<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieciowo mi! &#187; Nuk</title>
	<atom:link href="http://www.dzieciowo.pl/tag/nuk/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dzieciowo.pl</link>
	<description>Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 05:00:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Nuk, Tomme Tippee, Avent, Fisher-Price &#8211; porównanie butelek</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/11/nuk-tomme-tippee-avent-fisher-price-porownanie-butelek.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/11/nuk-tomme-tippee-avent-fisher-price-porownanie-butelek.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Nov 2010 05:59:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oceniamy]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[butelki]]></category>
		<category><![CDATA[Fisher Price]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie sztuczne]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[smoczek]]></category>
		<category><![CDATA[Tommee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=4276</guid>
		<description><![CDATA[Między ustami a brzegiem smoczka &#8211; tak można by powiedzieć. Miałam i mam styczność z czterema rodzajami butelek. Coś tak czuję, że z butelkami mam jak z pieluchami &#8211; widzę coś nowego i muszę to wypróbować No ale przynajmniej czegoś tam się w ten sposób dowiedziałam i czym prędzej śpieszę, by się tym podzielić. Jeśli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Między ustami a brzegiem smoczka &#8211; tak można by powiedzieć. Miałam i mam styczność z czterema rodzajami butelek. Coś tak czuję, że z butelkami mam jak z pieluchami &#8211; widzę coś nowego i muszę to wypróbować <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  No ale przynajmniej czegoś tam się w ten sposób dowiedziałam i czym prędzej śpieszę, by się tym podzielić. Jeśli więc czeka cię zainwestowanie ciężko zarobionej kasy w <strong>butelki i smoczki</strong>, przeczytaj. To może ci się przydać.</p>
<p style="text-align: justify;">Ponieważ od początku jedziemy na butelkach, sprawa wyboru najbardziej optymalnej stała się bardzo ważna. Ktoś, kto <strong>karmi piersią</strong>, może podejść do zagadnienia z większym luzem, jakąś tam awaryjną butelkę na stanie mieć albo nawet i nie. <strong>Karmienie sztuczne</strong> rządzi się jednak swoimi prawami.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobra, mam w posiadaniu <strong>butelki</strong> firm <strong>Tommee Tippee, Nuk, Avent i Fisher-Price.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4277" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/11/nuk-tomme-tippee-avent-fisher-price-porownanie-butelek.html/butelki"><img class="aligncenter size-full wp-image-4277" title="butelki" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/11/butelki.jpg" alt="" width="530" height="295" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkie mają pojemność <strong>125 ml</strong> (TT ma <strong>150 ml</strong>), we wszystkich są <strong>smoczki o najwolniejszym przepływie</strong>. Wyjątkiem jest Fisher-Price, w którym od razu zmieniłam smoczek na &#8222;dwójkę&#8221; (na zdjęciu jest jeszcze z &#8222;jedynką&#8221;).</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli karmisz piersią i używasz butelki okazjonalnie, a zatem zależy ci na tym, żeby dziecko nie odzwyczajało się od prawidłowego trzymania sutka, to zainwestuj w <strong>Tommee Tippee</strong>. Z tych czterech propozycji tylko TT ma tak skonstruowany smoczek, że NAPRAWDĘ <strong>imituje ssanie piersi</strong>. Oczywiście przy piersi trzeba się napracować, zanim coś poleci, w przypadku butelki nie, ale chodzi o układ ust niemowlęcia. Dokładnie taki jak przy cycku, specjalnie się przypatrywałam.  Żaden inny smoczek tego nie potrafił.</p>
<p style="text-align: justify;">To, że układ ust jest najlepszy, nie oznacza jednak, że mamy największy komfort karmienia. Bo nie mamy. Dzieci dość często krztuszą się, a smoczek z najwolniejszym przepływem podaje jednorazowo spore ilości mleka. Nie zawsze też zassają odpowiednio, mamy więc koncert charakterystycznego &#8222;ciumkania&#8221; i efekty specjalnie w postaci łykania powietrza oraz wyciekania mleka z paszczy na boki.</p>
<p style="text-align: justify;">Zaletą butelek TT jest ich kształt &#8211; są bardzo wygodne w trzymaniu &#8211; oraz szeroki otwór, co pozwala ładować tam mieszankę bez obawy, że uświnimy pół kuchni. No i te dodatkowe 25 ml pojemności robi swoje. Zawsze to coś.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Butelki i smoczki Nuk</strong> mamy od samego początku, bo jeszcze od szpitala. W szpitalu dzieci na oddziale noworodkowym były karmione właśnie Nukiem i&#8230; być może dlatego tak nieefektywnie ssały potem pierś. Smoczek Nuk to tragedia jeśli idzie o symulowanie matczynego sutka. Kompletnie wypacza dobre nawyki, jeśli więc jedziesz na piersi, omijaj <strong>Nuk </strong>szerokim łukiem. Otwór antykolkowy w smoczku jest tak jakoś skonstruowany, że jak zdarzy ci się mocniej smoka przycisnąć, mleko sika na twarz dziecka. Za cholerę nie jestem w stanie zakręcić butelki tak, żeby smoczek stał równo (na zdjęciu jest przekrzywiony). Otwór butelki jest wąski i sztuką naprawdę staje się władowanie do środka mieszanki bez rozsypania jej po bokach. Jeśli młodzież syrenę włącza w nocy, a człowiek jest wtedy cokolwiek nieprzytomny, to fakt istnienia takich trudności przy sporządzeniu mieszanki powoduje chamienie rodzica i erupcję słowotoku po łacinie.</p>
<p style="text-align: justify;">A zatem ta butelka i smoczek to projektowa katastrofa, ale&#8230; dzieci najbardziej ten typ lubiły. Najspokojniej ssały, żadnych objawów irytacji jak w przypadku TT nie było. Dzieci były spokojne jak Ocean Spokojny skuty podbiegunowym lodem, ale to z kolei sprawiało, że bardzo często zasypiały przy smoczku, zanim zdążyły się porządnie najeść. Karmienie w związku z tym trwało bardzo długo, bo trzeba było panienki zagrzewać do walki, a i tak budziły się po godzinie, bo się nie najadały.</p>
<p style="text-align: justify;">Z <strong>butelek i smoczków Avent</strong> korzystałam przy pierwszym dziecku. Smoczki Avent są dość twarde, znacznie twardsze niż Tommee Tippee i Nuk. Kształt niby ma imitować chwytanie sutka, ale oczywiście tego nie robi. Te butelki są również najdroższe z całej czwórki. <strong>Spisują się jednak najlepiej.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W przypadku Aventu mamy najefektywniejsze ssanie. Nie ma zasypiania przy smoczku, nie ma też nerwów. Panienki robią swoje, doją równo, idą spać i mamy spokój. Otwór butelki jest na tyle szeroki, że bez problemu ładujemy tam mieszankę. Są bardzo wygodne w użyciu.</p>
<p style="text-align: justify;">Wadą przy gabarycie 125 ml jest przedziwny plastikowy krążek, który na samą górę butelki się zakłada, a następnie dopiero wtedy zakręca smoczek. Nie wyrzucajcie tego ustrojstwa! Bez niego mleko wylewa się bokami po przekręceniu butelki w dół. Już się do tego krążka przyzwyczaiłam, ale na początku zirytował mnie niezmiernie. Ciekawe, że w butelkach 260 ml czegoś takiego nie ma. Czy chodzi o jakiś błąd konstrukcyjny w tych mniejszych czy o coś innego &#8211; nie wiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak czy inaczej do butelek Avent wracam i mogę je polecić z czystym sumieniem. Znakomicie się spisują.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Butelki Fisher-Price </strong>to dla mnie totalne zaskoczenie. Po pierwsze dlatego, że nie miałam pojęcia o ich istnieniu. Myślałam, że F-P skupia się jedynie na zabawkach, chodzikach i tego typu sprawach. Po drugie dlatego, że&#8230; to dobra butelka jest <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Na zdjęciu widać, że koncepcyjnie jest bardzo bliska butelce Avent &#8211; i tak jest w rzeczywistości. Smoczek praktycznie się nie różni tak kształtem, jak i twardością. Butelka ma profilowane boczki, dzięki czemu wygodnie się ją trzyma. Nie ma tego dziwnego krążka, jaki jest w Aventach. Czyli można. Kupiłam ją na Allegro i &#8211; tutaj kolejne zdziwo &#8211; kosztowała dwa razy mniej niż butelka Avent kupiona w sklepie. Do tego jest kolorowa, a ja lubię kolorki. <strong>Kolorowe</strong> są też <strong>smoczki</strong> i to jest bardzo dobry patent. Jedno spojrzenie wystarczy, by stwierdzić, czy założyło się dwójkę, trójkę czy jeszcze jakiś inny, bo dwójki są żółte, trójki różowe i tak dalej.</p>
<p style="text-align: justify;">Młodzież mleczko wciąga równo &#8211; tak samo jak w przypadku butelek Avent, bo i smoczek jest niemal identyczny (ciut cieńsza końcówka w przypadku Fisher-Price). Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to podziałka. We wszystkich butelkach jest co 10 ml lub jeszcze dokładniejsza (jak w Nuk), tutaj co 25 ml. Nie utrudni to zadania, jeśli będziemy patrzeć na tę drugą skalę, która też zawsze na butelkach jest. 1 to jedna miarka mieszanki, 2 to dwie i tak dalej.</p>
<p style="text-align: justify;">Skutek moich zakupów i eksperymentów jest taki, że na dalszym etapie będą nam służyły <strong>butelki Avent i Fisher-Price</strong>. <strong>Tommee Tippee </strong>zostają w rezerwie, bo zawsze jeszcze mogą się przydać. Żegnam się natomiast ostatecznie z <strong>butelkami Nuk</strong>. Bez żalu, a i tęsknić nie będę, bo nie ma za czym.</p>
<p style="text-align: justify;">PS. Avent wygrywa u nas również w przypadku <strong>smoczków-uspokajaczy</strong>. Z całej zgrai dwóch rodzajów Canpol Babies, Lovi, Nuk, Disney i Avent właśnie te ostatnie są najlepiej tolerowane. Choć dziecizna i tak uparcie antysmoczkowa. Szlag.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/11/nuk-tomme-tippee-avent-fisher-price-porownanie-butelek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>46</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smoczki &#8211; uspokajacze. W poszukiwaniu ideału</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Oct 2010 12:21:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Życie...]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Canpol Babies]]></category>
		<category><![CDATA[Chicco]]></category>
		<category><![CDATA[Fisher Price]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Nuby]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[smoczek]]></category>
		<category><![CDATA[Tommee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=4072</guid>
		<description><![CDATA[Cie choroba. Ale mi się trafiło. Jestem prosmoczkową mamą antysmoczkowych dzieci. Karamba. Chciałabym zapodać gadżet i mieć z głowy, bo młodzież potrzebę ssania ma potężną (i nie zawsze chodzi o żarcie, a położna stwierdziła, że są wręcz przejedzone), a tutaj kicha.  Dysponujemy  w domu dość przyzwoitym arsenałem. Mamy rzecz jasna Avent w kształcie łezki: Mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Cie choroba. Ale mi się trafiło. Jestem prosmoczkową mamą antysmoczkowych dzieci. Karamba. Chciałabym zapodać gadżet i mieć z głowy, bo młodzież potrzebę ssania ma potężną (i nie zawsze chodzi o żarcie, a położna stwierdziła, że są wręcz przejedzone), a tutaj kicha.  Dysponujemy  w domu dość przyzwoitym arsenałem. Mamy rzecz jasna Avent w kształcie łezki:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4073" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/avent-2"><img class="aligncenter size-full wp-image-4073" title="avent" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/10/avent.jpg" alt="" width="500" height="425" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Mam Canpol Babies w kształcie kulki:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4074" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/canpol-kul"><img class="aligncenter size-full wp-image-4074" title="canpol-kul" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/10/canpol-kul.jpg" alt="" width="500" height="432" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Mam Canpol Babies o kształcie anatomicznym:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4075" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/canpol-an"><img class="aligncenter size-full wp-image-4075" title="canpol-an" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/10/canpol-an.jpg" alt="" width="500" height="457" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Mamy kauczukowy i anatomiczny Nuk:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4076" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/nuk"><img class="aligncenter size-full wp-image-4076" title="nuk" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/10/nuk.jpg" alt="" width="500" height="429" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Jest w czym wybierać, prawda? I kicha. Odmowa współpracy na całej linii. Plują, nie chcą, wybrzydzają. Takie to wybredne potwory <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Jadzia dla odmiany prosmoczkowa była, bez problemu brała do japy, co jej podano, z zastrzeżeniem, że podawano Avent. Nic innego w jej oczach uznania nie znalazło. A te nic.</p>
<p style="text-align: justify;">Oferta rynkowa niby szeroka, zawsze mogę zainwestować w któryś z poniższych modeli.</p>
<p style="text-align: justify;">Mam do dyspozycji Nuby:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4077" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/nuby-2"><img class="aligncenter size-full wp-image-4077" title="nuby" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/10/nuby.jpg" alt="" width="230" height="230" /></a>Jest i Fisher Price:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4078" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/fisher"><img class="aligncenter size-full wp-image-4078" title="fisher" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/10/fisher.jpg" alt="" width="230" height="182" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Nie pogardziłabym Tommee Tippee, skoro butelki spisują się na cacy:</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-4079" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/tommee"><img class="aligncenter size-full wp-image-4079" title="tommee" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/10/tommee.jpg" alt="" width="230" height="230" /></a>Mogę też wrócić do źródeł i sięgnąć po smoczki Chicco &#8211; jedyne, które Jadzisko darzyło jako takim uznaniem (może przez ten kształt łezki):</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3032" href="http://www.dzieciowo.pl/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html/can3"><img class="aligncenter size-full wp-image-3032" title="can3" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2009/03/can3.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a>Pytanie, czy jest sens? Może po prostu zaakceptować fakt, że mają inny niż ja pogląd na życie? Może ich antysmoczkowość wynika z antypiersiowości? Niniejszym wrzucam na luz. Jeśli łaskawy Święty Mikołaj obdarzy nas którymś ze smoczków, jakich nie posiadam, to zapodamy i zaobserwujemy efekty. Jak nie, to nie.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Tydzień z życia młodej mamy</em></strong></span> <em>(sponsorowany dodatek do notki)</em></p>
<p style="text-align: justify;">Podstawowym pytaniem, jakie świeżo upieczona mama sobie zadaje, jest &#8222;co mam żryć, do ciężkiej cholery?!&#8221;. Wiadomo, że odżywiać się trzeba jak najlepiej, bo sama produkcja pokarmu jest obciążająca dla organizmu i jeśli odpowiednich substancji odżywczych nie dostarczymy sobie z dietą, to zostaną z nas po prostu &#8222;wypłukane&#8221; do mleka. Staje więc człowiek na głowie, by dietę właściwie zbilansować. Żelaza człowiek szuka (wszak po porodzie stracił sporo krwi) i ma do dyspozycji ciemne pieczywo, czerwone mięso, wątróbkę, jajko, orzechy i rośliny strączkowe. Cynku człowiek szuka (rany szybciej się goją) i znajduje go w roślinach strączkowych (znów), kaszach i żółtym serze. Kwasu foliowego potrzebuje, to złapać może za kapustę, brukselkę, bób, szpinak i jajka.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystko świetnie, tylko po pierwsze bardzo trudno jest zbilansować sobie optymalnie dietę, bazując jedynie na produktach naturalnych, a po drugie prędzej czy później okazuje się, że trzeba wprowadzić dietę, bo nasze dziecko nie toleruje tego czy owego, a po kapuście ma brzuch jak balon. Dlatego dobrze jest wspomagać się odpowiednim preparatem witaminowym, który sprawi, że w naszej diecie znajdą się wszystkie niezbędne składniki i to bez stawania na rzęsach. Takim preparatem jest właśnie Feminatal N.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/10/smoczki-uspokajacze-w-poszukiwaniu-idealu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moja wielka noworodkowa wyprawka</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 12:51:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie...]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[butelki]]></category>
		<category><![CDATA[krem do pupy]]></category>
		<category><![CDATA[laktator]]></category>
		<category><![CDATA[Medela]]></category>
		<category><![CDATA[Nivea]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[płyn do kąpieli]]></category>
		<category><![CDATA[smoczek]]></category>
		<category><![CDATA[szampon]]></category>
		<category><![CDATA[Tomee Tippee]]></category>
		<category><![CDATA[Ziaja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=3812</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, ale udało mi się w końcu skompletować właściwie wszystko, co dziewczyny będą potrzebować na starcie. Albo czego potrzebować nie będą, ale warto to mieć w rezerwie. Ponieważ dla bliźniąt na wszystko trzeba było szarpnąć się podwójnie, wydałam straszne pieniądze. Sumy nie podam, bo sama zaraz zemdleję Firmy produkujące artykuły [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, ale udało mi się w końcu skompletować właściwie wszystko, co dziewczyny będą potrzebować na starcie. Albo czego potrzebować nie będą, ale warto to mieć w rezerwie. Ponieważ dla bliźniąt na wszystko trzeba było szarpnąć się podwójnie, wydałam straszne pieniądze. Sumy nie podam, bo sama zaraz zemdleję <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Firmy produkujące artykuły dla dzieci wypracowują chyba kosmiczne zyski, bo większość rzeczy jest, moim zdaniem, haniebnie droga.</p>
<p style="text-align: justify;">Ponieważ w poprzedniej ciąży bazowałam głównie na produktach Avent (butelki, smoczki, laktator itp.), tym razem postanowiłam sięgnąć po inszą inszość, nie zaniedbując jednakowoż produktów sprawdzonych. Cała wyprawka polega więc na połączeniu tradycji i innowacji <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Za waszą radą (jak się nie sprawdzi, będę was straszyć po nocach, he he <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ) zaopatrzyłam się w butelki i smoczki Tommee Tippee (dwie dostałam, dzięki, dobra duszo, dwie dokupiłam). Nawet nie padłam na zawał, cenę zobaczywszy, porównywalna do Avent.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3814" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/but_tommee"><img class="aligncenter size-full wp-image-3814" title="but_tommee" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/but_tommee.jpg" alt="" width="450" height="336" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zainwestowałam też w butelki Nuk &#8211; na wypadek, gdyby moje gwiazdy okazały się jednostkami wybrednymi.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3815" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/but_nuk"><img class="aligncenter size-full wp-image-3815" title="but_nuk" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/but_nuk.jpg" alt="" width="450" height="617" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Na wszelki wypadek (strzeżonego i tak dalej&#8230;) dołożyłam mleko modyfikowane początkowe Nan 1. Akurat Nan (tylko wersję dla starszych) stosowałam i mam po nim dobre wspomnienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Smoczki uspokajające? Kupiłam Avent, bo mam o nich jak najlepsze zdanie, ale kupiłam też Nuk. Co prawda Nuka starsza jakoś nie bardzo polubiła, ale zapodany został po Aventach i kształt inny, może więc o to chodzi. Spróbuję tym razem zacząć od Nuka, a potem &#8211; w razie porażki &#8211; zaskoczyć młodzież Aventem.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3816" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/smok_nuk_avent"><img class="aligncenter size-full wp-image-3816" title="smok_nuk_avent" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/smok_nuk_avent.jpg" alt="" width="450" height="357" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Smoki Nuk są profilowane i z czegoś takiego żółtego (kauczuk?), smoki Avent są silikonowe i w kształcie spłaszczonej łezki. Aventy są mniejsze (choć przeznaczone na ten sam okres), zobaczymy, jak będzie.</p>
<p style="text-align: justify;">Oilatum rządzi (Emolium nie mieli), dlatego na wyposażeniu kąpielowym musiało się znaleźć. Oprócz niego jednak zainwestowałam w dwie nowości (nowości dla mnie).  Płyny do kąpieli firmy Ziaja (natłuszczający płyn do kąpieli) i Nivea (płyn do kąpieli z oliwką). Oba specyfiki można stosować od pierwszych dni życia, przy czym na Ziai stoi to napisane wołami, natomiast w przypadku Nivea Baby nikt nie wpadł na pomysł dookreślenia, od kiedy można płyn stosować (halo, czy marketing mnie słyszy?), niewiele więc brakowało, a Nivea poszłaby w odstawkę.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3817" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/kapiel_ziaja_nivea"><img class="aligncenter size-full wp-image-3817" title="kapiel_ziaja_nivea" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/kapiel_ziaja_nivea.jpg" alt="" width="450" height="432" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Jechanie na samym Oilatum to skazanie portfela na śmierć głodową. Zwłaszcza jeśli kąpiółki trzeba będzie urządzać dwie. Na początku można to sobie stosować, ale potem warto urozmaicić akcesoria kąpielowe. Ciekawa jestem i Ziajki, i Nivei.</p>
<p style="text-align: justify;">Z rzeczy kąpielowych jeszcze szampon. Pamiętam, jakie Jadzisko miało tłuste włosy po tym Oilatum całym. Nie chcę takich. Posiadam więc szampon Musteli, który już zresztą <a href="http://www.dzieciowo.pl/2009/05/mustela-shampooing-bebe-szampon-dla-dzieci-z-prawdziwego-zdarzenia.html" target="_self">kiedyś oceniałam</a>. W skrócie &#8211; świetny!</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3822" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/szampon_must"><img class="aligncenter size-full wp-image-3822" title="szampon_must" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/szampon_must.jpg" alt="" width="400" height="983" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Krem dopupny Nivea S.O.S. nie mógł nie znaleźć się na wyposażeniu. Oprócz niego (dostałam w ilości hurtowej) mam jeszcze Mustelę.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3818" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/pupa-nivea"><img class="aligncenter size-full wp-image-3818" title="pupa-nivea" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/pupa-nivea.jpg" alt="" width="450" height="437" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Przy obydwu wpadam w cielęcy zachwyt.</p>
<p style="text-align: justify;">Pieluchy? Docelowo będę kupować Dada z Biedronki. Są świetne i tanie. Niestety rozmiarówka zaczyna się od 3 kg, a moje dziewczyny to będą mikrusy. Wszystko wskazuje na to, że będą ważyć troszkę ponad 2 kg i chyba raczej nie dociągną do 2,5 kg. Musiałam wybrać pieluszki z zakresu 2-5 kg. Tu również postawiłam na sprawdzoną rzecz, czyli Pampers.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3819" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/pampers-3"><img class="aligncenter size-full wp-image-3819" title="pampers" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/pampers.jpg" alt="" width="450" height="545" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Z ręką na sercu uważam, że Pampers to najlepsze pieluchy na rynku. Problem polega na tym, że również najdroższe. Ponieważ będę miała dwa tyłki do obsłużenia, pampersów będę zużywać dwa razy więcej. Stąd decyzja o późniejszym przejściu na Dada.</p>
<p style="text-align: justify;">Chusteczki dodupne? Johnson&amp;J0hnson. Dlaczego? Bo tych konkretnie jeszcze nie miałam <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3820" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/chus_john"><img class="aligncenter size-full wp-image-3820" title="chus_john" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/chus_john.jpg" alt="" width="450" height="514" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Miałam nieco inne, wspominam miło. Przy okazji stwierdziłam, że chusteczki Happy strasznie podrożały &#8211; cenowo nie różnią się od tych powyżej.</p>
<p style="text-align: justify;">I wreszcie coś, do czego zapałałam żądzą jeszcze w szpitalu. Trzy matki karmiące w mojej sali korzystały z tego wynalazku i wszystkie trzy wychwalały pod niebiosa. Wychwalałyście również wy, dlatego się zdecydowałam. Laktator elektryczny Medela Swing.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3821" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/medela_swing"><img class="aligncenter size-full wp-image-3821" title="medela_swing" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/08/medela_swing.jpg" alt="" width="450" height="358" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Kosztował straszne pieniądze (450 zł), ale skoro pół narodu mówi, że warto&#8230; Sprawdzimy.</p>
<p style="text-align: justify;">To oczywiście skromna część tzw. wyprawki dla noworodka, w skład której weszły jeszcze ubranka, beciki, kocyki, ręczniki, foteliki samochodowe, wózek, bujaczki, pieluchy tetrowe i miliard innych rzeczy. Można się załamać, a niby to, kurczę, już przerabiałam.</p>
<p style="text-align: justify;">No dobra. Powoli kończymy 34. tydzień. Jeszcze jeden i ciążę będzie można uznać za dotrzymaną. Jeszcze dwa i zgłaszam się do szpitala. A potem&#8230; Potem to dopiero się zacznie jazda bez trzymanki <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/08/moja-wielka-noworodkowa-wyprawka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>51</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smoczek imitujący sutek</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 11:36:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Nuby]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[smoczek]]></category>
		<category><![CDATA[Tomee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=3370</guid>
		<description><![CDATA[Matczynej dojarki nie zastąpi nic. Nawet nie chodzi o mleko, bo z mlekiem świetnie sobie poradzimy, ale jak to się fajnie ssie! Jak miło trzymać w maleńkiej paszczy! I maminy zapach do tego dochodzi. Ach, ach, delicje, palce lizać. Zdarza się jednak z różnych względów, że cyc naturalny jest niedostępny. Chcemy więc znaleźć jak bliższy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Matczynej dojarki nie zastąpi nic. Nawet nie chodzi o mleko, bo z mlekiem świetnie sobie poradzimy, ale jak to się fajnie ssie! Jak miło trzymać w maleńkiej paszczy! I maminy zapach do tego dochodzi. Ach, ach, delicje, palce lizać. Zdarza się jednak z różnych względów, że cyc naturalny jest niedostępny. Chcemy więc znaleźć jak bliższy oryginałowi substytut.</p>
<p style="text-align: justify;">Szczerze mówiąc, jeszcze nie widziałam <strong>smoczka</strong>, który wyglądałby dokładnie tak samo jak <strong>sutek</strong>. Ciekawy byłby to widok, no nie? Są różne, których producenci zapewniają, że imitują albo ruch sutka podczas ssania, albo przepływ mleka, albo &#8222;konsystencję&#8221;, albo wszystko na raz.</p>
<p style="text-align: justify;">W erze mleka ssanego zaproponowano mi <strong>smoczek Lovi</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3371" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-lovi"><img class="aligncenter size-full wp-image-3371" title="smoczek-sutek-lovi" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-lovi.jpg" alt="" width="490" height="462" /></a>Producent zapewnia, że <strong>smoczek</strong> naciąga się podczas ssania tak samo jak sutek. Dodatkowo, z tego co pamietam, leci z dziurki na szczycie i z mikrodziureczek w tych wyżłobieniach po bokach &#8211; tak jak w prawdziwym sutku. Smoczek ten jest też o wiele bardziej miękki niż np. smoczek Avent (sutek też jest miękki). I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że młodzież odmówiła współpracy z tym wynalazkiem. Kompletnie nie chciała go ssać. Nie wiem, dlaczego. Może dlatego że jechało wcześniej na Aventach od początku i zadziałała kwestia przyzwyczajenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Powiedziano mi też w sklepie, że smoczek Lovi pasuje na <strong>butelkę Avent</strong>. Średnio pasuje, bardzo średnio. Nie dajcie się nabrać na takie gadanie. Smoczek najlepiej kupować razem z butelką do tego smoczka.</p>
<p style="text-align: justify;">Za imitowanie pracy sutka zabrał się również <strong>Nuk</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3372" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-nuk2"><img class="aligncenter size-full wp-image-3372" title="smoczek-sutek-nuk2" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-nuk2.jpg" alt="" width="123" height="128" /></a>Podobieństwo ma w tym przypadku polegać na kształcie i układaniu się smoczka w buzi podczas ssania. Ma on się naciągać podobnie jak matczyny cyc. Do wypróbowania. <strong>Smoczka Nuk na butelkę</strong> nie miałam, tylko uspokajacz. Uspokajacz podszedł średnio (kształt nie teges), ale z butelką może być inaczej, poza tym każde dziecko jest inne. Co sprawdziło się u jednego, nie działa u drugiego i odwrotnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Oprócz Nuka w sferze imitacyjnej działa także <strong>Tommee Tippee</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3373" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-tommee"><img class="aligncenter size-full wp-image-3373" title="smoczek-sutek-tommee" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-tommee.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a>Oprócz samego smoczka również butelka ma ciekawy kształt &#8211; ułatwia trzymanie. Chyba jednak sobie daruję. Dlaczego? Cena. 35 zł za samą butelkę to, wybaczcie, rozbój w biały dzień. A takich butelek musiałabym mieć cztery (bo do mleczka i do czegoś innego, żeby non stop nie myć, tylko żeby na zmianę było). Odpada. Ja rozumiem, że antykolkowa i te sprawy, ale antykolkowe są też butelki tańsze i równie dobrze wywiązują się ze swojego zadania.</p>
<p style="text-align: justify;">No dobrze, to butelki. A sutkopodobne <strong>uspokajacze</strong>? Taki ma firma<strong> Nuby</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3374" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/smoczek-sutek-nuby"><img class="aligncenter size-full wp-image-3374" title="smoczek-sutek-nuby" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/smoczek-sutek-nuby.jpg" alt="" width="300" height="245" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Kształt oczywiście sutka nie przypomina &#8211; na oko widać. Chodzi jednak o to, że tarczka jest elastyczna i podczas ssania &#8222;pracuje&#8221; razem z samą kwintesencją smoczkowości. Dzięki temu całość ma się układać w ustach tak, jakby tam ten prawdziwy sutek był. Czy to działa? Nie wiem, będę miała okazję wypróbować. Ten akurat smoczek przeznaczony jest dla dzieci od 6. miesiąca życia. Po bokach ma takie specjalne zgrubienia jak na gryzaku, które mają masować ząbkujące dziąsła. No właśnie, ciekawe, jak tym razem przeżyjemy ząbkowanie. Czy też będę czekać na pierwszą jedynkę do 16. miesiąca? Oby nie.</p>
<p style="text-align: justify;">Nuby w każdym razie ceną nie powala &#8211; w sieci około 9,50 zł. Można się szarpnąć. Macie jakieś doświadczenia z sutkopodobnymi smoczkami? Dorzućcie trzy grosze <img src='http://www.dzieciowo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/smoczek-imitujacy-sutek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Laktatory &#8211; pomocnicy czy potwory?</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 11:01:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Canpol Babies]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie piersią]]></category>
		<category><![CDATA[laktator]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[Madela]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[Tomee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dzieciowo.pl/?p=3305</guid>
		<description><![CDATA[Ot tak mi się zrymowało troszkę po częstochowsku. Ale sprawa ważna jest. Laktator czy też inaczej odciągacz pokarmu (nie cierpię tej nazwy) należy do żelaznego wyposażenia każdej matki-debiutantki i matki-recydywistki. A te, które po porodzie go nie mają, za jakiś czas i tak lecą kupić. No i teraz laktatorów ci u nas dostatek. I ręczne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ot tak mi się zrymowało troszkę po częstochowsku. Ale sprawa ważna jest. <strong>Laktator</strong> czy też inaczej <strong>odciągacz pokarmu</strong> (nie cierpię tej nazwy) należy do żelaznego wyposażenia każdej matki-debiutantki i matki-recydywistki. A te, które po porodzie go nie mają, za jakiś czas i tak lecą kupić.</p>
<p style="text-align: justify;">No i teraz laktatorów ci u nas dostatek. I ręczne (mechaniczne), i elektryczne. Swego czasu <a href="http://www.dzieciowo.pl/2009/03/philips-avent-isis-via-mercedes-wsrod-laktatorow.html" target="_self">wynosiłam pod niebiosa</a> laktator, którym obdarowała mnie siostra &#8211; <strong>Philips Avent VIA</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3018" href="http://www.dzieciowo.pl/2009/03/philips-avent-isis-via-mercedes-wsrod-laktatorow.html/avent"><img class="aligncenter size-full wp-image-3018" title="avent" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2009/03/avent.jpg" alt="" width="400" height="400" /></a>Otrzymałam go z całym widocznym na zdjęciu &#8222;oprzyrządowaniem&#8221;, czyli kubeczkami do przechowywania pokarmu (które się skręca w butelki), smoczkami i kilkoma częściami zamiennymi do pompki. Sprawdził się fantastycznie. Niezwykle łatwy w obsłudze, żadnych problemów z czyszczeniem. Jedyna wada to to, że pojemniczki i sam laktator zmętniały podczas wygotowywania. Normalne, wodę mam w kranie tragiczną. Nie miałam sterylizatora, może tym razem zainwestuję w takie ustrojstwo. Warto?</p>
<p style="text-align: justify;">Laktator Avent do najtańszych jednak nie należy. Na rynku jest trochę więcej odciągaczy różnych firm. Np. <strong>Canpol Babies</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3306" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator-canpol"><img class="aligncenter size-full wp-image-3306" title="laktator-canpol" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator-canpol.jpg" alt="" width="265" height="300" /></a>Ceny  w sklepach internetowych wahają się między 96 a 122 zł, ale to i tak o wiele taniej niż Philips Avent.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Canpol Babies</strong> ma również swoje drugie wcielenie w postaci marki <strong>Lovi</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-3307" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_lovi"><img class="aligncenter size-full wp-image-3307" title="laktator_lovi" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_lovi.jpg" alt="" width="559" height="559" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Ceny między 119 a 155 zł, czyli drożej. Tak przynajmniej twierdzi jedna z porównywarek cen. Do marki Lovi, jak mam być szczera, nieco się zraziłam z racji smoczka, który to miał pasować na butelki Avent i miał imitować wylatywanie mleka takie jak z &#8222;normalnego&#8221; sutka. Nie robił ani tego, ani tego. Uczciwie jednak stwierdzam, że laktatorów Canpol i Lovi nie używałam i nie mam pojęcia, jak się sprawują. Pewnie lepiej niż smoczki.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyczaiłam jeszcze <strong>laktator Tommee Tippee</strong> (około 100 zł, z akcesoriami jeszcze o około 40 zł droższy).</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3308" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_tommee"><img class="aligncenter size-full wp-image-3308" title="laktator_tommee" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_tommee.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a>Nie widzę takiej nakładki masującej, jak była w Avencie. Tamta sprawdziła się genialnie. Przysysała do cycka porządnie i dojenie przebiegało sprawnie.</p>
<p style="text-align: justify;">O i jeszcze <strong>laktator ręczny</strong> firmy <strong>Madela</strong>. Cena między 60 a 90 zł. Coś taniawo, ale może jestem przewrażliwiona&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3309" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_madela"><img class="aligncenter size-full wp-image-3309" title="laktator_madela" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_madela.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a>Laktatory ręczne swoją drogą jednak, a <strong>laktatory elektryczne</strong> swoją. Laktatory elektryczne są o wiele droższe, słyszałam jednak na ich temat bardzo pozytywne opinie i zastanawiam się, czy aby się nie szarpnąć na któryś z tych wynalazków podłączanych do prądu. Ludzie, których opinie poznawałam, zgodnie twierdzili, że elektryczną dojarką wyciągnie się więcej i szybciej niż ręczną. Zwłaszcza o czas tu chodziło. Na <strong>odciąganie pokarmu</strong> laktatorem ręcznym musiałam poświęcić sporo czasu. Co najmniej pół godziny miałam wycięte z życiorysu.</p>
<p style="text-align: justify;">I znów <strong>Madela</strong>. Autumn, która komentowała pradawną notkę o laktatorze Avent polecała model <strong>Swing</strong>. Cena jak dla mnie zabójcza (450-550 zł), ale podobno sprawdził się wyśmienicie. Mały, poręczny, cichy i szybki.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-3310" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_ele_madela"><img class="aligncenter size-full wp-image-3310" title="laktator_ele_madela" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_ele_madela.jpg" alt="" width="486" height="480" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Korci mnie jednak <strong>Philips Avent</strong> w wersji elektronicznej <strong>ISIS UNO</strong> 12001 (300-500 zł, czyli ciut taniej). Przyzwyczaiłam się do nakładki masującej, wiem, czego się po nim spodziewać, byle tylko pompowanie odbywało się szybciej.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3311" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_ele_avent"><img class="aligncenter size-full wp-image-3311" title="laktator_ele_avent" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_ele_avent.jpg" alt="" width="285" height="285" /></a>Ach, jest jeszcze <strong>laktator elektryczny Nuk</strong> (około 240 zł). Hmmm&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3312" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator_ele_nuk"><img class="aligncenter size-full wp-image-3312" title="laktator_ele_nuk" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator_ele_nuk.jpg" alt="" width="291" height="400" /></a>Wybór duży a pchła mała. No nic, trochę jeszcze czasu mam, choć wrzesień zbliża się szybkimi krokami. I dobrze, że szybkimi, nie znoszę, jak czas się wlecze.</p>
<p style="text-align: justify;">Zobaczyłam jednak coś, co łezkę nostalgii wycisnęło z ocząt mych niepomalowanych dzisiaj. <strong>Zestaw dla karmiącej biznes woman</strong>. Bardziej jestem woman niż biznes, ale czegoś takiego brakowało mi w robocie, kiedy zamykałam się w kiblu ze specjalnie na cele laktatorowe kupioną wielką torebką.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-3313" href="http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/laktator-zestaw"><img class="aligncenter size-full wp-image-3313" title="laktator-zestaw" src="http://www.dzieciowo.pl/wp-content/uploads/2010/05/laktator-zestaw.jpg" alt="" width="290" height="214" /></a><strong>Torba na laktator</strong> i akcesoria &#8222;okołokarmieniowe&#8221;. Torba termiczna oczywiście. Skromne 300 zł. Rany, jak mi tego brakowało&#8230; Do mojej torebki pakowałam woreczek z laktatorem, osobny termosik na pokarm i osprzęt ogólny i szłam wyładowana jak wielbłąd. To były czasy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2010/05/laktatory-pomocnicy-czy-potwory.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kubki niekapki &#8211; nasz prywatny poligon doświadczalny</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 07:33:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[2-latek]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Baby Ono]]></category>
		<category><![CDATA[Canpol Babies]]></category>
		<category><![CDATA[Lovi]]></category>
		<category><![CDATA[niekapek]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[Nuby]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[roczniak]]></category>
		<category><![CDATA[Tomee Tippee]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=88</guid>
		<description><![CDATA[No tak, przychodzi taki moment, kiedy wszystkie poradniki dookoła (w wersji papierowej i ludzkiej) zaczynają nam trąbić, że czas odstawić butelkę i nauczyć pić młodzież w spos&#243;b bardziej cywilizowany. Tak jakoś jednak w życiu jest, że prawie nic nie odbywa się bez etapu przejściowego, dlatego i tutaj w p&#243;ł drogi między butelką a filiżanką mamy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
<div align="justify">No tak, przychodzi taki moment, kiedy wszystkie poradniki dookoła (w wersji papierowej i ludzkiej) zaczynają nam trąbić, że czas odstawić butelkę i nauczyć pić młodzież w spos&oacute;b bardziej cywilizowany. Tak jakoś jednak w życiu jest, że prawie nic nie odbywa się bez etapu przejściowego, dlatego i tutaj w p&oacute;ł drogi między butelką a filiżanką mamy <b>kubki niekapki</b>. Sama instytucja niekapka jest słuszna i świat na jego punkcie totalnie zwariował. Czy jest jednak absolutnie niezbędny? No c&oacute;ż, a kto z was, szanowne wapniaki po 30-tce, miał w młodości takie ustrojstwo? Podejrzewam, że nikt. I co? Pijecie normalnie ze szklanek, prawda? Dało radę się nauczyć.</p>
<p>Chcemy jednak czy nie chcemy, nastała era niekapk&oacute;w. A skoro zapotrzebowanie jest, to i oferta sklepowa pojawiła się całkiem spora. Kr&oacute;tko zatem i subiektywnie na temat, czyli doniesienia z naszego osobistego poligonu niekapkowego.</p>
<p><font color="#ff0000"><b>Kubek niekapek NUK</b></font><br />
Zobaczyłam go parę dni temu w hipermarkecie. Wrażenie zrobił na mnie ogromne. Jest piękny, wygląda na dający się łatwo trzymać, zachęca do picia przez r&oacute;żne tam prodzieciowe bajery, posiada, jak widać po zdjęciu, porządne zamknięcie. </p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2954" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub"><img alt="" title="kub" width="213" height="285" class="aligncenter size-full wp-image-2954" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub.jpg" /></a><br />
&nbsp;</div>
<p>Już, już miałam po niego sięgnąć, kiedy zobaczyłam cenę. Zobaczyłam i usiadłam. <b>44,99 zł</b>!!! To po prostu potworne!! Bez jaj, ile może kosztować wyprodukowanie plasikowego kubeczka, nawet jeśli posiada wodotryski?! Firmie NUK stanowczo dziękujemy. Są pewne granice przyzwoitości, kt&oacute;rych przekraczać nie można.</p>
<p><b><font color="#ff0000">Kubek niekapek AVENT</font></b><br />
O AVENT właściwie nic nie trzeba m&oacute;wić. Firma znana jak nie wiem co i ceniona jeszcze bardziej. Ja sama mam smoczki uspokajacze AVENT, laktator AVENT, butelki i smoczki do butelek także AVENT, niekapek AVENT, a jakże, termos na butelki AVENT (świetny, o nim innym razem) i coś tam jeszcze by się znalazło. Kubek mam dokładnie taki, jak na zdjęciu poniżej, nawet w tym samym kolorze.</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2955" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub2"><img alt="" title="kub2" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2955" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub2-300x300.jpg" /></a></p>
<div align="justify">Avent ma bardzo ciekawie rozwiązane ustniki. Nie odpadają, trzymają się dzielnie w każdej pozycji.&nbsp; Są produkowane w dw&oacute;ch wersjach wiekowych: od 6. msc życia i od 1. roku życia. Te od 6. miesiąca są miękkie, żeby dziecku łatwiej przychodziło przystosowywanie się do czegoś innego niż smoczek od butelki. Można je dokupywać, jeśli te, kt&oacute;re się używa, przestają się nadawać. Uchwyty można mieć przy kubku, a można i nie mieć, jak kto woli. Kubek kosztuje około <b>23 zł</b> i jest to jedna z droższych propozycji na rynku, ale w przeciwieństwie do NUK mieści się jeszcze w granicach przyzwoitości. Jak na m&oacute;j gust niekapek m&oacute;głby być nieco bardziej kolorowy i wyposażony w wizerunki dajmy na to zwierzątek. Jest dość ubogi pod wzdlędem designu. <br />
A jak się sprawuje w używaniu? Znam matki, kt&oacute;re chwalą niekapek AVENT bardzo i szczerze go wszystkim polecają. Moje dziecię go nie cierpi. Jak Boga kocham, nie mam pojęcia dlaczego. Może to jest kwestia braku zwierzątek (innej firmy ze zwierzątkami uwielbia), może kwestia kształtu ustnika, kt&oacute;ry jest szeroki i wąski. Nie wiem. Wysiłki przyzwyczajania młodzieży do kubka AVENT trwały prawie p&oacute;ł roku (zaczęłam właśnie po 6. miesiącu) i spełzły na niczym. Nie znosi go i już, nie będzie z niego piła i kropka. Poddałam się i sięgnęłam po inny. A po jaki? No właśnie.</p>
<p><b><font color="#ff0000">Kubek niekapek Canpol Babies</font></b><br />
Przyznam się, że do firmy Canpol Babies podchodzę jak pies do jeża. Już na wstępie zraziła mnie informacja wyczytana w sieci, że ichnie wkładki laktacyjne są wielce szitowe. Drugi zgrzyt nastąpił przy pr&oacute;bie podania smoczka uspokajacza. Delikatnie m&oacute;wiąc, nie został entuzjastycznie przyjęty. W sumie moje uprzedzenie jest mało racjonalne, bo mamy r&oacute;żne rzeczy Canpol Babies (na przykład zabawki lub choćby matę antypoślizgową do wanienki) i sprawują się wyśmienicie. </p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2956" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub3"><img alt="" title="kub3" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2956" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub3-300x300.jpg" /></a><br />
&nbsp;</div>
<p>No nic. Kubek niekapek tej firmy dostałam w ramach bożonarodzeniowej paczki dla dzieci w moim miejscu pracy. W domu pokiwałam głową i schowałam go do szafki. Wyciągnęłam go dwa miesiące temu z braku czegoś innego na podorędziu (a AVENT, jak wspomniałam, spotkał się z gwałtownym protestem). Jakież było moje zdumienie, kiedy okazało się, że dziecię polubiło ten kubek od pierwszego łyknięcia! Nosi go cały czas, bawi się nim, pije z niego i jest zachwycone wizerunkiem morsa.<br />
Ustnik kształtem r&oacute;żni się od tego, kt&oacute;ry jest w niekapkach AVENT, i chyba tu jest pies pogrzebany. Ustnik Canpol jest bardziej obły, nie taki spłaszczony. Wyraźnie mojemu dziecku przypadł do gustu, mimo że jest twardy a wersji p&oacute;łmiękkiej nie dane nam było wypr&oacute;bować. Ustnik jest integralną częścią kubeczka i nie wymienia się go. W środku jest taki gumowy dyngs, sprawca niekapkowości, kt&oacute;ry można bez problemu zdjąć i całość wymyć bardzo dokładnie. Jest jedna poważna wada tego dyngsa, że czasami lubi odpadać, jeśli się go porządnie nie przyciśnie. A jeśli się przyciśnie, to trzeba naprawdę nieźle zassać, żeby coś poleciało. Tak źle i tak niedobrze. W każdym bądź razie moja mała niekapek Canpol Babies kocha i żadne dyngsy jej nie przeszkadzają. Nauczyła się, że w pociągniecie płynu trzeba włożyć nieco siły, i radzi sobie świetnie.</p>
<p>Są jeszcze niekapki <b>Tomee Tippee</b>:</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2957" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub4"><img alt="" title="kub4" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2957" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub4-300x300.jpg" /></a></p>
<div align="justify">
Kubki niekapki <b>Lovi</b> (kolejnie wcielenie Canpol Babies):</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2958" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub5"><img alt="" title="kub5" width="300" height="199" class="aligncenter size-medium wp-image-2958" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub5-300x199.jpg" /></a></p>
<div align="justify">Kubek niekapek firmy <b>NUBY</b>:</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2959" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub6"><img alt="" title="kub6" width="340" height="340" class="aligncenter size-full wp-image-2959" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub6.jpg" /></a></p>
<div align="justify">Niekapki <b>Baby Ono</b> też są:</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-2960" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/kub7"><img alt="" title="kub7" width="275" height="310" class="aligncenter size-full wp-image-2960" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/kub7.jpg" /></a></p>
<div align="justify">I jeszcze znalazłoby się kilka innych, ale żadnego z nich nie było nam dane wypr&oacute;bować. Może ktoś z szanownych czytelnik&oacute;w miał wyżej wymienione ustrojstwa w rękach i może się podzielić uwagami? To byłoby cenne.</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2009/04/kubki-niekapki-nasz-prywatny-poligon-doswiadczalny.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smoczki uspokajające &#8211; nasza prywatna top lista</title>
		<link>http://www.dzieciowo.pl/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html</link>
		<comments>http://www.dzieciowo.pl/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2009 06:03:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABC rodzica-debiutanta]]></category>
		<category><![CDATA[Avent]]></category>
		<category><![CDATA[Canpol Babies]]></category>
		<category><![CDATA[Chicco]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[noworodek]]></category>
		<category><![CDATA[Nuk]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[roczniak]]></category>
		<category><![CDATA[smoczek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/?p=66</guid>
		<description><![CDATA[Podawać czy nie podawać &#8211; oto jest pytanie. Rodzic-debiutant ma naprawdę trudne zadanie. Stoi na linii frontu pomiędzy armią prosmoczkowc&#243;w i antysmoczkowc&#243;w, kt&#243;rzy nie wahają się wyciągnąć przeciw sobie najcięższych dział. Rodzic zasypywany jest salwami argument&#243;w za i przeciw, a opowiedzenie się po kt&#243;rejś ze stron jest dla niego tak ciężką decyzją, jak ta, kt&#243;rą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
<div align="justify">Podawać czy nie podawać &#8211; oto jest pytanie. Rodzic-debiutant ma naprawdę trudne zadanie. Stoi na linii frontu pomiędzy armią prosmoczkowc&oacute;w i antysmoczkowc&oacute;w, kt&oacute;rzy nie wahają się wyciągnąć przeciw sobie najcięższych dział. Rodzic zasypywany jest salwami argument&oacute;w za i przeciw, a opowiedzenie się po kt&oacute;rejś ze stron jest dla niego tak ciężką decyzją, jak ta, kt&oacute;rą podejmował przy wyborze jedynie słusznych pieluch.<br />
Ja jestem umiarkowanym prosmoczkowcem. To znaczy daję smoka i moje dziecko ma ich pięć, bo wiecznie kt&oacute;ryś gubimy, ale nie staram się nawracać tych, kt&oacute;rzy nie dają. Żyję i daję żyć innym. Jeśli, rodzicu, zdecydujesz się kupić owo drobne ustrojstwo z myślą o swoim dziecięciu, to może przyda ci się nasza top lista smoczk&oacute;w-uspokajaczy. Uwaga wstępna: wszystkie, kt&oacute;re mieliśmy, były smoczkami silikonowymi lub kauczukowymi. Lateksowych nie mieliśmy.</p>
<p><b><span style="color:#ff6600;">Miejsce 4.</span></b> i ostatnie (bo od końca lecimy) &#8211; <b>Canpol Babies</b>. Mieliśmy dwa rodzaje: smoczki o kształcie anatomicznym i okrągłym i były to pierwsze, kt&oacute;re stosowaliśmy. Porażka na całej linii. Smoczek anatomiczny nie zdobył uznania i został szybko i ukradkiem pożarty przez naszego prawie sznaucera. Smoczek okrągły okazał się nieporozumieniem. Jego końc&oacute;wka była tak duża (zakres wiekowy 0-3 msc), że mała miała odruch wymiotny. Chciała go ssać i nie mogła. Kariera smoczk&oacute;w Canpol Babies trwała kr&oacute;tko i nigdy więcej nie powr&oacute;ciły do łask.</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-3030" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html/can"><img alt="" title="can" width="400" height="361" class="aligncenter size-full wp-image-3030" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/03/can.jpg" /></a><br />
<small><i>Smoczki anatomiczne Canpol Babies</i></small></p>
<div align="justify">
<span style="color:#ff6600;"><b>Miejsce 3.</b></span> &#8211; <b>Nuk</b>. Nuk sam w sobie ma dużą popularność, bo to dobra firma jest. Przysłowiowa porządna niemiecka robota. Smoczek Nuk mamy jeden i używamy go w sytuacjach absolutnie awaryjnych, kiedy zginą wszyskie inne i nie można ich jak na złość znaleźć. Dziecię go nie lubi. Kształt elementu ssanego jest anatomiczny. Niby dobrze, ale sam element jakby maławy (używamy na etapie 6-18 msc). Do tego tarczka smoczka jest dziwnie zagięta i boki tak jakby uciskają w policzki.</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-3031" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html/can2"><img alt="" title="can2" width="300" height="211" class="aligncenter size-full wp-image-3031" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/03/can2.jpg" /></a><br />
<i><small>Smoczek anatomiczny NUK</small></i></p>
<div align="justify"><span style="color:#ff6600;"><b>Miejsce 2.</b></span> &#8211; <b>Chicco</b>. Tak, ten smoczek nam służy już dłuższy czas i cieszy się powodzeniem gł&oacute;wnie jednak dlatego, że kształtem przypomina ten, kt&oacute;ry za chwilę zostanie opisany na miejscu pierwszym. Końc&oacute;wka nie jest anatomiczna, ale też nie okrągła. Przypomina spłaszczoną i rozciągniętą kroplę wody. Tarczka jest odpowiednio duża, nie za bardzo wygięta (nie uciska), fikuśna w kształcie (coś a la skrzydła motyla). Element ssalny (że tak go nazwę) jest kauczukowy.</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-3032" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html/can3"><img alt="" title="can3" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-3032" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/03/can3-300x300.jpg" /></a><br />
<small><i>Smoczki Chicco. Dokładnie te mamy, tylko z zakresu do 18 msc</i></small></p>
<div align="justify">Smoczki w kształcie spłaszczonej kropli mają tę zaletę, że można je wkładać dowolnie, to znaczy nie istnieje dla nich określenie &quot;do g&oacute;ry nogami&quot;. Są symetryczne. Moje dziecko już dawno jest na etapie samoobsługi i samo aplikuje sobie smoka, ale nie jest jeszcze na tyle zaprawione w bojach, żeby sprawdzać, kt&oacute;rą stroną go pcha do paszczy. Symetria jest tutaj nie lada atutem.</p>
<p><span style="color:#ff6600;"><b>Miejsce 1.</b></span> &#8211; <b>Avent</b>. Avent rządzi i wszystkich swoich konkurent&oacute;w zostawił daleko w tyle. Dziecię pokochało te smoczki od pierwszego zassania. Kształtem przypominają spłaszczoną kroplę, tarczka jest symetryczna (w smokach z zakresu 6-18 msc. już nie), odpowiednio wyprofilowana i odpowiednio duża. O bogactwie kolor&oacute;w i bajer&oacute;w (smoczki z tarczką świecącą w ciemności) nie wspomnę, bo tutaj akurat inne firmy nie odbiegają od lidera. W każdym razie jest w czym wybierać. Gorąco polecam.</p>
<div align="center"><a rel="attachment wp-att-3033" href="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html/can4"><img alt="" title="can4" width="300" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-3033" src="http://dzieciowo.nazwa.pl/blog/wp-content/uploads/2009/03/can4-300x300.jpg" /></a><br />
<small><i>Smoczki Avent z zakresu 6-18 msc</i></small></p>
<div align="justify">Element ssalny jest oczywiście opatentowany i producent zapewnia, że gwarantuje prawidłowy i naturalny rozw&oacute;j podniebienia, zęb&oacute;w i dziąseł. Jestem w stanie w to uwierzyć. Poza tym smoczek Avent deklasuje wszystkie możliwe gryzaki. Ząbkujemy już i ząbkujemy, i końca nie widać, a element ssalny świetnie nadaje się do masowania dziąseł. Jeśli jeszcze kiedyś przyjdzie mi się zaopatrzyć w smoczki z zakresu 0-3 msc, z pewnością będzie to właśnie Avent.</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dzieciowo.pl/2009/03/smoczki-uspokajajace-nasza-prywatna-top-lista.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

