak na gryzaku, które mają masować ząbkujące dziąsła. No właśnie, ciekawe, jak tym razem przeżyjemy ząbkowanie. Czy też będę czekać na pierwszą jedynkę do 16. miesiąca? Oby nie.</p>
<p style="text-align: justify;">Nuby w każdym razie ceną nie powala &#8211; w sieci około 9,50 zł. Można się szarpnąć. Macie jakieś doświadczenia z sutkopodobnymi smoczkami? Dorzućcie trzy grosze <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Laktatory &#8211; pomocnicy czy potwory?</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 11:01:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Canpol Babies]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[laktator]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[Madela]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[Tomee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=3305</guid>
		<description><![CDATA[Ot tak mi się zrymowało troszkę po częstochowsku. Ale sprawa ważna jest. Laktator czy też inaczej odciągacz pokarmu (nie cierpię tej nazwy) należy do żelaznego wyposażenia każdej matki-debiutantki i matki-recydywistki. A te, które po porodzie go nie mają, za jakiś czas i tak lecą kupić. No i teraz laktatorów ci u nas dostatek. I ręczne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ot tak mi się zrymowało troszkę po częstochowsku. Ale sprawa ważna jest. <strong>Laktator</strong> czy też inaczej <strong>odciągacz pokarmu</strong> (nie cierpię tej nazwy) należy do żelaznego wyposażenia każdej matki-debiutantki i matki-recydywistki. A te, które po porodzie go nie mają, za jakiś czas i tak lecą kupić.</p>
<p style="text-align: justify;">No i teraz laktatorów ci u nas dostatek. I ręczne (mechaniczne), i elektryczne. Swego czasu <a href="http://www.dzieciowo.pl/2009/03/philips-avent-isis-via-mercedes-wsrod-laktatorow.html" target="_self">wynosiłam pod niebiosa</a> laktator, którym obdarowała mnie siostra &#8211; <strong>Philips Avent VIA</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3018" href="http://www.dzieciowo.pl/2009/03/philips-avent-isis-via-mercedes-wsrod-laktatorow.html/avent"><img class="aligncenter size-full wp-image-3018" title="avent" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2009/03/avent.jpg" alt="" width="400" height="400" /></a>Otrzymałam go z całym widocznym na zdjęciu &#8222;oprzyrządowaniem&#8221;, czyli kubeczkami do przechowywania pokarmu (które się skręca w butelki), smoczkami i kilkoma częściami zamiennymi do pompki. Sprawdził się fantastycznie. Niezwykle łatwy w obsłudze, żadnych problemów z czyszczeniem. Jedyna wada to to, że pojemniczki i sam laktator zmętniały podczas wygotowywania. Normalne, wodę mam w kranie tragiczną. Nie miałam sterylizatora, może tym razem zainwestuję w takie ustrojstwo. Warto?</p>
<p style="text-align: justify;">Laktator Avent do najtańszych jednak nie należy. Na rynku jest trochę więcej odciągaczy różnych firm. Np. <strong>Canpol Babies</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3306" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator-canpol"><img class="aligncenter size-full wp-image-3306" title="laktator-canpol" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator-canpol.jpg" alt="" width="265" height="300" /></a>Ceny  w sklepach internetowych wahają się między 96 a 122 zł, ale to i tak o wiele taniej niż Philips Avent.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Canpol Babies</strong> ma również swoje drugie wcielenie w postaci marki <strong>Lovi</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-3307" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_lovi"><img class="aligncenter size-full wp-image-3307" title="laktator_lovi" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_lovi.jpg" alt="" width="559" height="559" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Ceny między 119 a 155 zł, czyli drożej. Tak przynajmniej twierdzi jedna z porównywarek cen. Do marki Lovi, jak mam być szczera, nieco się zraziłam z racji smoczka, który to miał pasować na butelki Avent i miał imitować wylatywanie mleka takie jak z &#8222;normalnego&#8221; sutka. Nie robił ani tego, ani tego. Uczciwie jednak stwierdzam, że laktatorów Canpol i Lovi nie używałam i nie mam pojęcia, jak się sprawują. Pewnie lepiej niż smoczki.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyczaiłam jeszcze <strong>laktator Tommee Tippee</strong> (około 100 zł, z akcesoriami jeszcze o około 40 zł droższy).</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3308" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_tommee"><img class="aligncenter size-full wp-image-3308" title="laktator_tommee" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_tommee.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a>Nie widzę takiej nakładki masującej, jak była w Avencie. Tamta sprawdziła się genialnie. Przysysała do cycka porządnie i dojenie przebiegało sprawnie.</p>
<p style="text-align: justify;">O i jeszcze <strong>laktator ręczny</strong> firmy <strong>Madela</strong>. Cena między 60 a 90 zł. Coś taniawo, ale może jestem przewrażliwiona&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3309" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_madela"><img class="aligncenter size-full wp-image-3309" title="laktator_madela" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_madela.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a>Laktatory ręczne swoją drogą jednak, a <strong>laktatory elektryczne</strong> swoją. Laktatory elektryczne są o wiele droższe, słyszałam jednak na ich temat bardzo pozytywne opinie i zastanawiam się, czy aby się nie szarpnąć na któryś z tych wynalazków podłączanych do prądu. Ludzie, których opinie poznawałam, zgodnie twierdzili, że elektryczną dojarką wyciągnie się więcej i szybciej niż ręczną. Zwłaszcza o czas tu chodziło. Na <strong>odciąganie pokarmu</strong> laktatorem ręcznym musiałam poświęcić sporo czasu. Co najmniej pół godziny miałam wycięte z życiorysu.</p>
<p style="text-align: justify;">I znów <strong>Madela</strong>. Autumn, która komentowała pradawną notkę o laktatorze Avent polecała model <strong>Swing</strong>. Cena jak dla mnie zabójcza (450-550 zł), ale podobno sprawdził się wyśmienicie. Mały, poręczny, cichy i szybki.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-3310" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_ele_madela"><img class="aligncenter size-full wp-image-3310" title="laktator_ele_madela" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_ele_madela.jpg" alt="" width="486" height="480" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Korci mnie jednak <strong>Philips Avent</strong> w wersji elektronicznej <strong>ISIS UNO</strong> 12001 (300-500 zł, czyli ciut taniej). Przyzwyczaiłam się do nakładki masującej, wiem, czego się po nim spodziewać, byle tylko pompowanie odbywało się szybciej.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3311" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_ele_avent"><img class="aligncenter size-full wp-image-3311" title="laktator_ele_avent" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_ele_avent.jpg" alt="" width="285" height="285" /></a>Ach, jest jeszcze <strong>laktator elektryczny Nuk</strong> (około 240 zł). Hmmm&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3312" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_ele_nuk"><img class="aligncenter size-full wp-image-3312" title="laktator_ele_nuk" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_ele_nuk.jpg" alt="" width="291" height="400" /></a>Wybór duży a pchła mała. No nic, trochę jeszcze czasu mam, choć wrzesień zbliża się szybkimi krokami. I dobrze, że szybkimi, nie znoszę, jak czas się wlecze.</p>
<p style="text-align: justify;">Zobaczyłam jednak coś, co łezkę nostalgii wycisnęło z ocząt mych niepomalowanych dzisiaj. <strong>Zestaw dla karmiącej biznes woman</strong>. Bardziej jestem woman niż biznes, ale czegoś takiego brakowało mi w robocie, kiedy zamykałam się w kiblu ze specjalnie na cele laktatorowe kupioną wielką torebką.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3313" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator-zestaw"><img class="aligncenter size-full wp-image-3313" title="laktator-zestaw" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator-zestaw.jpg" alt="" width="290" height="214" /></a><strong>Torba na laktator</strong> i akcesoria &#8222;okołokarmieniowe&#8221;. Torba termiczna oczywiście. Skromne 300 zł. Rany, jak mi tego brakowało&#8230; Do mojej torebki pakowałam woreczek z laktatorem, osobny termosik na pokarm i osprzęt ogólny i szłam wyładowana jak wielbłąd. To były czasy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kubki niekapki &#8211; nasz prywatny poligon doświadczalny</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 07:33:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[2-latek]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Baby Ono]]></category>
		<category><![CDATA[Canpol Babies]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[niekapek]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[Nuby]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[roczniak]]></category>
		<category><![CDATA[Tomee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=88</guid>
		<description><![CDATA[No tak, przychodzi taki moment, kiedy wszystkie poradniki dookoła (w wersji papierowej i ludzkiej) zaczynają nam trąbić, że czas odstawić butelkę i nauczyć pić młodzież w spos&#243;b bardziej cywilizowany. Tak jakoś jednak w życiu jest, że prawie nic nie odbywa się bez etapu przejściowego, dlatego i tutaj w p&#243;ł drogi między butelką a filiżanką mamy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
<div align="justify">No tak, przychodzi taki moment, kiedy wszystkie poradniki dookoła (w wersji papierowej i ludzkiej) zaczynają nam trąbić, że czas odstawić butelkę i nauczyć pić młodzież w spos&oacute;b bardziej cywilizowany. Tak jakoś jednak w życiu jest, że prawie nic nie odbywa się bez etapu przejściowego, dlatego i tutaj w p&oacute;ł drogi między butelką a filiżanką mamy <b>kubki niekapki</b>. Sama instytucja niekapka jest słuszna i świat na jego punkcie totalnie zwariował. Czy jest jednak absolutnie niezbędny? No c&oacute;ż, a kto z was, szanowne wapniaki po 30-tce, miał w młodości takie ustrojstwo? Podejrzewam, że nikt. I co? Pijecie normalnie ze szklanek, prawda? Dało radę się nauczyć.</p>
<p>Chcemy jednak czy nie chcemy, nastała era niekapk&oacute;w. A skoro zapotrzebowanie jest, to i oferta sklepowa pojawiła się całkiem spora. Kr&oacute;tko zatem i subiektywnie na temat, czyli doniesienia z naszego osobistego poligonu niekapkowego.</p>
<p><font color="#ff0000"><b>Kubek niekapek NUK</b></font><br />
Zobaczyłam go parę dni temu w hipermarkecie. Wrażenie zrobił na mnie ogromne. Jest piękny, wygląda na dający się łatwo trzymać, zachęca do picia przez r&oacute;żne tam prodzieciowe bajery, posiada, jak widać po zdjęciu, porządne zamknięcie. </p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2954" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub"><img alt="" title="kub" width="213" height="285" class="aligncenter size-full wp-image-2954" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub.jpg" /></a><br />
&nbsp;</div>
<p>Już, już miałam po niego sięgnąć, kiedy zobaczyłam cenę. Zobaczyłam i usiadłam. <b>44,99 zł</b>!!! To po prostu potworne!! Bez jaj, ile może kosztować wyprodukowanie plasikowego kubeczka, nawet jeśli posiada wodotryski?! Firmie NUK stanowczo dziękujemy. Są pewne granice przyzwoitości, kt&oacute;rych przekraczać nie można.</p>
<p><b><font color="#ff0000">Kubek niekapek AVENT</font></b><br />
O AVENT właściwie nic nie trzeba m&oacute;wić. Firma znana jak nie wiem co i ceniona jeszcze bardziej. Ja sama mam smoczki uspokajacze AVENT, laktator AVENT, butelki i smoczki do butelek także AVENT, niekapek AVENT, a jakże, termos na butelki AVENT (świetny, o nim innym razem) i coś tam jeszcze by się znalazło. Kubek mam dokładnie taki, jak na zdjęciu poniżej, nawet w tym samym kolorze.</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2955" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub2"><img alt="" title="kub2" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2955" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub2-300x300.jpg" /></a></p>
<div align="justify">Avent ma bardzo ciekawie rozwiązane ustniki. Nie odpadają, trzymają się dzielnie w każdej pozycji.&nbsp; Są produkowane w dw&oacute;ch wersjach wiekowych: od 6. msc życia i od 1. roku życia. Te od 6. miesiąca są miękkie, żeby dziecku łatwiej przychodziło przystosowywanie się do czegoś innego niż smoczek od butelki. Można je dokupywać, jeśli te, kt&oacute;re się używa, przestają się nadawać. Uchwyty można mieć przy kubku, a można i nie mieć, jak kto woli. Kubek kosztuje około <b>23 zł</b> i jest to jedna z droższych propozycji na rynku, ale w przeciwieństwie do NUK mieści się jeszcze w granicach przyzwoitości. Jak na m&oacute;j gust niekapek m&oacute;głby być nieco bardziej kolorowy i wyposażony w wizerunki dajmy na to zwierzątek. Jest dość ubogi pod wzdlędem designu. <br />
A jak się sprawuje w używaniu? Znam matki, kt&oacute;re chwalą niekapek AVENT bardzo i szczerze go wszystkim polecają. Moje dziecię go nie cierpi. Jak Boga kocham, nie mam pojęcia dlaczego. Może to jest kwestia braku zwierzątek (innej firmy ze zwierzątkami uwielbia), może kwestia kształtu ustnika, kt&oacute;ry jest szeroki i wąski. Nie wiem. Wysiłki przyzwyczajania młodzieży do kubka AVENT trwały prawie p&oacute;ł roku (zaczęłam właśnie po 6. miesiącu) i spełzły na niczym. Nie znosi go i już, nie będzie z niego piła i kropka. Poddałam się i sięgnęłam po inny. A po jaki? No właśnie.</p>
<p><b><font color="#ff0000">Kubek niekapek Canpol Babies</font></b><br />
Przyznam się, że do firmy Canpol Babies podchodzę jak pies do jeża. Już na wstępie zraziła mnie informacja wyczytana w sieci, że ichnie wkładki laktacyjne są wielce szitowe. Drugi zgrzyt nastąpił przy pr&oacute;bie podania smoczka uspokajacza. Delikatnie m&oacute;wiąc, nie został entuzjastycznie przyjęty. W sumie moje uprzedzenie jest mało racjonalne, bo mamy r&oacute;żne rzeczy Canpol Babies (na przykład zabawki lub choćby matę antypoślizgową do wanienki) i sprawują się wyśmienicie. </p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2956" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub3"><img alt="" title="kub3" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2956" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub3-300x300.jpg" /></a><br />
&nbsp;</div>
<p>No nic. Kubek niekapek tej firmy dostałam w ramach bożonarodzeniowej paczki dla dzieci w moim miejscu pracy. W domu pokiwałam głową i schowałam go do szafki. Wyciągnęłam go dwa miesiące temu z braku czegoś innego na podorędziu (a AVENT, jak wspomniałam, spotkał się z gwałtownym protestem). Jakież było moje zdumienie, kiedy okazało się, że dziecię polubiło ten kubek od pierwszego łyknięcia! Nosi go cały czas, bawi się nim, pije z niego i jest zachwycone wizerunkiem morsa.<br />
Ustnik kształtem r&oacute;żni się od tego, kt&oacute;ry jest w niekapkach AVENT, i chyba tu jest pies pogrzebany. Ustnik Canpol jest bardziej obły, nie taki spłaszczony. Wyraźnie mojemu dziecku przypadł do gustu, mimo że jest twardy a wersji p&oacute;łmiękkiej nie dane nam było wypr&oacute;bować. Ustnik jest integralną częścią kubeczka i nie wymienia się go. W środku jest taki gumowy dyngs, sprawca niekapkowości, kt&oacute;ry można bez problemu zdjąć i całość wymyć bardzo dokładnie. Jest jedna poważna wada tego dyngsa, że czasami lubi odpadać, jeśli się go porządnie nie przyciśnie. A jeśli się przyciśnie, to trzeba naprawdę nieźle zassać, żeby coś poleciało. Tak źle i tak niedobrze. W każdym bądź razie moja mała niekapek Canpol Babies kocha i żadne dyngsy jej nie przeszkadzają. Nauczyła się, że w pociągniecie płynu trzeba włożyć nieco siły, i radzi sobie świetnie.</p>
<p>Są jeszcze niekapki <b>Tomee Tippee</b>:</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2957" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub4"><img alt="" title="kub4" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2957" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub4-300x300.jpg" /></a></p>
<div align="justify">
Kubki niekapki <b>Lovi</b> (kolejnie wcielenie Canpol Babies):</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2958" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub5"><img alt="" title="kub5" width="300" height="199" class="aligncenter size-medium wp-image-2958" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub5-300x199.jpg" /></a></p>
<div align="justify">Kubek niekapek firmy <b>NUBY</b>:</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2959" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub6"><img alt="" title="kub6" width="340" height="340" class="aligncenter size-full wp-image-2959" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub6.jpg" /></a></p>
<div align="justify">Niekapki <b>Baby Ono</b> też są:</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2960" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub7"><img alt="" title="kub7" width="275" height="310" class="aligncenter size-full wp-image-2960" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub7.jpg" /></a></p>
<div align="justify">I jeszcze znalazłoby się kilka innych, ale żadnego z nich nie było nam dane wypr&oacute;bować. Może ktoś z szanownych czytelnik&oacute;w miał wyżej wymienione ustrojstwa w rękach i może się podzielić uwagami? To byłoby cenne.</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

